Opinie o Neptune Beach Resort

Kategoria lokalna: 4

5.4/6
(84 opinie)
Atrakcje dla dzieci
3.3
Obsługa hotelowa
5.6
Plaża
5.0
Pokój
5.3
Położenie i okolica
5.1
Rezydent
4.8
Sport i rozrywka
4.8
Wyżywienie
5.1
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    12

    Neptun Beach Resort

    Jacek Małgorzata Tarnów 06.01.2024 | Termin pobytu: grudzień 2023 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Osobiście uważam ten hotel za przeciętny. Na 4gwiazdki nie zasługuje na pewno. Oprócz bardzo nędznego jedzenia zaskoczył mnie fakt iż jedyny basen na terenie hotelu miał głębokość uwaga 2.90 To nie jest pomyłka . Chętnych do kąpieli brak. Obsługa spoko, czystość przyzwoita. Jedząc na tarasie posiłki a na nieszczęście zacznie padać mamy deszcz w jedzeniu z powodu dziurawego dachu. Informacyjnie: byliśmy przed safari w hotelu Bamburi który ma 3 gwiazdki ale jest o wiele lepszy.

    3.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    5

    Kenia wakacje

    MAGDALENA MARIA, Bydgoszcz 19.11.2024 | Termin pobytu: listopad 2024 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Kameralny hotel, z miłą obsługą. Smaczne jedzenie, czysto. Blisko Mombasy i Parku Hallera. Dobra baza wypadowa. polecam dla osób dorosłych.Klimatyczny

    3.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    54

    Miła obsługa, bardzo otwarci mieszkańcy

    KAMIL, Warszawa 19.03.2019 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną

    Neptune Beach to nieduży hotel zlokalizowany w przy plaży w Bamburi. Małe pokoje, szczególnie gdy pojawia się dostawka, sprzątane codziennie ale poziom tej czystości pozostawiał do życzenia. Takie są tam jednak ogólne standardy więc jeśli ktoś spodziewa się w Kenii sterylnych warunków to niech zrezygnuje na etapie planowania. Bardzo uboga oferta gastronomiczna jak na all inc. Jako danie główne pojawiał się kalafior, ziemniaki - mięso rzadko i naprawdę niesmaczne. Wszystko jednak w jakiś sposób rekompensują swoją otwartością pracownicy hotelu. Poza tym na plus jest basen (wymagający już odświeżenia) i animacje. Co do Rainbow, uważam, że nastąpiła tu jakaś organizacyjna pomyłka. Ludzie przyjeżdzają na 7 dniowy pobyt. De facto trwa on 6 dni. Przyjechaliśmy w sobotę w nocy (cały dzień bez żadnego wyżywnienia, również na pokładzie), pobyt zaczął się w niedzielę, a świadczenia zakończyły w piątek. W sobotę po wykwaterowaniu z hotelu o 10:00 zaproponowano nam dokupienie dodatkowej doby, bo musieliśmy czekać do 17:00 na transport na lotnisko. Uważam, że to baardzo nie fair, zważywszy, że mieliśmy wykupione dodatkowo safari (na którym i tak napoje były płatne!!) i dwa dni nie było nas w hotelu. Przecież nie lecieliśmy samolotem rejsowym tylko czarterem, więc trzeba było tak zgrać loty, żeby ludzie nie siedzieli w upale 7 godzin na walizkach. Dla porówniania ludzie z TUI mieli Dreamlinera bezpośredniego, a nie Enter z międzylądowaniem w Hurghadzie. Na lotnisku w Mombasie podczas lotu powrotnego rezydenci uciekali wręcz przed naszą poddenerwowaną grupą (tego wieczoru leciały 3 samoloty do PL i nikt nie umiał powiedzieć, z której bramki odlatujemy). Podobno byliśmy ostatnią grupą, więc widocznie rezydenci nie mieli już ochoty na kontakt.

    1.5/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    0

    Nie polecamy

    … 09.03.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Absolutnie fatalna obsługa - dużo podróżujemy, ale nigdy nie spotkałem się z tak nieuprzejmym i pogardliwym podejściem do klienta. I nie dotyczyło to niestety jednej osoby - chociaż część personelu była ok. Do tego namolne próby sprzedania gościom „na pamiątkę” alkoholu przez gościa z baru (mając na uwadze osoba sprzedającą można się domyślić, skąd ten alkohol pochodził). Hotel wymaga remontu, nie wygląda niestety lepiej, niż na zdjęciach, jak niektórzy pisali w komentarzach. Łazienka jest absolutną porażką - prysznic przymocowany do ściany, bez „słuchawki”, więc trzeba się nieco nagimnastykować, żeby z niego skorzystać. Czystość i stan łazienki w standardzie ośrodka rodem z PRL. W pokoju brak miejsca na rzeczy - jedna otwarta szafa nam zdecydowanie nie wystarczała. W dodatku i nam i innym gościom stale się coś psuło, co spotykało się raczej z niechętną reakcją obsługi. Ze względu na niedziałający zamek w drzwiach balkonowych (co nie jest zbyt komfortowe - zwłaszcza przy częstych wizytach małpiszonów) zmienialiśmy pokój, na co obsługa zareagowała fochem, niezbyt uprzejmymi komentarzami i ponaglaniem nas przy przeprowadzce (stali dosłownie nad głową, czekając aż opuścimy poprzedni pokoju). Kobieta pracująca w barze przy basenie pracowała jak za karę, zapominała o zamówieniach i najdelikatniej rzecz ujmując była mało sympatyczna. W hotelu nie da się też wypić normalnej kawy - są zbiorniki z lurą, a kawa w barze przy recepcji (dodatkowo płatna) była wyjątkowo paskudna. Na plaży było mnóstwo beach boyów, trzeba być mocno asertywnym, by mieć spokój. Z plaży widok na bloki w Mombasie, a przypływy zostawiają dużo osadów (co jednak oczywiście nie jest winą hotelu) . Dodatkowo beach boysi wiszą na płocie hotelu pokrzykując do klientów i próbując im coś sprzedać, co raczej nie sprawia zbyt przyjemnego wrażenia. Jedzenie w miarę, ale to nie jest to all inclusive (dla nas akuratnych nie było tak istotne, bo lubimy jeść poza hotelem, ale wybór był baaardzo mocno ograniczony). Stan techniczny i inne niedogodności byłyby może do zniesienia, ale podejście obsługi do klienta rodem z Misia (to nie tylko nasze zdanie, ale także innych gości) absolutnie zepsuło nam pobyt - więc możemy jedynie odradzać ten hotel. Nie ma też on nic wspólnego standardem z Ocean Bay w Gambii, do którego go porównywano w rozmowie z nami przy kupnie wycieczki - to zupełnie inny standard hotelu (tamten szczerze polecamy). Natomiast tym, którzy się zdecydują na Neptune, polecamy wyjście poza hotel - tuż obok idąc w stronę Mombasy znajduje się kilka lokalnych knajpek (można przejąć plaża lub drogą z tyłu hotelu), które są całkiem ok i kilka stoisk z pamiątkami. Szczególnie polecamy knajpę w stylu reggae z przyjaznym właścicielem i lokalną restaurację z owocami morza. Okolica wygląda może niezbyt europejsko, ale ma to swój urok i czuliśmy się całkowicie bezpiecznie (a dodam, że podróżowaliśmy z dzieckiem). Przy okazji poza Safari polecamy wyprawę do Gede (ruiny średniowiecznego miasta) i Watamu (piękne plaże) - nie ma tam wycieczek zorganizowanych, a warto odwiedzić, bo jedzie się krócej, niż do Wasini i nie trzeba stać w korkach w Mombasie). Ciekawa jest też wizyta w mniej popularnym niż Park Hallera) parku Nguuni (jakieś 7 km od hotelu, można dojechać uberem lub boltem, a w parku koniecznie należy iść skrótem, a nie główną drogą, z której są niezbyt ciekawe widoki)