Wycieczka Fakultatywna
Opinie o Santorini - najpiękniejsza z pięknych
5.0/6 (132 opinie)Oceny szczegółowe
Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy uczestniczyli w wycieczce fakultatywnej.
Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Santorini to bez wątpienia jedno z najbardziej znanych miejsc w Grecji, ale moja wizyta tam pozostawiła mieszane uczucia. Zdecydowanie nie polecam wyjazdu w pełnym sezonie – tłumy turystów są przytłaczające, a wysokie temperatury potrafią skutecznie odebrać przyjemność ze zwiedzania. Przemieszczanie się, robienie zdjęć czy po prostu spokojne spacerowanie staje się uciążliwe. Wbrew instagramowej legendzie, większość Santorini wygląda dość podobnie i niekoniecznie zapiera dech w piersiach. Popularne zdjęcia z niebieskimi kopułami przedstawiają właściwie tylko dwa budynki, które – o ile pójdzie się w "odpowiednią" stronę – można zobaczyć, ale to w zasadzie tyle. Poza tym krajobraz nie wyróżnia się aż tak bardzo, by uzasadniać cały ten szum. Koszt wycieczki również pozostawia wiele do życzenia. Cena jest sztucznie zawyżona głównie przez koszt promu, który potrafi kosztować ponad 400 zł, co mocno wpływa na ogólną opłacalność takiej wycieczki. Jeśli ktoś bardzo chce, można się tam wybrać poza sezonem, by uniknąć tłumów i zobaczyć to miejsce na spokojnie – raz w życiu i raczej bez wielkich oczekiwań. Santorini może i ma swój urok, ale w moim odczuciu to miejsce bardziej „na zdjęcia” niż na realne wrażenia.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wolę nie pisać. Wszystko poszło na naszej wycieczce nie tak. Opóźnienia , sztorm ( stres i utrata zdrowia). Późny powrót do pensjonatu . Santorini to przede wszystkim kaldera i dwie wioski na klifie-
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Widoki przepiękne, ale zdecydowanie za mało czasu na zwiedzanie. Żeby przebić się przez tłumy turystów i cokolwiek zobaczyć, ewentualnie kupić pamiątkę, potrzeba przynajmniej z godzinę więcej. Nie polecam dla rodzin z dziećmi, ponieważ podróż tam plus zwiedzanie, tłumy i upał, są bardzo wyczerpujące.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Rejs katamaranem to mocne nadużycie słowa. Jednym z głównych punktów naszego wyjazdu na Krecie była wycieczka na Santorini organizowana przez Rainbow. Sama wyspa zdecydowanie zrobiła na nas wrażenie i wycieczkę jako taką możemy polecić, ale niestety nie za cenę, którą zapłaciliśmy w Rainbow, i nie do końca w takiej formie, w jakiej została nam przedstawiona. Wycieczka trwała od około 6:00 do 19:00, przy czym sama wizyta na Santorini zaczęła się tak naprawdę dopiero około 10:30, kiedy dopłynęliśmy na miejsce. Największe rozczarowanie pojawiło się już na początku. Wykupiliśmy wycieczkę zatytułowaną „Rejs katamaranem na Santorini”, więc spodziewaliśmy się raczej kameralnego rejsu, podczas którego będzie można nacieszyć się samą podróżą po morzu. Tymczasem okazało się, że płyniemy ogromnym promem, mogącym pomieścić około 1000 osób i 160 samochodów. Dostaliśmy konkretne, przydzielone miejsca, ale niestety nie siedzieliśmy obok siebie — jedno z nas siedziało przed drugim. Przez praktycznie cały rejs staliśmy. Dodatkowym minusem był fakt, że nie było praktycznie możliwości swobodnego wyjścia na zewnątrz i nacieszenia się samym rejsem. Owszem, statek płynął naprawdę szybko, dzięki czemu stosunkowo szybko dotarliśmy na Santorini, ale trudno nazwać to doświadczenie rejsem katamaranem. Bardziej przypominało to przejazd wodną autostradą. Sam transport był sprawny i szybki, ale zdecydowanie nie tego spodziewaliśmy się po nazwie wycieczki. Na szczęście po dotarciu na Santorini sytuacja wyglądała już dużo lepiej. Około 10:30 rozpoczęła się właściwa część wycieczki. Mieliśmy zobaczyć Oię, czyli najbardziej widokową i chyba najbardziej charakterystyczną część wyspy. Zostaliśmy poinformowani, że tego dnia będzie tam stosunkowo mało osób, ponieważ przypływa tylko jeden statek wycieczkowy. W praktyce i tak było sporo turystów — przy najpopularniejszych punktach widokowych, żeby zrobić sobie zdjęcie, trzeba było nieraz ustawiać się w kolejce. Tutaj jednak ogromny plus należy się naszej przewodniczce Stelli. Świetnie znała okolicę i bardzo dobrze wiedziała, co, gdzie i o której godzinie warto zrobić. Podpowiedziała nam, jak ominąć największe kolejki i gdzie znaleźć miejsca, z których można zrobić naprawdę piękne zdjęcia bez niepotrzebnego stania. Dzięki temu udało nam się obejść najważniejsze i najbardziej widokowe punkty Oii i naprawdę nacieszyć się tym miejscem. Stella zdecydowanie zrobiła dobrą robotę i była jednym z największych plusów całej wycieczki. Następnie pojechaliśmy do stolicy wyspy — Firy, gdzie była dalsza część wycieczki oraz czas wolny. Można było również zdecydować się na dodatkową atrakcję — rejs statkiem pirackim pod wulkan i kąpiel w tamtym miejscu. Kosztowało to dodatkowo 20 euro od osoby. My z tej opcji nie skorzystaliśmy, ponieważ naszym zdaniem była trochę przereklamowana. Sama wycieczka na Santorini jest już bardzo droga, dlatego dokładanie kolejnych 20 euro od osoby za dodatkową atrakcję nie wydawało nam się szczególnie opłacalne. Oczywiście każdy może mieć inne oczekiwania, ale w naszym przypadku nie czuliśmy potrzeby dopłacania. I tutaj dochodzimy do największego problemu, czyli ceny całej wycieczki. Za Santorini zapłaciliśmy w Rainbow 899 zł od osoby. Pojechaliśmy, zobaczyliśmy piękne miejsca i ostatecznie jesteśmy zadowoleni, że zdecydowaliśmy się zobaczyć Santorini, Na samym promie również można było odczuć, że ceny są mocno turystyczne. Tego można się oczywiście spodziewać, ale dodatkowo na morzu nie było dostępu do Wi-Fi. Można było wykupić je w barze za 12 euro, ale w zamian otrzymywało się dostęp tylko na dwie godziny. Przy cenie całej wycieczki takie dodatkowe opłaty sprawiały wrażenie kolejnego sposobu na wyciągnięcie pieniędzy od turystów. Rozumiemy, że prom jest osobnym przewoźnikiem i takie ceny mogą wynikać z jego polityki, ale jako klient patrzy się jednak na całe doświadczenie. Podsumowując, Santorini zdecydowanie warto zobaczyć. Oia jest przepiękna, Fira również robi wrażenie, a dzięki świetnej przewodniczce Stelli udało nam się zobaczyć naprawdę dużo i uniknąć części największych kolejek. Natomiast samego „rejsu katamaranem” zdecydowanie tak byśmy nie nazwali. Dla nas był to po prostu bardzo szybki transport dużym promem na Santorini, bez większej możliwości nacieszenia się rejsem. Do tego dochodzi bardzo wysoka cena 899 zł za osobę Samą wycieczkę polecamy, ale zdecydowanie nie za tę cenę.



