Wycieczka Fakultatywna
Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy uczestniczyli w wycieczce fakultatywnej.
Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
mało ciekawa jedynym atutem wycieczki to kąpiel w morzu śródziemnym i piękne widoki mało opowiadań pilota nic ciekawego nie zostało powiedzone
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Mniej komercji (prezentacja win niepotrzebna) a więcej skupienia na głównych punktach. programu. Żółwi nie zobaczyliśmy a po to wybraliśmy się w tą podróż. Opis Turecka Amazonka też w naszej ocenie na wyrost. Piękne widoki i przepiękna plaża Iztuzu. Relaksująca podróż łodzią. Całe szczęście nie było na łodzi głośnej muzyki 🤩
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
W autokarze okazało się, że w planie wycieczki jest wizyta w sklepie z miodami i w winiarni, których nie było w harmonogramie na stronie. Oba przystanki wyglądały jak telezakupy i były stratą czasu, który moglibyśmy spędzić na plaży. Pani przewodnik wykazywała się niekompetencją już od samego początku kiedy myliła się podczas czytania z kartki ciekawostek o Turcji (np. "Dalyan to mała wioska rybacka, która ma 200 000 mieszkańców"),. Opowiadała nam też (co jest kuriozalne!), że błękitne kraby SA POD OCHRONĄ, więc w basenie PRZED RESTAURACJĄ są wyłowione osobniki aby POKAZAĆ je turystom, a potem WYPUŚCIĆ. W ramach wycieczki można było zakupić gotowanego kraba, zjeść i potem nakarmić nim żółwie - a pani przewodnik na pytanie "czy zjemy błękitnego kraba?" powiedziała, że "nie, zjemy zwykłego, bo te są pod ochroną". Co oczywiście okazało się bzdurą, bo błękitne kraby to tamtejszy przysmak. Drugim słabym punktem był obiad - w planie miał być bufet, ale w połowie wycieczki pani przewodnik oznajmiła, że nie będzie bufetu tylko ryba albo kurczak i musimy decydować w tym momencie. Na pytanie "jaka ryba?" odpowiedziała, że nie wie. Zamówiliśmy z mężem 1 rybę i 1 kurczaka - w restauracji okazało się, że kurczak był opcją DLA DZIECI. Dostałam na talerzu dwa duże nuggetsy (mrożone) z kurczaka, frytki I SPAGHETTI. Nie wybrałabym tej opcji gdybym dostała wcześnej informację, że to pozycja dla dzieci. Byłam mocno rozczarowana razem z połową dorosłej wycieczki, która się na to nabrała. Zmiana menu w trakcie wycieczki była bardzo rozczarowująca ze względu na to, że jestem osobą z cukrzycą i ta opcja obiadowa była dla mnie fatalnym wyborem. Sam rejs po jeziorze był super - łódka była piękna (z żywymi roślinami na pokładzie, zacieniona daszkiem z bluszczu) i widoki rzeczywiście interesujące, każdy miał czas żeby zrobić ładne zdjęcie świątyniom w skale. Plaża Unesco bardzo ładna, żółwie w porcie przypływają zjeść resztki kraba, trochę jak karpie w Łazienkach Królewskich. Czas wolny na plaży to było 1h20 minut. To rozczarowujące, bo mógłby trwać dłużej gdyby nie wycieczki sprzedażowe wciśnięte w plan bez zapowiedzi. Za te dwie atrakcje daję 1,5 punkta. Kąpiel błotna - uprzedzam, że miejsce nie ma żadnych gorących źródeł. Taplanie w błocie to atrakcja, ale chyba w ciepłą pogodę. Po obsmarowaniu błotem i jego zastygnięciu trzeba się dokładnie umyć pod prysznicem, a woda była zimna. Na końcu miało nas czekać żródło siarkowe i okazało się one zimne, więc wyszliśmy zmarznięci i rozczarowani. Samo miejsce nie wygląda specjalnie jak SPA, wydaje nam się, że to ogólnie jakiś scam.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Rejs rzeką- nic szczególnego!! Dla kogoś kto ma dość opalania na plaży. Ogólnie oferta wygląda dużo lepiej niż sama wyprawa