Opinie o Afryka naturalnie dzika

4.8/6
(98 opinii)
Intensywność programu
3.8
Pilot
5.0
Program wycieczki
4.7
Transport
4.9
Wyżywienie
4.3
Zakwaterowanie
4.4
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    24

    Fajna wycieczka chociaż dało się tam parę rzeczy do programu dodać

    Marcin, Lędziny 18.02.2023 | Termin pobytu: styczeń 2023 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Generalnie jestem zadowolony. Było co robić przez większość wyjazdu, chociaż gdybym miał samemu układać program to parę rzeczy bym pozmieniał - np. zamiast Makasutu kajaki na wschód słońca przez namorzyny Tanji (mieliśmy to jako wycieczka fakultatywna w drugim tygodniu pobytowym, w gratisie za zmianę hotelu). Sarafi w parku Fathala które było w programie innych wycieczek IMHO też warte zobaczenia (zrobiliśmy to sobie we własnym zakresie w drugim tygodniu). Z opisu programu nie wynikało też wprost że w Cap Skirring będziemy mieć de fakto prawie 2 dni wolne bo przejazd jeepami po plaży to było raptem 1,5h. Zabrakło też ponoć zamkniętego Ekoparku Casamance. Jeśli chodzi o hotele na objazdówce to były w miarę ok ale wg mnie powinny być wpisane w program wycieczki żeby wiedzieć czego się spodziewać. Tropic Garden w Bakau: beznadziejne śniadania ("angielski chleb", fasolka z puszki, rozwodnione jajka, rozwodniona kawa i strasznie przesłodzony sok), obiadokolacje dla odmiany bardzo dobre. Plaża trochę mała (w trakcie przypływu - brak plaży) i zaśmiecona. Internet praktycznie cały czas nie działał. Pokoje - bungalowy, zawsze otwarte jedno okno dla wentylacji którego nie dało się zamknąć (choćby wychodząc z hotelu), gdzieniegdzie zacieki i zapach pleśni, wątpliwej czystości pościel (wyglądała na niezmienianą po poprzednich gościach). Za to w niektórych domkach był telewizor (ale co można oglądać to nawet nie sprawdzałem) a we wszystkich klimatyzacja. Basen i miejsca wokół basenu ok chociaż woda trochę zimna była w czasie naszego wyjazdu (druga połowa stycznia). Położenie hotelu - niespecjalne, blisko do parku krokodyli (ale to i tak jest w programie wycieczki), można też zobaczyć mały targ rybny niedaleko (na północ). Na południe można pójść obejrzeć ptaki na Kotu Bridge ale to już jest kawałek. Poza tym w okolicy praktycznie brak restauracji, ze sklepami też kiepsko (jeden brudny obok hotelu, drugi lepszy ok 15minut pieszo na południe). Hotel Cisko Centre w Cap Skirring: zdecydowanie lepszy hotel od Tropic Garden. Duże pokoje z fajną łazienką. Problemy z prądem, co jakiś czas wybijało korki. W naszym pokoju popsuła się klimatyzacja i bez niej trochę ciepło w nocy ale dało się wytrzymać :) Wifi najlepiej działało na basenie (sam basen fajny i czysty). Do plaży trzeba przejść ok 1,5km - albo przez inny hotel udając że się tam mieszka albo przez ruiny innego hotelu. Jedzenie dobre, śniadania też całkiem dobre chociaż czasami niektórych rzeczy brakowało. Tylko z rybami na kolację lepiej uważać bo raz trafiła się jakaś popsuta ryba i parę osób miało później problemy żołądkowe.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    14

    Afryka naturalnie dzika

    Renata, Końskowola 20.03.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Zwiedzanie bardzo przyjemne, nie wyczerpujące, z atrakcjami przyrodniczymi, warunki zakwaterowania i jedzenie w Senegalu bardzo dobre, natomiast w Gambii tragedia, hotel powinien pójść do remontu a nie do mieszkania dla gości, marne jedzenie i nie wystarczająco dla wszystkich, a nich ktoś się spóźni to może okazać się że pójdzie spać na głodniaka .

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    19

    Afryka naturalnie dzika

    Aleksandra, Wroclaw 26.12.2017 | Termin pobytu: listopad 2017 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Udana wycieczka

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Afryka dla każdego

    Ireneusz 31.03.2026 | Termin pobytu: marzec 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Ogólnie jesteśmy zadowoleni z wyjazdu. Zaskoczył nas brak cateringu w samolocie. Woda w drodze do Senegalu była skrupulatnie wydzielana, a w drodze powrotnej nie dostaliśmy nawet wody. Przy tak długim przelocie spodziewałam się jakieś przekąski i wody. Można było zamówić jedzenie i picie. Objazd był ciekawy i niewyczerpujący. Zrealizowaliśmy wszystkie punkty programu. Problemem na objeździe był BRAK ciepłej wody w hotelach. Mnie udało się raz skorzystać z ciepłej wody, mężowi nigdy. Miejsca w busie były przydzielane według kolejności rezerwacji. My mieliśmy dobre. Najgorzej mieli ci, którzy siedzieli "na kole". Bagaże jechały na górze. Była słoneczne pogoda i nie trzeba było ich zabezpieczać przed deszczem. My mieliśmy walizki zabezpieczone przed nim, nauczeni poprzednim doświadczeniem. Jedzenie na objeździe było dobre. Na pobycie: bardzo dobre (hotel Sunset beach). Byliśmy rozpieszczani urozmaiconymi daniami , napojami i drinkami. Było ich bardzo dużo do wyboru. Nam bardzo smakował imbirowy i z baobaba. Były też takie drinki jak pina colada czy virgin mojito. Na poprzednich wyjazdach, np. na Kubie, za te drinki trzeba było dodatkowo płacić. Było tyle do wyboru, że nie spróbowałam wszystkich. Każdy z nich można było zamówić bez alkoholu. Obsługa hotelowa dwoiła się i troiła, aby usatysfakcjonować gości. Podawano napoje do stolika lub do leżaka. Leżaki i ręczniki na nie były bezpłatne. Osoby sprzątające pokoje wywiązywały się ze swoich obowiązków. Czasami dekorowały nam pościel. Raz tylko nie dołożono mydła, ale to pewnie przez nieuwagę. Poprosiłam o nie i zaraz dostałam. Hotel zadbany i strzeżony z 3 stron. Od strony wejścia i 2 wyjścia na plaże. Czułam się w nim bezpiecznie. Woda w dużym basenie była zimna, ale nie przeszkadzało nam to w aqua aerobiku. Codziennie o 11-ej były wspaniałe zajęcia. Było nas po kilka osób, ale powiedziano nam, że odbędą się nawet dla jednej! Osoby, które prowadziły te zajęcia, grały też z chętnymi w gry, bilard i inne. Codziennie wieczorem odbywały się występy artystyczne. Najczęściej muzyczne. Udało się przedłużyć dobę hotelową. Dopłacało się za godziny. Było ich kilka, ale dla nas warto. Powiedziano nam, że gdyby nie było wolnych pokoi do przedłużenia, będziemy mogli korzystać jeszcze z all inclusive. Do końca mogliśmy korzystać ze wszystkiego. Trudno i długo odbywała się odprawa. Ogólnie mówiąc był bałagan. Ale udało się przejść i być przed czasem. Za wizy: przy wjeździe i wyjeździe mozna było płacić w euro, dolarach (tyle samo!) lub w gambińskiej walucie. Na terenie lotniska i po odprawie też można było płacić lokalną walutą.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    Bardzo fajna wycieczka, duzo prawdziwej Czarnej Afryki

    ALICJA 16.04.2014 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Jest to wycieczka super, ale dla wybranych, dla ludzi , majacych sprecyzowane oczekiwania -chcacych zobaczyc jeszcze taką PRAWDZIWĄ Afrykę. bez hoteli 6 *,bez beduinskiej wioski "pod turystów".Polecam bardzo.Nie porównywać do Kenii.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Gambia

    BERNADETA, Kielce 04.03.2016 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Gambia wodne safari, ogulnie wycieczka przebiegła pozytywnie. Kraj na poczontku turystyki.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    31

    Pobyt w hotelu Kombo Beach Hotel

    Rafal, Tychy 02.03.2017 | Termin pobytu: styczeń 2017 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Super pogoda, super pobyt. Niestety, polityka przeważyła i pobyt się skrócił przez zamieszki miejscowych kacyków. Polecam wyjazd dla osób, które chcą pojechać na słonko, przeczytać książkę, napić się piwa i nie robić nic więcej. Atrakcje miejscowe są OK.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Zaskoczenie

    JACEK, ZYRARDOW 17.02.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    Byłem na wycieczce objazdowej z Rainbow „Afryka Naturalnie – Dzika Gambia i Senegal” i powiem jedno – jeśli ktoś się zastanawia, to niech przestanie i po prostu jedzie. Przede wszystkim ogromne brawa dla naszego przewodnika. Prowadził wycieczkę z uśmiechem pod nosem – takim spokojnym, pewnym siebie uśmiechem człowieka, który naprawdę wie, o czym mówi. Mieliśmy wrażenie, że nie ma pytania, na które nie zna odpowiedzi. Historia? Jest. Geografia? Proszę bardzo. Polityka? Bez problemu. Lokalna kuchnia, zwyczaje, religia, codzienne życie? Wszystko podane lekko, ciekawie i z humorem. A co najlepsze – miał wszędzie internet! Nawet tam, gdzie człowiek zastanawiał się, czy cywilizacja jeszcze istnieje 😉 Jeśli pojawiało się jakieś dodatkowe pytanie, po chwili mieliśmy potwierdzoną, sprawdzoną odpowiedź. Pełen profesjonalizm, ale bez nadęcia – raczej w stylu: „Spokojnie, zaraz sprawdzimy”. Sama wycieczka? Lekka, spokojna, bez pośpiechu i gonitwy. Taka, która naprawdę pozwala uspokoić nerwy, złapać oddech i odłączyć głowę od codziennych spraw. Afryka okazała się nie tylko dzika i naturalna, ale też niezwykle ciepła – nie tylko klimatem, ale przede wszystkim ludźmi. Gambia i Senegal to kraje pełne uśmiechu, życzliwości i autentyczności. Spotkani ludzie byli serdeczni, otwarci i po prostu dobrzy. To była podróż, która jednocześnie relaksuje i zachwyca. Dużo zobaczyliśmy, dużo się dowiedzieliśmy, ale ani przez chwilę nie czuliśmy zmęczenia czy chaosu. Idealne połączenie przygody i spokoju. Jeśli wszystkie wycieczki mają takich przewodników, to ja już wiem, z kim pojadę następnym razem. Polecam z czystym sumieniem – i z uśmiechem 😊

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    Afrykańskie wojaże w Gambi i Senegalu

    Małgorzata Justyna, Warszawa 05.05.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymi

    Bardzo spokojna i lekka wycieczka, polecam każdemu. Tutaj nie ma nic ciekawego do zwiedzenia, nie ma żadnych zabytków. Niesamowite wrażenie robią za to walory przyrodnicze. I to dla nich tam się jedzie 😊 Gambię poznawajesz w niewielkim muzeum etnograficznym. Tuż obok można obcować z bliska z krokodylami. W rezerwacie Makatusu dowiesz się do czego mieszkańcy wykorzystują poszczególne gatunki drzew. A odpoczniesz w towarzystwie małp, próbujących co nieco „ukraść” ci z talerza :) Rejs łódką ukarze ci piękno lasów namorzynowych. Niesamowite wrażenie robią ostrygi oplatające ich korzenie. W naturalnym środowisku możesz zobaczyć krokodyle, czaple, pelikany, kormorany, zimorodki. Coś pięknego. Senegal to kolejny poziom obcowania z naturą i nie tylko!! W Mlomp, zobaczycie piętrowe domy, które wznieśli żołnierze senegalscy biorący udział w wojnie światowej. Odwiedzisz miejsce aktywizacji kobiet. Masz okazję przespacerować się wsią i z bliska zobaczyć jak żyją jej mieszkańcu. Wart uwagi jest również targ rękodzieła artystycznego. Sprawdzisz tutaj swoje możliwości targowania :) niesamowite wrażenie robi wyspa Carabane oraz rezerwat przyrody Casamence. Napotkani ludzie, niezależnie od miejsca, przemili i sympatyczni, w Gambi trochę nagabują. Jeśli się targujesz, a nie znasz języka - wystarczy ci kalkulator w telefonie! Jedyny minus całego wyjazdu to ostatni dzień. Wracasz do Gambii i masz możliwość zatrzymania się w pokoju hotelowym. Wg opisu wycieczki: "Po przyjeździe istnieje możliwość wynajmu pokoju hotelowego z prysznicem (za dodatkową dopłatą ok. 20 EUR/para) w jednym z hoteli w Banjul, jeżeli hotel będzie dysponował wolnymi miejscami". Tylko nikt nie powie ci, że nie wynajmujesz pokoju, tylko prysznic. W dodatku możesz korzystać z nie wyłącznie w godzinach 13 - 171;30. Po tym czasie zostaniesz wyproszony!! Słabe to niestety :( Ponadto w hotelu nie możesz siedzieć w recepcji i czekac na odlot, za to przed hotelem jest dla ciebie bez liku miejsc. To jedyny powód dlaczego dałam 5 gwiazdek.

    5.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    17

    Gambia-wodne safari

    Robert Jawor 28.03.2014 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną

    Polecam wszystkim przedkładającym ciekawość świata i przyrody nad luksusy.Wycieczka daje możliwość zobaczenia zachodniej Afryki nie tylko od strony hotelu.Do tej pory zwiedziliśmy Afrykę północną i wschodnią. Zachodnia jest całkiem inna (nie ma jeszcze wielkich hoteli mas turystów). Oczywiście w grupie znalazło się kilka niezadowolonych osób, ale jeśli ktoś decyduje się zwiedzić "dziką" Afrykę, to powinien wiedzieć, że nie wszędzie będzie prąd czy wanna. Jeśli przed wejściem do chaty w dżungli pryska się wszystko repelentami, to ewakuujący się pająk nie powinien wzbudzać sensacji. Ze wszędobylskimi małpami też lepiej podzielić się jedzeniem (a przy okazji strzelić fajną fotkę)niż walczyć o każdy kęs jedzenia, którego nie brakuje. Polecamy, niezapomniane wrażenia Sebastian, Asia i Robert