Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Sama Egzotyka Light- jako forma objazdu obejmowała po prostu trzy najtańsze wycieczki fakultatywne, które można kupić podczas pobytu w hotelu. Margarita w pigułce, jepp safari, shopping tour. Wszyscy piloci wycieczek, których miałam okazję poznać rewelacyjnie przygotowani i z ogromną wiedzą. Sama Margarita ma wiele do zaoferowania, dla miłośników natury, spokoju, i poszukiwaczy wiedzy o kulturze polecam. Należy uzbroić się w bardzo wysoki SPF oraz cierpliwość i otwartość na zmianę granicy obejmującej wygodę i czystość. Opieka rezydenta na miejscu pozostawia sporo do życzenia. Z powodu fizycznej niemożliwości udziału w wycieczce fakultatywnej „konna przejażdżka”, którą zakupiłam jeszcze w Polsce rainbow nie chce zwrócić pieniędzy. O tym, że jestem zmuszona odmówić w niej udział poinformowałam biuro mailowo ponad dobę przed planowaną wycieczką. Kontaktowałam się również z rezydentem w celu poinformowania o zaistniałej sytuacji. Nie polecam kupować jakichkolwiek wycieczek.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel dość wiekowy ale jeśli jest się świadom gdzie się leci to jest w porządku. Dwa tygodnie mieszkaliśmy w bungalowie. Nie mieliśmy robaków, klima chodziła bez zarzutów. Zaraz przed domkiem kameralny basen, przy którym była cisza i spokój. Poza tym czyste i zadbane otoczenie. Duży basen również fajny. Plaża obłędnie przepiękna. Ratownik i obsługa hotelowa cały czas przebywała na plaży. Lokalni sprzedawcy chodzili ale nie byli nachalni. W kwestii jedzenia hotelowego to przez pierwszy tydzień było ok ale później zaczął nam doskwierać brak doprawionych dań i monotonność. Alkoholowo było w porządku, nie przesadzali w żadną stronę. Obsługa hotelu głównie mówi po hiszpańsku ale da się dogadać (ekstremalnie Google tłumacz ratował). Minusem była zmiana w ich zachowaniu w momencie gdy nie dostali napiwku. Widać było, że mniej chętnie do nas podchodzą i przynoszą napoje (nie przeszkadzało nam to w kwestii samego przynoszenia napojów, bo dla nas to żaden problem żeby iść samemu (co z resztą robiliśmy) ale ogólnie takie zachowanie raczej nie powinno mieć miejsca). Dookoła hotelu raczej nie ma gdzie iść poza plażą w jedną i drugą oraz do sklepu. W kwestii bezpieczeństwa to nie czuliśmy specjalnego zagrożenia ale też sami nie wystawialiśmy się na jakieś ryzykowane sytuacje (bez wyjmowania telefonu, biżuterii itp.) Minusem zdecydowanie była ilość leżaków. W momencie większego zainteresowania plażą, obsługa zabierała leżaki z basenów. Nie mieli (lub nie wyjęli) ich na zapas. Raczej niewiele animacji (kilka koncertów na żywo w trakcie kolacji, jeden występ animatorów, jedna kolacja na świeżym powietrzu oraz dwie imprezy ,,klubowe") co nam nie przeszkadzało, bo my preferujemy spokój ale słyszeliśmy raczej niezadowolenie ze strony innych gości. Aczkolwiek te, które się odbyły, były fantastyczne. Z Internetem niestety bywało różnie. Jak zawiał wiatr tak działało ale jeśli komuś nie jest potrzebny stały superszybki dostęp to nie sprawiało to problemu. Podsumowując, są duże plusy ale też i minusy. Jednak uważamy, że warto lecieć (mimo dość ciężkiego lotu i tragicznych samolotów Ultra Plus), ponieważ Wenezuela na prawdę ma swój wyjątkowy klimat :)
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Byłem w tym hotelu razem z moją żoną początkiem stycznia Hotel bardzo zadbany ,czysty. Obsługa hotelu przemiła i bardzo pomocna Jedzenie dosyć smaczne trochę mało urozmaicone ale za to drinki przepyszne ,naturalne bez hemii .Jedynie do czego można było się doczepić to animatorzy ,którzy się nie wysilali nawet nie prowadzili zapisanych w programie animacji .Chodzili i unikali kontaktu z turysta Biuro Rainbow stanęło na wysokości zadania ,zresztą jak zawsze nie pierwszy raz z nim się bawiliśmy Wszystko dopięte na ostatni guzik Jedynie na sam koniec troszeczkę o nas zapomnieli tylko kierowca nas odprawił nasz rezydent nawet nie był łaskawy nas pożegnać ale myślę że to wina samej osoby a nie biorą Ogólnie bardzo wypoczelismy w gorącym i egzotycznym klimacie
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel daje sobie radę jak na obecne warunki na wyspie :) Tam turystyka dopiero wraca do życia więc nie wymagaliśmy luksusu. Pokoje codzienne sprzątane i dostarczona woda mineralna. Drinki przy basenie (Pina colada, Mohito marakuja, coco loco) REWELACJA! Pracownicy pomocni i można było się z nimi dogadać przez translator. Jedzenie monotonne i trochę mały wybór, ale głodni nie chodziliśmy, zawsze był arbuz. Wi-fi hotelowe bardzo słabe, ale internet na karcie też nie dawał rady. Ceny w sklepie hotelowym bardzo atrakcyjne, nigdzie na wyspie nie znaleźliśmy taniej rumu. Plaża przy hotelu piękna ale niestety od rana do popołudnia bardzo dużo zaczepiaczy. Polecam wybrać się na wschód słońca :)
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Objazdówka w lekkiej formie dziennie wyjazd i powrót do hotelu . Najsłabszy punkt objazdu to schoping beznadziejne najlepsze to podróż na wyspę Coche piękne przeżycia luz i swoboda Lody kokosowe w łupinie kokosa rum słońce dobra muzyka tańce w morzu pyszny lunch .Zabawa zaczęła się już na katamaranie . Lecz dokupienie wycieczki do stolicy Caracas to była kwintesencja pobytu w Wenezueli Przelot liniami wewnętrznymi zwiedzanie stolicy i wjazd kolejką do dzielnicy biedy z muzyką przepysznymi plackami rewelacja orszak z miejscową ludnością super Hotel bardzo klimatyczny na objeździe Costa caribe styl kolonialny skromny ładna plaża basen czysty miła obsługa jedzenie wystarczające ,wieczorem dziennie jakis mały występ taniec lub śpiew . Hotel wyciszony nie nadaje się dla dzieci gdyż będą się nudzić myśmy bardzo wypoczęli byliśmy zadowoleni . Trzeba ocenić hotel nie w skali europejskiej tylko spojrzeć na to że jesteśmy w Wenezueli
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyspa mała ale podczas jednodniowego objazdu pokazano nam największe atrakcje. Wyspa zróżnicowana krajobrazowo. Atrakcją są plaże, morze i spokój. W porównaniu do Dominikany czy Kuby nie ma aż tyle do zaoferowania. Dobre miejsce na wypoczynek oraz baza wypadowa do Wenezueli kontynentalnej ( rezydenci oferują wycieczki fakultatywne).
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd na Margaritę z Rainbow uważam za udany. Zasoby naturalne Margarity są genialne. Playa El Agua to jedna z najpiękniejszych plaż jakie widziałem w życiu. El Yaque to śliczne miejsce do uprawiania kitesurfingu. Ale to wszystko trzeba opakować w odpowiedni kontekst: Wenezuela to kraj w głębokim kryzysie. Bieda oraz brud otaczające turystyczne atrakcje, to coś, do czego nie jesteśmy w Europie przyzwyczajeni. Nie da się tego zignorować i aby mieć udany czas w Wenezueli trzeba wycieczkę tam potraktować przede wszystkim jako poszerzanie horyzontów, a nie luksusową egzotykę w dobrej cenie. Osoby z otwartą głową będą miały bardzo udany czas. Osoby oczekujące luksusów i spędzające większość czasu w hotelu - nie. Co warto podkreślić, sytuacja w kraju nie wpływa na bezpieczeństwo turystów. Przez cały wyjazd czuliśmy się bardzo bezpiecznie, uwaga oraz pomoc ze strony rezydentów Rainbow oraz przewodników wycieczek zasługuje na najwyższe noty. To samo można powiedzieć o obsłudze hotelu (w naszym przypadku Hesperia Playa El Agua). Duży szacunek dla Rainbow za umożliwienie odwiedzenia miejsca, które zniknęło z mapy zachodniego świata... To co warto byłoby usprawnić, to komfort lotu w klasie ekonomicznej... pomijając dwa darmowe posiłki oraz nieograniczoną wodę, lecimy 10-12h w standardzie Ryanaira :)
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel dla mało wymagających. W pokoju czuć wilgoć. Jedzenie bardzo monotonne. Wszystko podobne w smaku. Na plus- rewelacyjna i uśmiechnięta obsługa obsługa, która dwoi się i troi, żeby sprostać wymaganiom klienta, mało gości, spokój i cisza nad basenem, przepiękna plaża Playa del Aqua wystarczy przejść przez ulicę, dojrzałe soczyste papaje do każdego posiłku, kolacja zawsze z drinkiem powitalnym, pyszne ciasta, organizowane wieczory tematyczne, panie sprzątają codziennie, zachowane standardy bezpieczeństwa dniem i nocą., teren wokół hotelu bardzo zadbany. Dla nas 4 z plusem. Jeśli podciągną jedzenie oczko wyżej.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel zgodnie z opisem zasługuje na 3* lokalne . Niestety jest to hotelik które lata świetności ma już za sobą a nie można porównywać go do hoteli z Europy czy krajów bliskiego wschodu . Byliśmy na opcji zwiedzania + wypoczynku z czego tak na serio tylko nocowaliśmy w tym hotelu bo zawsze w trakcie dnia się było na wyjeździe lub leżaczkach . Jedzenie jak na Wenezuelę było ok , każdy znalazł coś dla siebie a obsługa się starała jak mogła . Bar przy basenie i kelnerzy robili drineczki dość mocne ale trzeba przyznać że zawsze się starali i napoje były nalewane z butelek a piwko z szklanych buteleczek , nawet koktajle robili z świeżych owocow co jest na plus . To co na minus to , że wszystko było podawane do plastikowych kubeczków ale to zrozumiałe - rozchodzi się o bezpieczeństwo . Obsługa w hotelu nie bardzo mówi po angielsku więc większość spraw trzeba załatwiać z translatorem lub oczywiście po hiszpańsku :) Nam się udało trafić do pokoju z widoczkiem częściowo na morze i basen i nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń no może poza wyjątkiem , że ciepła woda była z bardzo małym strumieniem przez 2 dni lecz nie stanowiło to dla nas problemu . Temperatury +30stopni w dzień w nocy może 25 więc ciepełko było cały czas . Wycieczki fakultatywne również się odbywały zgodnie z programem na których nie brakowało niczego a przewodnicy bardzo mili (zwłaszcza Pan Sebastian i Pani Dorota których serdecznie pozdrawiamy ).
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dobrze wiedziałam czego się spodziewać po tym wyjeździe. ale mimo wszystko byłam zaskoczona. Dwa światy - w miarę luksusowy hotel, z wypasionym jedzonkiem, klimą, dostępem do basenów, czystej plaży, leżaki, foteliki, mnóstwo osób obsługi - uśmiechniętych, pomocnych, słowem RAJ? A za bramą hotelowej przestrzeni - niewyobrażalna bieda, brudne ulice miasteczek, wsi, byle jakie domki jednoizbowe z kratami w oknach i drzwiach, upał, brak chodników, zdezelowane auta, dzieci proszące o jedzenie, o 1 dolara, ogólnie - bardzo smutny widok. I tylko my - Polacy, jedyni turyści, którzy nie uratują tej wyspy i tych biednych ludzi swoimi dolarami. Czuliśmy się jak krezusi, bogacze... Gdy trzeba przeżyć za kilak dolarów cała rodziną i to uczucie o niesprawiedliwym podziale dóbr tego świata. Wenezuela ma największe zasoby ropy niskiej jakości, i innych bogactw, ale żle rządzona spycha jej mieszkańców w przepaść. Wrażenia słodko - gorzkie!