5.3/6 (288 opinii)
Kategoria lokalna 4
4.0/6
Jestem mniej zadowolna niż podróżując z innym biurem podróży. Przyjazd do hotelu o 4 w nocy, czyli jeden dzien na straty, wylot o 2giej w nocy, bez przedłużenia doby hotelowej, trzeba było dopłacić. Dzwoniłam z prośbą o pomoc, bo uważam, że ze względu na godziny lotu biuro podróży powinno zapewnić przedłużenie pokojów, ale nawet nie oddzwoniono do mnie chodziaż obiecano, rezydenta też to nie interesowało. Brak wyboru pokojów, ogólnie Polacy w jednym najgorszym kącie hotelu. W hotelu tylko Hiszpanie i Polacy, więc cały program po hiszpańsku.
Agnieszka, - 05.08.2014
3/3 uznało opinię za pomocną
4.0/6
DOBRA LOKALIZACJA ,
Krzysztof Kolobrzeg - 24.03.2014
2/2 uznało opinię za pomocną
4.0/6
Lokalizacja: super przy samej promenadzie środek miasteczka blisko na starówkę dobra baza wypadowa. Niestety po otwarciu balkonu strasznie głośno Kuchnia: zjadliwa nic nadzwyczajnego. Zdarzało się niedopieczone mięso ... Hotel: głównie francuzi i Hiszpanie stąd animacje w tych językach ale są spoko 2 windy wiecznie zajęte zalecam schody. Bez all inclusive nawet woda płatna :) z angielskimi personel w restauracji tak sobie poza nią raczej ok. Jest czysto ale staro i to już mocno Plaża: mega kamienista nawet nie żwirowa trochę jakby w kamieniołomie.
Sebastian, Warszawa - 25.07.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024
1/2 uznało opinię za pomocną
4.0/6
Wybraliśmy ten hotel z dwóch powodów: 1. położenie - trochę na wschód od Malagi, to jest już Costa Granadina (Costa Tropical), a nie Costa del Sol, więc jest spokojniej, poza tym w uroczej miejscowości Almuñécar, gdzie jest co zobaczyć m. in. zamek i piękne zatoczki z plażami; 2. sieć hoteli PLAYA (SENATOR HOTELS & RESORTS) - dość wysoki standard, m.in. markowe alkohole, a nie "regionalne" i oryginalne produkty PEPSICO (napoje i przekąski), jeżeli macie All Inc. to w cenie. Teraz fakty po pobycie - hotel jest dość spory, swoje lata świetności ma już za sobą, wypłowiała elewacja, pokoje rzeczywiście spore, klimatyzacja działała poprawnie; myśmy mieli widok na zamek, boczny na morze, minus, że w godzinach posiłków waliło z kuchni , ale wolałem to, niż widok na basen :( sprzątane niby codziennie, tylko to bardziej takie "ogarniecie", pościelenie łóżka, ewentualnie wymiana ręczników, jak zostawicie na podłodze, bez zmywania podłóg na mokro ;) basen i cały teren wokół dość mały, leżaki zasrane przez mewy i gołębie, co drugi rozwalony, nie ma na nim słońca przez cały dzień, bo jest cień od budynku, byliśmy na początku czerwca i po obiedzie był problem z ich dostępnością, bar przy basenie był rzadko otwarty, więc trzeba było chodzić do środka przez podwójne drzwi, których dziecko samo nie otworzy, to chyba zamiast siłowni ;) ogród to tylko powciskane palmy; plaża przy hotelu, ale trzeba przejść przez ulicę, na początku, kamienie, potem żwir, ale w morzu już drobny żwirek i piasek, butów do pływania nie trzeba, ale jakieś klapki, czy japonki musicie mieć, żeby dojść do linii brzegowej; jedzenie OK (już nie narzekajcie na angielskie śniadania, lepsze niż kontynentalne!!!) na obiad i kolację zawsze 2 rodzaje ryb i mięs smażą na miejscu; obsługa hotelowa OK, nie wszyscy znają angielski, czy niemiecki, ale można się dogadać, Polak potrafi :) w hotelu głównie Hiszpanie, Szwajcarzy, Francuzi, Niemcy, Austriacy, Polacy i Czesi, brak hałaśliwych Anglików i Rosjan :) animacji praktycznie było nie było, ale byliśmy przed sezonem, poza tym nam na tym nie zależało, przynajmniej na basenie cisza ;) ale uwaga w weekendy (jak i u nas nad Bałtykiem latem) inwazja miejscowych!!! Generalnie polecam ten hotel dla ludzi "dojrzałych", ceniących spokój, bez dzieci. I jeszcze jedno - wycieczki fakultatywne - zbieranie gości z innych hoteli, to prawie 1 -1,5h w plecy w jedną stronę, więc jak byliśmy "na końcu", to docieraliśmy gdzieś 20:30-21:00, dla starszych może to być męczące, dlatego dopytujcie się dokłanie rezydentów!!!
Arkadiusz, Zabrze - 22.06.2019
23/27 uznało opinię za pomocną