Opinie o Egzotyka light - Dominikana - Caribbean Vibe, Senator Puerto Plata Spa Resort
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel Senator Dominikana
LESZEK, Wisła Wlk. 10.03.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 56-65 lat, w parzeDominikana nas urzekła pięknem przyrody, gościnnością mieszkańców. Hotel pięknie położony nad wybrzeżem morza, wśród palm, z widokiem na góry. Codziennie dbano o czystość otoczenia domków i pokoi hotelowych. Bardzo różnorodne i smaczne jedzenie, owoce. Niezapomnianych wrażeń dostarczyła nam wycieczka na wyspę Saona przepiękną plażą i lazurową wodą.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dominikana 28.06.2019
Justyna Ewa, Puławy 12.07.2019 | Tagi: do 25 lat, w parzeTo był nasz pierwszy pobyt w Dominikanie, wyjazd wspominamy bardzo dobrze. Plaża przy hotelu zadbana, sprzątana codziennie rano, leżaków przy plaży i basenie jest dużo także nie trzeba obkładać ręcznikami, jak co niektórzy robili. Hotel ma wysoki standard, panie codziennie rano sprzątają pokoje i zostawiają miłe figurki z ręczników :). Barek i lodówka także uzupełniany w miarę potrzeb. Klimatyzacja w pokoju zbawienna, do dyspozycji deska i żelazko do prasowania, telewizor jest, ale praktycznie nie włączaliśmy go. Na wstępie dostaliśmy "bony" na ręczniki plażowe, także codziennie mielismy świeży ręcznik na basen. Jedyne co na minus to weekendy. Zjeżdża się dużo miejscowych i hotel nie radzi sobie. Najlepiej widać to na stołówce, gdzie żeby wejść trzeba odczekać swoje w bardzo długiej kolejce, a później kolejne w kolejce do jedzenia. Na dodatek ludzie zajmują miejsca ręcznikami, torbami itp i idą w te kolejki, a osoby które już chcą usiąść nagle nie mają gdzie bo wszystko zajęte ręcznikami. Pani rezydentka Diana przemiła osoba, dużo nam opowiadała o życiu w Dominikanie, widać że jej zależało :) Obsługa także na duży plus!
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wakacje marzeń, na rajskiej wyspie
Adam, Katowice 07.10.2021 | Tagi: 36-45 lat, w parzeDla nas ludzi z Europy, Dominikana jawi się jak sen o bajkowych Karaibach. Rum, cygara, piaszczyste plaże i woda w oceanie tak ciepła, że ummm ... nic tylko wyglądać za piratami i jeszcze bardziej zanurzyć się w klimat tego wyspiarskiego kraju. Już od samego wylądowania na lotnisku wita nas lokalna muzyka w rytmach merenge, a pierwsze widoki zapierają dech w piersiach. Góry, zieleń, i błękit nieba tak soczyście błękitny, że aż neonowy. Po drodze do hotelu można zobaczyć kawałek Dominikany ... tej takiej prawdziwej ... spoza katalogu ... już mniej kolorowej. Hotel to pięknie położony obiekt przy klifie, zatoce Amber Cove i wzdłuż pięknej plaży z mnóstwem palm kokosowych. Część Senator to naprawdę 5*. Baseny, bar, nawet leżaki na plaży, drinki, snack bar i co najważniejsze to przemiła obsługa sprawiają, że naprawdę poczujesz się jak na rajskich wakacjach. Otoczenie to mnóstwo zieleni, gór, szum oceanu, białe fale ... plaża, dziennie sprzątana ... raj. Za dwa dolce możesz na plaży napić się świeżego kokosa. Każda wydana złotówka warta jest pobytu w tym hotelu. Czystość pokoi na wysokim poziomie. Na wyposażeniu napoje gazowane, kawa, ekspres w pokoju i na dzień dobry butelka rumu. No czego chcieć więcej ? Jedynie do czego można się przyczepić to jedzenie. Wiem, że każdy znajdzie coś dla siebie, ale ja niestety nie znalazłem nic ... poza owocami, francuskimi tostami i churros. Dla mnie jakość serwowanego jedzenia sprowadziła się do poziomu paszy. Prawda taka, że jadalnia dla gości z Senatora była nieczynna i trzeba było korzystać z jadalni w hotelu Bachata ... i tutaj kompletna porażka. Jednak nie samym jedzeniem człowiek żyje. Warto ... moi drodzy warto, bo Dominikana w rytmach merenge smaku rumu i cygar na pewno pozostanie w pamięci na długo, a pamiętajcie wspomnienia są wieczne :) aaaa i jeszcze jedno, wycieczka Dominikana Autentica jedźcie warto ... pani Ania Soczyńska (Soszyńska ?) jako przewodnik to po prostu bajka
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dominikana- zielony raj gdzie niebo łączy się z morzem
Marzena, Mińsk Mazowiecki 02.09.2021 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąJeżeli potrzeba Ci relaksu i oderwania od rzeczywistości jest to najlepsze miejsce.. przyjezdne, dyskretne, spokojne, wyciszające.. Słońce, lazur wody i ten odprężający spokój... czyli recepta na prawdziwe wyciszenie w cieniu palm :)
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Urlop na Karaibach
Jarosław, Pulawy 16.05.2025 | Termin pobytu: grudzień 2024 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąHotel oferuje bardzo dobre warunki wyżywienia, pokoje też w porządku, chociaż te zarezerwowane przez Biuro są gorsze niż pozostałe- udało nam się zamienić pokój, stąd wiemy. Jedzenie super, urozmaicone, dla każdego znajdzie się coś dobrego. Drinki do wyboru i do koloru, można dawać 1- dolarowe napiwki, choć nie zawsze skutkuje to lepszą obsługą- zasadniczo nie są wymuszane przez obsługę. Warto spróbować egzotyki- lot około 11 godzin daje się przeżyć. Rezydenci w porządku- bez żadnych zastrzeżeń. Sympatyczni, ale trochę nachalni lokalni animatorzy, ale chyba mają taki styl życia.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dominikana
IGOR, KROSNO 27.11.2023 | Termin pobytu: listopad 2023 | Tagi: 36-45 lat, w parzeSuper hotel polecam jedzenie mogło by być lepsze ale po za tym wszystko ok piękne plaże i świetna pogoda jak na listopad
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wszystko się spodobało , polecam
MARIIA, Marki 07.05.2023 | Termin pobytu: kwiecień 2023 | Tagi: do 25 lat, w parzeHotel czysty, przyjemny personel . Przez cały dzień dostępne jedzenie , drinki. Pół gwiazdki zostawiłam za to , że jedzenie było czasami wczorajsze. Byłam w przyjemnym szoku od rezydentów Rainbow , wszystko organizowane na najwyższym poziomie . Wycieczki z Panem Nikodemem i Panią Klaudią-super, polecam!
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wypoczynek w stylu Despacito :)
Tomasz 02.12.2021 | Tagi: 26-35 lat, w parzeW dobie pandemii stres i zdenerwowanie jakby częściej dotykają człowieka, zatem potrzebowaliśmy czegoś na ukojenie nerwów. Dlatego pomimo, iż na ogół wolimy objazdowe wycieczki, zdecydowaliśmy się na wypoczynek w hotelu Senator Puerto Plata w Dominikanie. Był to w owym czasie jeden z nielicznych kierunków otwartych dla turystów, a także nasz pierwszy daleki wyjazd od rozpoczęcia covidowego szaleństwa. Naturalnie byliśmy więc spragnieni wrażeń. Czy zostaliśmy zaspokojeni? Omawiany hotel wybraliśmy głównie ze względu na lokalizację. Umiejscowiony nad malowniczą zatoką Maimon, z dala od zgiełku miast, kompleks zajmuje naprawdę spory teren, który zagospodarowany jest rewelacyjnie. Spacer wśród egzotycznych kwiatów, migdałowców, dojrzewających owoców mango i oczywiście palm kokosowych, pomiędzy którymi latają miejscowe dzięcioły, to jest to co zapewnia spokój duszy. Spokoju jest tu wiele, gdyż praktycznie jedynie działającą atrakcją na terenie Senatora jest bar przy basenie. Dostępna reszta, włącznie z restauracjami, znajduje się na terenie hotelu Playa Bachata – to tam toczy się wakacyjne życie, ale trzeba się tam przespacerować. Dla osób szukających wielu atrakcji może to być minus, ale dla nas było to idealne rozwiązanie. Mieliśmy ochotę na drinka przy dźwiękach dominikańskiej bachaty? Udaliśmy się do Playa Bachata. Pragnęliśmy błogiego lenistwa? Leżeliśmy na plaży przy Senatorze. Jeśli chodzi o warunki rafowe, to niestety jest kiepsko. Da się spotkać ładne gatunki ryb, ale nie przychodzi to tak łatwo jak w Morzu Karaibskim. Trzeba pamiętać, że z tej strony wyspy mamy Atlantyk, co nie zmienia faktu, że woda jest ciepła i spokojna, zatem przeciwskazań do kąpieli nie ma. Potrzeba poznawania szybko dała o sobie znać, więc zdecydowaliśmy się też na kilka wycieczek fakultatywnych. Wybór padł na zwiedzanie Puerto Plata, Santo Domingo oraz wyprawę na zatokę Samana. Dla fanów przyrody prawdziwą perełką jest ta ostatnia. Czego tu nie ma? Rejs katamaranem po zatoce odwiedzanej przez humbaki? Jest. Podziwianie skał wapiennych, będących domem dla pelikanów i fregat w parku narodowym Los Haitises, budzącym skojarzenia z Avatarem i Parkiem Jurajskim? Jak najbardziej! Podziwianie malowideł pierwotnych mieszkańców wyspy, w jaskini ukrytej wśród rozległych namorzynów? Obecne. Do tego obiad i wypoczynek na przepięknej karaibskiej plaży z białym piaskiem oraz spacer po dżungli zwieńczony popisami śmiałków skaczących z wodospadu. To się nazywa wspaniale zagospodarowany czas. Niestety nie można powiedzieć tego samego o pozostałych wybranych przez nas wycieczkach. Miasto Puerto Plata ma przyjemny karaibski klimat i wycieczka tam ma swoje mocne punkty jak góra Izabeli, degustacja w fabryce rumu, czy klimatyczny rynek, ale są tu też zapchajdziury jak np. fabryka czekolady, która skupiła się wyłącznie na reklamie i sprzedaży swoich wyrobów (na marginesie niezbyt dobrych), a prezentacja ograniczyła się do wystawienia kilku miseczek ukazujących etapy produkcji, od ziarna kakaowca do gotowej czekolady. Mimo to, oceniając całość, można wycieczkę tę jeszcze spokojnie polecić. Santo Domingo okazało się jednak rozczarowaniem. Do organizacji nie mam zastrzeżeń, ale samo miasto jest mało urodziwe i interesujące. Starówka jest bo jest, ale jeśli kogoś nie zżera ciekawość jak wygląda pierwszy kościół, szpital, murowany dom etc. postawiony w Nowym Świecie przez Europejczyków, to niewiele tu znajdzie. Jedynym naprawdę mocnym punktem jest wizyta w parku narodowym Los Tres Ojos na obrzeżach miasta. Kompleks wapiennych jaskiń z ukrytymi jeziorkami to prawdziwa perła i raj dla fotografa, ale czy nie lepiej byłoby zamiast tego wybrać inny fakultet? To już do indywidualnej oceny. Każda wycieczka wiąże się z podróżą klimatyzowanym autokarem, a ta jak zwykle jest dobrym sposobem na obserwację “lokalsów”. Dominikańczycy uważają się za wolny naród i cieszą się życiem, nie przejmując się zbytnio czymś takim jak np. BHP. Dzieci przewożone na kierownicach skuterów, czy jazda bez działających świateł lub przedniej szyby to normalka. Ekologia nie istnieje, a życiowym dobrem jest dobre nagłośnienie, ponieważ muzyka to ich życie. Trzeba przyznać, że ma to swój urok i faktycznie porównując ich sposób bycia do naszego, ma się wrażenie, że nasza wolność jest już czysto teoretyczna. Z drugiej strony trochę rażą w oczy takie rzeczy jak tony śmieci przy drogach lub kasjerki nie umiejące liczyć w marketach (te mają specjalne osoby do pomocy, gdy zachodzi konieczność przeliczenia dolarów na peso). Można powiedzieć, że mimo wszystko kraj jest na dobrej drodze, jeśli chodzi o rozwój. Byle tylko zachowali piękno przyrody, która tutaj jest zachwycająca. Dobrze jest wiedzieć, że Karaiby to nie tylko plaże i palmy, ale również góry (na których zresztą też rosną palmy). Krajobraz wygląda zjawiskowo i aż prosi się o jakiś trekking, choć wilgotność powietrza absolutnie temu nie sprzyja. Najlepiej obrazuje to fakt, że mokre ubrania z pierwszego dnia właściwie pozostały takie do końca pobytu. Czy zatem Dominikana zaspokoiła nasze potrzeby? Cóż, zaoferowała dużo, ale skłamałbym mówiąc, że nie zostawiła we mnie poczucia niedosytu. Być może winna temu jest zbyt długa przerwa urlopowa, a może powinniśmy lepiej dobrać fakultety, ale prawda jest taka, że lepszy jest niedosyt niż rozczarowanie, a o nim mowy być nie może. Zatem rozmyślając o ewentualnym powrocie mogę śmiało powiedzieć, że odwiedzić Dominikanę zdecydowanie warto.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dominikana - było warto ją poznać
DANIEL PIOTR, ELK 31.01.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąHotel Senator w Puerto Plata - to północ Dominikany, czyli punkty do zwiedzania były oddalone znacznie (co najmniej 4h w jedną stronę); plaże północy też piękne, ale z pewnością piękniejsze te bardziej na południe. Hotel ma piękną plażę, basen i infrastrukturę; zawsze są wolne leżaki przy basenie i na plaży. Ale - pokój był w standardzie słabej 3*: poniszczone meble, odpadający tynk, stara wanna z zasłonką z ceraty. Gniazdka pasują do urządzeń UE. Łóżka wygodne; pościel zmieniana codziennie; pokoje sprzątane skrupulatnie. Plaża wspólna z hotelem Bachiata - infrastruktura tego drugiego hotelu - gorsza; pokoje (nie wiemy, tego nie widzieliśmy). Wycieczki z Rainbow były 3 - w Egzotyka Light. Już na wstępie okazało się, że dni z umowy i aplikacji Rainbow, gdzie mieliśmy zwiedzać, nie pokrywały się z dniami, w których rzeczywiście zwiedzaliśmy. Całe szczęście, że wycieczka fakultatywna zaplanowana przez nas poza Rainbow (razem mieliśmy 4) była w dniu, w którym nie pokrywała się z innymi wycieczkami z Rainbow. Także - uwaga - Rainbow nie do końca wie, co sprzedaje (poza tym nikt nawet nas za to nie przeprosił) . Wycieczki z Rainbow były 2 w wielkim autokarze i 1 w małym busie. Oczywiście nam się podobała logistycznie ta bardzie kameralna. Podczas jednej - tej w wielkim autokarze) - nasza 3-osobowa rodzina siedziała rozrzucona po całym autokarze oddzielnie (w tym 12 - letnia córka). Ze względu na walory - polecamy: plaże północy i zwiedzanie prawdziwej Dominikany; natomiast stolica Santo Domingo - ta wycieczka nr 3 - to długa trasa z hotelu i do zwiedzania - to nie było zbyt wiele. Z lokalną przewodniczką - Polką - mieliśmy wycieczkę bardzo kameralną - Zatoka Samana z oglądaniem wielorybów z łodzi (wieloryby są od połowy stycznia do marca) ; było ich mnóstwo - super; potem pobyt na wyspie Bacardii - piękna, rajska wyspa i na koniec spacer po dżungli i spektakularne wodospady - to bardzo polecamy (Rainbow ma też coś podobnego, ale z pewnością wyprawa - wielkim autokarem). Na wielki plus Rainbow - czarter Dreamlinera - super przelot bezpośredni z profesjonalistami z LOT-u. Uwaga - nie wiedzieliśmy Saony - z Puerto Plata - to bardzo duża odległość; może następnym razem. Pani Klaudyna z Rainbow - pomocna i sympatyczna.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
SUPER WAKACJE
Tomasz, --- 23.02.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiHotel bardzo ładny, duży teren wokół hotelu w tropikalnej roślinności , moc atrakcji na miejscu, wyżywienie bardzo dobre, każdy coś znajdzie, super punkt widokowy na wycieczkowce .Polecamy