Opinie o Esencja Wietnamu z Phu Quoc




Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
wycieczka esencja Wietnamy
Barbara Ewa, Warszawa 20.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzewycieczka dobrze zorganizowana, pilot p. Anna bardzo kompetentna, życzliwa, zawsze uśmiechnięta, dużo znajomość Wietnamu. przeloty samolotem, statkiem, łodziami, autokarem ...super zorganizowane, skutery w Sajgonie trzeba koniecznie skorzystać...pyszne jedzenie, kawa super.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wietnam w pigułce
Artur, Sieradz 17.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWspaniały i urokliwy Wietnam z kiepskim pilotem Andrzejem. Program świetnie ułożony (choć kolejność zwiedzania została odwrócona). Wielkim minusem jest długie oczekiwanie po przylocie na pokój w hotelu The Hub (ok 7 godzin) - hotel na odludziu, brak sklepów czy barów w pobliżu. Posiłki i zakwaterowanie na objeździe bardzo dobre (oprócz wspomnianego hotelu The Hub). W trakcie wycieczki objazdowej są 2 rewelacyjne fakultety: wieczorna jazda skuterami po Hanoi i rejs Ninh Binh - pozycja obowiązkowa!!! Polecam również samodzielne wieczorne zwiedzanie ciekawych miejsc (tu pomocna jest aplikacja GRAB - tanie taxi z ustaloną z góry ceną przejazdu) - konieczna pozycja do odwiedzenia to train street w Hanoi - tego nie da się zapomnieć:) Największa porażka tej wycieczki to pilot Andrzej, kompletnie nie zainteresowany grupą i przekazem jakichkolwiek informacji lokalnych (poza swoją książką i wyprawami) - jedyną wiedzę o Wietnamie w trakcie objazdu mieliśmy z filmów fabularno/kulinarnych, które puszczał w autokarze przez cały objazd.




4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Esencja Wietnamu
Halina, Poznan 03.02.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeProgram został odwrócony także po długim locie musieliśmy się dostać na ląd 3 godziny czekania na prom 3 godziny płynięcia promem i następnie 3 godziny jazdy autokarem do hotelu. W pewnym momencie było mi już obojętne jak jestem zmęczona i niewyspana. Wieczorem kolacja z całą grupą ( 22 osoby) i b.kompetentą przewodnik .Po nocy w bardzo dobrym hotelu zaczęliśmy nasz objazd i było naprawdę bardzo miło i przyjemnie . Po tygodniu zwiedzania odoczywaliśmy na wyspie.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Esencja Wietnamu
Magdalena 15.01.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąPiękna przyroda, niesamowite widoki. Niezapomniane przeżycia np. podczas wycieczki skuterami - polecam. Komunistyczny kraj z kapitalistyczną gospodarką Pilot do wymiany. Jeszcze nigdy nie spotkałam pilota na wycieczce objazdowej, który tak oszczędnie, a tak naprawdę prawie w ogóle nie opowiadał o odwiedzanym kraju, tylko o sobie. Wstyd Rainbow!
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Esencja Esencji
Wypoczęty 09.03.2023 | Termin pobytu: luty 2023 | Tagi: 26-35 lat, w parzeGenialnie wycieczka zorganizowana w treściwy acz nie męczący sposób. Hotel cichy, spokojny, w bardzo dobrym standardzie. Leżaki na plaży i nad basenem dostępne w zasadzie cały dzień bez konieczności rezerwacji. Obsługa na wysokim poziomie - pierwszy raz spotkałem się by po zgubieniu słuchawek obsługa je znalazła i zwróciła. Ogromny szacunek za uczciwości i pomoc. Do poprawienia uzupełnienie informacji o konieczności oczekiwania na hotel przez 5h w dniu przyjazdu. Brak informacji o konieczności wpłacenia kaucji za hotel Movenpick po przyjeździe.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
wietnam esencja styczeń
Bartek 28.01.2025 | Termin pobytu: styczeń 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWietnam nam się bardzo podobał. Zobaczyliśmy dużo z grupą, ale więcej wieczorami na własną rękę. Pilot może dopracować przekazywanie informacji organizacyjnych w bardziej precyzyjny sposób. Praca pilota w porządku, ale tylko tyle ile trzeba i nic ponadto. Dużo czekania ponieważ spóźnienie na umówioną godzinę nawet o 30 minut nie zostało nawet skomentowane i nikt tego nie pilnował. Hanoi, Ho Chi Minh, Ha Long i wycieczki fakultatywne na plus. Delta Mekongu to poczucie niewykorzystanego potencjału miejsca, bo zabrali nas w miejsca, gdzie nawet nie było ładnie, a są takie miejsca. Pierwszy dzień na pozór nie jest stracony, bo po przylocie można się wybrać na długi spacer i posmakować egzotyki. Dwa ostatnie dni zdecydowanie należałoby dopracować.



4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dużo wrażeń, ale malo czasu
Izabela Magdalena 22.03.2025 | Termin pobytu: listopad 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parzeWycieczka świetna! Fenomenalna pilot Kasia, która miała dużo wiedzy i przepięknie opowiadała o Wietnamie. Zobaczyliśmy dużo, można powiedzieć, że wycieczka pokazała nam prawi cały Wietnam. Jedynym minusem jest długość trwania i pośpiech. Tydzień to za mało i przydałoby się po dodatkowym dniu na Phu Qouc, Sajgonie i Hanoi. 3 dni dłużej i byłoby ekstra.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Esencja Wietnamu
ANDRZEJ, KRAKÓW 06.04.2023 | Termin pobytu: marzec 2023 | Tagi: 56-65 lat, z rodzinąZbyt skromny w obiekty do obejrzenia program. Należy zmienić stosunek ilości i czasu odwiedzanych sklepów z perłami i innymi wyrobami z zabytkami i muzeami. Natomiast świetne przygotowanie pilotów i perfekcyjna obsługa logistyczna. Widoki, atmosfera, egzotyka są godne polecenia.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wietnam... Wycieczka z bardzo niedporacowanym planem
Szymon 15.04.2026 | Termin pobytu: marzec 2026 | Tagi: 36-45 lat, w parzePatrząc z perspektywy innych objazdówek organizowanych przez Rainbow spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Jest to chyba pierwsza wycieczka objazdowa w której czas wolny przewyższał czas zwiedzania. Ale od początku... Dzień pierwszy: Przylot na wyspę i zakwaterowanie a następnie ... czas wolny... jedyną wskazówką jaką uzyskaliśmy od przewodnika to że można zjeść tuż obok hotelu i że jest supermarket gdzie można podejść na zakupy, pomięto w ogóle inne atrakcje jakie miała do zaoferowania wyspa nie ważne już czy płatne w ramach fakultetu czy dostępne we własnym zakresie ale pierwsze koty za płoty odpoczynek też ważna rzecz. Dzień drugi: Po śniadaniu przeprawa promem na ląd i rejs po mekongu atrakcja jako taka aczkolwiek miała swój urok plus wizyta w manufakturze słodyczy (potrzebnie/niepotrzebnie w zależności od tego czego kto oczekiwał lecąc na drugi koniec świata) a następnie zakwaterowanie w naprawdę chyba najlepszym hotelu w trakcie całego wyjazdu urozmaicone kolacją którą podobno mieliśmy robić sami aczkolwiek chyba to tak nie dokońca wyszło. Dzień trzeci: Ho Chi Minh... Zgodnie z planem zwiedzanie miasta... w rzeczywistości 20 min spacer podczas którego z zapłotu można było przelotem zobaczyć (mimo że teren był otwarty) Pałac zjednoczenia, Notre Dame (a raczej 1/3 boczne ściany bo reszta zastawiona rusztowaniami) oraz Pocztę główną gdzie nawet udało nam się wejść na 10 min a następnie ... prawie 2h czasu wolnego na .... zakupy (podzielone na 2 części jedna koło poczty i tylko dlatego dało się ją zobaczyc w środku a druga na targowisku). Reasumując... 20-30 min spacerku i oglądanie w przelocie miasta i 2h czasu wolnego na zakupy. Dzień ratowała wycieczka fakultatywna skuterami po sajgonie ale płatna jak nie dopłacisz to niestety google maps i powodzenia. A dopłacić warto bo było to niesamowite doświadczenie. Dzień czwarty: Ha Long. Zdecydowanie warte zobaczenia choć pogoda nie rozpieszcza choć i tu można się przyczepić do planu bo po krótkim rejsie i zwiedzaniu jaskini można było albo siedzieć na statku albo zapłacić i podpłynąć mniejszymi łódeczkami pod same skały. Niestety w drodze powrotnej już nie nacieszymy się widokiem tego cudu świata bo jest akurat obiad więc wybór jest między posiłkiem albo oglądaniem jednego z nowych cudów świata. Dzień piąty Hanoi. Mauzoleum Ho Chi Minha. Ponownie był to błyskawiczny rajd przez doś spory kompleks gdzie z biegu można było zobaczyć wymienione atrakcje dodatkowo przyspieszany przez przewodnika żeby zdążyć przed 16 bo później nie można się przemieścić autobusem do centrum gdzie mieliśmy mieć tradycyjny spektakl lalek wietnamskich (wiadomo inna kulturai tradycja ale nie płakałbym chyba opuszczając to wydarzenie). Potem hotel i czas wolny... Dobrze że chociaż przewodnik zostawił kartkę z miejscami które można sobie samemu zobaczyć bo nawet słynnego pociągu bym nie zaliczył, część propozycji trafiona, część niestety nie. Dzień szósty Dzień wolny (sic!) No chyba że jedzie się na wycieczkę fakultatywną (płatna dodatkowo) co również zdecydowanie warto było zrobić. Aczkolwiek strach pomyśleć co miałbym robić cały dzień w hotelu na drugim końcu świata mając do dyspozycji jedynie odręcznie napisane wskazówki przez przewodnika. Dzień siódmy Przelot na wyspę i ponownie czas wolny Dzień ósmy Powrót do domu Podsumowując: - plan do całkowitej rewizji, zliczając wolne przed samolotem, po samolocie, przed odlotem, po przylocie, po teatrze, dzien wolny itp. można by było naprawdę wiele wycisnąć z wietnamu a tak pozostał niedosyt i lekki zawód... - zakwaterowanie - ja rozumiem że 3 gwiazdki w wietnamie to jakieś 2 w europie ale to chyba nawet koło 2 nie stało (pomijając nocleg na mekongu) - wyżywienie - co kto lubi, jeśli kochasz owoce morza to będziesz w raju, jeśli nie to i tak je zjesz ze smakiem choć nie koniecznie w miejscach w których zatrzymujesz się na zaplanowany posiłek - przelot z i do kraju - lot bezpośredni okazał się koszmarem kilkanaście godzin w "Rayanairze"... ciasno, z zepsutą klimą, brakującymi posiłkami, bez multimediów - pilot wycieczki - dał radę choć przesunąłbym punkty nacisku z zakupów i oraganizujcie sobie czas wolny z kartką na prawdziwe zwiedzanie i oglądanie
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wietnam piękny ale lepiej na własną rękę
DOROTA, BIELSKO-BIALA 04.06.2025 | Termin pobytu: luty 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parzeFajnie było zobaczyć Wietnam w pigułce, jednak po kwocie którą zapłaciliśmy za wycieczkę oczekiwałabym nieco więcej wszystkiego. Sam Wietnam piękny i różnorodny - na wycieczce Esencja Wietnamu można zobaczyć zarówno prowincję jak i duże miasta, co daje fajny obraz tego kraju, ale jest jedynie poznaniem jej niewielkiej części. Najpiękniejsza z całej wycieczki Zatoka Ha Long - spokój, cisza i niesamowite widoki. Urzekł mnie również Sajgon - piękne i ogromne miasto, do zobaczenia zdecydowanie nocą! Z proponowanych wycieczek Rainbow warto udać się na przejażdżkę skuterami nocą po Sajgonie właśnie - niesamowite przeżycie. Zdecydowanie nie polecam wycieczki do Nin Bing - strata pieniędzy na przepłynięcie się rzeką. Na wycieczce jest bardzo dużo podróży autokarem - Wietnam jest rozległy i trzeba być na to przygotowanym. Sam program wycieczki jednak ubogi - po zakwaterowaniu w hotelach często było mnóstwo wolnego czasu, który można było jakoś zagospodarować a samodzielna organizacja bywała trudna, głównie przez barierę językową Wietnamczyków. Pomocy pilota w tym temacie nie mieliśmy żadnej. Niestety minusów było więcej... Sama wycieczka zaczęła się od tego, że od 7 do 14 czekaliśmy w podrzędnym hoteliku Praha na wyspie Phu Quoc aż będzie możliwe zakwaterowanie. Po 10h podróży samolotem 40uczestnikow wycieczki czekało jak bezdomni, leżąc na trawniku, rozwalonych leżakach i sofach, po prostu gdzie tylko się dało! Rezydentka stwierdziła, że tutaj tak się robi i nie można dostać pokoi wcześniej bo są zajęte (dokładnie o 14, kiedy nikt nie opuścił wcześniej hotelu już były wolne). Ceny w hotelu oscylują w okolicach 300zl, wszyscy woleliby dopłacić jedną dodatkową dobę aniżeli tułać się 7 godzin po podłogach. Totalny brak szacunku Rainbow dla swoich klientów. Hotele na objeździe tragiczne - niby 3* ale wszędzie panująca duchota, wilgoć w pokojach, grzyb w łazienkach. Śniadania jeszcze niżej niż o kategorii 3*. Nocleg w Delcie Mekongu - łóżka tak twarde, że człowiek czuł się jakby leżał na deskach (aczkolwiek samo usytuowanie hotelu na rzece świetne i duży plus za czyste łazienki, które były "pod gołym niebem"). W Ha Long po okolicy hotelu biegały szczury, a ubrania po 1 nocy w hotelu były wilgotne i przesiąknięte zapachem stęchlizny. We wspomnianym hotelu Praha na Phu Quoc cała ściana była jednym wielkim grzybem... Jedynie nocleg w Sajgonie był w porządku - hotel w centrum, czysty i zadbany. Najgorsza z całej wycieczki była pilot - "księżniczka" Asia. O nic nie można było jej zapytać, bo od razu pokazywała swoje niezadowolenie, zmęczenie i ogólną niechęć do nas wszystkich (wielokrotnie nas informowała, że to jedna z jej ostatnich wycieczek i ona zaraz wraca do PL). Kilkukrotnie zwracano jej uwagę, ale było tylko gorzej. Podczas każdego zakwaterowania słyszeliśmy, że jak chcemy coś zobaczyć albo zjeść to mamy "iść w prawo, potem w lewo i tam coś jest". Na własną rękę u lokalsów dowiadywaliśmy się coś na temat restauracji albo miejsc do zwiedzania (co nie było łatwe, bo Wietnamczycy po angielsku ni w ząb). W Hanoi zostawiła nas samych w centrum, bo miała wizytę u dentysty co było kwintesencją tego, jak bardzo miała nas gdzieś. Rozumiem, że to nie była wycieczka szkolna i trzeba było wszystkich pilnować, jednak były w grupie osoby starsze, nieznające języka które musiały prosić pozostałych uczestników o pomoc w powrocie do hotelu. Do tego w Ha Long, razem z wietnamskim przewodnikiem namówiła dużą grupę osób na skorzystanie z lokalnego salonu masażu - okazało się to naciągnięciem każdego na 20$, bowiem masaże były warte może połowę tego. Pani Asia to największa porażka Rainbow i rozczarowanie Esencji Wietnamu.