Opinie o Kombo Beach Hotel

Kategoria lokalna: 4

5.2/6
(101 opinii)
Atrakcje dla dzieci
3.9
Obsługa hotelowa
5.4
Plaża
5.6
Pokój
5.1
Położenie i okolica
5.2
Rezydent
4.7
Sport i rozrywka
4.7
Wyżywienie
5.2
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Wypoczynek w Gambi

    Izabela, GRUDZIĄDZ 03.01.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Hotel bardzo ładny,obsługa bardzo miła.Pokoje codziennie sprzątane.Ludzie bardzo przyjaźni.Jedzenie dobre.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Afryka bez upiększeń

    Joanna, 14.02.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Odpowiedź na pytanie, czy Gambia może się podobać, wcale nie jest jednoznaczna. To na pewno nie jest Afryka z pocztówki i nie zobaczycie tu przepychu znanego z egipskich resortów. Gambia jest nieoczywista – i właśnie w tym tkwi jej urok. Już początek pobytu pokazuje, że będzie inaczej. Z lotniska odebrał nas bus – daleki od luksusowego transferu. Bagaże wylądowały na dachu i zostały przywiązane sznurami, żeby nie spadły w trakcie jazdy. To był pierwszy sygnał: witajcie w Afryce bez filtrów. Hotel okazał się pięknie położony – tuż przy czystej, szerokiej plaży. Posiłki można było jeść dosłownie naprzeciwko Atlantyku. Sam budynek wymagał poprawek (pęknięte kafelki, brak listew wykończeniowych między łazienką a pokojem), ale pokoje były czyste, bez robactwa, z szybkim internetem – który działał nawet na plaży. Do tego widok na ocean i telewizor z dostępem do platform streamingowych (po zalogowaniu się na własne konto). Plaża to ogromny plus. W przeciwieństwie do tej w Kenii, nie ma tu nachalnych beach boysów. Owszem, spacerują handlarze, ale nie są natarczywi i nie przekraczają strefy hotelowej. Atlantyk w lutym jest chłodny, z potężnymi falami. Jedzenie było różnorodne – europejskie, ale z gambijskim akcentem. Na śniadanie można było spróbować soku z baobaba, wonjo (napój z hibiskusa) czy tapalapa (lokalne pieczywo), a obok klasyczne jajka, omlety, fasolkę czy naleśniki. Obiady i kolacje podobnie – dania z grilla przyprawione po gambijsku (pikantne i pyszne), ale też spaghetti, pieczone kurczaki, kasze, ryże i ziemniaki. Wieczorami muzyka na żywo, alkohol lany od serca, drinki donoszone nawet na plażę. O leżaki przy basenie trwała codzienna „bitwa”, za to na plaży bez problemu można było znaleźć miejsce – i właśnie tam spędzaliśmy większość czasu. Warto wiedzieć: w Gambii praktycznie nie ma możliwości płacenia kartą – nawet na lotnisku. Najlepiej zabrać dolary amerykańskie i od razu wymienić je na lokalną walutę na lotnisku lub w hotelu. Nominały 1 i 2 USD są niewymienialne w lokalnych kantorach – przyjmowane są od 5 USD wzwyż. W lutym nie było komarów, ale profilaktycznie można zabrać Mugga. Nie mieliśmy szczepień ani nie braliśmy profilaktyki przeciwmalarycznej i wszystko było w porządku. Jeśli chodzi o wycieczki fakultatywne – jesteśmy zachwyceni. Wizyta u krokodyli („gambijską fiestą”) była świetnym przeżyciem. Safari w Senegal również bardzo udane – i dobra wiadomość: da się obejść wymóg posiadania żółtej książeczki szczepień. Rezydentki były cudowne, stały kontakt przez WhatsApp, pełne wsparcie. Czy Gambia może się podobać? Jeśli ktoś szuka luksusu w stylu egipskich resortów – może być rozczarowany. Jeśli jednak chce poczuć prawdziwą, nieoczywistą Afrykę, z piękną przyrodą, oceanem, lokalnym klimatem i życzliwymi ludźmi – zdecydowanie tak.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    14

    Pobyt w Kombo Beach Hotel

    KRZYSZTOF, WARSZAWA 28.03.2014 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Ogólnie pobyt w tym hotelu spełnił moje oczekiwania

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    26

    Bardzo udany pobyt

    IWONA MARIA, WARSZAWA 07.04.2024 | Termin pobytu: marzec 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Po raz trzeci wybraliśmy się w podróż z biurem Rainbow i za każdym razem począwszy od załatwiania formalności w biurze w Warszawie, przez podróż i pobyty na miejscu i opiekę rezydentów / przemili /, wszystko bez zarzutu. Ostatni wyjazd do Gambii bardzo udany. Piękna pogoda, plaża, świetny hotel Kombo i przemili ludzie. Polecam hotel. Oddany po remoncie w styczniu br., więc wszystko pachnące świeżością. / chyba tylko pokoje standard jeszcze nie wyremontowane/. Hotel fajnie zaprojektowany, w stylu afrykańskim, położony praktycznie na samej plaży - szerokiej z palmami// Na plaży parasole i leżaki, podobnie jak i przy basenie. Woda w basenie czysta. Na terenie hotelu mnóstwo miejsc do odpoczynku - kanapy, fotele. Pokoje duże, czyste, podobnie jak łazienki - codziennie sprzątane łącznie z wymianą ręczników . Klimatyzacja sprawnie działająca, codziennie dostawiana woda w butelkach. Na wyposażeniu lodówka, czajnik, kawa, herbata. Jedynie brakowało mi w pokojach jak i w restauracji akcentów cudownego rzemiosła afrykańskiego. Cała obsługa w hotelu bardzo miła, zawsze uśmiechnięta i pomocna. W barze alkohole nie rozcieńczone, piwo portugalskie w butelkach 0,33. Jedzenie bardzo smaczne, choć niektórzy mogą narzekać na niezbyt szeroki wybór. Polecam ryby i sok z baobabu - świetny na trawienie. Blisko hotelu sklepiki z pamiątkami, a na przeciwko hotelu postój taksówek, wymiana waluty i punkty oferujące wycieczki. Hotel naprawdę godny polecenia, na poziomie europejskim.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    wakacje KOMBO Beach

    ANNA MAŁGORZATA, TURÓW 20.01.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymi

    Super hotel, czyste pokoje które były sprzątane codziennie ,urozmaicone jedzenie, świetne położenie , bardzo miła obsługa,

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    bardzo dobry

    Ewa, Stargard 20.01.2018 | Termin pobytu: grudzień 2017 | Tagi: 46-55 lat, samemu

    ładny hotel i piękna plaża

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    wszystko super

    Krzysztof 07.04.2025 | Termin pobytu: listopad 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Polecamy. Super miejsce na odpoczynek. Warto zwiedzać wszystko samemu i korzystać z lokalnych Taxi. Ceny ustalane przez Państwo.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Bardzo zadowolona, ale mam małe ale...

    Justyna, --- 08.02.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną

    Bardzo mi się podobał kraj, miejsce jakim jest hotel było bardzo miłe, przyjemne. Wycieczka bardzo udana, naprawdę cudne miejsce, rajskie widoki, ciepło, idealnie. Naprawdę jestem zadowolona. Ale mam pewne drobne sugestie zmian: 1) wobec osób na plaży przed hotelem, nie pracowników, żeby nie przeszkadzały odpoczywającym, mogą mieć "potykacze" z reklamą swojego biznesu, żeby można było skorzystać, ale obecnie to są bardzo namolni i musiałam uciekać przed namolnymi bardziej, nie po to się jedzie, lepsza ochrona, większy nacisk na miejscowych ze strony hotelu. Rozumiem kwestie wsparcia lokalnej społeczności, ale nie jedzie się w takie miejsce, żeby być czyimś portfelem tylko, żeby odpocząć od natłoku ludzi, rozmów itp. 2) woda w basenie była zimna (w oceanie to oczywiste), temperatura 35 stopni nie zmieniła tego stanu, było bardzo zimno, może fajnie by było nieco podwyższyć temperaturę wody w basenie, podgrzanie by jej nie zaszkodziło, może mogliby to w przyszłości poprawić, 3) wszędzie oczekują napiwków, jak ktoś wybiera hotel z opcją All inclusive i nie jest to Egipt z oferty za 1200 zł to chciałby, aby to był jego jedyny koszt tego typu, dobrze gdyby pracowników opłacał sam hotel, nasza kultura się nieco różnic od ich kultury, podobnie było na Dominikanie tylko znacznie intensywniej- hotel ekstra tylko czasem obsługa miała za duże oczekiwania wobec turystów, tam to już była nieraz przesada i dąsy na turystów za braki napiwków na np. parzenie kawy, 4) wycieczka na Safari do Senegalu super, pilot ekstra lawiruje czasem i zadaniami, ale nie ma na cały dzień wyznaczonej przerwy na jedzenie, jak wyjeżdża się o 6 można mieć pakiet żywieniowy na śniadanie z hotelu, ale trzeba mieć gdzie i kiedy go zjeść, w "otwartym" busie już w ogóle trudno zjeść i nie zgubić nic. Na miejscu w Fatala Park jest pizzeria, i grupa mogłaby tam zjeść posiłek przed powrotem jako obiad, bo jak się dojeżdża o 18 to się jest bardzo głodnym, a w Kombo kolacja dopiero o 19. Nam się udało zjeść w kafeterii portowej i to super, że się udało, ale to był zbieg okoliczności i super działanie pilotki. Proponuje zaplanować czas i miejsce mimo że rozumiem doskonale że to trudne zadanie.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Fantastyczny relaks w Afryce

    Zakochana para 18.01.2026 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Naszym marzeniem był udział w safari w Afryce i przy tym błogi relaks w dobrym hotelu. Wybieraliśmy między destynacjami Kenia i Gambia, Gambia zapunktowała szybkim, bezpośrednim lotem. Jakież było nasze zaskoczenie, gdy ustalono międzylądowanie na Teneryfie. Byliśmy poirytowani jak chyba wszyscy pasażerowie samolotu, którym nagle lot z siedmiu planowych godzin wydłużył się do niespełna 10. Gdybyśmy wiedzieli o tym fakcie, wybralibyśmy Kenię. Także uważajcie bo możecie się bardzo zdziwić stając do kolejki do nadania bagażu rejestrowanego i przeczytać na ekranie "Banjul via...". Od obsługi lotniska też niczego się nie dowiecie, dopiero będąc w samolocie piloci postawili nas przed faktem dokonanym. Do tego doliczcie dezorganizację i długie kolejki na lotnisku w Banjulu, transfer do hotelu... będzie połowa doby. I to małym Enterem, który nie poczęstuje nawet darmowym wafelkiem. Jedzenia będziesz mieć tyle ile sobie kupisz, o ile jeszcze będzie to, co Cię interesuje z wąskiego sky baru. Gambijczycy to przesympatyczni, otwarci ludzie. Ze wszystkim pomogą, świetnie mówią i rozumieją po angielsku, wiecznie uśmiechnięci co zaraża pozytywną energią. Transfer do i z hotelu małymi busikami, walizki jadą w bagażniku na dachu, a Wy jadąc słyszycie szuranie i zastanawiacie się, czy na pewno z Wami dojadą ;). Taki mamy klimat. Drogi w Gambii naprawdę słabe, stan techniczny pojazdów dramat. Ale Gambijczycy są cierpliwi i nadrabiają uśmiechem. Do Kombo Beach (luksusowa kraina lamelami i palmami płynąca pośród wszechobecnej biedy) dotarliśmy bardzo późno. Restauracja z kolacją była już zamknięta. Kazano nam jeść w lobby, przy stoliczkach kawowych, ale przygotowano ciepły posiłek i napoje oraz powitalne drinki. Obsługa hotelu rewelacja. Robią co mogą, spełniają każde życzenie, wszystko z uśmiechem, pełna kultura. Pokój zgodny z opisem, wszystko działało jak należy. Jedynie minusem są ciężkie drzwi przesuwne do łazienki, ale to już drobiazg. Hotel ma zadbany, zielony ogród pełen palm kokosowych, jest czym cieszyć oko z balkonu. Pokoje sprzątane codziennie, płatki róż na łóżku, rzeźby z ręczników i te sprawy ;). W pokoju lodówka, codziennie uzupełniają zapas wody butelkowanej, kawy i herbaty. Nam niczego w nich nie brakowało, materace wygodne, żadnych przejściówek do gniazdek elektrycznych nie trzeba. Ciepłej i zimnej wody pod prysznicem i w umywalce pod dostatkiem. Widać, że pokoje świeżo po remoncie. W opisie wyżywienia all inclusive była informacja o przekąskach między 10 a 18 - my ich nie zastaliśmy. Jest co prawda restauracja a`la carte, ale tam rzecz jasna za wszystko trzeba dodatkowo płacić. Wyżywienie zatem określilibyśmy mianem 3 posiłków. Były śniadania, obiady, które kończyły się po 14 i później nie chcąc wydawać dodatkowych pieniędzy trzeba czekać na posiłek do kolacji, czyli do 19.00. Wszystkie trzy posiłki w głównej restauracji, w której praktycznie nie ma kolejek czy problemów ze stolikami. Wybór ogromny. Z mięsa króluje rzecz jasna kurczak, ale czasem trafi się inne mięso. Rano jajka na wszystkie możliwe sposoby, to samo z pieczywem. Dużo warzyw, wypieki na słodko oraz na słono, musli, owoce, a nawet posiłki gluten-free. Do picia wiele pysznych soków, kawa, herbata, woda. Obiady to warzywa na różne sposoby, kurczak, zawsze jakaś zupa. Jest kids corner, codziennie stoisko z pizzą, sporo kasz, ryżu i makaronu, krewetki, ryby. Zawsze kilka stacji z gotowaniem na żywo, na Waszych oczach. Polecam. Pyszne desery. Kolacje podobnie do obiadów, ogromny wybór. Potężna paleta deserów. Nigdy nie wyszliśmy z restauracji głodni. Hotel posiada dość dobrze wyposażoną siłownię, można biegać na bieżni z widokiem na ocean :). Bar z szybko uwijającymi się kelnerami. Sporo drinków, również w wersji no alko. Jak się poprosi o coś innego to też staną na rzęsach, by zrobić - chyba, że akurat nie mają składników, ale to rzadko. W hotelu głównie Polacy, Niemcy, Francuzi i garstka lokalsów. My Polacy królujemy w rezerwacji leżaków przy basenie ;). Warto zaznaczyć, że woda w basenach nie jest podgrzewana, więc kąpiel zimą w basenie czy oceanie staje się dla niektórych wyzwaniem. Zdecydowanie więcej osób wypoczywa przy basenach niż na plaży. Na terenie hotelu święty spokój, a jak wejdziecie na plażę zacznie się najazd ludzi z ofertami, którzy mają w nosie bądź nie pamiętają, że to samo oferowali Wam wczoraj i przedwczoraj. Jazda konno, masaże, wycieczki, warkoczyki, beach bar, zaprosiny do lokalnych sklepików mocno namolne. Na szczęście nie podchodzą jak się leży na leżakach albo jest w wodzie, jednak spacer plażą bywa uciążliwy. Rafy koralowej przy hotelu na próżno szukać, za to łatwo o piękne muszelki czy kalmary ;). Rano i wieczorami mocno wieje, dobrym pomysłem jest zabranie kilku bluz lub swetrów i długich spodni. Wieczory to takie pory, kiedy obok Was przejdzie ktoś w puchówce i czapce z pomponem przy gołych stopach w klapkach, a za nim ktoś w letniej sukience na ramiączkach. Za dnia większość animacji z rozpiski się nie odbywa z uwagi na brak chętnych. Może to nam się tak trafiło, że w hotelu była dosłownie garstka dzieci ( i dla nich widzieliśmy animacje codziennie), a poza tym większość ludzi 45+, którzy nie wykazywali entuzjazmu na zaproszenia animation team. Raz udało się zorganizować aqua aerobic, tzn pan codziennie wołał i zapraszał, ale ludzie nie bardzo chcieli wchodzić do basenu bez podgrzewanej wody. Szkoda, my bawiliśmy się dobrze. Czasem jakieś bule na plaży itp., ale to raczej wina mało aktywnych urlopowiczów, niż pracowników hotelu. Co wieczór jakaś animacja, w recepcji dostępna rozpiska. Warto przygotować dla nich napiwki bo umilają wieczory. Są to różne akrobacje, tańce afrykańskie, koncert saksofonisty, koncert bandu itp. Urozmaicają jak mogą. Polecamy zaszczepić się na panujące w Gambii i grożące nam choroby. My kupiliśmy żółte książeczki, zaszczepiliśmy się na choroby i dzięki temu odpoczywaliśmy ze spokojną głową. Jeśli chodzi o malarię obowiązkowo zabierzcie muggę. My wzięliśmy tą pomarańczową i stosowaliśmy codziennie, bo komary są mimo zapewnień rezydentów, że mało. Wycieczki fakultatywne wykupiliśmy jeszcze w Polsce, jest pięć dostępnych. Tą z krokodylami nam odwołali bo była zła pogoda (błyskało się i grzmiało, groziło burzą). Zwrócono nam pieniądze na konto. Szkoda, ale zdrowie najważniejsze i wolimy takie rozwiązanie, niż takie jak rok temu zaproponowano nam przy pogorszeniu pogody na Majorce. Safari tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Wycieczka rozklekotanymi busami bez szyb w oknach. Pył z ulicy macie po powrocie wszędzie. Najpierw przeprawa promem. Na nim namolni handlarze. Później spacer przez potężną biedę. Smród, pył, hałas. Później busem do granicy z Senegalem. Do kontroli wysiadamy. Obowiązkowo paszporty i albo żółta książeczka albo pieniądze, choć osobiście uważamy brak szczepień w tym miejscu za skrajną głupotę i niepotrzebne ryzyko. Przy granicy namolni handlarze i dzieci wytresowane do żebrania. Samo safari zadbane, ogromny plus za toalety czystsze niż niejedne w Polsce. Spacer z lwami jest fenomenalnym przeżyciem, obsługa życzliwa i wesoła. Później safari, czyli niespełna 2h jazdy w poszukiwaniu zwierząt. Jest sporo guźców, małpek i antylop. Kilka zebr i jeden nosorożec, bo pozyskanie kolejnych jest za drogie i nieopłacalne. Są stada żyraf, ale te najtrudniej znaleźć. Jeździmy po wertepach, a osoby siedzące po zewnętrznej stronie pojazdu obrywają co jakiś czas akacjami i innymi gałęziami. Ogólnie Senegalczycy robią co mogą by klient był zadowolony. Powrót z safari równie męczący, na prom możecie czekać 10 minut, a możecie dwie godziny... nie ma rozkładu jazdy. Jest to wycieczka bez posiłków, więc od rana do wieczora zjecie tyle ile macie w plecakach, ewentualnie orzeszki od handlarzy. Można dzień wcześniej zamówić lunchbox w hotelu. Składa się on z dużej kanapki, babeczki lub ciasta, banana oraz soczku, jest pyszny i świeży. Polecamy za wszystko płacić w dalasi, które kupicie za euro lub dolary w kantorach. Najbliższy vis a vis hotelu, polecamy ;). W okolicy hotelu nie za wiele się dzieje, ale można się przejść do restauracji, sklepu, trochę dalej bazarek. Ogromny wybór pamiątek. Transfer na lotnisko ze sporym zapasem czasu i na spokojnie, odprawa bez problemu, a później już znane Gambijskie "jeszcze chwila". Nie wiemy czy jakikolwiek samolot wyleciał stamtąd o czasie, ale jest na lotnisku wifi, więc jest się w kontakcie ze światem. Lotnisko maleńkie, ale ma wszystko co potrzeba: sklepy, restaurację, stoliki i krzesła na zewnątrz, salon vip i czyste toalety. Jeśli szukacie luksusowych wakacji - to nie ten kierunek. My jednak chcieliśmy się wygrzać w afrykańskim ciepełku, opalić się, zaliczyć safari i odkryć kolejny zakątek świata i wszystko to zrealizowaliśmy.

    5.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    polecam

    EWA ANNA, JASTRZĘBIE ZDRÓJ 28.03.2025 | Termin pobytu: grudzień 2024 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymi

    Hotel położony bezpośrednio przy plaży, pokoje duże przestronne , czyste i codziennie sprzątane , personel bardzo miły , urozmaicone posiłki , hotel zapewnia dużą atrakcji w formie różnorodność posiłków tematycznych oraz wieczorki taneczne , zaplecze sportowe z profesjonalnymi animatorami