Wycieczka Fakultatywna

Opinie o Wulkan Teide i Masca - Bus

5.7/6 (107 opinii)
5.7/6
107 opinii
Atrakcyjność programu
5.7
Pilot
5.8

Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy uczestniczyli w wycieczce fakultatywnej.
Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Ewa Maria, Warszawa 25.03.2026 | Termin pobytu marzec 2026

    Najpierw odwiedziny w ukrytej pomiędzy górami małej wiosce Masca. Niektórym tamtejszy krajobraz kojarzy się z Machu Picchu w miniaturce. Czasu było bardzo mało. W szalonym tempie trzeba było pokonać zejście po wyślizganych kamieniach a potem wrócić do autokaru. Zepsuty camper zatarasował drogę i konieczna była zmiana kolejności zwiedzania ale wszystkie punkty programu zostały zrealizowane. Park Narodowy Teide robi ogromne wrażenie wulkanicznymi skałami które dają złudzenie księżycowego krajobrazu. Część grupy, która nie wjeżdżała kolejką na szczyt wulkanu Teide została w restauracji reszta pojechała dalej pod stację kolejki linowej. Park Narodowy Teide, to głównie ogromny krater o 14 kilometrów. Po wjeździe kolejką na 3555 m npm można go świetnie zobaczyć . Mieliśmy szczęście - była świetna widoczność i jak na wulkan nawet przyjazna temperatura. Niezwykłe, kolorowe formacje skalne - bazaltowe, pumeksowe oraz zastygłe strumienie lawy spływające po stokach a pod nimi chmury. Ten surowy krajobraz robił niesamowite wrażenie .Wjazd kolejką - koszt 47 Euro. Trzeba mieć sznurowane buty - inaczej nie wpuszczą do kolejki. W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się przy największej sośnie kanaryjskiej, naprawdę robi wrażenie.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Michał 24.09.2024 | Termin pobytu wrzesień 2024

    masca i szyt wulkanu robią niesamowite wrażenie. będąc na wyspie warto się tam wybrać. niestety standardowo na wycieczkach organizowanych przez biuro mamy postój w sklepie z zawyzonymi cenami. zamiast tego postoju fajniej by było zatrzymać się w punkcie widokowym przy klifach los gigantes aby odwiedzić wszystkie najważniejsze atrakcje po tej stronie wyspy podczas jednej wycieczki

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Jakub, Sulęcin 31.03.2024 | Termin pobytu marzec 2024

    Masca,piękna miejscowość dawnych piratów,którą otaczają góry. Widoki niesamowite,dostępne lokalne specjały. Polecamy podczas drogi nie zamykać oczu,niezapomniane wrażenia gwarantowane. Teide,piękny krajobraz wulkanicznych terenów,pozostałości po wcześniejszych erupcjach,coś czego nie uświadczy się na codzień, jednak trzeba mieć szczęście,żeby pogoda dopisała ponieważ bywa ona różna.Polecamy wziąć coś cieplejszego ze sobą gdyż temperatury są zdecydowanie niższe od tych występujących u podnóża wyspy. Podczas naszego pobytu spadł śnieg;niesamowite bo ostatnio pojawił się na Teide około 5 miesięcy temu,co sprawiło że kolejka na szczyt była zamknięta,dodatkowo chmury utrudniały jego widoczność. Co sprawia,że będziemy musieli na pewno na niego wrócić.

    4.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Monika, Nowy Dwór Mazowiecki 04.09.2025 | Termin pobytu sierpień 2025

    Wycieczka z przygodami. Przejazd do wioski Maska zrobił robotę - niesamowite krajobrazy i sporo adrenaliny. Sama wioska (oprócz widoków) to raptem 3 sklepy i to wszystko, Wulkan - dla mnie fajniejsze było uksztaltowanie terenu pod wulkanem. Długo czekaliśmy w słońcu na wjazd kolejką - był problem z biletami, prze co na samej górze mogliśmy być tylk 20 min, a inni uczestnicy byli tam dwa razy dłużej. Ogólnie uważam, że jeśli ktoś chce spokojnie połazić i mieć czas na "wulkanie" to lepiej pojechać we własnym zakresie. Nie liczcie, że dojdziecie do samego krateru- trzeba mieć specjalne pozwolenie. Trochę męcząca wycieczka, bo mało ciekawostek i dużo jazdy autobusem. Moje dzieci trochę się nudziły- z tej wycieczki najbardziej podobały im się jaszczurki, których było pełno w okolicach wulkanu. Pod koniec posuł się autobus, ale szybko był podstawiony drugi. Pilot trochę za dużo opowiadał o swoim życiu rodzinnym.