Opinie o Cuda Świata - Machu Picchu

5.5/6
(337 opinii)
Intensywność programu
5.5
Obsługa hotelowa
5.0
Pilot
5.6
Pokój
5.0
Położenie i okolica
5.0
Program wycieczki
5.4
Rezydent
6.0
Transport
5.3
Wyżywienie
5.4
Zakwaterowanie
5.2
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    wspaniała przygoda

    TERESA, BYDGOSZCZ 09.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymi

    Mój wspaniały wyjazd: Cuda Świata - Machu Picchu ( 12-23.11.25) część objazdowa Przelot samolotem linii KLM z lotniska Warszawa Chopin poprzez Amsterdam do Limy odbył się bez żadnych przygód. Na lotnisku w Limie przywitał nas z wielką kartką uniesioną wysoko i z napisem „Rainbow” sympatyczny pilot Henryk. Niemal od pierwszych chwil spotkania z naszą grupą wprowadził miłą, koleżeńską atmosferę bo wszyscy przeszliśmy na „ty”. Z biegiem czasu ta atmosfera była coraz lepsza, czuliśmy się jak starzy znajomi. Henryk opowiadał nam swoją historię - jak znalazł się w Peru przed dwudziestoma laty. Szczerze podziwiałam jego zdolności w przetrwaniu w zupełnie obcym świecie. Teraz Henryk ciekawie potrafi opowiadać o odwiedzanych miejscach, zna obyczaje, przyrodę, ma wielu peruwiańskich przyjaciół. Na wyspach Ballestas bardzo ciekawe były obserwacje żyjącego tam ptactwa, pingwinów i słoni morskich. Pierwszy raz w życiu miałam okazję zobaczyć to z bliska. Bardzo mi się podobała obserwacja wschodu słońca nad Jez. Titicaca i wizyta na pływającej wyspie. Heniek ma tam swojego 4-letniego chrześniaka- Jesusa. Okazuje się, że Jesus i Mojżesz – to popularne w Peru imiona. Jesus bardzo się cieszył z tej wizyty a jego rodzice i krewni opowiedzieli nam dokładnie i pokazali jak buduje się taką wyspę, jak się na niej żyje. Na tej wyspie zobaczyłam też ptaki kiwi. Było to wielkie zdziwienie bo kiwi są ptakami endemicznymi żyjącymi tylko w Nowej Zelandii. Niestety, nie dowiedziałam się (bo nie dociekałam) jak znalazły się na tej wyspie. Po takiej wizycie inaczej patrzy się na swoje życie i porównuje z umiejętnościami i życiem tamtych ludzi. W czasie długich przejazdów wygodnymi autokarami, często słuchając peruwiańskich melodii, mogliśmy obserwować zmieniające się krajobrazy i roślinność. Zdziwienie budziły pasące się tu i ówdzie na wysuszonych połaciach lamy i alpaki. Bardzo interesująca była wyprawa do Machu Picchu. Jeszcze niedawno nie pomyślałam nawet, że kiedykolwiek będę mogła to wszystko zobaczyć i nieco poznać jego historię. Udało się, dzięki propozycji Biura Turystycznego Rainbow i ciekawym opowieściom naszego pilota Henryka. Na tej wyprawie zrobiłam dużo zdjęć i nakręciłam filmiki. Teraz czeka mnie sporo pracy aby to wszystko uporządkować, opisać i zmontować film z peruwiańskimi melodiami jako podkład. Teresa Mój wspaniały wyjazd: Cuda Świata - Machu Picchu ( 12-23.11.25) hotele (opinia) W czasie tego wyjazdu nocowaliśmy w sześciu różnych hotelach, w tym trzy noclegi były w Cusco i dwa w Limie (w tym samym hotelu – jeden po przylocie do Limy i drugi przed odlotem do Warszawy). Ogólnie oceniam je jako średniej klasy. Denerwujące było to, że w danym hotelu nie zawsze były suszarki w każdym pokoju prysznice najczęściej były montowane wysoko, na stałe (bez możliwości zdjęcia). Z niektórych woda rozpryskiwała się szerokim strumieniem i trudno było się podmyć bez zmoczenia całego ciała. Jeśli były dodatkowo krany umieszczone nisko, to było wygodniej, ale dodatkowe krany nie były we wszystkich pokojach. Najgorszy pod tym względem był dla mnie pokój w Hotelu Agustos w Cusco (nr 404- jeśli dobrze pamiętam). Najlepszy hotel był w Limie – do niego nie mam zastrzeżeń. Twierdzę, że w hotelu w Cusco zostałam pogryziona przez pluskwy. W czasie pierwszej nocy pogryzły mi lewe podudzie. Rano byłam zdziwiona, bo pierwszy raz spotkałam się z takim pogryzieniem. Bez drapania, posmarowałam obficie te liczne, skupione, czerwone plamki olejkiem oregano, który działa dezynfekująco, przeciwzapalnie i odstrasza owady. Po następnym noclegu rano miałam takie same czerwone plamy na drugim podudziu. Od tego czasu obficie nacierałam całe nogi tym olejkiem i po znalezieniu informacji jak wyglądają pogryzienia przez pluskwy doszłam do wniosku, że to ich „dzieło”. Pogryzienie zgłosiłam pilotowi a on przekazał tę wiadomość w recepcji hotelu ale otrzymał odpowiedź, że u nich nie ma pluskiew. Dopiero po rozmowie się z rezydentką - p. Patrycją Madej (tel. +51 996 067 427) doczekałam się wizyty lekarza (ale było to już rano przed odjazdem na lotnisko z hotelu w Limie). Lekarz zbadał mi ciśnienie, puls, natlenienie, osłuchał (wszystko było poprawne) i stwierdził, że to „zaburzenie krążenia”. Z taką diagnozą stanowczo się nie zgadzam. Nigdy nie miałam takich zaburzeń, nawet po najdłuższych lotach samolotem nie mam żadnych opuchnięć nóg. Po przyjeździe do domu poszłam do lekarza i pokazałam zdjęcia moich pogryzionych podudzi bo na ciele nie miałam już żadnych znaków. Lekarz wykluczył zaburzenia krążenia a ślady na zdjęciach uznał jako pogryzienia przez pluskwy za bardzo prawdopodobne. Ale skoro na podudziach nie miałam już śladów, to nie mógł stwierdzić, że pogryzły mnie pluskwy i nie mógł wystawić zaświadczenia. Tak oto przeżyłam w Peru i taką przygodę. Dodam jeszcze, że pani Patrycja Madej wątpiła w pluskwy i stwierdziła, że zna ten hotel i niedawno była w nim wymieniana pościel. Moim zdaniem to nie ma związku z pluskwami bo one siedzą w różnych zakamarkach i trudno je wytępić. Może miałam pecha bo one były właśnie w tym pokoju. Może przywędrowały z którymś z gości? Nawiązując do numeru telefonu rezydentki uważam, że powinien być umożliwiony bezkosztowy kontakt z nią – np. przez WhatSappa (tak właśnie spróbowałam i udało się), czy kontakt mailowy. Analogicznie też kontakt do centrum ubezpieczeń. Jedzenie w hotelach było różne, raczej średnie. W każdym na śniadanie była m.in. szynka, która mało ją przypominała. Brakowało nam zwykłego, polskiego chleba bo tam był tylko tostowy i czasem taki cienki, pieczony na płycie (ten szybko znikał bo był smaczny). Każdy jednak coś tam dla siebie znalazł. W związku z tą nieprzyjemną dla mnie przygodą w Hotelu Agustos w Cusco uważam, że powinnam otrzymać od Rainbow chociażby jakąś rekompensatę za przeżyty stres. Liczę na zrozumienie i przychylne potraktowanie mnie. Teresa

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    48

    Lekko nie było, ale warto.

    Piotr, Ostróda 04.09.2018 | Termin pobytu: wrzesień 2018 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Wycieczka niezapomniana, polecam każdemu, ale warto być zdrowym, bo choroba wysokościowa i intensywny program moga trochę dać się we znaki.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    15

    Peru, Boliwia styczeń 2024

    Mariusz, Miłoszyce 06.02.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Cudownie widoki, super grupa, fajni przewodnicy, dobre hotele, bardzo dobre wyżywienie. Biuro Rainbow stanęło na wysokości zadania. Gorąco polecam, warto zobaczyć Peru i Boliwie

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    13

    Fajna przygoda

    Joanna, Łódź 19.01.2020 | Tagi: 36-45 lat, samemu

    Fajna wyprawa, super wrażenia, dość dobre hotele i wyżywienie. Ania-najlepszy pilot jakiego miałam w ciągu ostatnich 30 lat jeżdżenia na objazdówki. Niesamowita wiedza i organizacja.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    24

    Spełnienie marzeń

    Katarzyna Anna, Inowrocław 15.07.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Wyjazd do Peru był moim marzeniem i w końcu się udało. Program bardzo bogaty- wiadomo, jak na wyjazdach zorganizowanych, niektóre miejsca chciałoby się zobaczyć bardziej szczegółowo, ale nie wszystko da się w tak krótkim czasie. Najważniejsze, że na Machu Picchu było tyle czasu ile trzeba :-). Jedzenie bardzo dobre. Będąc na diecie bezglutenowej, aż byłam pod wrażeniem, ile pysznych, peruwiańskich dań mogłam tam skosztować podczas obiadu. Śniadania również bardzo dobre- myślę, że każdy znalazł tam coś dla siebie. Hotele czyste. Opieka pilota na najwyższym poziomie. Pan Michał przez cały czas nam pomagał, reagował na nasze pytania czy prośby, służył dobrą radą.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    78

    Peru i Boliwia - spełnione marzenie

    Olga 26.04.2015 | Tagi: 36-45 lat, samemu

    Wyjazd do Peru był moim pierwszym wyjazdem za granicę. Nie wiedziałam czego tak naprawdę się spodziewać, czego oczekiwać, jakie mieć wymagania co do przebiegu, organizacji,wyżywienia, zakwaterowania. Słyszałam tylko opinie, że tempo zwiedzania jest zawrotne a sam wyjazd męczący... To też prawda ale czy dla wszystkich? Oto moja opinia: Od lat fascynowała mnie kultura Indian. Czytałam książki, przeglądałam atlasy, oglądałam fotografie i słuchałam muzyki. Na pewnym etapie mojego życia zapragnęłam to wszystko zobaczyć, doświadczyć. Niestety chcieć a móc to dwie różne sprawy, pomiędzy którymi graniczyła przepaść finansowa. 8 lat trwało zanim zrealizowałam swój cel. Peru - to było słowo na dźwięk którego miałam dreszcze. Zasięgnęłam opinii na temat Biur Podróży, przejżałam oferty. Rainbow Tours cieszył się największym zaufaniem wśród moich znajomych. Przeliczyłam kasę i poszłam wykupić wycieczkę. Nadszedł oczekiwany dzień wyjazdu. Pierwszy lot samolotem a raczej samolotami. Pierwszy kontakt z odprawą celną i lotniskami. Problem - brak znajomości języka. Ale problem do przejścia dzięki życzliwym ludziom. Lot z Amsterdamu do Limy - 12 godzin - długo? Dla mnie nie. Co roku w wakacje jadąc z Katowic nad morze spędzam w pociągu 12 godzin i jest to całkiem naturalna rzecz. Na miejscu - inny świat: zapachy, kolory, widoki, dźwięki, atmosfera, kultura - nie do opisania! Trzeba to zobaczyć, być tam. Trzeba to wszystko chłonąć całym sobą i wszystkimi zmysłami. Zdjęcia - mam zdjęcia, są piękne ale to, co zobaczyłam i to, co zostało w pamięci - bezcenne i niezapomniane. Jedzenie - różnorodność smaków, bogaty wybór potraw, że nie sposób było wszystkiego spróbować. Restauracje, knajpki, lokale - wszystko w klimacie (wystrój i muzyka) i cudownie pozytywna obsługa. Zakwaterowanie - cóż więcej można chcieć po całodniowym zwiedzaniu, zakupach i długiej trasie? Ciepła woda, wygodne łóżko, świeża pościel a potem tylko dzwoniący o świcie telefon i miły głos oznajmiający, że należy już wstać i rozpocząć kolejny dzień z przygodą. Przewodnik (opiekun grupy) - Marcin Stolarczyk. Człowiek o ogromnym doświadczenu i wiedzy, umiejący przekazać informacje i zainteresować każdym tematem. Nauczyciel, organizator, opiekun, przyjaciel i każde jedno pozytywne określenie pasuje do niego. Transport - oj, na bogato! Samoloty, awionetka, kilka autokarów, katamaran, motorówka, łódka z tatory, taksówki (na własne życzenie). Ogólna moja opinia - było cudownie! Jakie minusy: za krótko i za mało wszystkiego!!! Oczywiście to żart ale coś w tym jest bo wiem, że dzięki temu wyjazdowi jeszcze kiedyś tam wrócę. Koleżanki i koledzy z grupy śmiali się mówiąc: "Opamiętaj się, całego Peru nie zabierzesz ze sobą do kraju!!!" Mieli rację, Peru nie zabiorę ze sobą ale mogę zabrać siebie do Peru.... Składam serdeczne podziękowania dla Biura Podróży Rainbow Tours, dziękuję Marcinowi - naszemu pilotowi, dziękuję wszystkim uczestnikom naszej grupy i wszystkim ludziom dzięki którym ten wyjazd stał się realny. Olga

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    58

    Peru w czasie pandemii - luty 2022

    MarMag 10.03.2022 | Tagi: 56-65 lat, w parze

    Machu Pichu, Titicaca, przyroda, Andy, płaskowyż Nasca - to wszystko w 11 dni. Jeśli marzyliście o poznaniu kultury Indian Ameryki Południowej, przygodzie - nie zastanawiajcie się tylko jedzcie. Wycieczka nie jest łatwa - dużo podróżowania, długie odcinki, duże wysokości - ale to wszystko można przejść bez problemu - trzeba tylko słuchać przewodnika i nastawić się na zwiedzanie....Wszystko jest takie jak na obrazach które można znaleźć w przewodnikach. Ludzie sympatyczni, ciepli i otwarci. To intensywne dni podczas których spełniają się wszystkie marzenia podróżnika, archeologa, etnografa....Warto poczytać przed wyjazdem "Królestwo złotych łez" Kosidowskiego - to fajna książka na początek. Ale najwięcej wiedzy uzyskacie od Ani przewodniczki - to niesamowita osoba, która mieszka w Peru od 16 lat. Zna wszystko i wszystkich, podróż z Nią jest przygodą, bezpieczną i profesjonalną. Dzięki Aniu :-). A poza tym weźcie dużo dobrego humoru i pozytywnego nastawienia. Już Wam zazdrościmy :-) Pozdrawiamy całą ekipę - byliście wspaniali!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    4

    Absolutna rewelacja...

    MARIUSZ, Bydgoszcz 11.08.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: 56-65 lat, samemu

    Wyjazd - marzenie... jeżdżę bardzo dużo (3-4 razy w roku) i zjechałem pół świata ale Peru przebija wszystko. Nie być w Machu Picchu to nie być nigdzie... Wyjazd męczący, tego nie ukrywam (wczesne wstawanie) ale świetnie zorganizowany. Do tego pilot biegle mowiacy po polsku ale mieszkający w Limie. Gorąco polecam !!!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    19

    Świetnie

    Bogdan 19.01.2017 | Termin pobytu: grudzień 2016 | Tagi: 56-65 lat, z rodziną

    Wyjątkowy wyjazd - bardzo wymagający ze względu na intensywny program i wysokości n.p.m. na których przebywa się. Natomiast należy oddzielić zmęczenie od atrakcyjności - która jest wspaniała. Wszystko wspaniale prowadzone przez P. Marcina, który zasługuje na najwyższe pochwały ze względu na umiejętności organizacyjne, zaangażowanie, pasję i coś co nie jest opisane ale stanowi, że to najlepszy pilot jakiego spotkaliśmy w czasie wyjazdów. Szczerze polecamy!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    6

    Bardzo ciekawy wyjazd w bardzo ciekawe miejsca. Szczerze polecam!!!

    JACEK ALEKSANDER, Brodnica 30.03.2025 | Termin pobytu: styczeń 2025 | Tagi: 36-45 lat, samemu

    Dzięki podróży „Cuda Świata - Machu Picchu” miałem możliwość zobaczenia Peru i (symbolicznie) Boliwii. Wycieczka wspaniała pod każdym względem. Bardzo intensywny i różnorodny program. Mnóstwo zabytków (w tym wiele z Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO). Największe wrażenie zrobiło na mnie Cusco ze swoim pięknym Starym Miastem i bogatą archikatedrą. Oczywiście nie sposób pominąć innych miast z kolonialnym rodowodem (Arequipa, Puno, Lima) oraz licznych stanowisk archeologicznych na czele z legendarnym Machu Picchu. W trakcie wycieczki było mnóstwo różnorakich atrakcji np. rejs łodzią po Jeziorze Titicaca, spotkanie z Szamanem w Boliwii, kąpiel w basenach termalnych czy loty awionetką nad Liniami Nazca. Bardzo ciekawa kuchnia – polecam spróbować potraw z mięsa świnki morskiej lub alpaki. Niejednokrotnie można zrobić nietypowe zakupy: tkaniny, ubrania, kawa, oliwki itd. Amatorom przyrody i pięknych widoków polecam Wyspy Ballestas i Kanion Colca. Osoby wierzące zachęcam do uczestnictwa w peruwiańskiej mszy świętej w Cuzco lub Limie oraz do odwiedzenia w boliwijskiego sanktuarium Nuestra Señora de Copacabana. Ostatniego dnia można było skorzystać z czasu wolnego i np. wykąpać się w Oceanie Spokojnym. Hotele w których nocowaliśmy były wygodne, schludne, czyste, z miłą obsługą. Bez zastrzeżeń. Wielkie podziękowania przesyłam naszemu przewodnikowi: Sebastianowi. Wspaniale oprowadzał, świetnie organizował realizację planu wycieczki, cierpliwie odpowiadał na pytania, zawsze chętnie pomagał. Słowa uznania kieruję również do lokalnych przewodników. Szczególnie miło wspominam Panią z Boliwii. Jestem bardzo szczęśliwy, że wybrałem właśnie tę wycieczkę. Z resztą cała tzw. Ameryka Łacińska jest regionem, w którym mam jeszcze wiele do zobaczenia.

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem