Opinie o Egzotyczne oblicze Indochin z Phu Quoc
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Azjatycka przygoda
Anna, --- 03.01.2024 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: 36-45 lat, samemuWycieczka przerosła moje oczekiwania pod kątem programu. Nie byłam jeszcze na wyjeździe który miałby tak urozmaicony program. Mam tu na myśli nie tylko program zwiedzania zabytków, głównych atrakcji turystycznych ale też przybliżenie kultury i sztuki czy w końcu pokazanie różnorodności codziennego życia w trzech zwiedzanych krajach. Zacznę od środków transportu, bo wspomnienie ich mnogości do dziś przywołuje uśmiech. Tak więc podróżowaliśmy samolotami (przeloty wewnętrzne), szybkim, nowoczesnym pociągiem, autokarami, busami, promami, łodziami motorowymi i wiosłowymi, rikszami. Z perspektywy tych pojazdów azjatycka rzeczywistość za każdym razem wydawała się inna i to było fascynujące. Zakwaterowanie też mieliśmy różnorodne (choć domyślam się, że nie był to zamierzony efekt organizatora;) - od luksusowych hoteli (Phu Quok, Kambodża), przez średni standard, kończąc na mega brudzie w hotelu w Vientiane i Sajgonie. W tym pierwszym nie była zmieniona pościel, dywaniki w łazience, nie uzupełnione mydła czy herbaty. W tym drugim niezmieniona pościel. Wisienką na torcie, która wynagrodziła to złe wrażenie był nocleg w wietnamskiej agroturystyce w delcie Mekongu. Początkowo informacja o nocowaniu na wietnamskiej wsi zaniepokoiła mnie, bo wyobraziłam sobie spartańskie warunki. Jednak na miejscu okazało się, że jesteśmy w pięknym, czystym i pomysłowo zaprojektowanym miejscu – tak by czuć kontakt z naturą i tradycją, nie tracąc komfortu XXI wieku. Takie połączenia oglądałam do tej pory tylko w programach lifestylowych, marząc, że kiedyś jak będę obrzydliwie bogata wybiorę się na taki wywczas. Tymczasem Rainbow zrobiło mi niespodziankę i dało skosztować tych luksusów wcześniej😊Wspaniałym pomysłem właścicieli było ułożenie pokoju tak, by łazienka znajdowała się na zewnątrz, prawie na łonie natury. Dzięki temu można było wziąć prysznic jednocześnie podziwiając gwiazdy, a rano słuchać piania koguta. Ciekawym doświadczeniem było wspólne przygotowanie posiłku z właścicielkami. Pokazały nam jak zrobić zupę czy sajgonki, wcześniej instruując jak przygotować do tego warzywa. Domowa atmosfera, pyszne i pięknie podane jedzenie oraz występ artystyczny gospodarzy sprawiły, że był to najpiękniejszy wieczór na wycieczce. Do dziś wspominam go z uśmiechem na ustach. Jedzenie w każdym hotelu czy restauracji objętej programem było różnorodne, pyszne i w dużych ilościach. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Śniadania to najczęściej dania kuchni lokalnej, ale też spora ilość dań/produktów kontynentalnych. Dużo warzyw i owoców. Lunche czy obiadokolacje - potrawy kuchni lokalnej. Najczęściej było to kilka dań, np. sałatka, zupa, kilka specjałów na ciepło oraz deser w postaci egzotycznych owoców. Każdy odchodził od stołu najedzony i zadowolony. Najbardziej zadowolona byłam chyba ja, bo jestem weganką i jadąc na wycieczkę obawiałam się czy będę miała co jeść. Poprosiłam naszą Przewodniczkę o dania wegańskie podczas obiadów (w miarę możliwości oczywiście), nie mając jednak dużej nadzieli, że za każdym razem uda się zorganizować odrębne menu dla mnie. Ku mojemu zaskoczeniu Pani Ania przez całą wycieczkę zapewniła mi dietę roślinną. Na wycieczce były jeszcze dwie wegetarianki, których prośby też zostały wysłuchane i mogłyśmy cieszyć się pysznym roślinnym wyżywieniem. Jestem za to bardzo wdzięczna Pani Ani, bo nie musiała tego robić, a jednak zadała sobie tyle trudu, byśmy były zadowolone. Oprócz wspomnianego posiłku w agroturystyce wspaniałą ucztę (dosłownie) zorganizowano nam na statku podczas rejsu po zatoce Ha Long. Stoły mięsożerców i roślinożerców uginały się od potraw, a załoga z kuchni donosiła wciąż nowe porcje😊 Czapki z głów dla załogi, bo wyczarowała te wszystkie dania na dwóch palnikach na małym zapleczu. Kończąc temat kulinarny, dodam że w każdym zwiedzanym miejscu mieliśmy dość czasu by zjeść czy napić się w przerwie między jedną atrakcją a drugą. Wieczorem można było wyjść, by posilić „na mieście” – fajnym przeżyciem jest wybranie się na nocny market, gdzie ilość przysmaków na metr jest największa😊 Moja rada – proszę spróbować lodów na mleku kokosowym! Są przepyszne, zarówno same, jak i z dodatkami (np. z zieloną herbatą, mango czy marakują). I egzotycznych owoców i warzyw suszonych! Jestem fanką takich chrupek i próbuję ich wszędzie gdzie pojadę, dlatego uprzejmie donoszę, że w Kambodży są najlepsze na świecie. Zwiedzanie Dla mnie gwoździem programu było Angkor Wat. Mieliśmy odwrócony program zwiedzania i zaczęliśmy od Kambodży z czego akurat się cieszę, bo mogłam zobaczyć Angkor „na świeżo”, niezmęczona jeszcze trudami objazdu. Pozytywnym zaskoczeniem okazał się Laos. Olśnił mnie pięknem przyrody, spokojem i sielską atmosferą. Bardzo podobało mi się w Parku z wodospadem Kuang Si. Jeżeli ktoś będzie mógł, to zachęcam do wdrapania się na górę za wodospadem – widoki wynagrodzą trud wspinaczki😊 W Wietnamie moim ulubionym miastem zostało Hanoi. To połączenie nowoczesnej, gwarnej metropolii z tradycyjną zabudową świątyń, przepięknie podświetlonych wieczorem. Strzałem w dziesiątkę był wieczorny spektakl kukiełek wodnych! Co za doświadczenie! Szkoda, że w Hanoi byliśmy tylko jeden dzień. Bardzo ciekawa byłam partyzanckich tuneli Cu Chi i nie zawiodłam się. Ekspozycja oddawała realizm partyzanckiego życia. Mogliśmy zobaczyć zasadzki na intruzów czy spróbować prostego, obozowego jedzenia – gotowanego manioku (bardzo smacznego). Wrażenie zrobiły na mnie także muzeum ofiar reżimu Pol Pota w Phnom Penh i zbrodni wojennych w w Sajgonie. Na oddzielny akapit zasługuje nasza Przewodniczka – Pani Anna Kot. Świetny organizator z ogromnym doświadczeniem, wiedzą i zasobami cierpliwości. Dzięki Pani Ani dużo odwiedzałam się o zwiedzanych krajach, ich historii, zwyczajach, tradycjach – bardzo to doceniam, bo niestety nie jest to standardem wśród przewodników Rainbow. Jestem wdzięczna za opiekę, wyrozumiałość i wyjście naprzeciw wszystkim prośbom. Podziwiam profesjonalizm Pani Ani- w ostatni dzień potłukła się mocno w autokarze (na skutek ostrego hamowania), ale mimo bólu dzielnie pracowała do późna w nocy, dbając byśmy bezpiecznie dotarli do hoteli.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Indochińska przygoda na szóstkę!
MAGDA 19.02.2018 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWspaniałe, różnorodne i pełne przygód dni spędzone w podróży po Półwyspie Indochińskim na długo zostaną w pamięci. Wycieczka jest godna polecenia!
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Świetnie zorganizowana wycieczka.
ANETA 03.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiPolecam tą wycieczkę. Po Pierwsze program doskonale przygotowany, po drugie pilot Adrian człowiek o wielkiej pasji, wiedzy , uprzejmy , z poczuciem humoru. Jedyny mały minus to pierwszy dzień, gdzie przylot na wyspę Phu Quoc był wcześnie rano i musieliśmy długo czekać na zakwaterowanie w hotelu po dość długiej podróży. Myślę, że dobrym rozwiązaniem byłoby dogranie przez biuro możliwości wcześniejszego zakwaterowania lub lot w późniejszych godzinach, tak aby po przybyciu do hotelu nie trzeba było tak długo czekać na pokoje. Hotele na trasie bardzo dobre. Ogólnie nie zmienia to jednak mojej oceny, a atrakcje typu jazda, na skuterach, rejs łodziami, czy przejazd przez miasto rikszami uważam za świetne. Polecam, zwłaszcza jeśli trafi się taka fajna grupa ludzi, którą mieliśmy możliwość poznać.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Inny ciekawy świat i cudowni ludzie
DM 24.04.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeorganizacją na medal, przewodniczka Klaudia na medal. Wszystko dopisało i można powiedzieć, że wycieczka życia. Jestem zachwycona
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
VLK = re wel ka
Urszula Maria, Golub-Dobrzyń 22.12.2015 | Tagi: 46-55 lat, w parzeNo cóż, nawet w tamtą stronę samolot się nie spóźnił;) po wylądowaniu "trochę" cieplej niż w Polsce. Był mały zator na lotnisku. Czekaliśmy na wizy wietnamskie. Nie aż tak długo, bo przecież tam jest socjalizm i porządek też być musi socjalistyczny :) Ogólnie wycieczka zorganizowana b. dobrze, nawet pogoda "załatwiona" przez organizatorów na piątkę z plusem. W Sajgonie przez kilka chwil końcówka pory deszczowej (gorące duże krople lały się z nieba) i jeszcze większa duchota :) Natomiast całkiem "zimno" było w Hanoi i nad zatoką Ha Long ok 22 stopni. I bardzo dobrze, że "zmarzliśmy", bo później w Laosie i szczególnie w Kambodży (Siem Reap, Angkor Wat), to było chyba ze 35 w cieniu :) Jeśli chodzi o hotele na trasie, to praktycznie nie było można się do żadnego przyczepić, wygodne duże pokoje, duże łóżka, a i jedzenie całkiem fajne, nawet bardzo fajne, choć miejscowe :) Osobny temat, to nasz pilot. Od samego początku poukładał całą grupę i miał spokój przez całe dwa tygodnie :) Super gościu ten Darek. Zawsze delikatnie, acz stanowczo zaprowadzał "porządek" wśród grupy, a że ludzie byli karni i obyci z podróżami, to nie miał specjalnego kłopotu z nami (no tak myślę) ;) Cały wyjazd wspominam doskonale i na pewno w przyszłości "przejedziemy się" jeszcze gdzieś w świat z Wami
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Egzotyczne wrażenia
Ryszard Aleksander, Zielona Góra 30.11.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeWycieczka super zorganizowana pełna emocji i wizualnych ciekawostek.Piękna Kambodża i Laos ze wspaniałymi świątyniami i przyjazny Wietnam z przepiękną zatoką Ha Long. Cudownie oprowadzała nas wspaniała pilotka Ola mająca ogromną wiedzę i sympatyczne podejście do wycieczkowiczów .Polecam wycieczkę a naszej Oleńce wręczam złoty medal za zasługi.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniała egzotyka
ALEKSANDRA, BYDGOSZCZ 22.03.2024 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiWyjazd przeszedł nasze oczekiwania. Kambodża, Laos, Wietnam- w tej kolejności zostały skradzione nasze serca. Wspaniali, uśmiechnięci ludzie, pyszne jedzenie, Angor Wat, kąpiel w wodospadach w Laosie, rejs po Mekongu, najlepszy nocleg w gospodarstwie agro w delcie Mekongu z nauką przyrządzania sajgonek z ryby "ucho słonia" i łazienką bez dachu (całą noc "cykało" za oknem, a rano obudziło nas pianie kogutów -naprawdę) i setki innych wspomnień (nocne targi, tuk tuki i wszędzie bardzo sympatyczni lokalsi. Największe zadowolenie z naszego pilota- Sebastiana; duży poziom wiedzy, zorganizowania, lokalnych ciekawostek powodował, że podróże autokarem to był moment. Dziękujemy Sebastianowi.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wietnam, Laos,Kambodża uczestnik Irena Ochyra
Irena, Warszawa 24.07.2024 | Termin pobytu: listopad 2019 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuWszystkie moje wyjazdy, objazdówki z Raibown były cudowne. Piloci świetni, zaangażowani i odpowiedzialni za grupę. Mój wyjazd ,,Wietnam, Laos, Kambodża, wspominam do dzisiaj. Polecam wszystkim, niezapomiane wrażenia kulturowe, przyroda i historia !!!!! Irena Ochyra
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Cudowne Indochiny
Tosia 18.12.2022 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiWylot do Wietnamu 6.11.2022 Nasza przygoda w Indochinach zaczeła sie od wypoczynku. Biuro zrealizowało plan wycieczki w odwroconej kolejnosci. Nikt z uczestników nie był niezadowolony z tego powodu. Po blogim wypoczynku, ruszylismy na ląd i zaczelismy zwiedzac Wietnam. Nie bede opisywała planu wycieczki bo został zrealizowany w 100 %, smiem napisać tutaj i chyle czoła Naszej Przedodnicze Asi ze w 200%. Asia organizowała nam dodatkowe atrakcje jesli tylko ktos z uczestnikow cos proponował. Zobaczylismy 3 kraje. Wszystkie cudowne, a zarazem w kazdym z nich były inne doznania. Kulinarne, duchowne i widokowe. Kazdy znajdzie swoj najpiekniejszy i najfajnieszy punkt wyjazdu. Polecam ten objazd w 100% i gwarantuje satysfakcje i zadowolenie a jesli dodatkowo traficie na Asie to mur beton usmiech kazdego dnia, zero stresu. Przez cały pobyt nie słyszałam ,że gdzies sie spieszymy, naturalnie nikt z uczestników nie spozniała sie na zbiorki (tutaj podziekowania i pzdr dla wszystkich) cudowni ludzie. Asia zawsze organizowała wszystko w tempie express. Zakwaterowanie w hotelu grupy 33 osobowej trwała max 10 min, dziekujemy za to. Korzystac ze wszystkiego co oferuje czas w Indochinach. Wieczorami chodzic po marketach, zwiedzac samodzielnie. Polecam masaze sa mega tanie i fajne. Tak wiec dobry humor i leciec.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka marzeń -Egzotyczne oblicze Indochin
Wojciech Michał, Andrzejewski 19.01.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąEgzotyczne oblicze Indochin (02.01.2026–17.01.2026) to nie była zwykła wycieczka. To była podróż, która dotknęła serca, otworzyła oczy i na zawsze zostanie w pamięci. Każdy dzień przynosił zachwyt, wzruszenie i poczucie wdzięczności, że można doświadczać świata w tak piękny sposób. Indochiny pokazały nam swoje kolory, zapachy i smaki, ale przede wszystkim swoją duszę. Świątynie skąpane w ciszy, gwarne ulice pełne życia, uśmiechy spotykanych ludzi i chwile, w których czas jakby się zatrzymywał. Jak powiedział Antoine de Saint-Exupéry: „Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.” Ta podróż była właśnie takim widzeniem sercem. Ogromną częścią tego wyjątkowego doświadczenia była pilotka wycieczki – Karolina. Osoba absolutnie niezwykła. Jej profesjonalizm, ogromna wiedza, spokój i jednocześnie serdeczność sprawiały, że czuliśmy się zaopiekowani od pierwszego do ostatniego dnia. Zawsze uśmiechnięta, cierpliwa, obecna – z prawdziwą pasją do swojej pracy i ludzi. Karolina nie tylko prowadziła nas przez kolejne etapy podróży — ona tworzyła atmosferę, w której każdy czuł się ważny. Z nią podróżowało się lekko, bez stresu, z poczuciem bezpieczeństwa i radości. Jak pięknie ujął to Konfucjusz: „Wybierz pracę, którą kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia w swoim życiu.” Karolina jest żywym dowodem na prawdziwość tych słów. Dzięki niej ta wyprawa stała się czymś więcej niż zwiedzaniem — była wspólną drogą, pełną rozmów, śmiechu, wzruszeń i chwil, które zostają z nami na zawsze. „Podróże uczą pokory. Uświadamiają, jak małe miejsce zajmujemy w świecie.” – pisał Gustave Flaubert. A jednocześnie pokazują, jak wielkie emocje potrafią w nas obudzić. Wracamy bogatsi — nie tylko o zdjęcia i wspomnienia, ale o emocje, relacje i wdzięczność. To była podróż marzeń, przeżyta w najlepszym możliwym towarzystwie i pod opieką fantastycznej pilotki. Z całego serca: dziękujemy. Za Indochiny. Za pasję. Za uśmiech. Za serce włożone w każdy dzień tej niezwykłej wyprawy. 💙