Wycieczka Fakultatywna
Opinie o Montenegro Tour
5.5/6 (255 opinii)Oceny szczegółowe
Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy uczestniczyli w wycieczce fakultatywnej.
Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Mnóstwo straconego czasu w autobusie Sam wjazd serpentynami trwał ponad trzy i pół godziny jeżeli dodamy do tego cztery godziny dojazdu i powrotu 😕😕😕Przez co potem był bieg przez zabytki Czarnogóry
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Trudno o jednoznaczną odpowiedź na temat tej wycieczki. Przede wszystkim nikt nas nie uprzedził o ogromnych korkach, które wg mnie dyskwalifikują już tą wycieczkę . Kotor super , wjazd na serpentyny również (tu ukłony dla kierowcy ) a reszta część wycieczki tzn degustacja cienkiej jak papier szynki i Cetinja nie warta uwagi . strata czasu . wycieczka powinna być zmodyfikowana , przede wszystkim więcej czasu w Kotorze . przewodnik może i ok ale tylko dla tych którzy chcieli słuchać historii Czarnogóry od momentu stworzenia człowieka, dla mnie to były nudne opowieści, dla dzieci to już kompletnie żadna atrakcja.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Niestety z wielką przykrością nie mogę polecić tej wycieczki, chociaż może byłaby udana gdyby nie to że był to pierwszy dzień weekendu majowego, gdzie tłumy na serpentynach były okropne podróż miała trwać godzinę a trwała pięć, przez ten czas byliśmy pozbawieni wszystkiego bo nie mieliśmy dostępu do picia jedzenia ani nawet załatwienia własnych potrzeb fizjologicznych, musieliśmy załatwiać swoje sprawy na oczach innych ludzi za autami. Szkoda że organizator wycieczki nie przewidział tego że w weekend majowy mogą być tam znośne tłumy i tak było wąskie uliczki nie dało się minąć z innym autem po prostu tragedia że widok serpentyn w ogóle nie cieszył wręcz odwrotnie naprzykrzał się po stokroć. Jedyna pozytywna opcja to była pani rezydentka a w tej wycieczce również nasza przewodnik która świetnie się spisała oraz próbowała utrzymać nerwy na wodzy