5.0/6
Generalnie ok, może warto, żeby biuro się zastanowiło nad zmianą programu na Jawie, wiem, że to nie jest pewnie łatwe, jak nie bardzo jest co zwiedzać. Ale wulkan nadrabia sytuację. Bali - rewelacja, szkoda tylko, że zwiedzanie fakultetami lub samemu. Ale polecam.
Liliana, Jadwisin - 03.12.2015
4/9 uznało opinię za pomocną
5.0/6
Wycieczka spełniła oczekiwania. Daleki kraj, inna kultura – warto było z bliska zobaczyć i chociaż trochę poznać dwie piękne wyspy. Oczarował nas wschód słońca nad wulkanem. A możliwość poczucia zapachów związanych z dymiącym wulkanem… długo pozostanie w naszej pamięci i stanowi ważny punkt w opowieściach o wycieczce. Natomiast na główny dla mnie punkt programu – świątynia w Borobudur – okazało się zdecydowanie za mało czasu. Rozumiem, że nie wszystkich bardzo interesują starożytne cywilizacje i ich zabytki, ale dla takiej świątyni naprawdę niezbędne jest poświęcenie więcej czasu, aby móc docenić jej wspaniałe detale, a nie tylko przebiec wokół.
Dorota, Bielsko-Biała - 22.06.2015
27/27 uznało opinię za pomocną
5.0/6
Pilot Karol Szatkowski - duża wiedza, zmysł organizacyjny zasługuje na 5+
Jan, Chrzanów - 05.08.2014
4/11 uznało opinię za pomocną
5.0/6
Na wycieczce jest dużo przejazdów, no ale niestety na pewne sprawy nie ma się wpływu, odległości są jakie są, a Indonezja jest dodatkowo specyficznie ukształtowana, co nie było żadną tajemnicą przed wyjazdem. Ale i tak bilans na te 2 tygodnie wypada bardzo dobrze - widziałam 2 piękne wulkany, w tym wschód słońca nad Bromo to przeżycie jedyne w swoim rodzaju na całe życie, 2 niezwykłe świątynie na Jawie: Borobodur - jedna z największych świątyń buddyjskich świata z IX w., która pokryta jest płaskorzeźbami o łącznej długości 6 km(!) oraz hinduistyczną Prambanan, w stylu Angkoru, czyli jasne że musiała mi się spodobać. Jeśli chodzi o Bali to zachwyca wszechpanującą bujną zielenią, która nie bierze się znikąd, klimat jest tam bardzo wilgotny i sporo opadów, czego też niestety doświadczyłam. W końcu pojechałam na początku pory deszczowej, ale podobno w "suchej" (lipiec i sierpień) też może padać. Bali to zupełna egzotyka i to inna niż gdziekolwiek indziej, co jest absolutnym plusem tego miejsca, specyficzna architektura, spotykana tylko na tej wyspie. Piękna jest świątynia zbudowana na skale na morzu - Tanah Lot, największa i najważniejsza Pura Besakih zbudowana na wulkanie oraz najbardziej malowniczo położona Ulun Danu. Dla mnie ta ostatnia to esencja Bali, spotkanie wyobrażeń z rzeczywistością. Ludzie - mili, zainteresowani turystami, zaczepiają, dopytują się skąd się przyjechało, jak się podoba itd., sami proszą o foty, co ułatwia zadanie. Zwiedzanie świątyń możliwe tylko w "sukienkach", obwiązywali nas w sarongi (długie spódnice), także mężczyzn w spodniach do kostek (na zdjęciu grupowym wyglądamy bardzo ładnie, jak wycieczka szkolna ;) ). Hotele - świetne, nawet to schronisko w górach, którego się obawiałam ze schroniskiem ma niewiele wspólnego, jedyny mankament to ograniczenia w dostawie ciepłej wody - 25 l. na godzinę - i co? i okazuje się że 2 kobiety są w stanie wykąpać się w 25 l. wody w 5 minut jak trzeba! Jedzenie - dobre, lekkie, duży wybór, tylko smacznych słodkości jak to w Azji brak. Pilotka, Pani Iwona - bardzo fajna, kompetentna kobitka. Słońce - bardzo blisko równika, a więc grzeje bardzo i jest niebezpieczne, ja osobiście poparzyłam się i dostałam uczulenia mimo kremów z filtrem. Reasumując - jestem z wycieczki bardzo zadowolona, miejsca różnorodne - i znamienite zabytki i przyroda, w sumie dużo ciekawych, tylko niestety bardzo tam daleko, długo się leci, zwłaszcza jak lot jest przez Amsterdam lub Paryż.
Beata, Bydgoszcz - 03.04.2014
24/24 uznało opinię za pomocną