Przejdź do treści

Opinie o Commodore

Kategoria lokalna: 3

4.9/6
(676 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły

Oceny szczegółowe

Atrakcje dla dzieci
3.9
Obsługa hotelowa
5.3
Plaża
3.3
Pokój
4.1
Położenie i okolica
5.1
Rezydent
4.9
Sport i rozrywka
4.2
Wyżywienie
4.9
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    0.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Tragedia

    Martyna 02.01.2019 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną

    Od początku problemy. Wybraliśmy się sie na wakacje z rodziną i z dziećmi. Okazało się, że jednego pokoju dla nas nie ma. Recepcjonista z lupą szukał naszych danych. Kazał iść do innego hotelu tego właściciela, by zobaczyć czy tam nie ma drugiego (Nie potrafił zadzwonić). Nie było. Telefon do rezydeneta- stwierdził, że Pan coś pomylił i jednak pokoje są. Prosilismy przy rezerwacji (pół roku wcześniej) o spokojne miejsce ze względu na małe dziecko. Dostaliśmy pokój przy basenie. Poszliśmy prosić o zmianę, był następnego dnia. Dużo lepszy ale na 3 piętrze gdzie trzeba było nosić wózek ze względu na brak windy. W drugim pokoju znajomych strasznie smierdzialo- Tak że naprawdę nie dało się wytrzymać. Znowu poszliśmy o zmianę. Dostali pokój, w którym na początku byliśmy my, ten przy basenie ale już lepszy niż ten brzydko pachnący. Był to czas, w którym odbywały się mecze. A ten stary recepcjonista był takim leniem, że nie przygotował piwa dla gości hotelowych, za co niestety mu się oberwalo. W hotelu były tylko śniadania (pół godz przed końcem czasu nie było chleba ani bułek- i Panie już nie donosiły). Obiady i kolacje w hotelu wyżej. Wybredni nie jesteśmy więc jedzenie w miarę ok. Dużo zwiedzaliśmy. Pokoje nie były sprzatane codziennie, zdarzalo się że nie dawały Panie nowych ręczników. Poprzednie zabieraly, o nowych zapominaly. Dużo schodów, dla rodzin z dziećmi i wózkami tragedia. Na plażę nawet nie chodziliśmy. Nie polecam ani hotelu ani biura. Nie pomagają w problemach. Mieliśmy odwołany lot: rozdzielili nas z rodziną, mieliśmy jedną rezerwację. Znajomi nie znają języka- nikt im nie pomógł.

    0.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    Wrzesień 2022

    Karola 02.10.2022 | Tagi: 26-35 lat, ze znajomymi

    Hotel typowy PRL, okropne pokoje , jedzenie Oki , położenie tez ( blisko lotnisko ) dużo sklepików. Plaża tragiczna ( leżaki brudne , parasolki jakby miały 20 lat, plaża zawalona trzcina i glonami ) , a „ bar” na plaży to położone butelki 2 litrowe z okropnymi napojami gazowanymi , zero obsługi , drinków na plaży - tragedia!nikt z rezydentów nas nie poinformował ze jeżdżą 2 autobusy bezpłatne na dwie różne inne plaże. A największe nieporozumienie to to ze jak wykupisz wycieczkę w której zwiedzasz Zakynthos z innego biura podróży ni z z raindbow to hotel nie zrobi śniadania na wynos o czym tez rezydent nas nie poinformował . Ogólnie nie polecam !

    0.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Hotel Commodore to oszustwo - zdjęcia na stronie Rainbow

    Adam Tadeusz 16.07.2026 | Termin pobytu: lipiec 2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Rezerwacji dokonałem poprzez stronę internetową. Częściowo kierowałem się oczywiście oficjalnymi zdjęciami, które zostały wstawione przez moderatorów strony, czyli przez organizatora wyjazdu, firmę Rainbow. No niestety napiszę krótko. OSZUSTWO. Zdjęcia dotyczą totalnie innego hotelu - domyślam się którego - więc nie można brać tego pod uwagę przy wyborze wyjazdu do tego budynku. Pokoje są częściowo w katastrofalnym stanie - niby po remoncie, ale to był tylko lifting malarski i nic więcej. Moja rodzina trafiła jeszcze w miarę jeśli chodzi o wygląd pokoju i łazienki ale wiem od innych wycieczkowiczów, że pokoje, a szczególnie łazienki nie za bardzo nadawały się do użytku. A teraz konkrety. Zaczynamy jak wiadomo od obsługi. Recepcjonista - śmierdział niestety albo on albo jego ubranie jak nie myty menel w autobusie, jakaś masakra. Na wejście takie przywitanie nie jest zbyt przemiłe. Była jeszcze recepcjonistka - młodzież z polski - ale niestety w późniejszym etapie pobytu wykazała się niesamowitą bezczelnością w stosunku do mojej żony w kryzysowej sytuacji braku wody w kranie. Ogólnie obsługa nie uśmiechnięta, naburmuszona i nie traktująca równo petentów. Wybierali sobie ludzi do których się uśmiechali i normalnie się zachowywali, a tych których, no powiedzmy, nie polubili traktowali jak powietrze. Trochę to słabe. Teraz jeden plus. Od razu dostaliśmy klucz do pokoju, więc nie musieliśmy czekać. Drugie piętro nad wejściem do budynku więc efekty rozmów obsługi szczególnie w nocy i fetorek papierosowy na wysokim poziomie (nie palę więc jednak przeszkadza). W samym pokoju po wejściu od razu widać, że lifting działa - białe ściany i się zaczyna. Wycieczka dla 3 dorosłych osób i dwa łóżka plus wersalka dla trzeciej dorosłej osoby. Wersalka 170 centymetrów to trochę mało dla osoby mojego wzrostu czyli 182 centymetry. Wiem, że w innych pokojach były normalne trzy łóżka i były w tych pokojach kwaterowane dwie osoby, więc można było to zorganizować po ludzku - ale po co, nie petent się męczy na krótkie i jeszcze wysiedzianej wersaleczce przez 11 nocy. Pies go trącał. Lecimy dalej z łóżkiem. Materac na jednym z łóżek tak zgnieciony, że nie dało się po tej konkretnej stronie spać tylko trzeba było się przesuwać na drugą stronę materaca, żeby z niego nie spaść. No dobra to jako, że lubię po podróży zobaczyć co ciekawego dają w lokalnej telewizji to łapię za pilota i chcę sprawdzić. Coś mi się poprzestawiało chyba skoro miałem nadzieję myśląc, że TV zadziała. No trudno to zgłoszę do recepcji. Żona poszła zgłosić, niestety po dwóch dniach zero odzewu więc jeszcze jedno zgłoszenie, które poskutkowało zabranie na drugi dzień pilota i tyle. Tyle było z oglądania mistrzostw w TV w pokoju. To idąc po kolei - jest lodówka, a jako, że to pokój w stary typie z cały czas włączonym prądem no to lodówka działa, non stop od wstawienia jej do pokoju. Do tego stopnia działa non stop, że lód wyszedł na zewnątrz zamrażalnika i drzwi się do końca nie domykają :P, ale działa i chłodzi. No to musimy skorzystać z łazienki. Wygląda w miarę, z naciskiem na słowo w miarę. Zrobione co trzeba, więc spuszczam wodę, a tu nagle sedes - spłuczka, dostaje wibracji i ryczy jakby miała wystartować na orbitę okołoziemską. Tak prawie za każdym razem, niekiedy udawało się uciszyć start rakiety poprzez odkręcenie zimnej wody na full do wanny. Jeszcze jedno dotyczące zlewu. W kranie nie było sitka i trzeba było odpowiednio odkręcać wodę, żeby nie zalać strumieniem wody całej łazienki. Była też akcja z brakiem wody w łazience i kiedy żona poszła do recepcji w sprawie tego zdarzenia, niestety miała nieodparte wrażenie, że recepcjonistka, która pojechała tam do pracy jest tam za karę. Bezczelność jaką się wykazała to po prostu poziom epic. Dziewczę to powinno tyrać fizycznie z dala od klientów. Ale jest jeden plus. W trakcie liftingu zapewne byli zmuszeni wymienić klimatyzację i ta działała jak trzeba w trakcie całego pobytu. No to teraz dochodzimy do sprzątania i organizacji. Jak wspomniałem dali nam pokój na drugim piętrze. Żeby tam wejść to wiadomo schody, ale jeszcze na samym drugim piętrze podejście po 6 chyba stopniach do części korytarza w którym było wejście do pokoju. Dwa schodki wyższe więc trzeba było uważać, żeby nie zaliczyć gleby. No i nie wiem kto był taki "inteligentny" z zarządzających na to drugie piętro ustawili biedną kobitkę, która ledwo chodziła. Jakiś absurd. Kobitka jakby się nie starała, to wiadomo, że nie da rady dobrze posprzątać, po prostu fizycznie ją to przerastało. Zaznaczę jednak, że po wejściu do pokoju stały brudne szklanki i filiżanki na stole, więc można też było pomyśleć, że nie do końca ogarnia pokój, który został zwolniony przez poprzednich mieszkańców. No i teraz jakość ręczników. To była jakaś parodia czystości. Każdy wie co kobiety mają co miesiąc więc wiadomo, że ręczniki będą poplamione niekiedy. Ale co tam delikatne przepranie i lecimy z brudnymi ręcznikami, po co je wymieniać albo jakoś konkretnie je wyprać. Tutaj też co do jakości rzeczy przeznaczonych dla petentów. Talerze. Nigdy w życiu nie widziałem tylu poszczerbionych talerzy przeznaczonych dla petenta. Byłem w totalnym szoku. Tak też doszliśmy do jedzenia, które jeśli chodzi o jakość było bardzo nierówne (że tak to ujmę) jeśli chodzi o smak i jakość. Jednego dnia było w miarę dobre - doprawione i ogólnie prawie smaczne, a drugiego dnia kogoś ręka bolała i nie potrafił ani doprawić ani ogarną całokształtu. Codziennie frytki, ziemniaki i pałki z kurczaka w jakimś sosie - dwa razy skrzydełka. Ryż i jakaś zapiekanka makaronowa uzupełniały to trio. Jedno co było dobre to stawiane słodkości, ale to tylko dlatego, że było to jedzenie przywożone z cukierni, a nie robione na miejscu. Przez pierwsze 4 - 5 dni jakoś dało się żyć, ale z biegiem dni człowiek zaczynał niestety wybrzydzać. Biorąc pod uwagę to, że nie spędzaliśmy dużo czasu w pokoju i ogólnie w hotelu to wiadomo, że skoro jedziemy na wypoczynek to trzeba się po pierwsze wyspać i skoro jest to tak zwany all inclusive w miarę logicznie coś zjeść. Dlatego jest to podstawowa sprawa jeśli chodzi o sam pobyt w budynku. Przejdźmy teraz do sprawy leżaków nad morzem. Tu też jest ciekawie. na stronie napisano, że plaża hotelowa jest 500 metrów od budynku. Dobre sobie, chyba przystawiając linijkę do mapy i w linii prostej. Ale nawet jeśli to jakiś żart. Leżaki stoją przy najgorszym kawałku plaży, współdzielone z dwoma innymi hotelami i w dodatku są ogólnodostępne. Czyli dla goście hotelowych i dla bezdomnych i innych meneli. Leżaki są zasyfione nie czyszczone i nikt nimi się nie interesuje. Bardzo to słabe. Osobiście znaleźliśmy super miejscówkę z dala od tego syfu i malarii i tam spędzaliśmy każdy dzień nad morzem. Niestety nie mogąc się wyspać i zjeść smacznie i widząc, że Rainbow manipuluje zdjęciami na stronie z tym hotelem w tle nie mam możliwości dać jakiejkolwiek wyższej noty za to paskudnie wypromowane w oszukańczy sposób miejsce. NIE POLECAM. Pół punkta za słodkie przy jedzeniu i za klimatyzację.

    0.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Niestety - rozczarowanie

    Martyna Maria , ------ 25.08.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymi

    Lata świetności hotelu Commodore minęły jakieś 25 lat temu! Zazwyczaj nie narzekam,nie wystawiłam nigdy nieprzychylnej opinii, ale w ciągu 20lat mojego zwiedzania świata- ten hotel jest dla mnie chyba jednym z większych rozczarowań. Spędziłam tam 7 dni i codziennie próbowałam znaleźć coś dobrego ( żeby sie jeszcze bardziej nie załamać) I może od tego zacznę- przemiła obsługa, jedzenie dobre ( choć strasznie monotonne), starają sie dbać o czystość ( choć powinni zainwestować w porządny remont wszystkiego). Tyle z dobrych rzeczy. Hotel nie ma ręczników basenowych, w łazienkach nie ma żeli pod prysznic, szamponów No i Nie ma wi- fi w pokojach - choć w ofercie jest to uwzględnione, ale ja akurat nie doczytalam .... zaczyna się - bezpłatne wi-fi, a kończy- w obrębie recepcji- ja końcówki nie doczytałam juz bo jakby bylo dla mnie logiczne, ze w dzisiejszych czasach wi-fi jest wszedzie.. Spędziłam w tym hotelu 7 dni za 4tys złotych I codziennie żałowałam każdej wydanej na niego złotówki. jesli ktos znalazłby ofertę za 1tys zl - można wziąć, ale polecam wykupić wycieczkę fakultatywną Zante VIP -naprawdę warto ( plus nie spędza sie czadu w hotelu 😉 ) . 99% gości hotelowych to Polacy. Woda w zlewie nie jest polecana do picia, w opcji all inclusive mamy wybor napojow, jednak woda jest tylko lekko gazowana, taka zwykla - tylko z pobliskiego sklepu... Kawa - tylko 1 rodzaj - niezbyt dobra, herbata- tylko czarna. Obok - przepiekny hotel Admiral - I lepiej nie patrzeć w jego stronę- zwłaszcza mieszkając w Commodore - bo wtedy jeszcze bardziej żal, że sie jest w tym miejscu, a można bylo inaczej, a mozna bylo normalnie i pieknie.. podsumowując- obsługa przemiła, starają sie o czystość, ale takie hotele cieszyły sie popularnością 25 lat temu. Nie polecam !

    0.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Nigdy więcej

    Klaudia 19.06.2026 | Termin pobytu: czerwiec 2026 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną

    Pobyt w hotelu był dużym rozczarowaniem. Poza wszechobecną pleśnią w pokoju panował nieprzyjemny zapach, wszędzie zalegał kurz, a na materacu znaleźliśmy włosy, co budziło poważne zastrzeżenia co do higieny. Takie warunki są niedopuszczalne, zwłaszcza podczas pobytu z małym dzieckiem. Problemy były wielokrotnie zgłaszane mailowo, w reklamacji oraz rezydentowi, jednak Rainbow nie zapewnił skutecznej pomocy. Zostaliśmy zmuszeni do samodzielnego prowadzenia rozmów z recepcją, a kontakt z rezydentem ograniczał się wyłącznie do rozmów telefonicznych, które nie przyniosły żadnego rozwiązania. Standard hotelu i poziom obsługi były dalekie od tego, co przedstawiono w ofercie. Zdecydowanie nie polecam.

    0.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    8

    Swojsko jak w Bialobrzegach na krmpingu

    Katarzyna, Warszawa 18.09.2019 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Wysps piekna od strony klifow. Aby wypoczac trzeba pojechac wynajetym autem to Portu Raxa i obok do Limnianos. To dla tych co snurkuja z masaka i rurka,,pletwy tez zabierzcie. Milo polozony hotel, czulismy sie swojsko ja k we Wladyslawowie z uwagi na duza ilosc rodakow i kramow z wsxystkim :)..Choc pokoje to raczej swojskie klimaty z domkow kempingowych nad Bialobrzegami za czasow mlodosci, ot wtedy nawet brud nie pszeszkadzl:). W zadnym przypadku nie polecam wycieczki statkiem Pirat lub Delfin, no chyba ze chcecie bic sie o miejsce do siedzenia na5-7 hrejsu. Wasz wybor. Klify i zatoki piekne. Polecam:)