Siedemnaście tysięcy kilometrów w linii prostej, drugi koniec świata, antypody. Choć wbrew mitom woda w kranie spływa tu w tę samą stronę co w Europie, a ludzie nie chodzą do góry nogami, Australia i Oceania wciąż owiane są aurą egzotyki i tajemniczości.
A prawda? To region dwóch światów. Z jednej strony Sydney z operą i drapaczami chmur, Melbourne z kawiarniami i sztuką uliczną, Auckland – wielkie nowoczesne metropolie. Z drugiej Uluru, święta skała Aborygenów, która pamięta dziesiątki tysięcy lat historii. Outback, gdzie pustkowia ciągną się po horyzont, a najbliższy człowiek może mieszkać sto kilometrów dalej. Dziesiątki tysięcy wysp rozrzuconych po Pacyfiku, gdzie nowoczesny pęd nie zdążył jeszcze dotrzeć. Wielka Rafa Koralowa – największy żywy organizm na Ziemi, widoczny z kosmosu.
Jeśli zapragniesz wrócić do Australii, a zapragniesz, będziesz mieć co odkrywać przez wiele lat.
Dla poszukiwaczy egzotycznych krajobrazów. Uluru, Outback i Wielka Rafa Koralowa to dopiero początek! Australia i Oceania zachwycają też fiordami Nowej Zelandii otoczonymi subtropikalną roślinnością. Plażami z piaskiem tak białym, że świeci w słońcu jak śnieg. Wulkanicznymi wyspami wynurzającymi się z oceanu. To region stworzony dla tych, którzy szukają widoków niepowtarzalnych i są gotowi pokonać pół świata, żeby je zobaczyć.
Dla miłośników przyrody. Ponad 600 tysięcy endemicznych gatunków – zwierząt i roślin, które ewolucja stworzyła tylko w tym regionie. Koale, kangury, diabły tasmańskie, dziobaki, wombaty – zwierzęta, które wyglądają jak wymyślone na potrzeby bajek dla dzieci, a jednak istnieją naprawdę. Zachwycające życie kryje się też pod wodą – tysiące gatunków ryb, żółwie morskie, czy wieloryby migrujące wzdłuż wybrzeży.
Dla odkrywców rdzennych kultur. Aborygeni żyją w Australii od ponad 65 tysięcy lat – to najstarsza ciągła kultura na Ziemi. Maorysi w Nowej Zelandii mówią swoim językiem w szkołach, telewizji i parlamencie – to język żywy, nie muzealny. Na wyspach Polinezji wciąż tańczy się tradycyjne tańce, a każdy tatuaż jest ważnym symbolem, nie tylko ozdobą. Niewiele kultur tak skutecznie oparło się kolonizacji i globalizacji.
Wielka Rafa Koralowa jest „wielka” nie tylko z nazwy. Ta formacja rozciąga się na ponad 2300 kilometrów – to rozmiar Niemiec albo Japonii, tylko pod wodą. Największy żywy organizm na świecie, złożony z miliardów maleńkich polipów koralowych budujących swoje kolonie przez tysiące lat. Widoczna z kosmosu, wpisana na listę UNESCO, uznawana za jeden z siedmiu cudów przyrody.
Rafa składa się z około 400 różnych gatunków korali i jest domem dla tysięcy endemicznych gatunków – żółwi morskich, gigantycznych małży, charakterystycznych błazenków znanych z filmu o Nemo. Kolory pod wodą wyglądają wręcz nierealne, a życie kipi tu na każdym metrze kwadratowym. Bez dwóch zdań, to jeden z najbardziej spektakularnych ekosystemów na planecie.
Zależy, co planujesz i który region Cię interesuje. Australia ma odwrócone pory roku – ich lato przypada od grudnia do lutego, zima od czerwca do sierpnia. Kwiecień-lipiec to często najlepsza pora na podróż, bo temperatury są wtedy komfortowe, deszcze padają rzadko, a turystów jest mniej niż w szczycie sezonu. Jeśli szukasz upałów i wielkomiejskich festiwali, leć „naszą zimą”, czyli „ich” latem. Oceania jest ciepła przez cały rok, ale od listopada do kwietnia regularnie pojawiają się deszcze – krótkie, intensywne burze, które potrafią zaskoczyć.
Australia jest ogromna, więc pogoda różni się drastycznie w zależności od miejsca. Tropikalna północ ma dwie wyraźne pory – mokrą i suchą, a temperatury są stabilne przez cały rok, od 25°C do ponad 30°C. Umiarkowane południe przeżywa cztery pory roku, tylko w odwrotnej kolejności niż u nas – grudzień to początek lata, czerwiec to początek zimy. Wyspy Oceanii leżą blisko równika, więc przez cały rok jest ciepło, około 27°C średnio, z wilgotnym sezonem trwającym od listopada do kwietnia.
Tak, w Australii też bywa zima, ale w zupełnie innym terminie – od czerwca do sierpnia. Im dalej na południe, tym jest chłodniej, choć śnieg można zobaczyć zazwyczaj tylko w wysokich górach. Z kolei Północ to strefa wiecznego lata – o zimie można tam zapomnieć!
Z Polski do Australii to około 20-24 godziny w powietrzu. To jeden z najdłuższych lotów, jakie można odbyć, ale nagrodą jest kontynent, do którego nie da się dojechać inaczej. Na tę maratońską podróż warto się przygotować mentalnie – pobierz seriale, kup dobrą poduszkę pod szyję, rozciągaj nogi przy każdej okazji. Ze Stanów Zjednoczonych, konkretnie z zachodniego wybrzeża, jest łatwiej – lot bezpośredni trwa około 15 godzin.
Australia to jeden z najbezpieczniejszych krajów świata – w rankingach często wyprzedza Europę! Infrastruktura jest tu na najwyższym poziomie, a mieszkańcy słyną z otwartości i gościnności. Warto zachować standardowe środki ostrożności w miastach – w dużych miastach nie zostawiaj rzeczy bez opieki i unikaj samotnych wędrówek po opustoszałych dzielnicach w nocy. Pamiętaj, że podczas wycieczek z Rainbow nad grupą czuwają doświadczeni piloci, którzy zadbają o Twój komfort i bezpieczeństwo.
Można, ale nie tak często, jak Internet chciałby Cię przekonać. Jadowite pająki, węże i krokodyle rzeczywiście istnieją, to fakt. Jednak w praktyce rzadko spotykasz je w miejscach turystycznych. Pająki wolą ciche zakątki z dala od ludzi, krokodyle trzymają się oznakowanych terenów na północy, a węże uciekają, gdy tylko usłyszą zbliżające się kroki. Mimo wszystko, w razie ukąszenia szpitale mają pod ręką skuteczne antidotum.
Zdecydowanie tak. Na 26 milionów Australijczyków przypada około 40-50 milionów kangurów. Spotykasz je częściej, niż mogłoby się wydawać – o świcie czy zmierzchu potrafią pojawić się nawet blisko miast. Kangury zazwyczaj trzymają się na dystans i uciekają, jeśli się do nich zbliżysz. Nie są agresywne, chyba że ktoś spróbuje je sprowokować.
Zacznij wyprawę od lektury naszego bloga