Opinie o Good Morning, Vietnam Premium

5.2/6 (70 opinii)

5.2/6
70 opinii
Intensywność programu
5.0
Pilot
4.9
Program wycieczki
5.2
Transport
5.3
Wyżywienie
5.1
Zakwaterowanie
5.2
Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.

Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.
Sortuj: Najlepiej oceniane
Typ turysty: Wybierz
  • 5.5/6

    Good Morning, Vietnam Premium - pobyt i zwiedzanie

    Wycieczka bardzo udana. Szczególnie kilka pozycji : delta Mekongu - przepłynięcie , zatoka Ha Long - 24 godzinny pobyt w ciszy i spokoju, pełny relaks, powoli płynący statek ( myślałem, że będzie tłok na pokładzie, a tu całkowity luz i spokój ), zwiedzanie zatoki, rejsy łódkami, nocleg na zatoce - wrażenia niezapomniane. Ponadto wspaniały Sajgon, Hanoi, kolejka na wyspie Phu Quoc, przejażdżka rikszami po Hanoi, teatr kukiełkowy, zwiedzanie terenów wojny i obiad u prawdziwej uczestniczki i bohaterki - babci z Vietkongu ( dotknięcie prawdziwej historii ), rejs okrągłymi łódkami i pozostałe miejsca do zwiedzania - wszystko wspaniałe przy wspaniałej pogodzie. Pobyt w hotelu Dusi na wypoczynku wspaniały. Hotele po trasie i nocleg na statku w Zatoce Ha Long - super. Posiłki również. Brakowało mi tylko 1 pozycji nie ujętej w programie - Złoty Most z Rękami Boga - to należy w przyszłości zobaczyć !

    Kazimierz Edward Wróbel - Wieruszów - 18.03.2024  | Termin pobytu: luty 2024

    22/22 uznało opinię za pomocną

  • 5.5/6

    Wietnam z połnocy na południe

    Bardzo interesujący wyjazd. Niezwykły kraj, trudna historia i wspólczesność ...szybki rozwój. Ludzie bardzo mili , jeszcze nie "zepsuci" przez turystykę. Znakomity internet, ale trzeba sobie zakupić kartę do telefonu na okres pobytu. Praktycznie wszędzie jest dostęp. Program dobrze zaplanowany. Hotele wysokiej klasy, z dobrą obsługą i dobrym jedzeniem. Co prawda na ogół poza centrum miejscowości, ale taksówki są tam bardzo tanie. Dobry pomysłem było kilka dni wypoczynku nad Phu Quoc...bo jednak objazd był męczący.

    Wojciech, --- - 15.12.2023  | Termin pobytu: listopad 2023

    13/14 uznało opinię za pomocną

  • 5.5/6

    Wietnam pozytywne zaskoczenia.

    Wycieczka ciekawa ,prezentująca prawie cały Wietnam,bardzo dobre hotele,wygodne przeloty wewnętrzne,super pilot.

    Dariusz, - 25.11.2015

    20/33 uznało opinię za pomocną

  • 5.5/6

    WIETNAM DE LUXE - LISTOPAD 2018

    Tym razem wybór padł na Wietnam. LOT: "r" w kooperacji z PLL "Lot" poszerza siatkę bezpośrednich lotów do krajów egzotycznych i dalekich - ten do Ho Chi Minh City to "czarter". Szkoda tylko, że ograniczeniu ulega jakość obsługi na pokładzie "dreamlinerów": pół roku wcześniej, w czasie także czarterowego lotu na indonezyjską wyspę Bali, w cenie biletu były 2 posiłki i napoje: woda, herbata i kawa. Po 6 miesiącach pasażerowie mogli napić się jedynie darmowej wody! Najwyraźniej "Lot" wyczuł koniunkturę i postanowił zarabiać na napojach. Chyba managerowie polskich linii lotniczych nie uważali na zajęciach ze sztuki budowania wizerunku firmy!. Do tego należy dołożyć opryskliwe i znudzone stewardessy! I co otrzymujemy – tzw. „dobrą zmianę”! Zbiórka - jak zwykle przy stanowisku "r". Przy grupie turystów liczącej około 300 osób organizator powinien zwiększyć obsadę do ich obsługi: bilety wydawała jedna osoba. Zrodziło to gigantyczną kolejkę oczekujących pasażerów i tym samym głosy niezadowolenia (w obawie, czy wszyscy zdążą się odprawić). WIZY: Przed wylotem rozdano nam wnioski wizowe. Ich wypełnienie zajmuje dobrych kilka minut (pytania, m.in. o wszystkich członków rodziny - nawet tych, którzy w Wietnamie nigdy nie byli) - okazuje się je po przylocie do Sajgonu, w punkcie imigracyjnym. Jeśli w Polsce biuro "r" dopełniło wszelkich formalności (z przesłaniem skanów dokumentów), nie trzeba zabierać ze sobą zdjęć paszportowych. TELEFON: Po przylocie - niemiła niespodzianka - nie działają telefony tych, którzy mają abonament w "T-mobile"!! Od naszej Przewodniczki dowiedzieliśmy się, że zapobiegawcza wizyta (jeszcze w Polsce) w biurze obsługi tego operatora z prośbą o włączenie roamingu nic nie daje. Po przylocie telefon i tak jest "głuchy". Na szczęście w Wietnamie darmowy internet jest na każdym rogu! Po wysłaniu e-maila do "boa" roaming dla połączeń z Wietnamu zostaje uruchomiony w ciągu kilku godzin. Stresująca sytuacja - lepiej być tego świadomym! PROGRAM: Bezpośrednio po przylocie - zwiedzanie Sajgonu (była chwila na krótką kąpiel i zmianę "listopadowego" ubioru na ten odpowiedniejszy tropikom). DE LUX: Wersja wycieczki "de lux" gwarantuje pewne udogodnienia: małą grupę (nasza liczyła 16 osób) i nieco lepszy standard hoteli (każdy bez zarzutu: wszystkie czyste, śniadania – smaczne, w stylu azjatyckim, ale i europejskim). Każdy dzień wycieczki zapewnił atrakcyjny program: pierwszy dzień do zwiedzanie Ho Chi Minh City, drugi - stolicy kraju - Hanoi. Oba miasta: duże i głośne. Prawdziwy "sajgon"! Tysiące motocykli, tysiące ludzi. "Tunelowe" domy. Na chodnikach - autochtoniczne "jadłodajnie". Ruch i gwar do późnych godzin nocnych! Kolejne dwa dni to wyprawa do zatoki Ha Long! "Perełka"!! Mieliśmy szczęście - pogoda była super! Widoki, no i zdjęcia, jak z katalogu! W czasie rejsu łodzią (na której spędzaliśmy noc w wygodnych kajutach, cumując pośrodku Zatoki) wszystko było profesjonalnie zorganizowane: smaczne posiłki, ciekawa wyprawa do jaskini, znajdującej się na jednej z wysepek, nauka robienia sajgonek, poranne ćwiczenia tai chi! TRANSPORT: W czasie całej wycieczki przemieszczaliśmy się samolotami (3 loty wewnętrzne lokalnymi liniami) oraz wygodnymi autokarami (choć jak to zwykle w krajach Azji - klimatyzacja działała w trybie "maxxx"! Warto więc i w samolocie, i w autobusie mieć ze sobą coś cieplejszego). PROGRAM c.d.: Kolejne dni to Hue, My Son i Hoi An. Zachwyca szczególnie to ostatnie - z pięknym starym miastem, kolorowymi lampionami, pysznym jedzeniem w mnóstwie klimatycznych restauracji. Warto udać się tam po zmroku. Hoi An zaskoczyło też tych, którzy wybrali się na fakultatywną atrakcję wieczoru - przedstawienie teatralne. Zamiast kolejnego widowiska z regionalnymi tańcami i śpiewem, obejrzeliśmy spektakl ultranowoczesny, inspirowany historią i kulturą Czamów. Sztuka na bardzo wysokim poziomie (myślę, że Krystian Lupa nie powstydziłby się tejże). WYPOCZYNEK: Jest i 3-dniowy "wypoczynek" w hotelu "Diamont Bay" (niestety organizator ("r") nie daje możliwości wyboru innego hotelu). Hotel zadbany, dysponujący przestronnymi bungalowami i dużym basenem. Jednak oddalony od centrum Nha Trang o 12 km i bez formuły "all inclusive". Ta ostatnia, może i nie niezbędna, jednak w obliczu dystansu, jaki dzielił nas od restauracji - bardzo ułatwiającą wypoczynek (w ostateczności można było skorzystać z hotelowych busików lub taksówek - transfer do miasta około 40 min.). Hotel, jeszcze przed wysokim sezonem, wydawał się pusty. Dominowali Rosjanie - stąd cyrylica na każdym kroku. PRZEWODNIK: Naszą przewodniczką była pani Agnieszka. Słowo, w mojej opinii, dobrze ją charakteryzujące to "poprawność". Rzetelnie zrealizowany program wycieczki, może bez "fajerwerków", ale uczciwie. Lokalni tour-operatorzy - mało zauważalni - odgrywają raczej rolę asystentów. Jednak zawsze mili i uśmiechnięci. Zapewniają wodę i obsługę bagażu. POSIŁKI: śniadania super - i w stylu europejskim, i azjatyckim (był tylko jeden śniadaniowy box wymuszony dość wczesnym wyjazdem z hotelu na lotnisko). Obiady (zazwyczaj około 13.00) - w lokalnych restauracjach - w cenie wycieczki. Zabrakło kolacji. Tu polecano nam samodzielne wyprawy do pobliskich lokali.

    HNO3 - 18.11.2018  | Termin pobytu: grudzień 2018

    127/133 uznało opinię za pomocną

telefon

Pobierz aplikację mobilną Rainbow

i ciesz się łatwym dostępem do ofert i rezerwacji wymarzonych wakacji!

pani-z-meteracem