Opinie o Buenos Dias Cuba
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Gdzie czas zaczął cofać się!
Adam warszawski 08.03.2020 | Tagi: 46-55 lat, w parzeDecyzja o wyjeździe na Kubę, związana był z przekonaniem o "gorącym " charakterze Kubańczyków i Kubanek oraz o radosnym Ich usposobieniu! Niestety, rzeczywistość nie ma nic wspólnego z literackim obrazem. Kraj ogólnie jest bardzo zaniedbany, ludzie rozleniwieni i smutni, a wszystko radosne jest tak naprawdę inscenizacją! Żal było patrzeć na żebrzących o długopis, mydło, zeszyt, datek! Rewolucja " dając wyrównanie szans" tak naprawdę sprowadziła kryzys, biedę i dekadencję . Tu czas zatrzymał się 60 lat temu i nawet zaczął cofać się! Jak mogliśmy tak wspomagaliśmy . Zdecydowanie, nawet z Polski, będziemy starać się wspierać ludzi, których poznaliśmy. Tam dobrze żyje się ludziom uwikłanym w aparat władzy ( i chyba przestępcom, ale to może być równoznaczne!)
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Przyzwoicie, ale bez rewelacji
Marcin 18.03.2017 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiWycieczka pozwalająca zobaczyć z grubsza całą Kubę. Do samej organizacji wyjazdu nie mam istotnych zastrzeżeń, ale Kuba trochę mnie rozczarowała, nie ma tu już idei rewolucyjnych, a są reformy pseudorynkowe (taki PRL z okresu 1988/1989), wysokie ceny nieadekwatne do jakości. Należy się zastanowić, czy warto spędzić tam 2 tygodnie za niemałe pieniądze.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kuba - rum, cygara i stare auta
Krzysztof 27.01.2020 | Tagi: 46-55 lat, w parze4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kuba smakuje rumem i pachnie cygarami, do tego cała roztańczona jest rytmem salsy, mamby i czaczy i za te walory warto ją odwiedzić. Nie ma tu spektakularnych zabytków, które powalają na kolana, ale są klimatyczne miasta i miasteczka częściowo odrestaurowane (szczególnie główne place pełne zabytkowych kamiennic, dużo zieleni, palm i kwiatów), częściowo w ruinie (takiej prawdziwej ruinie), co także dodaje im uroku. No i jest Rewolucja a w zasadzie jej duch...wiecznie żywy. Nas urzekły cmentarze i ten w Hawanie, i ten w Santiago de Cuba. Jest dość drogo, butelka wody 1,5 l potrafi kosztować do 2 euro w Varadero (za to np. w Hawanie 2 euro płaciliśmy za 5 l. baniak), piwo 0,33 l w barze od 1,25 do 3 euro w zależności od miejsca. Mimo biedy ludzie są radośni i pełni życia (chyba dzięki wszechobecnej muzyce). Jest piękna pogoda i ciepłe morze, ładne plaże. Wszystko jest takie spóźnione w stosunku do świata, który znamy o jakieś 40 - 50 lat...i chyba po to się tu przylatuje, aby zobaczyc jak świat wygladał 50 lat temu...
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękna i biedna Kuba
Danuta, Warszawa 17.03.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 46-55 lat, samemuKuba od dawna była na mojej podróżniczej liście marzeń. Wiedziałam, że będzie to wycieczka inna niż wszystkie, bo komunizm, bo bieda i nie spodziewałam się żadnego luksusu, Chciałam zobaczyć ten piękny kraj, poczuć klimat starej Hawany, stare kolorowe samochody i usłyszeć muzykę na ulicach. Wybierając program Buenos Dias Kuba z Rainbowem wiedziałam, że zobaczymy praktycznie całą Kubę , łącznie ze wschodem, na który nie dociera wiele osób. Wiele razy byłam na objazdówkach z Rainbowem, ale tym razem w wielu punktach zawiedli. Pierwsza porażka to samolot z Warszawy linii Plus Ultra. Miał być podobny do Dreamlinera, jednak to był koszmar - taki Ryanair , tylko na trasie 9000 km przez 13 godz. Trudno nazwać to miła podróżą - ciasno do bólu, zero komfortu podróży. Pilotka była bardzo sympatyczna, jednak bez znajomości języka hiszpańskiego, co na Kubie jest ogromna przeszkodą. Poza tym od 2 tygodni na Kubie, bez wiedzy o kraju , której spodziewałam się od pilot, tylko wiedza bazowa, książkowa. W wielu miejscach była z nami po raz 1-szy. Na długich przejazdach oglądaliśmy filmy o Kubie i stąd mieliśmy czerpać wiedzę a nie od pilotki. To wina biura, że na taki intensywny i długi program daje osobę bez doświadczenia i bez znajomości hiszpańskiego. Program był intensywny i z długimi przejazdami , zwłaszcza w 2-gim tygodniu. Niby 370 km to nie dramat , ale trzeba wziąć pod uwagę jakość dróg na Kubie i taki przejazd trwał 7 - 8 godzin - koszmar. Jednak pazerność Rainbowa przekroczyła granice wytrzymałość grupy , kiedy zmieniono nam nocleg z Santiago de Cuba - zgodny z programem - na hotel 70 km pod Santiago. Okradziono nas z możliwości spędzenia wieczoru w pięknym mieście z muzycznymi klimatami reggae i wywieziono na tzw. zadupie, bo zapewne było taniej. Kolejne 2 godz w autokarze, żeby rano znowu jechać 2 h do Santiago, aby kontynuować zwiedzanie. W autokarze awantura niesamowita i żądanie hotelu w Santiago , zgodnie z programem. Niestety nic nie udało sie wywalczyć. Nie wiem kto i jakimi przesłankami się kierował przy takiej decyzji, ale zapewne zysk biuro był większy przy takim odległym hotelu. Nie wzięto pod uwagę naszego czasu i oczekiwań. Biuro nas po prostu oszukało i straciło wielu klientów. Wiele osób będzie to zapewne reklamowało to jako niedotrzymanie warunków umowy. Rada praktyczna - z Polski trzeba zabrać zapas jedzenia, bo są braki chleb i jest ogromny kłopot z wodą do picia. Z wyjazdu jestem zadowolona umiarkowanie, ale czuję żal do biura za szukanie oszczędności kosztem naszego czasu i urlopu. Przy kolejnym zakupie wyjazdu dokładniej zastanowię się nad wyborem biura, bo tym razem Rainbow nie okazał się biurem godnym zaufania.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Buenos Dias Cuba
Roman Aleksander Kraków 28.03.2014 | Tagi: 56-65 lat, w parzedobrze
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kuba ? jednak rozczarowanie
GRZEGORZ, Warszawa 14.12.2019 | Tagi: 46-55 lat, w parzeOczekiwaliśmy roztańczonej muzykalnej i wesołej Kuby a tu muzyka z głośników, tańce w lokalach a uśmiech za pieniądze. Turysta traktowany jest jak źródło nieograniczonej gotówki. Poza rumem ceny kosmiczne. Program wycieczki przeładowany, nawet jak na objazdówkę za dużo czasu spędza się w autokarze, po Trynidadzie wielogodzinne przejazdy przerywane kilkunastominutowymi postojami są zbyt męczące. Naprawdę warte zobaczenia są Hawana, Trynidad i Santiago reszta to już kwestia gustu i oczekiwań, dla mnie wycieczkę uratowały fakultety choć i tak nie było możliwości skorzystania ze wszystkich.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniała podróż w czasie
Iwona i Tomek 06.01.2017 | Termin pobytu: luty 2017 | Tagi: 46-55 lat, w parzeKuba jest śliczna i naprawdę warta zobaczenia – wspaniała architektura, interesująca nieskażona przyroda i pozytywne nastawienie Kubańczyków do życia mimo jego przeciwności naprawdę robią wrażenie. Wspaniała wyprawa‼! Wycieczka na Kubę to dla Polaka także podróż w czasie do lat 1980: szarość, bieda, bylejakość, dziurawe drogi i chodniki, odrapane tynki, brakoróbstwo, braki w sklepach i wszechobecne no funciona. Zdecydowanie polecamy taką podróż wszystkim, a szczególnie osobom tęskniącym do czasów komunizmu oraz wierzącym w równość i sprawiedliwość społeczną. Autokar nie odbiegał komfortem podróży od zachodnioeuropejskich, kierowca jechał bezpiecznie i do tego czasami nieźle śpiewał. Hotele i resorty kiepskie, w większości znośnie czyste, ale w stanie ogólnego komunistycznego syfu. Wyżywienie i drinki w hotelach (również tych all inclusive) niesmaczne, znacznie lepsze można kupić poza hotelami. Woda z kranów ciurkała, ciepła zwykle też, prąd był ale rzadko we wszystkich gniazdkach, toalety (poza hotelami płatne) to brud syfiasty a spłuczki prawie wszędzie no funciona. Woda z kranu jest całkowicie niezdatna do picia, więc trzeba kupować butelkowaną. Pilotka, p. Monika D. „Hiacynta” to osoba z dużą wiedzą i pasją jej przekazywania, wyraźnie zafascynowana Kubą. Niestety, niepotrzebnie ulegała presji części wycieczkowiczów zainteresowanych barami hotelowymi a nie zwiedzaniem. Wycieczka byłaby wspaniała gdyby nie organizacyjna niemoc i lekceważenie uczestników imprezy, które się okazały pod jej koniec. Do Baracoa nie dojechaliśmy a o zmianie planów dowiedzieliśmy się dopiero w połowie podróży i nie tylko nie zaoferowano nam rozsądnego planu zamiennego (a wystarczyło dać czas wolny w Santiago…) ale też nie zmodyfikowano odpowiednio oryginalnego planu wyjazdu (więc ponad 5 godzin spędziliśmy w autokarze tylko po to, aby zobaczyć nieciekawy widok na zatokę Guantanamo). Nasz lot z Santiago do Hawany został odwołany, więc pilotka szybko zorganizowała transport autokarem do Varadero (12 h jazdy) i zaoferowała całodniową wycieczkę katamaranem (normalnie 109€ od osoby) jako rekompensatę. Niestety, nie potrafiła ona obronić swojej rozsądnej decyzji w obliczu kilku hałaśliwych roszczeniowych uczestników wycieczki – skończyło się więc na późnym locie i przyjeździe do hoteli w Varadero po 3:30 zamiast poprzedniego wieczora po 17:00. Rekompensaty nie otrzymaliśmy, podobnie jak rekompensaty za niewykonany plan wycieczki i stracony dzień. Ostatni dzień w Santiago de Cuba to kpina: pół dnia spędziliśmy w hotelu (zakaraluszonym, najgorszym na całej trasie) nie znając planu na resztę dnia. W południe wyruszyliśmy na obiad, jak najwolniej objeżdżając miasto; trudno nie było odnieść wrażenia, że pilotka na siłę próbowała wypełnić 6 godzin pozostałych do stawienia się na lotnisku. Źle to świadczy zarówno o Rainbow (wiedzą, że są częste problemy z lotem a nie mają zaplanowanej alternatywy, wiedzą o sytuacji w Baracoa po przejścu huraganu a nie zorganizowali rozsądnego planu zastępczego i nie mają planu na ostatni dzień w Santiago – a chociażby mogli dać czas wolny w mieście) jak i o pilotce (nie zorganizowała ostatniego dnia w Santiago, nie trzymała się swojej decyzji o podróży autokarem i nie zrezygnowała z zupełnie bezsensownego objazdu do Guantanamo).
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nostalgicznie
Boni 24.01.2017 | Termin pobytu: luty 2017 | Tagi: 56-65 lat, w parzeKuba - z jednej strony ciekawa, kolorowa, pełna muzyki i karaibskiego luzu i przyjaznych ludzi, którzy potrafią się uśmiechać. z drugiej strony biedna, siermiężna, zaniedbana, kontrowersyjna i refleksyjna. Wycieczka pozwala zapoznać się z wieloma twarzami tej wyspy, Czy warto - myślę, że warto dla ludzi młodych aby mogli zobaczyć jak kiedyś się żyło w Polsce, chociaż nigdy aż tak. dla starszych - bo słonce, dobry rum i ulga, ze takie czasy mamy już za sobą. Wszelkie negatywne odczucia nie wynikają z winy Rainbow.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka super
Katarzyna 05.02.2019 | Tagi: 26-35 lat, w parzesama wycieczka była fajna, dużo przejazdów autobusem . Pani pilot Katarzyna bardzo sympatyczna i pomocna, posiada ogromna wiedzę o Kubie, rewolucji itp. Podczas przejazdów cały czas opowiadała wiele szczegółów odnośnie miejsca do jakiego jedziemy i ogólnie wiele istotnych rzeczy związanych z miejscami jakie mijamy itp. Jedzenie na Kubie bardzo niesmaczne, grupa wywożono Nas w takie miejsca ugadane aby płacić średnio 15 euro za os , gdy sami wypuściliśmy sie w miasto można było zjesc smaczniej i 3-4 razy taniej !! To najbardziej mi sie niepodobalo... niepodobala mi sie również fabryka rumu, żadnej fabryki nie ma tylko postawione jakieś 3 stare beczki doprowadzone rurki i ot cała fabryka . Tam bardziej chodzi o sprzedaż rumu, jest ogromny sklep za ściana dosłownie :) wszędzie za toalety trzeba płacić a jest bardzo brudno i brak wody do spłukiwania . Ludzie ubrani częściej lepiej niż My w Europie , młode dziewczyny z paznokciami i rzęsami ... biedę było widać tylko w małych miejscowościach oddalonych od miejsc turystycznych . Tubylcy traktowali Nas przedmiotowo jak bankomaty ... bardzo zawiodłam sie na ludziach tam. Warto pojechać o zobaczyć ale nie za takie pieniądze . Już starej Kuby nie ma, jest wszystko ustawione pod biznes turystyczny po prostu .