Wycieczka Fakultatywna
Opinie o Jukatan poza utartym szlakiem
5.4/6 (45 opinii)Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy uczestniczyli w wycieczce fakultatywnej.
Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka bardzo z równoważona – dobry balans między przyrodą widziana z Motorówki oraz archeologia. Bardzo polecamy
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Długa każda autokarem w sumie koło 8h. Dramat. Najjaśniejsza część to motorówki i spotkania z krokodylami.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo fajna wycieczka. Rewelacyjna Pani przewodnik. Bardzo ciekawa wycieczka motorówkami - można zobaczyć zwierzęta w ich normalnym środowisku.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Program wycieczki bardzo ciekawy, miejsca warte zobaczenia. Niestety, ale nie wszystko poszło gładko na wycieczce. Rano bardzo długo trwalo zbieranie z hoteli uczestników, aż 3 godziny, pierwsi goście z hotelu w Cancun wsiedli o 6 a dopiero o 9 zebrani zostali wszyscy. U nas zbiórka miała być o 7.35 była o 8.30, prawie godzina opóźnienia. Pierwszy punkt programu, punkt archeologiczny, bardzo ładne miejsce, nie było przeludnione turystami, możliwość wejścia na stromą i wysoką piramidę, super widoki :) Drugi punkt programu - najlepszy według mnie- rejs łódkami po rezerwacie, udało się spotkać flamingi i krokodyle, naprawdę blisko sterownicy podpływali krokodyli można z bliska zobaczyć. Rezerwat bardzo ładny, dużo różnych ptaków. Sterownicy świetnie się bawią na łódkach i jeżdżą szybko przez co jazda na tych łódeczkach naprawdę super atrakcją, można poczuć wiart we włosach, czapki lepiej zdjąć bo aż zwiewalo z głów:) Po łódkach poszliśmy na obiad, który już na nas czekał, bardzo smaczny, zwłaszcza zupka rybna. Niestety przez opóźnienie pilotka popędzała i osoby, które dostały ostatnie obiad musiały go wręcz połknąć bo dala im parę minut na zjedzenie i w biegu do autokaru. Ostatni punkt programu, czyli różowe jezioro nie wyszedl dobrze. Na miejsce dotarliśmy 10 minut przed zachodem słońca, woda już w tym świetle nie była zbyt różowa, ciężko było to dostrzec. Później się dowiedziałam, że to jezioro jest różowe bardzo mocno tylko, gdy słońce jest pod odpowiednim kątem, najlepiej w samo południe. Uważam, że lepiej zamienić kolejność programu wycieczki, tak by jezioro odwiedzić przd motorówkami. Nad samym jeziorem w biegu byliśmy z 15 może 20 minut i już trzeba było jechać. Więc ostatni punkt programu nie zaliczam do udanych. Wycieczka dość odległa od hoteli, z których jechaliśmy i czas powrotny schodził na rozwożenie po hotelach. Wróciliśmy o 23.30 do hotelu piwrwotnie mielismy wrocic ok.21. Już nie mglismy nic zjeść, a pilotka nie pomyślała o tym, że skoro prawie nikt nie zdąży na kolacje to warto byłoby coś zorganizować na powrocie do jedzenia. Od obiadu o 16, dopiero o 7 rano mogliśmy coś zjeść.