Opinie o Diament Afryki
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Plusy dodatnie i plusy ujemne
Danuta i Maja 27.02.2023 | Tagi: powyżej 65 lat, ze znajomymiUrozmaicony program, przewodnik (Pan Krzysztof) z ogromną wiedzą o Afryce, czyste hotele (z wyj jednego, w 10tym dniu, nie na farmie strusi , ale w nieciekawym hotelu z ohydna kolacja), poza tym jednym hotelem, bardzo dobre wyzywienie. Autokar z klimatyzacja i świetni kierowcy. Grupa (27 osob, srednia 40-50 lat) byla bardzo zdyscyplinowana i nikt sie nie spóznial. Trasa była męcząca, 2 tygodnie w autokarze, bardzo malo ruchu, chyba tylko 3 spacery w ciągu dwóch tygodni, Bourke's Luck Potholes (dzień 3), wiszące mosty w Parku Tsitsikama (dzień 9) i spacer po Ogrodach Kampanii Indyjskiej w Kapsztadzie (dzień 12), zwiedzanie i podziwianie widoków glównie z autokaru (panoramiczne zwiedzanie miasta). Udało sie zobaczyć "wielką piatkę" pomimo pory deszczowej w Parku Krugera, ale nie udalo sie wjechac na Gorę Stolowa w Kapsztadzie i podziwiać zachodu slonca na kataramanie (okropnie wialo i kolejka nie działała). Przewodnik zwrócił każdemu uczestnikowi $45 za nie wypełnienie programu. Nie można zobaczyć wszystkiego, ale program był raczej "przyrodniczy" niż "kulturalny". Nie było w planie zwiedzania żadnych muzeów ani obiektów sakralnych. Do hoteli przyjeżdżaliśmy wieczorem potem kolacja i już ciemno, za późno, żeby wyjść na spacer po miasteczku, okolicy, tym bardziej, że często wyjazd następnego dnia był wcześnie rano albo sam hotel był w lesie. Za dużo przystanków w "środku niczego" z jedyna opcją sklepy i restauracje. W drugim dniu, Lion Park, bardziej przypominał odwrócone zoo, gdzie to ludzie byli w samochodach z kratami, a zwierzęta na "wolności". Lwy i żyrafy super blisko, ale ponieważ byliśmy jeszcze w 3 innych Parkach Narodowych, ja bym wolała zwiedzić Muzeum Apatheidu (być w Johannesburgu i nie widzieć Muzeum Apartheidu to jak być w Rzymie i nie widzieć papieża) albo Kolebkę ludzkości, jaskinie (UNESCO World Heritage Site), ale takiej opcji nie było. PLUSY Piękna trasa, bardzo dobra atmosfera w grupie, kompetentny przewodnik, chociaz Pan Krzysztof raczej nie mial planu B w razie, niemożliwości planu A, za dużo było " a to się jeszcze zobaczy". "mamy dużo czasu", " może się uda", spróbujemy" itp. i zwykle się kończylo na "spotkamy się za godzinę, jest tu dużo sklepów z pamiątkami i restauracje". Mimo kapryśnej pogody, widzieliśmy piękne krajobrazy, różnorodność w parkach narodowych. Wiedza Pana Krzysztofa o zwierzętach imponująca. Bardzo udana wycieczka traktorem, swietny wieczor afrykanski MINUSY 1. Wycieczka Diament Afryki nie była tania, do podstawowych opłat należy doliczyć $650 i wygórowane oplaty za wycieczki fakultatywne (dwugodzinna wycieczka po estuarium w St Lucia $55, gdyby bilet kupić na miejscu kosztował ok $5, dowóz autokarem ok 2 km). $125 za Przylądek Dobrej Nadziei co powinno być w programie, a nie jako fakultet. Z powodu przesunięcia lotu na póżniejszy, wycieczka fakultatywna reklamowana przez Pana Krzysztofa miała być jako całodniowy "wine tour" kosztowała $85 ($2295 od 27 osób). Po długich porannych objazdach autokarem w deszczu i mgle jeden przystanek w Franschoek (śliczna miejscowość, tu są sklepy i knajpki, potem jeździmy autokarem tam i z powrotem, bo kierowca nie może znaleźć sklepu z kawą, gdzie niektórzy chcieli zrobić zakupy), drugi przystanek przy pomniku Języka Africaans z pieknymi widokami, następnie wizyta w 1 (slownie jednej!) winnicy Boschendal z degustacja, koszt ok R85 ($6) od osoby (czli ok $126 od 27 osób) i ostatni panoramiczny przejazd (czyli autokarem) przez Stellenbosch i przystanek znowu z czasem wolnym na sklepy i restauracje. Przyjazd na lotnisko ok 20tej i czterogodzinne czekanie na lot. Pan Krzysztof wielokrotnie podkreślał, że benzyna jest droga i ceny wycieczek musiały być podwyższone. Wielkie moje rozczarowanie, bo w regionie jest 100 000 ha upraw winorosli i standardem jest, jeśli wykupi się wycieczke "wine tour" zwiedzenie i degustacja win z poczęstunkiem w 3-4 winnicach. Znalazlam w internecie np 8 godzinną wycieczkę za ok $45 w okolicach Franschoek, Paarl, Stellenbosch, czyli trasa podobna . A można było chociażby jeszcze zwiedzić najstarszą winnicę Groot Constantia (z 1685 roku), zwiedzić muzeum i degustować wina opisywana w przewodniku jako "must see", można było wieczorem wjechać na Signal Hill i zobaczyć panoramę Kapsztadu nocą, ale brakło inwencji. 2. Na lotnisku w Warszawie, na 3 godziny przed odlotem, nikt nie czekal na nas na stanowisku Rainbow żeby pokierować grupą. Nie było nawet kartki z informacją, że należy od razu skierować się do stanowiska odpraw i nadania bagażu. Wszystkie miejsca w samolocie były środkowe, nawet na 11 godzinnym locie, małżęństwom czy osobom o tym samym nazwisku nie przydzielono miejsc obok siebie. Szkoda, że nie było jakiegoś podsumowania podróży w ostatnim dniu przy kieliszku wina w winnicy, jakiejś ankiety, co się podobało, co można poprawić. Sprawiłoby to wrażenie, że firma jest zainteresowana, słucha klientów i jest otwarta na propozycje, dobry PR. Diabeł siedzi w szczegółach.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kup książkę o RPA przed wyjazdem
Eugeniusz, Poznań 20.03.2023 | Termin pobytu: luty 2023 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuMało informacji o RPA przed wyjazdem.Piękne krajobrazy.Dużo dzikich zwierząt.Dobre drogi.Niebezpiecznie.Wyłączenia prądu.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo dobry minus
JANUSZ, Poznań 27.02.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeJesteśmy z żoną zauroczeni świetny program super pilot Pan Krzysztof świetna organizacja zwiedzania i bogaty przekaz informacji o kraju miejscach przyrodzie i zwierzetach
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
program do poprawy
Robert Krzysztof, ------ 06.11.2025 | Termin pobytu: październik 2025 | Tagi: 56-65 lat, samemuWiele rzeczy w programu nie potrzebne strata czasu a te istotne np safari jedna godzina ,dwie godziny raczej to za mało w programie wygląda to tak pieknie
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Fajnie ale dziwnie
XXX 30.01.2024 | Termin pobytu: styczeń 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWycieczka teoretycznie bardzo dobrze zorganizowana, ale na miejscu (byc moze kwestia przewodnika) wiele niedociagniec. Spieszenie sie w miejscach, gdzie mozna zostac dluzej i duzo czasu w miejscach, gdzie mogloby wcale nie byc czasu. Zostawianie na przerwach osob nie znajacych angielskiego samym sobie (wiele osob mialo problem nawet z kupowaniem). Troche szkoda, bo plan super i jest co ogladac, a pozostaje pewien niesmak.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
piękny wyjazd, niesamowity kraj
Julia, Zbrosławice 03.09.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąsam wyjazd przecudowny. standard hoteli- zaskakująco dobry, smaczne jedzenie, czyste pokoje (w większości). przewodniczka Magda- cudowna. nie mogliśmy sobie wybrać lepszej osoby do pokazania nam tego pięknego kraju. jednak kwoty dopłaty do ceny wycieczki- sumy napiwków i wstępów, opłaty za dni fakultatywne (dwa pełne ostatnie dni pobytu) uważam, że nie powinny mieć miejsca. nie wyobrażam sobie wycieczki do RPA bez odwiedzenia Przylądka Dobrej Nadziei, czy ostatniego dnia bez planów. takie rzeczy powinny już być w (niemałej) cenie wyjazdu.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękne miejsce na Zie
Gośka 10.01.2017 | Termin pobytu: luty 2017 | Tagi: 56-65 lat, w parzeMieliśmy okazje podziwiać uroki RPA . To piękny kraj z wieloma fascynującymi zakątkami , rozległymi naturalnymi parkami z mnóstwem dzikich zwierząt - słowem UROKLIWE MIEJSCE NA ZIE
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Lekkie rozczarowanie
Kasia 01.04.2019 | Tagi: 46-55 lat, w parzeSpodziewalam sie czegos niesamowitego a bylo poprostu srednio bez zadnego "wow'. Wydaje mi sie ze wycieczka bez opcji fakultatywnych bylaby bardzo nudna wobec czego bardzo polecam wszystkie trzy: 1. St Lucie-przeplyw statkiem po rzece i hipopotamy 2. Przyladek Dobrej Nadzieji- wycieczka takze obejmuje postoje na lokalnych przepieknych plazach 3. Winiarnie i 2 male urocze miasteczka-nie wyobrazam sobie zeby tej wycieczki nie zaliczyc. Zmienila ona moja wizje zycia Afrykanerow w RPA.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Za dużo jazdy, za mało Afryki
Anna i Maciej 08.10.2019 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWycieczka z opisu wydaje się fascynująca, jednakże na miejscu rozczarowuje. Najgorszą rzeczą jest zbyt duża ilość godzin spędzonych w autokarze. Często są dni podczas których oprócz widoków z okna autokaru zupełnie niczego więcej się nie zwiedza.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Trochę dziegciu
Tamara, Biesowice 29.01.2017 | Termin pobytu: luty 2017 | Tagi: 46-55 lat, samemuOhy i ahy już były, teraz trochę obiektywizmu. Czytając wcześniejsze opinie zastanawiam się, czy byłam na tej samej trasie. Wycieczka nudna i monotonna. 500-kilometrowe przejazdy z przystankami na toaletę - żadnego zwiedzania mijanych miejsc. Jedyna wycieczka, w czasie której nie weszliśmy do ŻADNEGO OBIEKTU SAKRALNEGO (a było ich kilkanaście), poza programem nie zwiedziliśmy niczego! Piloci nie dogadywali się między sobą, więc kilka razy słyszałam:"właśnie minęliśmy to, właśnie minęliśmy tamto" - dziękuję za takie zwiedzanie! W parkach zwierząt mało - jak to w parkach - dopisały: słonie, hipopotamy, impale, białe nosorożce, rodzina hien i, z daleka, bawoły; pozostałe - pojedyńcze egzemplarze. W Lion Parku nie karmi się już żyrafy, ale można pobawić się z lwiątkami - były przesłodkie! "Okno Boga" było tak zamglone, że niczego nie było widać, poza tym padało i wiał silny wiatr. W Parku Krugera wiatr był tak silny, że najstarsi Murzyni takiego nie pamiętali - przydały się kurtki, czapki i koce. Przez Suazi jechaliśmy inną trasą, z powodu strajku, nie zwiedziliśmy więc fabryki szkła (niczego w zamian też nie dostaliśmy). Rejs po St Lucia Estuarium i obserwowanie hipopotamów powinny być w cenie, a nie jako fakultet - bardzo mi się podobały. Dzika plaża okazała się zbyt dziką i trzeba było szukać innej. W Durbanie całe popołudnie lało i wiało a na zwiedzanie kolejnego aquarium nie miałam ochoty. W miejscowości Knysna degustacji ostryg też nie było. Czara goryczy przelała się, gdy nie wjechaliśmy na Górę Stołową (choć pogoda sprzyjała i już pod Górą staliśmy!!!), bo pilotka zarządziła bezsensowny rejs katamaranem :(!!! Takich rejsów mogę mieć jeszcze kilkanaście, a na Górę Stołową już pewnie nigdy nie wjadę. Na wycieczki ostatniego dnia nikt się nie zdecydował - do 13.30 siedzieliśmy w hotelowym holu, później do 19.30 pałętaliśmy się po Waterfroncie (galeria). Z żalem - wycieczki nie polecam.