Opinie o Egzotyczne oblicze Indochin z Phu Quoc
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zabytkowe i nowoczesne Indochiny
Bogumił Władysław 16.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeBędąc na tej wycieczce poznajemy dawne osiągnięcia cywilizacyjne, ale również spotykamy się w nowoczesnej rzeczywistości.Mogliśmy poznać rys historyczny, przenikanie się kultur, a także trudne aspekty życia codziennego.Poznanie było możliwe dzięki Pani przewodnik Joannie D.,która przekazała wiedzę o regionie w interesujący sposób/brawo/.Dla mojej osoby powinno się zminimalizować ilość czasu wolnego.Wycieczka warta "grzechu".
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Opinia o wyjeździe świąteczno - noworocznym do Wietnamu, Laosu i Kambodży - grodzień 2014
Marek, Lublin 06.02.2015 | Tagi: 56-65 lat, w parzeW sumie jednak byliśmy z żoną zadowoleni
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Sympatyczne Indochiny
Elżbieta, Warszawa 01.01.2016 | Tagi: 56-65 lat, w parzeOgólnie wycieczka udana. Dobra organizacja. Ciekawy program, po niewielkich korektach mógłby byc jeszcze lepszy. Organizatorzy powinni zastanowic się, czy jest to odpowiedzialne, a przede wszystkim bezpieczne dla uczestników wycieczki, aby jechac w terenie górzystym autokarem prowadzonym przez JEDNEGO kierowcę z Vientiane do Luang Prabang 15 godzin (wyjazd o 7.30, przyjazd na miejsce przed 23, a od 18 jazda nocą)! Kwota 190 USD nie została rozliczona przez pilotkę, jak to bywało na innych imprezach, pomimo zwrocenia sie z odnosna prosba. Bilety wstępu są w tym rejonie świata niezbyt wygórowane, napiwki dla pilotów lokalnych, kierowców, tragarzy jak najbardziej zrozumiałe, ale podana kwota, którą uczestnicy muszą wpłacic na miejscu niezależnie od tego, na jaką imprezę jadą i jaki program realizują, może budzic - i budzi - wątpliwości co do jej pełnego wykorzystania. Na dwóch innych imprezach z Rainbow Tours pilotka przedkładała dokładny wykaz na co i ile zostało przeznaczone, a kwota niewykorzystana zwrócona uczestnikom! I jeszcze jedna uwaga co do Mui Ne - opisywanego w katalogu jako kurort turystyczny z pięknymi plażami. Według mojej wiedzy kurort to nie wieś ciągnąca się kilometrami, gdzie z jednej strony restauracyjki w garażach, a z drugiej sklepiki, wieś ogólnie niezbyt czysta i bez jakiegokolwiek charakteru. A plaże, no cóż, trzeba pojechac i samemu się przekonac, ale zdechły szczur na plaży, ogólnie brud poza plażami hotelowymi nie zachęca do przyjemnych spacerów, nie wspominając już o wodzie w morzu, która równie nie zachęca do kąpieli. Ale to już indywidualne podejście do tematu.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Organizacja tragiczna
Henryk, Łódź 05.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWiele w swoim życiu widziałem i na wielu objazdówkach byłem, ale takiej złej organizacji i tak złego przewodnika nie miałem. Ale po kolei. Po pierwsze nie zostałem przez Rainbow poinformowany o zmianie kolejności zwiedzania. Macie do tego prawo. Ale nie mogę się o tym dowiadywać dopiero na miejscu w Wietnamie. W konsekwencji z jednego dnia czysto transferowego według programu zrobiły się dwa (oczywiście nie biorę pod uwagę dni przeloty i dni transferu przed i po przylocie). Na moje pytanie do przewodnika jak chce zrealizować program ? Odpowiedział, że zrobimy w Wietnamie półtora dna zwiedzania w jednym. To tak jakby przebiec 100 m w 7 sekund. No nikt jeszcze nie przebiegł. W konsekwencji jednego dnia zwiedzaliśmy po ciemku nie oświetlone "atrakcje", a drugiego pędziliśmy do hotelu nie jedząc kolacji by po 1 w nocy się zameldować. A rano pobudka o 6. I druga uwaga do operatora. Dzień przed wyjazdem w recepcji hotelu po 18 dowiedziałem się, że autobus przejedzie po nas o 13. Następnego dnia przy wymeldowaniu o 12 dowiaduję się w recepcji, że autobus będzie o 16. Mogę zrozumieć powody losowe zmiany godziny lotu. Ale tak trudno było zawiadomić o zmianie sms-em, mailem telefonem ? Jeszcze nie znacie tych metod ? To może gołębiem pocztowym ? Mając wiedzę wcześniej mógłbym inaczej wykorzystać czas niż się denerwować, że Rainbow znowu dało "ciała". I siedzieć w holu 4 godziny. I ostatnia najważniejsza sprawa - przewodnik wycieczki. Przewodnik wycieczki powinien mieć dwie podstawowe cechy. Być bystrym organizatorem i dobrym mówcą. Nie sprawdzacie ich pod tym kontem ? Bierzecie ich z łapanki ? To był najgorszy jakiego spotkałem w swoim życiu. Na początku był opryskliwy (po mojej "pogadance" w cztery oczy lekko się zmienił), ciągle mówił "potem wam powiem", mówił bez składu bez ładu, żadnej spójnej relacji z czegokolwiek. Mógł żywcem czytać ze smartfon z wikipedi. Byłoby naprawdę lepiej. Jemu po prostu brakuje słów. Nie tłumaczył z angielskiego to co mówili lokalni przewodnicy (nie zna języka ?), czasami mu podpowiadałem słówka jak byłem blisko, może mu się nie chciało. Pozwolił by grupa nie miała możliwości zjeść czegokolwiek wtedy gdy w hotelu byliśmy po północy, a wystarczyło uprzedzić "będziemy późno, kupcie coś sobie na zapas". Generalnie, całe dobre wrażenie nie taniej wyprawy zostało zniszczone przez przewodnika. Może ma problemy osobiste, nie wiem. Ale wtedy nie może brać się za taką robotę. TRAGEDIA. Nie chce mi się dalej pisać negatywów. Za dużo czasu by mi to zabrało. Na poprzedniej mojej wycieczce z Rainbow przewodnikiem był młody 25 latek. Wszyscy mogą z Niego brać przykład. Był SUPER.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Indochiny
Mieczysław, --- 20.03.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeWietnam nie ma nic do zaoferowania tylko świątynię brud na ulicach i korupcję Laos jeszcze bardziej brudny restauracje nie mają zmywarek i o zatrucie pokarmowe bardzo łatwo Kambodża perełka i jedyna atrakcja ankiet restauracje trochę wyższy poziom i bardziej czysto Generalnie ten rejon świata nie ma nic do zaoferowania
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Indochiny
Andrzej Edward, KRAKÓW Solarz 17.12.2019 | Tagi: 56-65 lat, w parzedobry termin na te wycieczkę
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
bardzo mieszane odczucia
Marzena 20.11.2017 | Termin pobytu: styczeń 2018 | Tagi: 36-45 lat, w parzewłaśnie wróciłam z wycieczki; mam wybitnie mieszane odczucia. z pewnościa najsilniejszą stroną wycieczki była przewodniczka - pani Ania. wykazała niesamowity zmysł organizacyjny, dogłębną wiedzę nt wszystkich odwiedzanych krajów, wzięła na siebie codzienne "bagażowanie", co powoliło nam zaoszczędzić trochę czasu każdego poranka. codzienne pobudki ok. 5 rano dały się we znaki; zasadniczo tylko 1/2 dnia nosiła znamiona odpoczynku - mieliśmy czas do 12.00 na to, aby odpocząć przed dalszymi etapami podróży. szkoda, że tak ciekawy program został "upchany" w 12 dni. sprawiło to bowiem, że nie było czasu na delektowanie się odwiedzanymi miejscami. ciągle w pospiechu, niedospaniu, bez wolnego czasu, chocby na zakupy, spokojny spacer. osobiście byłabym za przedłużeniem pobytu o 2 dni z czego 1 dałabym na program, a drugi na odpoczynek. troszkę żal, że w tak tanich krajach firma nie zadbała o posiłki - i nie chodzi tutaj o kawior na stole, ale o poczucie, że stół nie jest pusty. generalnie miałam uczucie, że jestem na imprezie z bardzo ograniczonym budżetem (wbrew kosztom imprezy), co było widoczne niemalże na każdym kroku - od hoteli począwszy, na posiłkach skończywszy.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka ciekawa - jedzenie szpitalne
Leszek, Warszawa 30.11.2023 | Termin pobytu: listopad 2023 | Tagi: 36-45 lat, w parzeAzja południowo-wschodnia słynie ze znakomitej kuchni - nawet tej serwowanej na ulicy. Nie słyną z niej za to restauracje, do których byliśmy proszeni podczas wycieczki. Jedzenie było monotonne (w każdym miejscu prawie to samo - kurczak w sosie curry gościł niemal codziennie), co samo w sobie nie byłoby najgorsze, gdyby nie to, że jedzenie było nieprzyprawione w takim stopniu, że wręcz bez smaku. Dlaczego jedzenie było szpitalne? Bo fizycznie było co jeść, ale nikomu nie smakowało. Jedzenie musiało nie smakować również pilotce, bo jadła przy osobnym stoliku serwowane jej inne potrawy niż reszcie wycieczki. Co prawda nie wiem, czy były lepsze, bo nie smakowałem, ale na pierwszy rzut oka wyglądały lepiej.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
To była by fajna wycieczka z innym biurem.
Marlena Małgorzata, Warszawa 06.01.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeFatalne pierwsze wrażenie. Po kilkunastu godzinach podróży zostaliśmy zawiezieni do hotelu i czekaliśmy 5 godzin na możliwość wejścia do pokoju. Dlaczego biuro nie opłaciło dodatkowej doby hotelowej? Czekanie w upale po długiej podróży ze zmianą czasu 6h czyli wg naszego zegara biologicznego w środku nocy było udręką. Jedna z uczestniczek już nie była w stanie kontynuować wycieczki z powodu poważnych kłopotów zdrowotnych. Gdyby miała możliwość odpoczynku w godnych warunkach pewnie by tak się nie stało. Kolejna wpadka organizacyjna biura - dostaliśmy w czasie ostatnich dni odpoczynku na wyspie inny pokój niż nam obiecano zarezerwować. Usłyszeliśmy, że zmiana pokoju nie jest możliwa bo hotel jest już pełny, no chyba że dopłacimy 200dolarów to wtedy w tym pełnym hotelu inny pokój się znajdzie. Rezydent biura nie odbierał telefonu od nas i obsługi hotelu ani nie skontaktował się z nami do końca pobytu. Proszę, ogarnijcie się organizacyjnie bo zastanawiam się poważnie czy nadal podróżować z wami. Pozdrawiam.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Indochiny warte dłuższego wyjazdu niż 2 tygodnie, organizacja przez Rainbow obniża ocenę
Grzegorz 06.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeProgram wyjazdu jest dość intensywny. W sumie, na 14 dni na miejscu około połowę czasu spędza się w podróżach, co zresztą widać w programie. Phu Quoc jest fajnym miejscem na pobyt, Angkor Wat, Ha Long, czy Sajgon wieczorem pozostawiają niezapomniane wrażenia. Czego Rainbow nie napisał, to że po kilkunastogodzinnej podróży i dotarciu do hotelu o siódmej rano, pierwszy dzień można spędzić co najwyżej na jego recepcji z jednym WC dostępnym jako przebieralnia i 3 sofami na 34 osoby, na których można się zdrzemnąć, lub na plaży jeśli jeśli ktoś lubi plażowanie po 30 godzinach w podróży, i bez dostępu do łazienki. Tak to wygląda pierwszego dnia do 14, dopiero wtedy otrzymuje się klucze do pokoju. Pierwszy dzień totalnie zmarnowany, bo po późnym zakwaterowaniu, wykąpaniu się i posiłku jedyne na co miałem ochotę to sen. Hotele wedlug standartów Europejskich 2 gwiazdki z plusem. jeśli chodzi o obiady czy kolacje opłacane przez Rainbow, to odliczanie ile sajgonek przypada na osobę było dość żenujące. Lepiej byłoby, gdyby każdy kupował sam , szczególnie, że jedzenie jest bardzo tanie, a wybór ogromny. Jedną z nocy spędziliśmy w 'agroturystyce' w delcie Mekongu. Samo miejsce bardzo urokliwe, ale standarty w kuchni skandaliczne. Obsługa niedojedzone warzywa ze śniadania chowała do lodówki, żeby się nie zmarnowało, a sama kuchnia bardzo brudna. Kilka osób z grupy to odchorowało. Na szczęcie był to ostatni dzień w podrózy. Hotel Do Wietnamu na pewo wrócimy, ale raczej sami.