Opinie o Egipt - Marsa Alam Holiday Tour, Fantazia Resort
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
jesteśmy zawiedzeni
Maja 13.05.2025 | Termin pobytu: maj 2025 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną1. wycieczka kupiona w grudniu. Zapłaciłam za wybór miejsc w samolocie a kilka dni przed wyjazdem dostałam maila, że zmieniono miejsca w samolocie na inne "ze względu na współdzielenie samolotu z innym touroperatorem". Okazało się, że były to miejsca na samym środku tuż nad skrzydłami, więc nic nie było widać za oknami. 2. nie było wiadomo do jakiego hotelu docelowo jedziemy. Po wyjściu z samolotu nikt na nas nie czekał, nie wiadomo było dokąd iść. Dopiero po wyjściu z lotniska dalej na parkingi można było dostrzec ludzi stojących przy autobusach. Jedynie po teczce z napisem RAINBOW można się było domyśleć, do kogo podejść, zero zainteresowania. Dopiero od tego człowieka dowiedzieliśmy się do jakiego hotelu jedziemy. Kierowca autobusu wrzucał walizki do bagażnika jak worki z ziemniakami, uszkadzając moją walizkę (połamała się boczna nóżka). Dojechaliśmy wieczorem. 3. Spotkanie z rezydentem było zaplanowane na kolejny dzień po śniadaniu a okazało się, że zostało przesunięte na wieczór. Dla nas był to stracony dzień, ponieważ chcieliśmy w tym dniu skorzystać z jakiejś dodatkowej wycieczki. podczas spotkania dowiedzieliśmy się, że z oferowanych wycieczek fakultatywnych można skorzystać tylko z jednej. 4. Pierwsza wycieczka Dom Żółwi Marsa Mubarak-moim zdaniem powinno być wcześniej powiedziane, że ta wycieczka to głównie snurkowanie przy rafie a nie pływanie z żółwiami. Pierwsze wypłynięcie na morze to snurkowanie na rafie, trwało to sporo czasu, do zmęczenia uczestników. później statek przepłynął w inne miejsce i tam miało odbyć się pływanie z żółwiami. Wyglądało to tak, że pływaliśmy łącznie może z 10 minut po pustej wodzie w poszukiwaniu żółwi, ostatecznie znajdując jedynie trzy, po czym zabrali nas z powrotem na statek. Większość czasu spędziliśmy opalając się na statku. oczywiście po wszystkim trzeba było dać napiwki. Podczas snurkowania fotograf robił zdjęcia i nagrywał filmiki. Jednym sprzedawał je za 40$, innym za 30$, a nam za 20$. Później okazało się, że film jest sklejony z różnych filmików innych wycieczek, były tam piękne ujęcia pełne żółwi i innych pięknych widoków, których rzeczywiście nie było. natomiast zdjęcia to były w większości zdjęcia nóg, rozmazane, nieciekawe. (wszyscy dostali te same zdjęcia i filmiki). 5. o 1.45 w nocy wyjechaliśmy na wycieczkę do Luxoru. autobus był bardzo niewygodny, to była bardzo męcząca podróż. Rejs po Nilu kosztował dodatkowo 5$ ale i tak trzeba było dać napiwek "kapitanowi", bo inaczej nie dało się wyjść ze statku. Brakowało mi trochę opowiadania o poszczególnych grobowcach w dolinie królów. Było bardzo mało czasu na np. zrobienie zdjęć a bardzo dużo czasu na kupno pamiątek ale w wybranym przez przewodnika miejscu (np. w muzeum papirusu)-dalo się wyczuć współpracę z konkretnymi naganiaczami. 6. Mam wrażenie że wszystkie wycieczki były przepełnione zapychaczami czasu, pospieszano nas tam gdzie chcieliśmy pobyć dłużej i np. porobić zdjęcia, zwiedzić, kupić coś, a przeciągano czas tam gdzie nie było nic ciekawego lub tam gdzie mieli w tym interes (współpraca z handlarzami, opalanie się na statku, rafa zamiast żółwi). 7. poprosiłam o dwa oddzielne pokoje ale tuż obok siebie, w jednym 2 osobne łóżka, w drugim duże podwójne łóżko małżeńskie. było to zapewnione w umowie. w hotelu okazało się, że dostaliśmy dwa pokoje daleko od siebie, w każdym osobne łóżka.zgloszone do rezydenta i na recepcji-okazalo się, że nie ma możliwości na taką konfigurację ( warto wspomnieć, że hotel wydawał się jakby połowa pokoi była pusta) 8. pani na recepcji praktycznie nie mówiła po angielsku, brak możliwości porozumienia 9. darmowe wifi tylko w recepcji ale tak przeciążone, że nie było możliwości korzystania 10. napoje gazowane z nalewka nie do wypicia-rozcieńczane z wodą z kranu, co było czuć niestety. 11. jedzenie przeokropne, chodziliśmy cały tydzień głodni. pieczywo było świeże raz na kilka dni, później można było trafić na twarde jak kamień bułki. Coś a'la pizza w miarę do zjedzenia ale kolejki bardzo długie, długi czas oczekiwania, nikt nie panuje nad kolejkami, tworzą się dwiew różne strony, ludzie się kłócą, rzucają talerzami że złości, nikt z obsługi nie regaowal. 12. wieczorne show animatorów raczej nudne i niskobudżetowe, pokaz tańca brzucha to jakiś żart, mini disco dla dzieci odmiennie to samo, bardzo trudne i szybkie układy, 13. na terenie hotelu są sklepiki z pamiątkami bardzo drogimi i zniszczonymi (breloki, bransoletki pordzewiałe). polecam wyjść poza teren hotelu na plaże, tam można w namiocie kupić to samo za połowę ceny. wszędzie naciągacze. 14. pokoje nie sprzątane, jedynie zabierane śmieci i scielone lozko, ewentualnie zrobiony słoń z ręczników. 15. jednego dnia nie było wody kilka godzin, 16. woda w kranie miała bardzo słabe ciśnienie i była ledwo ciepła, letnia, nie można było nawet wziąć prysznica bo ciśnienie było tak małe. 17. sejf wyświetlał że ma słaba baterie, po zgłoszeniu brak reakcji. 18. ogólnie nie polecam. dużo lepiej jechać na sam pobyt a nie objazdowkę i wykupić wycieczki na miejscu. na miejscu w hotelu jest nawet stoisko Star Diving ,które organizuje wycieczki, można wykupić kilka wycieczkę i potargować się. super nurkowanie -polecam. nie polecam hotelu MG Alexander.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
ocena wycieczki sierpień 2025
Patryk 17.08.2025 | Termin pobytu: sierpień 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWitajcie jeśli chodzi o samą wycieczkę i jej program to myślałem że biuro Rainbow ma dużo do zaproponowania ale się pomyliłem. Pierwsza wycieczka Dom Żółwi odbyć się miała o 8 rano lecz przełożyli na 7:30 nikt o tym nie poinformował dlatego parę osób nie pojechało bo bylo zbyt późno ,osoby nie potrafiące pływać nie były przeszkolone jak używać całego sprzętu tylko ubrali i do wody ,autokary chyba na 1.50 wzrostu robią chodź dopłacałem ponad 200 zł za miejsca w autobusie w pierwszym rzędzie to raczej nie było możliwości skorzystania z tej opcji opiekunka wycieczki nie była zintegrowana z grupą jak w innym biurze z którego korzystałem wszędzie gdzie byli Polscy turyści tam z nami jechał opiekun wycieczki z nami zwiedzał opowiadał jadł i rozwiązywał każde problemy . Raindow nie umywa się to tamtego biura. Wycieczka do luxoru miała być wcześnie rano ,rozumiem mniej więcej znaczy 5/6 rano a nie 1:30 w Nocy.... No i zmiana harmonogramu wycieczek. Wycieczke bym raczej nie polecił sam hotel i jedzenie z obsługą na 5+. W kwocie która podali jako obowiązkowa były zawarte napiwki ,na miejscu okazało się ,że chodzą i zbierają od każdego po parę dolarów. Za zdjęcia z nurkowania chcą 20 dolarow że wysla na whatsapp a nie wysłal do dnia dzisiejszego.Rainbow oceniam krytycznie.... Będę odradzać biuro.i na pewno nie skorzystam z ich ofert . Do walizki też próbował się ktoś dobrać nie mogłem wpisać kodu bo zamek zniszczony.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Fantazia Resort
IWONA, GNIEWKOWO 17.11.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiWitam serdecznie osoby wybierające się do tego hotelu. Rozpocznę od rzeczy które mnie i moich znajomych zaskoczyły po pierwsze jest to hotel czterogwiazkowego a nie pięcio, obsługa dla gości z Polski niemiła, pokoje standardowe nie są takie jak na zdjęciach z oferty , czystość w tych pokojach nie jest idealna raczej przeciętna. Zaraz przy przyjeździe i meldunku są oferowane inne pokoje w lepszym standardzie oczywiście za dopłatą. Do pokoju dostarczana jest jedna butelka wody na dzień. Woda do picia jest tylko w dystrybutorach przy barach ale nie wolno napełniać ta butelek można ją zabierać tylko w plastikowych kubkach. Jedzenie bardzo dobre dużo ryb i owoców morza. Wspaniałe animatorki z Czech sympatyczne z każdym porozmawiają, życzliwe i uśmiechnięte. Byliśmy ósmy raz w Egipcie i był to najgorszy hotel więcej bym tam nie pojechała.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pierwsza i ostatnia wizyta
Artur, Warszawa 30.06.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeTytułem wstępu: Nie zwykłem szukać dziury w całym, zawsze staram się widzieć pozytywne aspekty wakacji. Staram się nie zwracać uwagi na nieistotne drobnostki, nie mierze miarką odległości od morza. Ale z drugiej strony jadąc do dosyć drogiego hotelu powinno się czegoś chyba wymagać. Ostatecznie za to się przecież płaci. Ktoś pewnie powie że nażreć i nachlać można się w domu, ale przecież to też jest w opłaconym pobycie i nie widzę powodu aby o tym nie napisać. Więc piszę: Hotel zdecydowanie przereklamowany i nie warty pieniędzy za które jest sprzedawany. Pokoje: średnio czyste i proszące się o odnowienie a przynajmniej część z nich. Serwis sprzątający miły ale niewyrwny. O żel pod prysznic musiałem specjalnie prosić, sami z siebie nie uzupełniali. Sprzątają pokoje, jak na egipskie standardy, przyzwoicie. Jadłodajnia szumnie zwana restauracją a przeze mnie zwana paśnikiem: PRL nie powstydziłby się jej, ale w PRL lepiej sprzątali. Stoły tłuste, zmiatają z nich jedynie okruchy. Pokrowce na krzesła często wypaćkane przez dzieci, a może niekoniecznie przez dzieci, czekoladą i innymi specjałami. Obsługa w jadłodajni wyjątkowo nienachalna, napoje i drinki najlepiej brać samemu gdyż na kelnera ciężko się doczekać. Obsługa dba o spostrzegawczość gości zostawiając brudne lub niedoprane serwetki. Nieuważny gość może wsadzić usta w resztki jedzenia. Jedzenie jak to w Egipcie - krowa, ryba, kurczak w dowolnej kolejności. Przeeeeraźliwie monotonne, nawet nie próbują czegoś nowego podawać. Po 14 dniach zawartość podgrzewaczy recytuje z pamięci ryż, strogonow wołowy, warzywa, drugi ryż, papryka faszerowana, sztuka mięsa wołowego, trzeci ryż lekko różowy, ryba, kurczak, gulasz wołowy, druga chybaryba. Można brać z pamięci z podgrzewaczy. Ma się wrażenie że zrobili raz przed sezonem i tylko odgrzewają. Śniadania także potwornie ubogie. Jajka na twardo, omlet, 3 sery żółte i 2 białe, naleśniki, dżem i tyle. Kolacja jak obiad tylko inaczej ułożona – pewnie dla zmyłki. Aż dwa razy w tygodniu lody i to nawet w 4 smakach. Nie jestem wybredny więc nie będę więcej na jedzenie narzekał, ale specjałów się nie spodziewajcie. Bary i drinki: Istny dramat, obsługa w barach, poza barem w lobby, średnio miła. Barmani gburowaci limitujący drinki (bar przy basenie). I nie mówię tu o dużej ilości. Nie chcą dać więcej niż dwie sztuki jednocześnie. Nie dociera do niego że jest nas trójka. A tekst że "jak macie all inclusive to nie znaczy że możecie tyle brać" przebił wszystko, a chciałem trzy sztuki dla trzech osób. Lokalne alkohole dostępne w all to tragedia. Sowiecki bimber to przy nich ambrozja. Pić tego nie idzie. Cokolwiek weźmiecie gin, whisky, rum czy wódka smakuje tak samo - lotniczą benzyną. Dramat. Byliśmy kilkukrotnie w Sharm i w Hurghadzie ale takiego zajazajeru nie dawali. Piękna karta drinków a wykonanie to alko+napój z automatu nazywany sokiem. Owoce w drinku to wyjątek tak samo jak lód. Trzeba o niego prosić. Nie ciągnę dalej bo zaraz ktoś powie że alkoholik. Płyny nazywane sokami przyrządzane są z proszku. Wiaderko proszku, 2 wiaderka wody i orangedżus gotowy. Plaża i rafa: plaża długa, ale piasku mało. Jedynie 2-3 metry od wody. Dalej skorupa. Leżaków i parasoli nie brakuje. O wodzie w morzu pisał nie będę, każdy chyba wie jakie jest Morze Czerwone - bajka. Rafa przy hotelu to kolejny temat mocno przereklamowany. Niby jest ale praktycznie martwa. Trochę rybek przy molo. Niby można posnurkować ale emocje jak przy kiszeniu kapusty. Baseny hotelowe: jedyna rzecz do której nie mam żadnych uwag. Jest ich dużo, są czyste i niezatłoczone. Osobno aquapark dla dzieci więc dorośli którzy przyjechali bez pociech nie mają problemów. Inną sprawą jest sprzątanie otoczenia basenów. Poza ustawieniem wieczorem leżaków, innych prac porządkowych nie zaobserwowałem, przepraszam raz chodził gość i z wiaderka wylewał wodę i rozcierał mopem - chyba sprzątał. Teren ośrodka: nie ma co się za mocno czepiać. Internet/wifi/TV: Naprawdę super mocny .... do 20 metrów od recepcji i barów, dalej to loteria. Jest punktowo. W swoim pokoju mogłem o nim zapomnieć a nie miałem w najgorszym punkcie. Nad basenem jest przy barach. Nawet jeżeli jest zasięg to co chwilę się zawiesza. Po kilku dniach wifi padło i tyle je widzieliśmy do końca pobytu. Wiem, wiem ktoś powie że się czepiam i mogłem sobie kartę kupić. Mogłem, ale skoro w ofercie było napisane że internet jest dostępny, a ja nie jestem prezesem korporacji i nie muszę być 24 na dobę w sieci, to po co miałem kupować. Uznałem że hotelowy wystarczy. No i wystarczył na połowę pobytu. Telewizja, chociaż i tak bez wielkiego wyboru, ale z tym nie dyskutuję, także się nagle skończyła. Pomimo zgłoszeń w recepcji i wizyt techników jakoś się nie pojawiła. I znów ktoś pewnie powie, że nie jedzie się na wakacje oglądać TV, ale może ktoś chciałby wieczorem przed spaniem obejrzeć ją przez chwilę. Animacje i rozrywka: Muzyka z laptopa przy basenie i raz aquaareobik i to w zasadzie tyle. Aguaareobik prowadzi dziewczyna która ma tyle dynamiki w sobie co zapaśnik sumo u schyłku kariery. W lobby dziewczyna wieczorami podśpiewuje do drinka, to znaczy do benzyny lotniczej z colą i nawet jej to wychodzi. Wieczorem po kolacji są dwie rozrywki - pić podłe drinki albo iść spać (bez TV) Ogólnie to jak pisałem na wstępie. Za taką cenę wymagać należy dużo, dużo więcej. Na pewno nie odwiedzę tego resortu w przyszłości a i innych nie zachęcam. Oczywiście, wypoczęliśmy, popływaliśmy i głodni nie chodziliśmy ale przecież to nie wszystko. Zapomniałbym o największym plusie tego hotelu NIE MA TUTAJ RUSKICH!!! Może się dowiedzieli o standardzie oraz obsłudze i omijają go?
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Średnio, takie 3/10
Jan, --- 21.05.2025 | Termin pobytu: kwiecień 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parzeHotel - tragedia, jedzenie w znacznej większosci niesmaczne, ciasta stare i mdłe, drinki śmierdzące i bardzo niesmaczne. Wycieczka ze snurkowaniem - w porządku, całkiem fajnie. Warto mieć swoją maskę, bo oni tych rurek nawet nie myją po zmianie zwiedzających. Wycieczka z quadami - w porządku, fajnie. Wycieczka do Luxouru - ciekawa, w porządku. Wycieczka do najstarszego miasta - porażka, porażka, porażka... Meczet - nic tam nie ma ciekawego. Jedyna ładna rzecz to kościół koptyjski. Cały pobyt nakłaniano, żeby nie kupować na targach przy atrakcjach bo na końcu będziemy w super miejscu - to "super miejsce" to badziewny chiński market, prawie nic porządnego i znacznie drożej niż na targach przy atrakcjach. Na wycieczkę zmarnowany cały dzień. Odradzam hotel Alexander i tę ostatnią wycieczkę.
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Najgorsze wakacje życia
Angelika 27.09.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parzeMimo, że od lat byliśmy stałymi klientami Rainbow, ten wyjazd był najgorszym urlopem w naszym życiu. Na objeździe (w opisie wycieczki mamy mieć zapewniony hotel o standardzie podobnym jak MG Alexander), trafiliśmy do hotelu Amarina Queen (lokalnie 5* - dla nas nie zasługiwał nawet na 2), cały hotel w tragicznym stanie, wszędzie brudno, zaczynając od toalet, kończąc na brudnym szkle i naczyniach, całą dobę pracuję w hotelu bardzo głośno agregat prądotwórczy co uniemożliwia wypoczynek, plaża oraz morze (korzystanie z niego) praktycznie nie istnieje, jedzenie jest niezjadliwe, wody w pokoju brak, a jak była to ledwie letnia. Cały czas problemy, brak możliwości zmiany hotelu na odpowiedni standard, wybrany przez nas hotel MG Alexander na 3 dni wypoczynku został przedstawiony jako dużo gorszy. Trafiliśmy tam na ostatnie 3 dni i w końcu normalne warunki, smaczne jedzenie, ogólny spokój i komfort. Hotel MG Alexander jak najbardziej na plus. Niestety pierwszy tydzień wakacji zmarnowany. Z powodów zdrowotnych nie byliśmy na wycieczce w Luksorze oraz w El Quesir, natomiast byliśmy na wycieczce w zatoce żółwi z nurkowaniem- dużo bardziej za cenę tej wycieczki polecamy jechać na plażę Abu Dubbab - większą , żywa i piękniejsza rafa, możliwość zobaczenia większej ilości ryb i innych gatunków zwierząt wodnych nawet bez butli, podobnie z oglądaniem żółwi - czas bez ograniczeń oraz większa ich ilość. Kontakt z biurem i pilotem utrudniony, brak jakichkolwiek działań w celu rozwiązania problemu.
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Rozczarowanie
Katarzyna, 10.02.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąNiestety mój wypoczynek z biurem Rainbow okazał się ogromnym rozczarowaniem. Zakwaterowanie w Egipcie (termin 03.01–10.01.2026) było w stanie skrajnie odbiegającym od standardu deklarowanego w ofercie — pokój był brudny, zaniedbany i po prostu ochydny. Trudno mówić o wypoczynku w takich warunkach. Zmiana pokoju została zaproponowana wyłącznie za dodatkową opłatą, mimo że problem dotyczył rażącej niezgodności usługi z umową. Sprawa została zgłoszona rezydentowi na miejscu, który po kontakcie z recepcją hotelu poinformował nas, że w danym momencie nie ma dostępnych innych pokoi. Realnej pomocy więc nie otrzymaliśmy. Po powrocie złożyłam reklamację, jednak została ona odrzucona na podstawie odpowiedzi, która nie odzwierciedla rzeczywistego przebiegu zdarzeń. Biuro powołuje się na rzekomą troskę o dobro klienta, jednocześnie ignorując fakty i odpowiedzialność za nienależycie wykonaną usługę. To był mój drugi i zarazem ostatni wyjazd z Rainbow. Zdecydowanie nie polecam — ani pod względem standardu, ani podejścia do klienta w sytuacji problemowej.