Wycieczka Fakultatywna
Opinie o Zatoki marzeń – błękitny rejs
5.1/6 (130 opinii)Oceny szczegółowe
Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy uczestniczyli w wycieczce fakultatywnej.
Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka wyłącznie dla osób które umieją bardzo dobrze pływać lub chcą spędzić 5 godzin na statku w słońcu. Brak konkretnej informacji w opisie wycieczki. Wiele osób w czasie rejsu było zawiedzione tym jak wyglądał ten relaks w zatokach. Widoki nie są tak ładne jak zdjęcia w opisie, które są zrobione z lądu- a przecież na ląd nie schodzimy.

1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wielkie rozczarowanie, odradzam. Jedyny fajny elementy to pływanie w otwartej, krystalicznej, ciepłej wodzie podczas postojów (2 postoje przy zatokach ze spokojną wodą, 2 postoje na otwartym morzu z dużymi falami). Wycieczka masowa na ponad 100 osób na jachcie niedostosowym do takiej ilości ludzi, cały dzień siedzisz ściśnięty jaj śledź na plastikowych krzesełkach w pełnym słońcu w +35'C, jedynie na dolnym pokładzie parę miejsc pod dachem. Obiad zawarty w cenie w ogóle niepodgrzany, dosłownie lodowaty. Jacht do remontu, wygląda jakby miał 30 lat lub więcej, o obecności odpowiedniej liczby kamizelek ratunkowych/kół/szalup w razie wypadku nie ma mowy. Strasznie głośna muzyka z głośników cały rejs w akompaniamencie wrzeszczących i biegających wszędzie bombelków, rozlewających wodę i tworzących ślizgawkę z podłogi. Dolny zadaszony podkład to jednocześnie palarnia, więc całodniowa inhalacja dymem z papierosów gratis. Gdy wszyscy wejdą do wody, robi się 'zupa z ludzi' i bawisz się w ich wymijanie i uważanie by ktoś na ciebie nie skoczył z pomostu na bombę, zero swobodnego pływania. Szczytem głupoty jest wybieranie się na tą wycieczkę ludzi nie umiejących pływać i otyłych, którzy mimo to, wchodzą do wody, po stoczeniu uprzednio walki o zaledwie kilka dostepnych cienkich makaronów na pokładzie, żeby potem i tak prawie się podtapiać. Brawo. Lepiej dopłacić i wziąć wycieczkę Symi Vip, gdzie grupa liczy do 24 osób, jacht jest nowoczesny i też jest pływanie w morzu w programie i to w zupełnie innym komforcie. A tu niby zaoszczędzisz, ale za to jakim niematerialnym kosztem. Ale co kto lubi. Ja bardzo żałuję.
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Organizacja wycieczki to jakaś katastrofa. Wyjechaliśmy z hotelu o godzinie 7:15, do portu dotarliśmy o 8:10. Zostaliśmy skierowani do wejścia na pokład statku, gdzie wszystkie miejsca na zewnątrz były już zajęte. Siedzieliśmy przez to w środku w czymś a'la bar. Czekaliśmy na wypłynięcie ponad godzinę, nie dostaliśmy informacji o której godzinie statek rusza. Gdybyśmy to wiedzieli mielibyśmy czas na przykładowo kawę i ciastko lub spacer przy zatoce. Wycieczka nas rozczarowała przez tłum na statku oraz brak jakichkolwiek informacji. Widać że jest to organizowane głównie dla kasy. Podczas rejsu przewodnik nie opowiedział nic o wyspie ani o zatokach przy których się zatrzymywaliśmy. Nie było informacji ani anegdot o miejscach w których byliśmy, rejs nie przyniósł żadnych informacji dla nas jako turystów. Po rejsie czekaliśmy w busie na osoby z innej organizowanej w tym samym dniu wycieczki, przez co straciliśmy czas który mogliśmy spędzić na kolacji już w hotelu.
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Niestety, wycieczka „Zatoka Marzeń – Błękitny Rejs” była dla mnie dużym rozczarowaniem, głównie ze względu na słabą organizację oraz zachowanie rezydentki/pilotki wycieczki. Przede wszystkim na statku zabrakło wystarczającej ilości miejsca dla wszystkich uczestników. Wycieczka była oparta przede wszystkim na czasie spędzonym na morzu i kąpielach, dlatego tym bardziej niezrozumiałe było to, że nie zapewniono odpowiednich warunków, aby każdy uczestnik mógł komfortowo korzystać z pokładu. Dużym problemem była również komunikacja ze strony pilotki. Nie poinformowała nas wcześniej, że na określoną część pokładu nie można wchodzić w mokrym ubraniu. Przy wycieczce, której główną atrakcją jest kąpiel w morzu, taka informacja powinna zostać przekazana turystom jasno i odpowiednio wcześniej. Niestety, sposób, w jaki pilotka zwróciła uwagę uczestnikom, pozostawiał wiele do życzenia. Kiedy mokrzy turyści weszli na pokład, zamiast spokojnie i kulturalnie wyjaśnić zasady, pilotka rzucała niestosowne komentarze. Szczególnie nieprzyjemne było usłyszenie pod nosem komentarza: „Zaraz będzie pan szorować”. Uważam, że takie zachowanie wobec klientów jest nieprofesjonalne i nie powinno mieć miejsca, niezależnie od sytuacji. Odniosłam również wrażenie, że pilotka nie była szczególnie zainteresowana przebiegiem wycieczki ani komfortem uczestników. Zabrakło odpowiedniej opieki, komunikacji i zwykłej życzliwości wobec turystów. Podsumowując, wycieczka była słabo zorganizowana, a zachowanie pilotki dodatkowo negatywnie wpłynęło na całe doświadczenie. Przy tego typu wycieczce oczekuję przede wszystkim dobrej organizacji, jasnych informacji oraz szacunku wobec uczestników. Niestety, w tym przypadku zabrakło wszystkich tych elementów. Mam nadzieję, że organizator wyciągnie wnioski i poprawi zarówno organizację rejsu, jak i standard obsługi turystów.