Kategoria lokalna: 4
Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Położenie hotelu i standard oceniam na bardzo dobry, ale co z tego jak wyżywienie do niczego. Prawdopodobnie catering, przywożony zimny a obsługa dolewa wrzątku aby podnieść temperaturę. Perfekcyjnie opracowany recykling, nic z jedzenia się nie marnuje, jest na drugi dzień tylko w innej postaci.Obsługa też, jakby na siłę ktoś kazał im Nas obsługiwać. Oznaczenie co znaczy "soft" też nie jest do końca jasne, każdy kelner interpretuje to po swojemu ( np. w jeden dzień można dostać rum regionalny z colą a na drugi już nie )
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jeżeli chodzi o pokoje nie mam zastrzeżeń, sprzątaczka była codziennie, pościel i ręczniki zmieniała co 3 dni. W miarę czysto było. Klimatyzjaca w pokoju i telewizor + aneks kuchenny też okej. Odległośc od morza - SUPER! Naprawdę blisko. Jedyny mankament tego hotelu to wyżywienie. Na śniadanie każdego dnia to samo (chleb, pomidory, szynki, ser, jajko na twardo, jakieś dżemy, płatki, babka, arbuz lub melon) Nic szczególnego, idzie przeżyć, ale po dłuższym czasie to już nie ma się ochoty jeść. Może i by to było okej jakby chleb był świeży, jajka świeże, pomidory świeże, niestety tak nie było. Chleb był gumowy, po jajkach było widać, że zostały z poprzedniego śniadania, pomiodry były skisłe. Oczywiscie, czasem się zdarzyło, że nawet był świeży chleb, czy świeże jajka ale to były sporadyczne przypadki. Nie piszę tego dlatego, żeby komuś obrzydzić wyjazd do tego hotelu, bo głodnym się nie chodzi, jak się nie jest wybrednym, ale piszę to dlatego, że może właściciele mogli by coś zmienić w wyżywieniu, bo to było naprawdę śmieszne, Pora na lunch. Każdego dnia wiedziałem co będzie na lunch bo panował tam system 4 zmianowy. Co 4 dzień coś innego. I tak, pierwszego dnia makaron z pietruszką (szok, wgl nie do zjedzenia), drugiego dnia kanapki z szynką i serem + chipsy (żenada), trzeciego dnia makaron z jakimś sosem (żle pachniało, żle smakowało), czwartego dnia pizza (co prawda podobno były to pizze mrożone, ale dobre i to był najlepszy lunch w tym hotelu, niestety trzeba było na niego czekać 4 dni). No i obiadokolacja. Tu już nie było wielkiej tragedi. Bo każdy mógł sobie coś znaleźć. Ale nie było też szału. Warzywa takie jak pomiodry, ogórki, papryka, cebula, sałata, marchew to wszystko było okej jak było świeże. Feta grecka wzór. Później jakieś mięso (rzadko kiedy wiedziałem co to jest, chyba że był to kurczak - czasem jadalne czasem nie), ziemniaczki, ryż, frytki. Spaghetii. I ogólnie w przypadku obiadkolacji były dni kiedy szło zjeść i nie było źle, ale czasami nic nie smakowało. Na szczeście były warzywa, którymi można było się zapchać. Prawdopodobnie w hotelu nie było żadnej kuchni, tylko hotel musiał korzystać z usług cateringowych, aczkolwiek to tylko moje domniemanie. Hotel polecam, ze względu na miejsce, i w miarę czyste, ładne pokoje. Nie polecam ze względu na jedzenie.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nie polecam tego hotelu, malutki basen za rzadko czyszczony, przy dzieciach w basenie nie popływasz, obsługa przy barze zmanierowana, jedzenie nie smaczne i monotonne, nie ma co liczyc na pomoc rezydenta w nagłych sprawach. Pobyt udany tylko dzięki słońcu którego nie brakowało.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ładnie położony bezpośrednio przy plaży, mały hotelik ze sknerą właścicielem, oszczędnym do bólu.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zaletą tego hotelu jest położenie bezpośrednio przy plaży, zdecydowaną wadą posiłki złej jakości. Najtańsze niskogatunkowe wędliny, brak proawdziwego masła i naturalnych soków, niedobra kawa i herbata, frytki w jajecznicy. Obiad jak na zdjęciach, jedynie przy wieczornym posiłku czasami ciekawe regionalne danie, czesto posiłki chłodne i tłuste. Biuro bardzo sobie szkodzi akceptując taką jakość, należałoby zrezygnować z tych posiłów a nie byłoby niezadowolonych kilientów.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Niestety my również musimy podzielić się z negatywnymi opiniami na temat hotelu. Porażka. Właściciel hotelu już na wstępie pochmurną miną powitał nas w recepcji. Później było jeszcze gorzej. Posiłki niestety były zimne, składające się z przeglądu z poprzedniego dnia. Szczególnie jajecznica na śniadanie -w niej było wszystko łącznie z frytkami podawanymi dzień wcześniej na kolację. Brrr... okropieństwo w dodatku zimne. Do tego niestety zimna woda w pokoju. Ani rano nie można było się umyć w ciepłej wodzie, ani wieczorem. Zdarzało się,że zimna była cały dzień, Czasami ciepła pojawiła się w godz. 11-16- ale wtedy nie była ona aż tak potrzebna, bo wtedy byliśmy na plaży, albo na wycieczce. Po dwukrotnej naszej interwencji sytuacja poprawiła się na 1 dzień, potem było tylko gorzej. W dzień odjazdu mimo zapowiedzi ,ze dostaniemy śniadanie zastaliśmy zamkniętą restaurację, a pakiet suchego prowiantu też był w opowieści. Miał być na recepcji rano. Oczywiście recepcja była też zamknięta. Widać,że to były takie oszczędności dla szefostwa hotelu. Naprawdę niemiłe było to towarzystwo, zaprzeczające ogólnej opinii życzliwych, miłych i gościnnych Greków. Wszystkie niedogodności jedynie równoważyło piękne położenie hotelu. Nad samym morzem, z pięknym widokiem z pokoju, pod warunkiem,że miało się pokój na wyższym piętrze. My taki mieliśmy. Mankamentem także była plaża -brudna, kamienista. Ale skrupulatnie były pobierane opłaty za leżaki. I tak jak wcześniej było opisane,że drinki, piwo można było znieść z kilku schodków na plaże jedynie po jego zapłaceniu. W wersji all już niestety nie. Był wówczas krzyk obsługi restauracyjnej, jakbyśmy popełniali ciężkie przestępstwo. Żenada. Ogólnie, jak zawsze po wakacjach w Grecji jesteśmy zadowoleni. Bo widoki, słońce i atmosfera greckich miasteczek zrekompensowała hotelowe niedogodności. Hotel Sea Front można ewentualnie wybierać bez wyżywienia, to taka nasza sugestia.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Widoki i położenie hotelu trochę niwelują niedociągnięcia.Ale pozostaje niedosyt ,że mogłobyć lepsze jedzenie i obsługa szczególnie w barze.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
NIE POLECAM opcji All inclusive Soft w tym hotelu, mając opaskę czułem się jak klient drugiej kategorii, tylko my nie mogliśmy odchodzić od strefy restauracyjnej z drinkami, nawet na położony 2 m dalej leżak, klientom, którzy zapłacili gotówką zanoszono je na plażę.A hotel i położenie zasługują na mały plusik, oczywiście polecam bez wyżywienia.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Najgorsze co mogło być w tym hotelu to wyżywienie. Posiłki które powinny być podawane ciepłe - były zimne, niesmaczne i podawane te same przez cały tydzień a więc nieświeże. Byłem świadkiem niemiłego incydentu, starsza kobieta miała ranne dolegliwości żołądkowe, spakowała więc śniadanie na wynos zamierzając je później skonsumować, zauważyła to kelnerka /bufetowa/ podeszła do kobiety i wydarła jej te śniadanie z rąk wyrzucając do kosza. Zdarzało się tej kelnerce wyłudzać pieniądze za darmowe napoje w ramach programu wycieczki - oczywiście paragonu nie wystawiała. Zdzisław /lat 66/
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wakacje w tym hotelu wybraliśmy dość spontanicznie ulegając namowom pani z biura, więc wcześniej opinii w internecie nie sprawdziłam. Przeczytałam je już po wykupieniu wycieczki, ale przyznam się, że potraktowałam te negatywne, jako przesadzone. Otóż opisywały one stan usług w tym hotelu bardzo rzetelnie, szczególnie jeśli chodzi o wyżywienie. Seafront Apartments, bo pod taką nazwą funkcjonuje lokalnie ten hotel, to przede wszystkim właśnie apartamenty i to na całkiem dobrym poziomie. Pokoje dość przestronne, z aneksami kuchennymi, zasługują na całkiem dobre 3 gwiazdki. Do tego serwis pokojowy na podobnym poziomie. Oczywiście największym plusem tego miejsca jest położenie bezpośrednio przy plaży, dlatego nie ma się co dziwić, że basen ze słodką wodą jest mały. Zresztą cały obiekt jest kameralny, więc i inne jego części użytkowe są proporcjonalne - połączona restauracja (choć lepiej używać tu sformułowania stołówka) z barem oraz z tarasem przy basenie. Ogólnie miejsce przyjazne i odpowiada swoim 3 gwiazdkom. I może wszystko było by dobrze, gdyby nie to wyżywienie. Biuro sprzedaje je jako wyżywienie All Inclusive Soft. Ale czy to na pewno powinno tak się nazywać? Czy nie jest to czasem trik, by podciągnąć ofertę i cenę? Głównym problemem była tam jakość podawanych potraw. Oczywiście nie spodziewałam się cudów kulinarnych, ale mimo wszystko nie sadziłam, że można podawać nieświeże produkty. A niestety nie wszystko zawsze było świeże, a czasami nawet serwowane były takie rzeczy, które nie nadawały się do spożycia. Śniadania przede wszystkim monotonne i skromne, a przy niezjadliwości niektórych produktów można powiedzieć, że bardzo skromne. Codziennie podawana była zimna jajecznica wymieszana z resztkami z kolacji z poprzednich dni, czasem kilku dni. Kuriozum stanowiły frytki w jajecznicy, chętniej fotografowane niż spożywane. Podawane do śniadania pomidory zdarzały się też z dnia poprzedniego, wymieszane były ze świeżymi w jednej misie. Chleb, do wyboru tylko jeden gatunek - białe pieczywo - który przez większą część pobytu (9/14 dni) był czerstwawy, czerstwy lub nawet prawie suchy. Do misy z owocami, takimi z kompotu, wrzucano niezjedzone kawałki surowych jabłek z dnia poprzedniego, co powodowało przyspieszony proces psucia się całości, przyciągało to muchy, które topiły się i pływały w tym kompocie. Na obiad królował przez godzinę głównie suchy, gotowany makaron, plus ewentualnie arbuz, wymiennie jabłka i to wszystko. Dania „ciepłe” dostępne podczas kolacji były zwykle zimne lub zaledwie letnie. Przemilczę jakość obsługi w stołówce (bo jak już wspomniałam, to nie była restauracja), poza faktem, że gości, którzy mieli wykupione wyżywienie w formie All Inclusive Soft, bardzo dokładnie może nie tyle obsługiwano, co uważnie pilnowano. Z racji, że ten All Inclusive trwał w godzinach 12-21, bardzo mocno czuwano nad tym, by przestrzegać czasu oraz miejsca spożywania napoi, na przykład by nie wypić kawy z termosu na chwilę przed 12:00 oraz by nie zapędzić się z tą kawą o kilka kroków za daleko, choć przestrzeń, jak wspomniałam, bardzo kameralna. Uważam, że sporym nadużyciem jest nazywanie tego wyżywienia All Inclusive Soft. Jest to co najwyżej bardzo słabe HB, bo tą mizerną przekąską makaronową trudno to podciągnąć pod All Inclusive, nawet Soft. Problem był zgłaszany rezydentce i nie był jej obcy, bo wcześniej inne osoby też informowały ją o tej sytuacji. Rozkładała ręce i próbowała nas przekonać, że to normalne na Krecie. Efekt był taki, że spora część osób powtarzała nigdy więcej Kreta, nigdy więcej Rainbow… niestety. Na szczęście na Krecie byłam nie pierwszy raz i wiem, że to nie jest normalne, jak i z Rainbowem też byłam nie pierwszy raz, ale pierwszy raz doświadczyłam takich warunków. Po przyjeździe poszłam do biura, w którym kupowaliśmy wycieczkę, żeby opowiedzieć o tym, jak było na wakacjach, o co zresztą panie w biurze prosiły, by mieć informację zwrotną od klienta. Po swojej relacji usłyszałam, że powinnam się cieszyć, że grzyba nie było w pokojach, bo i w 5 gwiazdkach się zdarzają. Pozostawię to bez komentarza, ale nad ponownym wyborem tego akurat biura się zastanowię.