Wycieczka Fakultatywna
Opinie o Meteory - między niebem a ziemią
5.5/6 (85 opinii)Oceny szczegółowe
Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy uczestniczyli w wycieczce fakultatywnej.
Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Okazało się , że oprowadzanie po Meteorach wymaga dodatkowej opłaty za zestaw sluchawkowy, która nie została uwzględniona w kosztach oferty. Pilot (pan Kamil) miał najlepszy kontakt z jedynym dzieckiem uczestniczącym w zwiedzaniu i na takim poziomie były jego komentarze. Powinien przebranżowić się na animatora na koloniach.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dojazd 3 godz w jedną stronę, Meteory piękne, warto się wybrać mimo wszystko, jedzenie po drodze - nie polecam, lepiej coś kupić po powrocie do Kokkino
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Miejsce naprawdę warte zobaczenia ale grupy mogłyby być mniejsze, nasza liczyła 70 osób. Miejsce w którym zatrzymaliśmy się na posiłek bardzo średnie, najsłabszy posiłek jaki jedliśmy w Grecji.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
To był mój kolejny wyjazd, by zobaczyć podniebne klasztory. Trwają niezmiennie i zachwycają niesamowitym położeniem. Jednak, jeśli na wycieczkę jedzie się ponad 3h w jedną stronę, to chciałoby się jeszcze zobaczyć coś ciekawego. Na początku od pilotki usłyszeliśmy trochę informacji i ciekawostek dotyczących Grecji oraz Meteorów, ale później, to już było podkręcanie tempa zwiedzania. Zapowiadany w programie posiłek w tradycyjnej tawernie okazał się rozczarowaniem. To był ogromny bar przydrożny przystosowany do masowej obsługi wycieczek. Nastawiony na jednoczesne przyjęcie kilkuset osób. Wszystko przypominało fabryczną taśmę. Taca, pośpieszny wybór z kilku oferowanych dań i niemal biegiem do kasy, bo już następny klient. A próba kupienia po obiedzie kawy wymagała wysupłania gotówki, bo...czytnik kart nie działał.