4.4/6 (366 opinii)
1.5/6
Byłam na wycieczce z Biurem Rainbow n a poczatku czerwca, hotel wgl nie przygotowany na przyjęcie gości, w basenie zielona woda, była akurat zmieniana przez co korzystać z basenu nie można było przez 3 pierwsze dni wycieczki. Pościel brudna, zakrwawiona, donyslam się że nie zmieniona jeszcze po pobycie wcześniejszej wycieczki. Przez caky pobyt nie miałam ciepłej wody w pokoju. Obsługa hotelu i Pani Rezydentka - masakra.... Zero jakiejkolwiek pomocy. Na wszystkie zgłaszane usterki ciągle słyszałam że majster jest w drodze. Brak wiffi na terenie całego hotelu, przy basenie dostępne tylko dwa leżaki. Wycieczka nie warta 100 zł żeby za nią zapłacić. Ostrzegam wszystkich przed biurem Rainbow. Złożyłam reklamację, oczywiście nie została pozytywnie rozpatrzona. Na temat jedzenia nawet się nie wypowiem.....
1.5/6
Najpierw minusy - hotel (pokoje i część ogólna) nie sprzątany. Sprzątanie w ciągu tygodniowego pobytu ograniczyło się do dwukrotnego opróżnienia kosza na śmieci w pokoju (w łazience już nie). - ręczniki nie wymienione ani razu (ręcznik położony przeze mnie na podłodze w łazience (powszechnie traktowany jako prośba o wymianę) został przełożony do brodzika - łazienka z kabiną prysznicową nadająca się do remontu - schody prowadzące do stołówki (bo raczej trudno nazwać to restauracją) brudne i nie myte przez cały czas pobytu - wyżywienie porównywalne do serwowanego w jadłodajniach dla ubogich, jakość i smak podawanych produktów skandaliczna - hotel ogólnie zaniedbany i aż dziwne, że mimo wielu bardziej negatywnych opinii niż moja (niektóre nawet już od 2016 roku) Rainbow cały czas wynajmuje go dla swoich turystów (zresztą byliśmy tam jedynymi gośćmi - wszyscy z Polski z biura Rainbow). Plusy - niezłe położenie hotelu Gradac - dobrze działająca klimatyzacja - dobrze zorganizowane wycieczki dodatkowe - dobrze przygotowani i kompetentni rezydenci (zwłaszcza p. Aleksander)
1.5/6
Miejscowosc sliczna, ale nie to podlega ocenie. Hotel jak hotel, spac sie dalo, choc nie mozna nie miec zastrzezen. Koldry nie posiadaly poszewek tylko przescieradla, ktorymi dobrze bylo sie okryc, gdyz "koldry" nie byly pierwszej swiezosci. Kabina prysznicowa w grzybie. To juz ciezko przezyc. W przedostatni dzien tak smierdzialo w lazience z kanalizacji, ze ciezko bylo do niej wejsc. Ale...glowna atrakcja pobytu bylo jedzenie. Nigdy w zyciu nie spotkalam sie z czyms tak obrzydliwym. Nie tyle ze bez smaku... ono bylo zwyczajnie niezjadliwe, niedobre. Dodatkowo bardzo brzydko i niechlujnie podane. Pomimo all inclusive light musielismy jadac w okolicznych knajpach, no bo sie po prostu nie dalo. I dodatkowo te "rarytasy" zawsze byly zimne. Na obiad to samo co na kolacje. Odrzuty jakies. Takze pieniadze wyrzucone w bloto. Nie polecam.
1.5/6
Jeżeli ktoś się wybiera do tego hotelu, to proponuję wziąć pod uwagę to, że niewykluczona bezie konieczność żywienia się " na mieście ". Jedzenie jest OBRZYDLIWE,nie dla ludzi.