Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Po zobaczeniu południa Egiptu, czas na północ. Widzieliśmy dużo biedy na ulicach. Napiwki wszędzie i za wszystko co możliwe, nawet odkręcenie kranu z wodą w WC. Program wycieczki bardzo skondensowany każdego dnia. Na zwiedzanie Wielkiego Muzeum w Kairze STANOWCZO za mało czasu. Na zwiedzanie piramid i okolicy STANOWCZO za mało czasu. Na zakupy bazarowe ostatniego dnia STANOWCZO za mało czasu. Pilot wycieczki miejscowy z komunikatywnym językiem polskim, BARDZO OK. Ma poczucie humoru. Duża wiedza i cierpliwość do uszczypliwych uwag co poniektórych wycieczkowiczów - BARDZO OK(chyba niedoczytali uważnie programu wycieczki? bo wiadomo, że program musi być odbyty a czasu mało) . Kierowca autokaru z Kairu, SUPER ogarniał chaos uliczny(najważniejszy jest klakson). Autokar wygodny, jazda autostradą do Aleksandrii i z powrotem(policjant po cywilnemu razem z nami podróżował) bardzo wygodna - WC dostępne w autobusie na "jedynkę". Bardzo widoczne posterunki policyjne w ważniejszych miejscach. Hotel w Kairze Pyramids Park Resort jak dla nas w miarę ok.(minus - głośna klimatyzacja w pokoju). Wyżywienie hotelowe i obsługa duży PLUS. Codzienna butelka wody na osobę, zmiana pościeli i ręczników, Basen jest ale brak czasu na basen(późne powroty do hotelu). Występ derwiszy BARDZO OK. Dodatkowa składka do pilota na obiady 15 dol/os. na dzień - dobrowolna(może warto wprowadzić na stałe do oficjalnej oferty koszty takich posiłków, bo od śniadania ok. 7.00 do obiadokolacji ok.19.30 każdego dnia, to można BARDZO zgłodnieć). Obsługo egipska z lotniska po przylocie i powrót z hotelu na lotnisko bardzo dobra. My zadowoleni😎👍😎👍, a inni, no cóż......
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polecam szczerze. Hotel Azal na zachodnim brzegu Nilu i może nie miał zbyt wysokiego standardu, ale za to obsługa była bez zarzutu. I jedzenie naprawdę dobre. Tu dało się poznać prawdziwy Kair - zakurzony, głośny, brudny i zatłoczony. Przewodnik - rodowity Egipcjanin Amru bardzo ciekawie opowiadał o historii Egiptu (to z racji swojego wykształcenia) oraz o współczesności. Przy odrobinie asertywności udało nam się zrezygnować z proponowanych dodatkowo posiłków (bary typowo pod turystów, napoje dodatkowo płatne). Niestety punktem obowiązkowym była manufaktura papirusów oraz perfumeria. Dla mnie strata czasu, ale rozumiem że przewodnik też musi z czegoś żyć. Z racji olbrzymich korków w Kairze na Wielkim Bazarze byliśmy tylko 20 minut. I to są jedyne minusy. Kairski pokaz derwiszy to MUST HAVE. Piękny półtoragodzinny spektakl. Dodatkowa wycieczka do Sakkary i Memphis - z opowiadającym historie Amru - warta dodatkowych pieniędzy. Mam nadzieję odwiedzić Kair raz jeszcze - tym razem zwiedzając Nowe Muzeum Kairskie.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Był to nasz trzeci wyjazd do Egiptu. Tym razem planem było zwiedzenie nowego Muzeum Egipskiego, Sakkary, Aleksandrii oraz wejście do Piramidy Cheopsa. Program zrealizowano z nawiązką, był bardzo intensywny i ciekawy, choć pozostaje pewien niedosyt. Trudno jednak oczekiwać czegoś więcej w tak krótkim czasie, tym bardziej, że wyjazd obejmował jeszcze zabawę w Sylwestra.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo udany wyjazd sylwestrowy, plus oczywiście zwiedzanie Kairu, piramid w Gizie i biblioteki w Aleksandrii. Świetnie napisany i zrealizowany program. Mega sympatyczny pilot, nie do końca perfekcyjnie posługujący się językiem polskim (miało to swój urok ;), ale w pełni zrozumiały. Zapanował nad grupą od samego początku, bardzo ciekawie i kompetentnie opowiadał o historii i życiu Egiptu. Mieliśmy wielkie szczęście, bo w tym roku otworzono w pełni, nowe Wielkie Muzeum Egiptu, z licznymi eksponatami nie pokazywanymi nigdy wcześniej. Muzeum ogromne, piękne, przewodnik opowiadał i oprowadzał w taki sposób, że najważniejsze artefakty obejrzeliśmy i to nie z wywieszonym językiem, jak to niekiedy bywa. W Aleksandrii, biblioteka - drugi mega punkt wycieczki. O piramidach nie piszę, bo to jest oczywiste. Pozostałe dni i atrakcje także bez uwag. Kapitalny rejs po Nilu, gdzie grupa była już mocno zintegrowana - pozdrawiam wszystkich ! Hotel PYRAMID w Kairze, ogólnie bardzo luksusowy, jednak pokoje dla naszej wycieczki miały problemy z zamkami i kartami magnetycznymi, drzwi nie zawsze się otwierały i to w wielu przypadkach (u nas tylko raz, ale niektórzy mieli gorzej). Jedzenie bardzo dobre i urozmaicone - jeśli ktoś narzeka, to ciekawe co je w domu ? Zabawa w Sylwestra także na wysokim poziomie, z finałowym tańcem brzucha ;)) - no to było MEGA ! Jednak, żeby nie było za słodko tu jest zgrzyt ! My i wielu innych za zabawę zapłaciliśmy dodatkowo po 700 złotych od osoby - i to by było w porządku, ale sporo osób, które kupiło wycieczkę wcześniej, nie poniosło tej dodatkowej opłaty, a kolacja sylwestrowa, z zabawą, była w hotelu PYRAMID dla całej grupy. Nie żałuję nikomu, że się pobawił bez dodatkowej opłaty, ale 1 400 zł od pary, biuro powinno zwrócić. CIEKAWE, CZY ZWRÓCI ??? Będziemy się upominać ;) Uwagi praktyczne: - trzeba mieć ze sobą drobne dolary (po 1 $) na napiwki - nie da się bez tego funkcjonować, - alkohol bardzo trudno dostępny i nie ma czasu, aby go kupić, - w ogóle nie ma czasu na zakupy, poza ostatnim dniem, na targu - głównie chińszczyzna (ale nie po to się tu jedzie), - produkty "od rolnika", czekolady, kawa, chałwa, przyprawy, są droższe niż na lotnisku, przed wylotem, na lotnisku jest dużo czasu i mnóstwo pamiątek, zwykle oryginalnych, - tania woda u kierowcy autokaru - 2 butelki za 1 $ OGÓLNIE - BARDZO POLECAM !!!
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka objazdowa do Egiptu była naprawdę udana i dostarczyła wielu niezapomnianych wrażeń. Program wyjazdu był dobrze zaplanowany, co pozwoliło na zobaczenie najważniejszych atrakcji w Kairze, Gizie i Aleksandrii. Zwiedzanie piramid w Gizie, w tym Sphinxa, oraz wizyta w muzeum egipskim w Kairze to obowiązkowe punkty programu, które na długo pozostaną w pamięci. Aleksandria, z jej starożytnymi zabytkami i pięknym fortem również zrobiła na mnie duże wrażenie. Jednym z plusów tej wycieczki był pilot, który okazał się prawdziwym fachowcem. Był to rodowity Egipcjanin, mówił dobrze po polsku i bardzo ciekawie opowiadał o historii i kulturze miejsc, które odwiedzaliśmy. To naprawdę ułatwiło zrozumienie tła historycznego i sprawiło, że cała wycieczka stała się jeszcze bardziej fascynująca. Jedynym punktem, który mogłabym zmienić, byłaby liczba zwiedzanych meczetów. W programie przewidziano wizytę w trzech z nich, jednak moim zdaniem wystarczyłoby jedno, a w zamian można by dodać inny ciekawy punkt. Czasami różnorodność atrakcji w wycieczkach objazdowych jest kluczem do pełniejszego doświadczenia danego kraju, a niekoniecznie powtarzanie podobnych miejsc. Wycieczka miała dobrze zaplanowany harmonogram – rano wyjeżdżaliśmy na zwiedzanie, a wieczorem wracaliśmy na kolację, co dawało odpowiednią ilość czasu na odpoczynek i relaks po całodniowych wycieczkach. Całościowo jestem bardzo zadowolona z tej podróży, która pozwoliła mi poczuć prawdziwy klimat Egiptu i zobaczyć jego najważniejsze zabytki. Dla osób, które się zastanawiają czy warto - oczywiście, że tak, możemy poznać prawdziwy Egipt i lokalną społeczność podczas takiej wycieczki. Polecam, uważać pod piramidami, bardzo dużo osób będzie chciało dolary wymusić, np. pod pretekstem zrobienia wam zdjęcia.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka dobrze zorganizowana ,przewodnik opiekunczy ,dbajacy o mile spedzenie czasu , dbajacy o nasze bezpieczenstwo ,mowiacy dosc dobrze po polsku . Wiele informacji przekazal .Program zrealizowany w calosci ,bez wiekszego zmeczenia ,powrot codziennie na kolacje i odpoczynek ,naprawde sprawnie wszystko przebiegalo ,grupa zdyscyplinowana ,nie bylo opoznien . Jestesmy zadowoleni .Trzeba uwazac na tubylcow , gdyz uwazaja nas za bogatych szejkow i wyciagaja reke zebrajac dolary ,troche to bylo uciazliwe ,i to zbieranie w kazdej toalecie pieniedzy tez by chcieli dolara nawet w restaruacji co mielismy zamowiony obiad (ale takie zachowanie stosuja tylko wobec turysto , europejczykow . Tubylcy nie placa .Moze dobra opcja jest wymienic dwa dolary u przewodnika i 10 egipskich monet placic i miec spokoj . Hotel, spoko , ale czystosc na poziomie jaki znamy z wiekszosci wycieczek ,odkurzacza tam nie uzywaja zbyt czesto .Wbrew opinion ze mozna byc chorym z powodu innej flory bakteryjnej to nikomu nic nie bylo ,oczywiscie jedlismy tylko w hotelu i restauracji poleconej przez przewodnika z zapewnieniem ze nikomu nic nie bedzie , wode tylko butelkowa uzywalismy.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wg nas wycieczka warta polecenia. Co prawda wg mnie za dużo meczetów i kościołów, za mało starożytnego Egiptu. Mało czasu na zakupy, brak możliwości wejścia do normalnej galerii handlowej, normalnego sklepu. Super muzeum egipskie i piramidy. Również Sakkara bez uwag. To że dowiedzieliśmy się, że taniec derwiszów się nie odbędzie, bo zamknięte do lutego dowiedzieliśmy się tuż przed pokazem. Przewodnik ciekawie opowiadał o zwiedzanych miejscach. Hotel bardzo dobry, bardzo dobre jedzenie, duże pokoje. Uczynna obsługa.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Program wycieczki został zrealizowany z naddatkiem, gdyż przewodnik - oprócz programu obowiązkowego - zaproponował nam dodatkową (oraz dodatkowo płatną) wycieczkę do Sakkary i Memphis oraz ok. 40-minutowy rejs po Nilu w Kairze. Przewodnik egipski bardzo kompetentny, na wszystkie pytania uczestników był w stanie udzielić wyczerpującej odpowiedzi, no i bardzo dobrze mówił po polsku. Autokar wygodny, kierowcy sprawnie poruszający się po wąskich uliczkach Kairu i Gizy, gdzie praktycznie panuje wolnoamerykanka i chaos komunikacyjny. Hotel bardzo wygodny, z pięknymi roślinami na klombach pomiędzy pawilonami mieszkalnymi. I do tego duża i bardzo pozytywna niespodzianka: ładny basen, w którym można było się popluskać po dniach intensywnego zwiedzania! Trochę jeżdżę na city breaki, ale z reguły hotele na nich służyły jedynie do przespania się, więc ten basen mnie nieźle zaskoczył! Śniadania i obiadokolacje to kolejne pozytywne zaskoczenie: do wyboru mieliśmy na stole szwedzkim całe mnóstwo zup, dań mięsnych, słodyczy, napojów, pieczywa i owoców! Rzecz niespotykana na europejskich city breakach, gdzie królują wyłącznie proste śniadania kontynentalne. Gdybym się miał do czegoś przyczepić, to tylko i wyłącznie do arabskiej natury naszego przewodnika, który tak ustawiał czas wolny, abyśmy w najbliżej okolicy postoju nie znaleźli jakiegokolwiek większego marketu ze sporą różnorodnością produktów spożywczych tradycyjnie przewidzianych do zakupu i wywozu do kraju. Udało się nam taki większy market znaleźć przypadkowo ostatniego pełnego dnia wycieczki i zamiast wziąć udział w "jakże interesującej" wizycie w sklepie z tkaninami bawełnianymi, do którego zawiózł nas przewodnik, większa część uczestników wycieczki udała się na zakupy do tego właśnie marketu i w ten sposób dowiedziała się, na czym polegała ta wspomniana arabska natura naszego przewodnika. A polegała ona na tym, że wcześniej w autokarze zaoferował on uczestnikom zakup tradycyjnych artykułów egipskich po rzekomo korzystnych cenach, a następnie pobrał od nich pieniądze na zakup i dostawę tych artykułów przez sprawdzonego "tutejszego rolnika" bezpośrednio do naszego autokaru. A jak kształtowały się te "korzystne" ceny? Przewodnik pobrał 5 USD za pojedyncze opakowanie daktyli, a we wspomnianym markecie 5 USD zapłaciłem za 2 takie same opakowania daktyli! Tak samo sytuacja wyglądała z kawą, która u przewodnika kosztowała 10 USD za opakowanie, a w omawianym markecie takie samo opakowanie jedynie 5 USD! Cóż, u przewodnika ceny były sztywne, a w markecie za spore zakupy dostałem nie dość, że ceny 2-krotnie niższe, to jeszcze do tego spory rabat i nawet drobny prezent! Pomimo tego "lokalnego folkloru" ogólna ocena mojej wycieczki to 5.0.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Po przylocie jeszcze przed kontrolą paszportową powitał nas przedstawiciel biura, pokazał, gdzie kupić wizę, pomógł wkleić do paszportu – niby drobiazg, ale na duży plus. Potem pilotował nas do autokaru, gdzie grupę przejął polskojęzyczny przewodnik – Egipcjanin, inny, niż ten, do którego namiar dostaliśmy jeszcze na lotnisku. Hotel: Zadbany (Jaz Pyramids), aczkolwiek lata świetności ma za sobą. Kilka km od nowego Wielkiego Muzeum Egipskiego i piramid, daleko od centrum Kairu. Pokoje codziennie sprzątane, codziennie dostarczano nam też butelkę wody. Strzeżony jak twierdza, bagaż jest prześwietlany. Realizacja programu: Przewodnik zazwyczaj pędził z programem (do tego stopnia, że w dzielnicy koptyjskiej kilka osób zostało z tyłu), przemknęliśmy przez Cytadelę, przy piramidach mieliśmy trochę czasu na zwiedzanie, ale ci, którzy zdecydowali się zwiedzić wielką piramidę Cheopsa, spóźnili się na zbiórkę. Przez Muzeum Egipskie również przelecieliśmy w dzikim pędzie, kompletnie bez sensu, bo do hotelu wracaliśmy około 16, a jednego dnia nawet o 15. Na najsłynniejszy egipski bazar pojechaliśmy wieczorem, było ciemno, tłum ludzi i atmosfera nie sprzyjała zakupom. Nie zwiedziliśmy jednego meczetu, pozostałe punkty zobaczyliśmy, ale w zdecydowanie zbyt szybkim tempie. Kolejność realizacji programu zupełnie inna, niż w informacjach na stronie. Przewodnik zdołał za to wygospodarować czas na atrakcje, których w programie nie było: wycieczka do Sakkary i Memfis (55 USD – moim zdaniem warto) – zajęła pół dnia, kto nie chciał jechać, to został w hotelu, rejs po Nilu (12 USD – też warto), do tego sklep z perfumami (które, co finalnie okazało się dopiero w domu, wcale nie pachną tak jak testery i nie są tak trwałe), bawełną egipską czy z papirusami (oczywiście w każdym sklepie ceny „specjalne dla was, promocje” – finalnie dużo wyższe, niż na stoiskach z pamiątkami przy piramidach czy nawet na lotnisku). Zupełnie niepotrzebne były też dodatkowo płatne obiady. Można było je wykupić (12 USD od osoby), wyglądało to tak, że kto chciał, to jadł, przewodnik czekał (bo akurat był to Ramadan), a reszta grupy przez 30-40 minut snuła się bez sensu, bo obiady były w miejscach wybitnie nieatrakcyjnych turystycznie. Duży minus – brak czasu wolnego, jak przy innych wycieczkach objazdowych. Nie było możliwości, by wejść do sklepu, kupić pamiątki, magnesy itp., usiąść gdzieś na kawie. Grupie cały czas towarzyszył uzbrojony policjant. Dlatego jeśli ktoś chce kupić pamiątki, to radzę to robić od razu, w trakcie zwiedzania, np. przy piramidach, czy przy Sfinksie. Można też na bazarze, chociaż ceny dla turystów są tu dość wysokie, a wybór mały (nam przewodnik powiedział, żeby trzymać się jednej krótkiej uliczki). Wycieczka do Aleksandrii również w szybkim tempie – zapowiadany „spacer po promenadzie” nie doszedł do skutku. Miasto zwiedza się głównie z okien autokaru w nieziemskich korkach. Z informacji praktycznych: - akceptowane są tylko nowe dolary (kolorowe – emitowane po 2013 roku). - warto mieć ze sobą jak najwięcej drobnych, „one dolar” będziecie słyszeć na każdym kroku. Kierowca czasem ma rozmienić, ale nie zawsze. - na stoiskach nie kupujcie niczego za cenę, jakiej żądają na początku, bez problemu udaje się ją zbić nawet dziesięciokrotnie. - wodę do picia można kupić u kierowcy (jeden dolar za dwie małe butelki).
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
program interesujacy,Przewodnik miejscowy o duzej wiedzy ,Program realizowany punktualnie.Miejscowy pilot dbal bardzo nad realizacja programu,Realizowal rowniez sugestie wzbogacenie programu.