Opinie o Hasta la vista Mexico!
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Warto tam być!
JUSTYNA, 08.03.2026 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 36-45 lat, w parzeMeksyk w pigułce, dużo zobaczyliśmy, program fajny, przewodnik Paweł świetnie się spisał, ogromna wiedza i chęć jej przekazania, jedynym minusem były długie transfery w niektóre dni, zwiedzanie do południa, a potem kilka godzin w autokarze. Ale i tak było warto!!!
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Świetna wycieczka!
Joanna Aleksandra, Warszawa 24.01.2019 | Tagi: 26-35 lat, w parzeCzęść objazdowa bardzo nam się podobała. Na własną rękę nie zwiedzilibyśmy tyle w tak krotkim czasie, a co ważniejsze nie dowiedzielibyśmy się wielu ciekawych rzeczy o Meksyku, które podczas całej wycieczki przekazywała nam nasza świetna Pilotka Natalia. Jedyna rzecz do której mogę się przyczepić to hotele i wyżywienie na objeździe. Hotele słabe i nie zawsze schludne, tak jak to obiecuje Rainbow, wyżywienie to samo, raczej trzeba było dożywiać się na własną rękę :) Wszystko zrekompensował hotel na pobycie - Grand Bahia Principe. Ogólnie bardzo polecam!
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hasta la vista Mexico
LIDIA JANINA, DASZEWICE 11.03.2022 | Tagi: 46-55 lat, w parzeNajlepsza wycieczka objazdowa na jakiej byliśmy :) Bardzo bogaty program zwiedzania, pilot przygotowany w 150% pod kątem wiedzy o kulturze, historii ale także dniu dzisiejszym w Meksyku. Bardzo dobra organizacja - pomimo intensywności żadnych uchybień organizacyjnych - na 5 z plusem. Polecam !
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Świetny przewodnik Paweł K.
Marek, --- 28.03.2023 | Termin pobytu: marzec 2023 | Tagi: 46-55 lat, samemuBardzo intensywna i interesująca wycieczka. Fantastyczne stanowiska archeologiczne i magiczna wyprawa balonowa. Mexico City rozczarowuje, za to Puebla czy wodospad zachwycają. Wiele zależy od rezydenta. My mieliśmy szczęście, bo trafiliśmy na pana Pawła K. - połączenie kultury osobistej, ogromnej wiedzy i życzliwości. Pijacka część grupy chyba tego nie doceniła (bo odsypiała na przejazdach), ale ci, którzy chcieli coś zrozumieć ze współczesności i przeszłości Meksyku, mieli dzięki niemu ku temu świetną okazję, Jedynym problemem była niska jakość kilku zakwaterowań oraz długie przejazdy (ale to akurat było oczywiste od samego początku, bo pokonanie trasy Cancun-Mexico City tego wymaga).
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniała meksykańska przygoda
MARIOLA I BOGUSŁAW 04.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWycieczka była wspaniała, pozostawiła niezapomniane wspomnienia, niesamowite wrażenia, wiele fotografii przedstawiających historyczne miejsca, zabytkowe miasta, wspaniałą przyrodę. Była to kolorowa podróż, pełna ciekawych opowieści o Meksyku i smaków kuchni meksykańskiej. Ziemie Majów poznaliśmy dzięki wspaniałej pilotce pani Paulinie. Dziękujemy Rainbow za wspaniałą opiekę podczas całej podróży.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Meksyk - kolory życia!
Krzysztof 28.12.2025 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąHasta la vista México to wzbogacające doświadczenie! Przygoda, która łączy zwiedzanie, kulturę, przyrodę i smaki Meksyku. Program był dobrze ułożony – od imponujących zabytków cywilizacji Majów i Azteków, przez kolonialne miasta pełne kolorów i historii, aż po rytmy nocnego życia i turkusowe morze. Każdy dzień przynosił coś nowego i zachwycającego, a tempo wycieczki było dobrze wyważone, choć wymagające. Tydzień to ponad 2000 przejechanych kilometrów, ale bez tego nie zobaczylibyśmy tylu wartych miejsc. Meksyk urzekł mnie swoją różnorodnością i muzyką, ale najbardziej zostaną ze mną jego piękne, pełne życia kolory i roślinność. Wszystkie cztery dostępne wycieczki fakultatywne (cenota, wieczór z muzyką mariachi, lot balonem i motorówki) bardzo urozmaiciły wycieczkę i podniosły jej wartość! Zdecydowanie polecam Meksyk każdemu, kto marzy o egzotycznej, intensywnej i inspirującej podróży 🇲🇽
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kawałek Meksyku w pigułce
Tomek 15.03.2017 | Termin pobytu: sierpień 2017 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąZastanawiałem się co wybrać, program tygodniowy czy konkwistę. Ostatecznie wybraliśmy Hasta la vista i w połowie pobytu odczuwałem pewien niedosyt, szczególnie, że pilot wspominał, że minęliśmy to i tamto, że konkwista tam dojeżdża itd. Ale kiedy po dość intensywnym tygodniu mogliśmy poleżeć na leżaczku na wspaniałej plaży, cały niedosyt sie ulotnił. W końcu to wakacje, na takie przyjemności też trzeba znaleźć czas. Ten program pozwala musnąć Meksyk, poznać jego różnorodność, trochę historii. Trudno się nudzić, bo w programie są różne atrakcje. Kąpiel w cenocie, wejście na piramidy, dżungla, pływanie łódką, pojawia się i szaman i Matka Boska z Gwadelupe, są miasteczka małe jak Campeche, ale i wieksze jak Puebla, czy stolica. Można popróbować meksykańskich specjałów w miejscach bardzo lokalnych, ale i w restauracjach. W Meridzie mieliśmy okazję tańczyć do muzyki granej przez... policjantów. W Puebli posłuchać opery na żywo. Zza szyby autokaru można podziwiać wulkany i kaktusy. Jest czas z przewodnikiem (pilot tak ciekawie opowiadał, że do dziś się zastanawiam, jak szybko zleciały nam godziny w muzeum antroplogicznym), był też czas wolny. Wszystko w dobrych proporcjach. Kto miał siłę, po kolacji mógł poznawać życie nocne, bo hotele są położone dogodnie. Jedyne czego mi brakowało, to wizyty na prawdziwej wiosce. No i już wiem, że mezcal to na pewno nie jest moj ulubiony alkohol:)
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hasta la vista Mexico! - OBJAZD od 1 luty 2019
Andrzej, Olsztyn 04.03.2019 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeZ objazu byliśmy bardzo zadowoleni. Pilot (Artur) był OK. Czasem co prawda zachowywał się jak mały chłopiec, który za wszelką cenę musi rządzić w (jego) piaskownicy, ale nadrabiał wiedzą, dobrym poziomem języka, dobrą organizacją zwiedzania (unikanie tłumów w miejscach zwiedzania, dodatkowe, trafione atrakcje), itp.Hotele miały bardzo dobrą lokalizację, trochę gorzej było w kilku z czystością i Internetem, ale wolę tak, niż lepszy hotel na peryferiach. Jedzenie w porządku, można było się najeść. Dodatkowo płatne atrakcje były nieracjonalnie drogie.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Super objazd z super przewodniczką Paulą.
Lidia, Oświęcim 02.02.2025 | Termin pobytu: styczeń 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzeObjazd bardzo ciekawy, dużo zobaczyliśmy - Meksyk z zewnątrz i lokalnie. Plan wycieczki ciekawy i różnorodny .Sposób zwiedzania różnorodny: autokar, samolot, łodzie, bryczki, marsz ... Przewodniczka Paula super babka ; - bardzo ciekawie opowiadała i wprowadzała nas w klimat danego miejsca - rozpieszczała nas , kupując nam wszystkim lokalne smakołyki, napoje itp przysmaki - potrafiła wprowadzić i utrzymac wspaniałą atmosferę na całym objeździe - pomocna w każdej sytuacji Hotele i jedzenie na objeździe bardzo dobre z wyjątkiem 1 i ostatniej nocy w Cancun (bardzo słaby hotel a jedzenie dramat) ale da się przeżyć. Kierowca autokaru, który nas woził bardzo profesjonalny i grzeczny. Ogólnie wyjazd bardzo udany - jesteśmy zadowoleni i śmiało polecamy ten objazd .
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Na podbój nowego kontynentu
Ewa, Zielona Góra 16.01.2023 | Termin pobytu: grudzień 2022 | Tagi: 46-55 lat, samemuPierwszy raz postawiłam stopę na kontynencie amerykańskim. I od razu w tak pięknych okolicznościach przyrody, tym bardziej, że na akurat tę wycieczkę wybrałam na ostatnią chwilę. Choć Meksyk zawsze był na mojej liście "must to see" :-) Meksyk zaskoczył mnie rozmachem - tam wszystko jest ogromne! Niestety również rozdźwięk pomiędzy bogactwem i biedą. Ogrom najpierw majańskich, a później azteckich budowli, budzi niekłamany podziw. A to tylko te miejsca, które zostały wydarte wszechobecnej dżungli. Oraz te, które nie zostały zniszczone przez nią, przez toczone pomiędzy nacjami wojny oraz przez niosące cywilizację oraz jedyną słuszną religię barbarzyńcom hiszpańskie hordy. Chichén Itzá, Uxmal i Palenque (Majowie) oraz resztki Tenochtitlán i Teotihuacan (Aztekowie) to obowiązkowe punkty na mapie południowego Meksyku. Do dziś robią wrażenie, pomimo że przypuszczalnie prawdziwy ich obraz prezentują głównie ryciny. I to wszystko zbudowane bez komputerów! Dodatkowo polecam Muzeum Archeologiczne w Mieście Meksyk. Pełno tu oryginałów oraz trochę kopii artefaktów odnalezionych podczas wykopalisk. No i znalazłam dowód na to, że kultowa Myszka Miki ma majańskie pochodzenie ;-) Wszędzie jest kolorowo. Meksykanie lubią wszelkiego rodzaju zdobienia. Akurat byliśmy w okresie, kiedy miejscowości były udekorowane jeszcze z okazji Dia de Muertos, i już w związku świętami Bożego Narodzenia (które to święta nie są jakoś specjalnie obchodzone, wbrew opinii, że Meksyk jest krajem katolickim, to jednak coraz więcej Meksykanów powraca do wierzeń pierwotnych, więc wychodzi niesamowita mieszanka). Poza tym mnóstwo jest murali, zdobionych latarni i ławek, oraz wszechobecnych piniat. Meksyk to nie tylko kolory, to również muzyka. Jest wszechobecna. A niezłą próbkę mieliśmy w trakcie wieczoru folklorystycznego. Zaczęło się od spaceru po placu Garibaldiego w mieście Meksyk, na którym wieczorem pojawiają się grupy muzyków do wynajęcia. Prezentują swoje umiejętności, aby zdobyć kontrakty na występy w lokalach. Nasza Pilotka wynajęła dla nas jeden z zespołów, który zagrał i zaśpiewał kilka lokalnych przebojów. A potem udaliśmy się do jednej z miejscowych knajpek, gdzie odbył się właściwy występ. Pokazy tańca i rzucania lassem przeplatane były występami muzycznymi. Instrumentaliści bawili się muzyką, a głosy pieśniarzy brzmiały jak dzwony. Szkoda, że nie znam hiszpańskiego, albowiem uczestnicy z krajów latynoskich przyłączali się do wykonawców, i śpiew płynął przez całą salę. Warto również korzystać z możliwości posmakowania lokalnych potraw, wybierając knajpki, w których żywią się Meksykanie. Owoce morza i ryby są świeżutkie i przyrządzone tak, że palce lizać. Żeby nie było zbyt różowo, Meksyk jest dość niebezpiecznym krajem. Wystarczy zejść z utartych szlaków turystycznych - zwłaszcza w mieście Meksyk, żeby poczuć niepokój i irracjonalny (a może i rzeczywisty) strach. Z tym, że nasza pilotka Magda każdorazowo szczegółowo informowała, dokąd można się udać w czasie wolnym, a dokąd zdecydowanie nie. Z fakultatywnych atrakcji polecam kąpiel w cenocie - czegoś takiego w Polsce się nie znajdzie. Jest to głęboka jaskinia, porośnięta lianami i innym roślinami, wypełniona chłodną wodą (ok. 30 m do dna). Warto również udać się na wyprawę motorówkami przez lasy namorzynowe na rafę koralową - motorówki prowadzi się samemu! i to jest to! Z minusów: trzeba nastawić się na wstawanie skoro świt, co ma sens, bo na pierwszych punktach zwiedzania w danym dniu byliśmy pierwsi, bez dzikich tłumów innych turystów. No i bardzo długie przejazdy autokarem, po 300-400 km dziennie, które można wykorzystać na drzemki - trasę pokonuje się głównie autostradą przecinającą gęstą dżunglę.