5.4/6 (76 opinii)
5.0/6
Bardzo udany wyjazd. Program ciekawy. Zabrakło informacji, że poza Masai Mara na safari nie można podjeżdżać blisko do zwierząt co zmusiło wykupienie osobno wyjazdu do Masai Mara żeby pooglądać zwierzęta z bliska. Przewodniczka w czasie objazdu miła ale niespecjalnie dbająca o potrzeby uczestników (w jednym z dwóch samochodów - na szczęście nie naszym - kierowca skupiał się głównie na szybkości a nie na tropieniu zwierząt). Musieliśmy wyrazić swoje niezadowolenie, żeby przewodniczka zareagowała. Na wycieczce dodatkowej (lot do Masai Mara) bałagan organizacyjny co powodowało zbędny stres. Ale pomimo wszystko piękna Tanzania i super widoki
ROBERT, BYDGOSZCZ - 22.03.2015
17/17 uznało opinię za pomocną
5.0/6
Wspaniała wyprawa, w styczniu parki w Tanzanii są pełne zwierząt których bliskość i różnorodność zapiera dech.Z wielkiej piątki nie udało nam się zobaczyć nosorożca za to lwy, lamparty,słonie,hipopotamy,hieny i wiele innych spotykaliśmy bardzo często.Na terenie Kenii było nie co mniej zwierząt za to widok na Kilimandżaro zrekompensował wszystko.Noclegi na safari w namiotach w bardzo dobrych warunkach. Był to mój najwspanialszy urlop, polecam
ELZBIETA, GDAŃSK - 18.02.2015
11/11 uznało opinię za pomocną
5.0/6
Minusy-hotel Riff- trudno nazwać go skromnym.To brudna dziura .Na szczęście spedziliśmy w nim zaledwie pare godzin.Marne samochody na safari w Kenii w porównaniu z Tanzanią. Poza tym same plusy.Zakwaterowanie w bardzo urokliwych miejscach.Safari fantastyczne .Także dzięki fantastycznej przewodniczce p.Ani
Anna, Warszawa - 24.01.2019
9/10 uznało opinię za pomocną
5.0/6
Wybraliśmy z żoną opcję Safari + odpoczynek w terminie koniec Listopada - początek Grudnia. Jest to program dosyć intensywny pod względem długości pokonywanych tras samochodem terenowym i busikiem. My mieliśmy szczęście bo w naszym terminie jechaliśmy tylko jednym samochodem w 6 osób (turyści) z kierowcą i pilotem na wyłączność (w przypadku większej liczby samochodów pilot przesiada się co jakiś czas). Pozdrawiamy w tym miejscu Panią Gosię, która była świetnym i bardzo sympatycznym pilotem, z dużą wiedzą, którą się z nami dzieliła podczas całej podróży i odpowiadała na wszelkie pytania.Po długim locie z Polski jest mało czasu na sen, bo zakwaterowaliśmy się ok północy i dostaliśmy kolację, a o 4 był już wyjazd na Safari. Poranne wstawanie to norma na Safari, także program jest dla rannych ptaszków :) Oczywiście można próbować się wyspać w samochodzie, ale w parkach narodowych jest dość wyboista droga (brak asfaltu) i może być ciężko :) Poza tym szkoda tracić widoków bo naprawdę są piękne i bardzo różnorodne, no i oczywiście nie wypatrzymy żadnej zwierzyny przesypiając podróż ;)Rano zazwyczaj między 6 a 7:30 jest śniadanie, na drogę otrzymuje się lunch box (w załączeniu zdjęcie jak wygląda) oraz jest zawsze woda w samochodzie, której spokojnie wystarcza. Po zakończeniu dnia Safari jedliśmy kolację w hotelu (w jednym było do wyboru danie z karty, w innych samoobsługa z podgrzewaczy), dania powtarzalne, ale smaczne. Nie polecam jedynie tamtejszych ciast i deserów - ale szkoda na nie miejsca w żołądku kiedy jest tyle smacznych owoców - szczególnie polecam ananasy i marakuję (bez obaw należy jeść owoce, są bezpieczne).Z całego Safari najbardziej nam się podobała Tanzania: Serengeti i Ngoorongoroo - dużo zwierząt i piękne widoki (wielka 7 ustrzelona na aparatach w tych 2 parkach :) W Kenii najważniejszy punkt to oczywiście widok na Kilimandżaro, ale już znacznie mniej zwierząt, ale również można wiele gatunków obejrzeć.Przed wyborem wycieczki warto się zastanowić na czym nam zależy, czy na wygodzie, czy na przygodzie, czy na widokach i oglądaniu przyrody i zwierząt czy na zwiedzaniu miast i poznawaniu ludzi.
Marcin - 05.03.2016
88/92 uznało opinię za pomocną