5.4/6 (396 opinii)
3.0/6
Drodzy podróżnicy apel do Was nie zgadzajcie się na znęcanie się nad zwierzętami, co ma miejsce podczas wycieczki: Luksor nocą oraz zwiedzanie świątyni w Edfu. To za nasze pieniądze są one organizowane, w związku z czym biuro podróży ma wpływ na to, by konie były zadbane i by się nad nimi nie znęcano. To my możemy zmieniać świat na lepsze czego państwu i sobie życzę.
Katarzyna Dominika, KRAKÓW - 08.11.2021
12/16 uznało opinię za pomocną
3.0/6
Nie spodziewaliśmy się takiego czegoś żeby człowiek nie mógł zjeść spokojnie na statku bo stali nad nami i patrzeli żebyś my zjedli i zaraz wszystko zabierali a dlaczego nie zostałem nie poinformowany że za napoje trzeba płacić nawet do obiadu czy kolacji nie było szklanki wody wszystko trzeba było sobie kupić tylko do śniadania była herbata i kawa potem za wszystko trzeba było sobie zapłacić to jest totalne dno żeby szklanki wody nie podali odnośnie rezydenta Mohamed najgorszy z możliwych wszystko w biegu organizował a odnośnie pobytu w hotelu nie mam zastrzeżeń chciałbym podziękować pani Oliwi rezydentowi w hotelu bardzo miła pani i wszystko co żeśmy chcieli to nam załatwiła tą panią oceniam 100 procent
Jan, - - 28.07.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024
3/6 uznało opinię za pomocną
3.0/6
Zacznę od tego, ze była to moja pierwsza wycieczka objazdowa. Decydując się na nią liczyliśmy się z kosztem, jednak opłata 255$ za usługi rezydenta/pilota, która umieszczona była małym drukiem w umowie była sporym zaskoczeniem na miejscu. Pierwszy hotel, w którym nocowaliśmy, a w zasadzie spędziliśmy niecałe 24h, przyjeżdżając po 4 nad ranem, nie spełniał standardów 4*, z brudną łazienką, brakiem ciepłej wody i zaśmieconym otoczeniem. Rejs na statku był zdecydowanie największym plusem wyjazdu, choć też część rzeczy była irytująca (brudny prysznic). Decydując się na ten wyjazd trzeba wiedzieć jednak, że statki płyną jeden za drugim, wszystkie działają non stop, żeby generować prąd, a napędzane są ropą - generuje to chmurę smogu i czarnego dymu, który jest wszechobecny. Jesli chodzi o samą wycieczkę - sposób zwiedzania zabytków bardzo wczesnym rankiem co prawda omija najgorętsze godziny, jednak wstawanie o porach typu 2:30, 4, czy 5 rano nie jest miłe. Po zakończeniu rejsu w Asuanie, robienie dokładnie tej samej trasy autokarem i powrót do hotelu (8h jazdy co najmniej) to była największa męczarnia. Na duży plus pilot i jego ogromna wiedza oraz miły sposób bycia, a także ciekawe wycieczki fakultatywne. Zabytki starożytnego Egiptu są niesamowite, mimo wspomnianych wyżej dyskomfortów, warto się wybrać na tę wycieczkę.
Izabela, Warszawa - 01.10.2023
20/21 uznało opinię za pomocną
3.0/6
Zrobiliśmy sobie taki mały prezent na okrągłe urodziny:-) Prawie wyszło, ale prawie robi dużą różnicę. Wycieczkę polecamy tym, którzy lubią pobudki nocne o 2 - 3 nad ranem. Program wycieczki po wykupieniu wszystkich wyjazdów fakultatywnych robi się mocno uciążliwy. Brak czasu na sen i regenerację i cztery posiłki w formie suchego prowiantu (naprawdę suchego i nie dla bezglutenowców) może być powodem do frustracji. Zwiedzanie zabytków spełniło raczej nasze oczekiwania, jednak każda kolejna wycieczka do świątyni, jak np. do Abu Simbel, z pobudką o 2.30 powoduje niesmak i niechęć. Podróż ok 7 godzin (w obie strony), a zwiedzanie świątyni godzina. Wszystkie świątynie i starożytne zabytki Egiptu są piękne, ale też podobne do siebie. Po kolejnej ma się już przesyt. Ile można patrzeć na kamienie i hieroglify? Przejażdżka brudną dorożką, ciągnioną przez wychudzonego konia, przez ulice Luxoru, to też niezapomniane doświadczenie. Atrakcją było zobaczyć prawdziwe życie Egipcjan. Bród, smród i ubóstwo, to ich codzienność. Tyle brudu i śmieci nie widzieliśmy nigdzie. Atrakcją jest oczywiście sam rejs po Nilu. Był czas na chwilę relaksu i wypoczynku. Warunki na statku Esmeralda były całkiem przyzwoite, jak na afrykańskie standardy, bardzo smaczne posiłki i obsługa statku również na 5. Jednak podróż w chmurze dymu wydobywającego się z silników może być zabójcze dla astmatyków;-). Kolejna rzecz, to natarczywość handlarzy i ulicznych sprzedawczyków, czyli żebraków. Jedyną bronią turysty może być szybki krok i pusty wzrok. Każde spojrzenie w ich stronę lub na towar prowokuje natarczywość. Kilka słów o przewodniku. Abdul, stara się być miły i nie można odmówić mu wiedzy o starożytnym Egipcie. Nie dowiemy się jednak niczego o Egipcie współczesnym. W przekazie Abdula, Egipt jest krajem prawdziwej wolności i demokracji. Każdy żyje jak chce, robi co chce, jeździ ulicami jak chce, a jedyną zasadą jest bicie pokłonów Allachowi 5 x dziennie i to czyni Egipcjanina prawym. Słuchając Abdula można odnieść wrażenie, że oglądamy archiwalne wydanie dziennika tv i słuchamy I sekretarza partii. Wszystko było w konwencji, że "staramy się, wszystko idzie w dobrym kierunku, niczego się nie boimy", tylko że marnie to wychodzi. Na pytanie o służbę zdrowia i jej standardy, dowiedzieliśmy się tylko tyle, że jest państwowa i darmowa. Turyści dopowiedzieli swoje, że za darmo w publicznym szpitalu egipskim można jedynie umrzeć;-) Dla przyszłych turystów wycieczki: all inclusive, to strata pieniędzy, zakupy za pośrednictwem Abdula, to strata pieniędzy (żółta herbata, to nic innego jak kozieradka, a herbata z hibiskusa na lotnisku w Marsa Alam jest tańsza. Reasumując: po wykupieniu wszystkich wycieczek fakultatywnych cena wzrasta x 2, a ogólne wrażenie nie uzasadnia, że są to dobrze wydane pieniądze. Kolejny raz mocno zastanowimy się czy oferta biura Rainbow jest rzeczywiście prawdziwa i rzetelna.
Grzegorz, Dobrzykowice - 08.12.2024 | Termin pobytu: listopad 2024
21/23 uznało opinię za pomocną