Kategoria lokalna: 3
Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Świetny wyjazd i w hotelu spędzaliśmy mało czasu spędzalismy w hotelu. W pobliżu piękna plaża z krystalicznie czystą wodą i żołtym piaskiem i długa ściezka do spacerowania wzdłuz oceanu. Piękne widoki :) Polecam wynająć auto. Nawet za rogiem jest wypożyczalnia u Victora -Victor's i za ok50 -60 euro autko na cały dzień i pojeździć po wyspie. Piękne widoki i warto. W kwietniu woda w oceanie w kwietniu ok 20 stopni. Temp powietrza oficjalnie 24 stopnie a w rzeczywistości więcej. Ale nie upalnie I można pospacerować i pozwiedzać albo poleżeć na plaży. Idealna do obu czynności. Ogólnie hotel ok jednak jest to hotel 3 gwiazdki i ani jednej więcej. Pokoje skromne ale czyste, widać że nie najnowsze. Odnowione i odmalowane. Sprzątane codziennie za wyjątkiem czwartku i niedzieli. Nie ma jednak kartki żeby nikt nie wchodził do pokoju i nie sprzątał. Jedzenie w hotelowej restauracji w miarę smaczne, można coś zawsze znaleźć dla siebie, sangria dobra. Codziennie kucharz smażył coś na żywo na śniadanie obiad i kolację. Na śniadanie jajka, na obiad i kolację ryby i mięsko. Tylko ciasta niezjadliwe. Za to dobre sery kilka rodzajów. Obsługa na recepcji niezbyt mówi po angielsku albo udają ze czasem nie rozumieją. Można się dogadać a oni albo zrobią to o co się ich prosi albo nie ale za to zawsze uśmiechnięci :) Części wspólne czyste, widać że sprzątane jednak leżaki nad basenem trochę zużyte. Najgorsze z całego wyjazdu były drinki i obsługa barów hotelowych. Bar nad basenem, czynny w dzień jest obsługiwany przez personel obsługujący restauracje. Często nikogo tam nie było i trzeba czekać aż się ktoś pojawi. Niektórzy barmani (chociaż to nie byli barmani) nie potrafili nawet zrobic cuba Libre ani mohito. Ogólnie odradzam picie drinków na all in bo nie da sie ich pić. Mohito to według nich jakiś zielony niedobry plyn z nalewaka i odrobina byle jakiego alko i ogromne kostki lodu. Jednak jak się zapłaci 5 euro Barman kruszy lód znajduje miętę i limonkę i nalewa zupełnie inne alko i sprite. Hotel miał tylko 2 windy czynne na cały hotel i nawet na piętrach są schody (przechodzi się przez pół piętra ) więc nie polecam dla ludzi którzy nie mogą chodzić po schodach. Na atrakcje hotelowe też bym nie liczyła bo mega słabe. Ogólnie jest więcej animatorów kręcących się po hotelu niż animacji. Byliśmy w kwietniu 2024 I jeden z basenów był podgrzewany co było super.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Było wspaniale, hotel godny polecenia, jednak zbyt dużo było dzieci w wieku niemowlęcym i to było jedynym mankamentem. Wycieczki i przewodnik bardzo dobre, ocena przewodnika 5+.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wypoczynek był niesamowity, różnorodne wycieczki. Pojechałam jako dziewczyna a wróciłam jako narzeczona więc wyjazd zapamiętam do końca i bardzo często będę wracać myślami do tego wyjazdu.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wybrałyśmy się z córką na Fuerteventurę pod koniec września. Hotel czysty, zadbany, z bardzo miłą obsługą. Położony jest troszkę na uboczu ale to jego duży plus. Z hotelu jest kilka kroków do promenady biegnącej wzdłuż oceanu. Blisko też do plaży - można dojść do niej ulicami lub właśnie promenadą. Dosłownie kilka kroków od hotelu supermarket. Niedaleko są też restauracje, bary i inne sklepy. Wyżywienie w dużej ilości, jedzenia nie brakowało. Jedynym minusem dla mnie, to mało było potraw typowo kanaryjskich. W hotelu dużo Brytyjczyków, Niemców i trochę mniej Polaków. Z tego pewnie też względu kuchnia była mocno kontynentalna, jedzenie przygotowywane główne pod turystów z Wielkiej Brytanii. Oczywiście jestem świadoma, że nie da się nigdy wszystkich w pełni usatysfakcjonować :-). Mimo tego pojawiały się też potrawy z ryb i owoców morza. Rezydentka, p. Ania miła, kompetentna i gotowa do pomocy. Ciekawa oferta wycieczek fakultatywnych. Polecam zwłaszcza wycieczkę na sąsiednią wyspę Lanzarote - robi ogromne wrażenie. Polecam też objazd Fuerty no i piękną plażę Cofete.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Świetne miejsce, wakacje, pogoda, obsługa, wyżywienie, atrakcje, towarzystwo :)
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jestem bardzo zadowolona z pobytu w hotelu, jedzenie urozmaicone, duzy wybór , obsługa hotelowa mówiła w kilku językach , wszyscy bardzo mili i pomocni.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Byliśmy tam w lutym 2017. Bardzo odpoczęliśmy, jedzenie super, animacje extra, pokoje wysprzątane, było ciepło, wróciliśmy opaleni, kąpalismy się z synem w podgrzewanym basenie.W hotelach 5 gwiazdkowych tak nie spędziliśmy miło czasu, jak tu. Widoki przepiękne, szczególnie plaż na południu wyspy, widoki,jak w raju. Od kilkunastu lat jeździmy na wczasy, te były jednymi z najlepszych za naprawdę małe pieniądze- 1750zł od osoby.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Super rezydentów Zosia
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Spędziłem na Fuercie 8 dni i bardzo mi się podobało. Piękne plaże, kontakt z naturą i przyjaźni ludzie. Naładowane baterie do pełna. Co do hotelu to jest on umiejscowiony blisko morza, w okolicy są miejsca do zaparkowania wypożyczonego samochodu, pokoje ok, obsługa bardzo przyjazna i pomocna, basen podgrzewany więc ciepełko było.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Najświętsze prawo marketingu głosi, że zadowolony klient kupi tę samą usługę kolejny raz, a co więcej poleci przyjaciołom. Może w przyszłym roku nie będzie to akurat Fuerteventura, ale z całą pewnością któraś z kanaryjskich piękności. Wyobraźcie sobie, Moi Drodzy, bezkres oceanu i wyspę z uroczymi wulkanami, do tego dodajcie wydmy, góry cynamonowe, wybrzeże z jaskiniami, plantacje opuncji i wiatr który jest dobrym duchem każdej wyprawy, a przy którym łatwo zapomnieć, że słońce może nas strzaskać na romantyczną purpurę - nawet w listopadzie;) Macie to? A teraz wyobraźcie sobie proszę ciepłe, radosne i czyste miejsce, w którym można spocząć i zdrowo posilić się między skokami w fale. Miejsce, za którym się tęskni jak za ogniskiem z czasów licealnych - ludzie i atmosfera. Miejsce, które przywoła wspomnienie serdecznego uśmiechu ekipy kelnerskiej, kota Jerrego na etacie recepcji i płatki kwiatów wpadające do drinków:)Maciej to? To tyle o Costa Caleta... Hotel podpisuje się trzema gwiazdkami, ale w mojej opinii to więcej niż cztery Bułgarskie (przynajmniej te z Nessebaru). Jedzenie nawet bardziej niż przyzwoite. Ogromny szwedzki stół, na którym nie znika jedzenie (świeże i uzupełniane, czyli ciepłe). Dwie osoby z mojej ekipy były wegetariankami i nie narzekały na brak urozmaicenia. Jeśli wybierzecie all inclusive z całą pewnością dojadanie czy dopijanie na mieście mija się z celem. A propos: kawa w barach przy plaży kosztuje 2 euro, a z zachodem słońca smakuje bosko. Co do drinków, to wiadomo - dwa rozwodnione nie załatwią imprezy, ale jest w czym wybierać. Ponadto Costa Caleta organizuje co wieczór w restauracji hotelowej różne animacje - od występu papug jeżdżących na hulajnogach po występy żywych ludzi wydurniających się do granic możliwości - tak, można czasami upłakać się ze śmiechu lub wygrać koronę miss/mister'a Costa Caleta. Jeśli zaś chodzi o obsługę, to jestem pod wrażeniem tych uśmiechniętych, młodych ludzi, którzy biegają od rana do nocy, żeby wszystko było dopięte na ostatni guzik. (Są i tacy, z którymi po pracy można się zabrać na nocne imprezowanie na mieście - animatorzy z Włoch). Co do sportu, to wiem, że takowy istnieje na terenie hotelu: zajęcia fitnesowe (poziom bardzo postawowy słyszałam), tenis stołowy i mini golf, nie korzystałam więc trudno mi oceniać. Z rezydentem nie miałam dużo do czynienia, ale przysłużył się do najlepszej decyzji, jaką można podjąć, będąc na Fuerte - wybrać się na wycieczkę objazdową. Wycieczka kosztowała 50 euro (obiad wliczony w cenę), a zjeździliśmy 3/4 wyspy - naprawdę warto! Położenie hotelu jest całkiem niezłe, choć do piaszczystej plaży trzeba parę minut pomaszerować (ok. 7 minut). W pobliżu hotelu (ok. 400m.) znajduje się wybrzeże kamieniste, o które rozbijają się wysokie fale, oddając bryzę. Już możecie sobie wyobrazić siłę wiatru w na tym odcinku... Dobrze zabrać jakąś wiatrówkę. W zasadzie to obowiązkowy element - tam rzeczywiście piździ! Wzdłuż wybrzeża rozciągają się restauracyjki, pojedyncze sklepy z pamiątkami. Miejsce polecam bardziej osobom, które chcą wypocząć niż zaszaleć. Jest tu całkiem spokojnie i ma się poczucie obcowania z przyrodą na każdym kroku. NIe zwróciłam uwagi na atrakcje dla dzieci, ale jedną z większych jest tu po prostu niekończąca się piaskownica z plaży, woda i kot Jerry, no i jeszcze wiewiórki - całe stadka oswojonych wiewiórek, a raczej wiewiórko-borsuków. Tyle z grubsza o Costa Caleta - resztę zobaczycie na filmikach you tube. Pozdrawiam wszystkich czekających cały rok na te parę rajskich dni:) P.S. Temperatura w odkrytych basenach Costa Caleta w listopadzie - jak w Polsce - nie powinna zamarzać. Już lepiej w oceanie: d...y nie urywa, ale 22 stopnie były!