Opinie o Bangkok i perły Morza Andamańskiego

5.5/6
(301 opublikowanych opinii)
Powyższa ocena stanowi średnią arytmetyczną ocen z opublikowanych opinii.
Zobacz szczegóły

Oceny szczegółowe

Intensywność programu
5.0
Pilot
5.5
Program wycieczki
5.5
Transport
5.6
Wyżywienie
5.1
Zakwaterowanie
5.1
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Bez zachwytu

    DOROTA, GDYNIA 22.04.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Sama Tajlandia az tak mnie nie porwala , piekne widoki na wyspach Phi Phi , na krabi tego nie da sie odebrac . Cala wycieczke oceniam ok jedyny minus to zakwaterowania w hotelach na calym objezdzie (slabe hotele , na odludziu ) . Organizacja tez na plus . Najslabsze ogniwo programu most na rzece Kwai . Najwiekszy plus dla pilota naszej grupy Michal posiada duza wiedze i bardzo duzo opowiadal . Umilał nam czas 🫶

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    36

    Słaba wycieczka

    Marta, Londyn 07.10.2017 | Termin pobytu: wrzesień 2017 | Tagi: 36-45 lat, samemu

    Ogolnie wiecej czasu spedzilismy w autokarze niz zwiedzajac. Podroze meczace w niekomfortowych warunkach. Nawet promy miale obdarte i brudne siedzenia. Oczywiste bylo ze transport byl zorganizowany jak najnizszym kosztem. Hotele ponizej standardu, smierdzace, posciel smierdziala stechlizna. W hotelu na Phi Phi w korytarzu przed moim pokojem kolezanka z w grupy zabila karalucha ktory maszerowal wprost do mojego pokoju. Wiekszosc hoteli nie posiadala zelazka, dopiero w czwartym hotelu przyniesiono mi zelazko (drugi tydzien pobytu).Do tego byly mrowki oraz zakurzone i niedosprzatane pokoje. Hotel na Ko Samui mial dziwne pokoje do ktorych sie wchodzilo przez balkonowe suwane drzwi, w ktorych bylo ciemno jak w piwnicy, uwazam ze na 5-dniowy pobyt na wyspie, biuro moglo sie postarac o wyzszy standard hotelu. Ogolnie Tajlandia zostala nam przedstawiona w negatywny sposob. Gdzie te piekne miesjca z widokowek? zamiast tego zabrano nas do najbardziej komercyjnych, zasmieconych miejsc. Do tego powrot do Warszawy byl zorganizowany beznadziejnie. Nie rozumiem dlaczego zamiast lotu z Ko Samui na Phuket (hotel 3km kolo lotniska) ktory trwalby 1h, podroz promem i autokarem trwala prawie 12h i byla bardzo meczaca. Wycieczka nie byla warta tych pieniedzy.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    35

    Żle

    Agnieszka, Czestochowa 05.10.2017 | Termin pobytu: wrzesień 2017 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Źle

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Brak przewodnika polskijezycznego

    janmientki@gmail.com 24.01.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Brak przewodnika polskojęzycznego.Brak kalkulacji kosztów napiwków 240 USD jest to wyszarpywanie od klientów za dużych kwot dewizowych.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    63

    niestety nie idealnie

    Agnieszka 01.05.2014 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Na wycieczce Bangkok i perły Morza Andamańskiego byliśmy z mężem w marcu 2014 r. Czytając inne opinie o wycieczce zamieszczone na stronie Rainbowtours mam wrażenie, że byliśmy na innej wycieczce niż inni opisujący:) Niestety nie wszystko było takie idealne. Jedno jest pewne - Tajlandia to kraj warty odwiedzenia, cudowne widoki, natura, przyjaźni ludzie, religia, kultura, którą warto poznać. Ale niekoniecznie wybierając ocenianą tu wycieczkę. Wycieczka jest po prostu źle zorganizowana - pierwszego dnia po przylocie na Phuket (przylot około godziny 17-tej) turyści są wiezieni przez prawie godzinę do hotelu na drugi koniec wyspy tylko po to żeby spędzić tam wieczór i na drugi dzień z samego rana pokonywać dokładnie tą samą trasę na lotnisko żeby lecieć do Bangkoku. Zakładam, ze w okolicach lotniska na Phuket też są hotele więc powstaje pytanie - po co to wszystko? Hotel na Phuket okropny i w okropnym miejscu. Pomysł z przelotem z Polski na Phuket i potem na drugi dzień z Phuket do Bangkoku jest całkowicie niezrozumiały, przez to traci się dobę na niepotrzebne dodatkowe podróże, które można by wykorzystać na zwiedzanie. Pierwszy wieczór w Bangkoku czyli pokaz tańców tajskich w tajskiej restauracji - w mojej ocenie jest dowodem na brak pomysłu na zagospodarowanie wieczoru. A na pewno jest wiele miejsc w Bangkoku wartych zobaczenia. Więc znowu ogromna szkoda, że następy dzien wycieczki został "zmarnowany". Kolejny dzień zwiedzania w Bangkoku można zobaczyć naprawdę sporo no i wreszcie pierwsze zetknięcie z tamtejszą kulturą i religią. Tutaj ogromny plus. I to chyba jeden z najciekawszych dni na tej wycieczce. Hotel w Bangkoku całkiem w porządku, nie można mu nic zarzucić. Kolejny dzień, w którym można wykupić fakultatywną wycieczkę do Pattayi - naprawdę nie rozumiem co kieruje biurem Rainbowtours żeby wozić turystów na tak kiepskie i nic nie warte wycieczki. Przejażdżka na słoniu - brzmi naprawdę zachęcająco, czekałam na ten dzień odkąd postanowiliśmy z mężem, że lecimy do Tajladnii. Jeszcze nigdy w życiu tak się nie rozczarowałam.Od razu wyjaśniam, to co szumnie nazywa się przejażdżką na słoniu i wizytą w wiosce słoni polega na tym, że jedziemy na słoniu pomiędzy domami, w których mieszkają opiekunowie słoni, naokoło nas jest kilkadziesiąt innych słoni z turystami na grzbiecie, głównie chińskimi, a z grzbietu słonia widzimy m.in. osiedle nowych domów jednorodzinnych budujących się za "wioską słoni". Dodatkowo patrzenie jak turyści robią sobie zdjęcia ze słoniem, który ma przednie łapy uwiązane na łańcuchach w taki sposób, że może zrobić w przód i tył krok na maksymalnie pół metra, powoduje że wyjeżdżamy stamtąd z ogromnym rozgoryczeniem. Kolejny punkt wycieczki - fabryka kamieni szlachetnych - tutaj nawet brak słów dla określenia tego, jakim marnotrawieniem czasu i wyciąganiem z turystów pieniędzy jest ten punkt programu. Zaczynamy od przejażdżki kolejką, która przemieszcza się pomiędzy scenkami, które mają obrazować w jaki sposób uzyskuje się różne kamienie szlachetne. Całość można określić jednym słowem - nuda. Wszystko kończy się najważniejszym punktem programu czyli dowiedzeniem sklepu z biżuterią, gdzie mamy około 40 minut wolnego czasu na wydanie nadmiaru gotówki. Niestety, uwzględniając fakt, ze biżuterię można teraz nabyć wszędzie, znowu nie opuszcza nas wrażenie marnowania czasu i ciągle czekamy na to "kiedy w końcu zobaczymy coś ciekawego i niezwykłego". No i na koniec ogrody Nong Nooch. Właściwie nie wiem co o tym sądzić. Coś w rodzaju dużego ogrodu botanicznego. Można zobaczyć. Ale czy trzeba lecieć aż do Tajlandii żeby marnować jeden dzień z wycieczki na zobaczenie takiego ogrodu - absolutnie nie ! Kolejny dzień - targ pływający - naprawdę super wrażenia. Ale już kolejny punkt - świątynia małp - kolejny zapychacz programu. Świątynia jest absolutnie przeciętna i nie ma w niej nic ciekawego do zobaczenia (zwłaszcza po świątyniach w Bangkoku, które robią wrażenie). Kolejne dni to już pobyt w Krabi i na Phi - Phi. Hotel w Krabi znowu świadczy o tym, że organizator oszczędza na wszystkim. jest to hotel położony na absolutnym końcu całej, naprawdę sporej miejscowości turystycznej (dla wyjaśnienia, wcale nie mamy noclegu i pobytu w Krabi tylko w miejscowości koło Krabi). W restauracji, w której jemy śniadanie panuje brud i naprawdę nieprzyjemny zapach (nie jestem osobą przewrażliwioną i przebywałam na świecie w różnych warunkach, ale w tym hotelu jest po prostu brudno). Domki na Phi - Phi, a zwłaszcza łazienki pozostawiają też bardzo wiele do życzenia. Proponuję zabrać ze sobą klapki, w których można pójść pod prysznic bo właściwie żaden hotel nie pozwala na to żeby skorzystać z prysznica bez dodatkowego obuwia. Jednak poza powyższymi minusami, które wymagają dopracowania, wycieczka ma także sporo plusów. Świetna wycieczka fakultatywna na Krabi - spływ kajakami po dżungli. Naprawdę niesamowite przeżycia. Prawdziwe odgłosy dżungli i niesamowite lasy namorzynowe. Piękne wysypy Phi - Phi, snurkowanie ze speed boata. Polecam wykupić sobie podczas pobytu na Phuket z miejscowego biura podróży wycieczkę na Similian Islands oraz wycieczkę na słoniach po dżungli. Podsumowując - do tej pory po świecie jeździliśmy z mężem sami na własną rękę i niestety sprawdziły się wszystkie opinie o wycieczkach z biur podróży, że korzystając z takich wycieczek zostaniemy zawiezieni do wielu komercyjnych miejsc, gdzie pełno turystów i brak "ducha" zwiedzanego kraju. Ale jest jeden ogromny plus tej wycieczki - pilotka Magdalena Wypych - ogromna wiedza o Tajlandii, umiejętność zainteresowania opowieściami o tym kraju i ogromne zaangażowanie. Ogromne podziękowania dla p. Magdy!

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    30

    Tajlandia nie o takiej marzyłam.

    Agnieszka, Czestochowa 10.10.2017 | Termin pobytu: wrzesień 2017 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Bankok spełnił moje oczekiwania chociaż mogliśmy spędzić tam więcej czasu, natomiast wyspy, hotele, czystosć poprostu tragedia.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    08.11.25r.

    Beata, Polanica Zdrój 24.11.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymi

    Słaby program,Bangkok pozostawiony samemu sobie,wycieczki fakultatywne 2-krotnie droższe niż lokalnie,pilot bez żadnej interesującej wiedzy,jakby zupełnie przypadkowy.Pogoda niestety na wypoczynku nie dopisała,bo lało i nie było słońca.

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    29

    Mocne 3

    PAWEŁ, BYDGOSZCZ 05.10.2017 | Termin pobytu: wrzesień 2017 | Tagi: 26-35 lat, ze znajomymi

    Ogólna ocena pozytywna jednak mogłoby być znacznie lepiej przede wszystkich jeśli chodzi o jakość hoteli. Standard pokoi na objeździe mizerny, brudno, niezbyt przyjemnie pachnące pościele niekiedy bardzo słabo lub wogóle nie działające wifi, wyrwane gniazdka, mrówki w pokojach, brudna woda, bardzo małe baseny (również na wypoczynku na Koh Samui)... Na minus też długie i bardzo męczące podróże z miejsca A do B czasam i cało dniowe, przez co czasu na zwiedzanie było trochę mało no ale taki program...

    2.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    37

    Słaba impreza - słabo komunikatywna pilotka, choć ma wiedzę, to nie potrafi jej w sposób interesujacy przekazać, bardzo słabo i niepoprwnie wypowiada się w j. polskim

    Urszula, Podłęże 04.01.2017 | Termin pobytu: grudzień 2016 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    Jeśli Perły m. Andamańskiego - to niepotrzebny wyjazd do Parku Erewan - wodospady zupełnie nieatrakcyjne - to jakaś pomyłka - szkoda było na to dnia czasu, lepiej byłoby ten dzień spędzić w Bangkoku, sądzę, że przejażdżkę na słoniach można by było zrealizować na Krabi, i darować sobie most na rzece Kwai i przejazd do Kanchanaburi a potem z powrotem nad morze, pałac Ramy IV zupełnie nieatrakcyjny. Uważam, że 5 i 6 dzień - zwłaszcza całodzienny przejazd na Krabi - to pomyłka jeśli już to powinien być przelot na Krabi. ale w ogóle uważam, że niepotrzebne przy Perłach M. Andamańkiego wyjazd na północ. Lepiej w programie wycieczki byłoby w to miejsce ująć dłuższy pobyt na rajskich wyspach PhiPhi i zwiedzić np. z Krabi inne wyspy - choćby Bonda.

    1.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    10

    spodziewałam się czegoś lepszego za tą cenę

    Magdalena, --- 14.01.2025 | Termin pobytu: grudzień 2024 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Rainbow już nie prezentuje żadnego standardu, to masówka. Do Tajlandii mają klientów na całego Dreamlinera LOT a nie potrafią zapewnić odpowiedniego standardu. W Bankoku mieszkaliśmy w hotelu w dzielnicy gdzie po ulicy latają szczury, nie zobaczyliśmy nic poza streetfoodem, we własnym zakresie zwiedzaliśmy wszystko. Pokoje dla uczestników Rainbow były wybierane w najgorszych strefach hotelu, na wyspie Phi Phi w Hotel Naturale dostaliśmy miejsce w ostatnich budynkach do których dojeżdżaliśmy lokalnym busem w pokojach na poddaszu - 3 piętro ( nie muszę mówić jakie były temperatury po wejście, bo klima działała tylko z kartą włożoną w czytnik) chociaż dostępne były pojedyncze domki. W Krabi mieszkaliśmy w starym hotelu Ibis w pokojach za 160 zeta ze śniadaniami w których najpewniejsza jest zupa mleczna i jajka. Transfer do hotelu z wypoczynkiem odbył się busikiem ktore wysadził nas na chodniku po drugiej stronie ruchliwej ulicy i z bagażami przedzieraliśmy się przez tą ruchliwą drogę a potem pod górkę podjazdem dla samochodów wciągaliśmy je do wejścia. Szkoda mówić... ale pokazuje to jak traktowani są turyści z Rainbow. Dodatkowe wycieczki przestaliśmy wykupywać po dwóch które absolutnie nie spełniały naszych oczekiwań. Never ever rainbow Rezydentka potrafiła tylko powiedzieć kiedy są śniadania w Hotelu a o atrakcjach okolicy np nocny targ w Krabi czy rajskie plaże uczestnicy wycieczki dowiadywali się od siebie nawzajem. Moja rada wyjezdzqjac z rainbow musicie mówić po angielsku, bo nic sobie nie załatwicie od lepszego pokoju po bilety na atrakcje.