Opinie o Madera - Festiwal wiecznej wiosny, Dorisol Estrelicia
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo udany wyjazd
Gosia 01.03.2026 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiWłaśnie wróciłam z Madery z wycieczki objazdowej Festiwal wiecznej wiosny. Wyjazd bardzo udany, pogoda dopisała, biuro zaproponowało niezłe wycieczki dodatkowe, hotel quinta do estreito również spełnił oczekiwania. Wszystko byłoby poprawnie, gdyby nie nasza wspaniała Pani Pilot Beatka - to Pani Beatka uczyniła z poprawnie przygotowanej przez biuro wycieczki objazdowej fantastyczny wyjazd, zarażała poczuciem humoru, potrafiła zainteresować uczestników każdym tematem, ma niesamowicie wszechstronną wiedzę. Każdemu polecam trafić na takiego pilota.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ciagle zielono
Zadowoleni 22.10.2023 | Tagi: 36-45 lat, w parzeFantastyczna wycieczka dla osób kochających przyrodę i piesze wędrówki. Na wyspie znajdzie się też miejsce do plażowania. Owoce morza w tamtejszych restauracjach fenomenalne. Fenomenalne owoce a zwłaszcza te uprawiane na Maderze.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Niezapomniana Madera
Adam, Radom 22.11.2022 | Termin pobytu: listopad 2022 | Tagi: 46-55 lat, samemuWycieczka pod względem wrażeń z miejsc, które odwiedziliśmy, przerosła moje oczekiwania. Madera jest przeuroczą wyspą, na której można zobaczyć wiele ciekawych miejsc, a wrażenia z pobytu tam pozostaną na długo. Pogoda na wycieczce dopisała, osobiście spodziewałem się niższych temperatur w połowie listopada, a temperatury sięgające nawet 26 stopni w Funchal były jak dla mnie letnimi temperaturami. Największe wrażenie na mnie zrobił półwysep św. Wawrzyńca z niespotykanym krajobrazami. Będąc na Maderze uważam to za obowiązkowe miejsce do zwiedzenia. Warto tam spędzić wolny dzień przewidziany w programie. Organizacja wycieczki nie budziła zastrzeżeń. Przez 7 dni można zobaczyć najważniejsze miejsca na maderze. Hotel jak na wycieczkę objazdową był wystarczający. Śniadania i obiadokolacje w formie bufetu, smaczne z dużym wyborem dań. Na pewno jeszcze kiedyś wrócę w to miejsce i polecam każdemu tę wycieczkę.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Joanna
Joanna, Cięcina 15.07.2024 | Tagi: 36-45 lat, w parzeWyjazd bardzo udany Madera to piękna wyspa przewodnik Pani Ola bardzo profesjonalna. Wycieczki fakultatywne warte swojej ceny. Na 100% polecam!!!
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Madera - tydzień w kwitnącym raju
Kinga, Warszawa 29.05.2024 | Termin pobytu: maj 2024 | Tagi: 56-65 lat, samemuMadera to cud krajobrazowo-przyrodniczy. Przez 8 dni żyłam w pięknym różnorodnym gaju. Bujna zieleń, wszystko wszędzie kwitło,ciesząc oczy kolorami, a nos zapachami. Począwszy od kwiatków na trawnikach czy klombach, przez krzewy i wreszcie drzewa również ukwiecone. W Funchal trwało Święto Kwiatów, więc dodatkowo na głównej ulicy prezentowano dywany wykonane z roślin. Mieszkaliśmy w Funchal, ale każdego dnia odwiedzaliśmy inny rejon wyspy, co pozwoliło poznać bliżej zróżnicowaną krajobrazowo Maderę. Wyspa słynie z klifowego wybrzeża i już pierwszego dnia zrobił na mnie wrażenie najwyższy na Maderze klif Cabo Girao, który podziwialiśmy ze specjalnego balkonu widokowego, a ja jeszcze potem dodatkowo mogłam zobaczyć jego groźną skalną ścianę od strony oceanu podczas wycieczki katamaranem po Atlantyku. Równie atrakcyjny był Wodospad zwany Welonem Panny młodej spadający wprost z pionowej skały do oceanu. Odwiedziliśmy też Porto Moniz położony nad oceanem, z ciekawymi basenami skalnymi. Można pomiędzy nimi się przechadzać po skalnych dróżkach albo w nich kąpać. Nie jest to jednak atrakcja dla osób nie umiejących pływać, gdyż jest tam dosyć głęboko. Przy tych basenach w restauracji Cachalotte zjedliśmy pyszny obiad (dodatkowo płatny 20 Euro, ale warto) : zupę jarzynową, rybę eszpadę czyli pałasza atlantyckiego z pieczonymi bananami, ziemniakami, ryżem i surówką oraz deser leguminę marakujową. W czasie obiadu krąży po sali Pani w ludowym stroju z charakterystyczną czapeczką z antenką. Można sobie zrobić z nią zdjęcie i za 8 Euro otrzymać odbitkę w specjalnie opakowanym folderze z widokami i dołączoną płytą DVD o Maderze. Wycieczka dotarła też do Camara do Lobos uroczego nadoceanicznego miasteczka, w którym odpoczywał od polityki, malując pejzaże Churchill. Ale Madera to nie tylko ocean rozbryzgujący się w fontannach wody o skały i wysokie klify, ale też góry. Byliśmy na 3 pod względem wysokości szczycie Pico do Arieiro. Zawiózł nas tam autokar i trzeba tylko kawałeczek podejść. Celem tej wycieczki jest podziwianie wszystkich maderskich szczytów na czele z najwyższym Pico Ruivo. Niestety kapryśna pogoda - gęsta mgła i mżawka uniemożliwiły nam tą atrakcję. Ale staliśmy na szczycie 1818 m i kto chciał ma fotkę w mglistym krajobrazie. Więcej szczęścia mieliśmy na tarasie widokowym na końcu lewady Balkony, tam góry odsłoniły swoje oblicza. No właśnie, Madera to też kraina lewad - szumiących kanałów wodnych, wzdłuż których się spaceruje, wdycha przeczyste powietrze i delektuje bujną przyrodą. Wykupiłam wycieczkę Trekking Lewadą 25 źródeł. Naprawdę warto. Zanurzyłam się w gąszcz zieleni, podziwiałam wodospady, słuchałam szumu lewad. W czasie trekkingu jest jedno ostre podejście po niewygodnych schodach i jedno strome zejście, jest i ciemny tunel, w którym brodzi się w kałużach wody, ale warto pokonać te niedogodności, bo widoki i przebywanie w swoistej zielonej "dżungli" pozostawia niezapomniane wrażenia. Do innych cudów Madery, na widok których buzia się śmieje zaliczyłabym Santanę z uroczymi jak z bajki trójkątnymi domkami z ukwieconymi trawniczkami. Robi też wrażenie Półwysep Św. Wawrzyńca. Podziwiałam go z punktu widokowego. Można było wykupić trekking jego granią, ja jednak wybrałam wycieczkę katamaranem po oceanie. Delfiny dopisały, widziałam ich przesympatyczne mordki, są bardzo szybkie, poruszają się jak małe torpedy i bardzo trudno je sfotografować. No i wreszcie stolica Funchal i jej okolice. Starówka prezentuje zupełnie inne oblicze w ciągu dnia, kiedy jest wyludniona, ale można podziwiać pięknie malowane drzwi. Tematyka malowideł jest bardzo zróżnicowana : syrena, dziewczyna zapatrzona w ocean, barman przygotowujący ponchę, śpiewak fado itp. Wieczorem drzwi się otwierają i uliczki tętnią życiem. Udaną lekcję botaniki odbyliśmy w ogrodzie botanicznym. Co za bogactwo gatunków! Ładny jest bulwar nadmorski z fontannami, zamkiem Św. Warzyńca, no i wzgórze Monte na i z którego wjeżdża się kolejką linową. Zobaczyłam startujące sanie wiklinowe , którymi można zjechać po chodniku. Byliśmy na targu Mercado dos Lavradores. Można tam zapoznać się z gatunkami owoców, degustować je, ale lepiej tam nie kupować, bo jest bardzo drogo. Kolejnym ciekawym widokowo punktem programu była Dolina Zakonnic - osada otoczona górami, którą podziwia się z punktu widokowego. Zwiedziliśmy też Porto Cruz, gdzie podziwialiśmy fontanny wzbijane przez zagniewany ocean rozbijający się o skały. Dla miłośników kaktusów wzgórze porośnięte kwitnącymi przedstawicielami tego gatunku i z figurą Chrystusa Króla. Można zejść na dół, ale potem trzeba wrócić stromo pod górę. Już taki urok Madery, że ciągle się wędruje pod górę albo w dół. A na końcu wędrówki czeka atrakcja. Zauroczyła mnie ta wyspa , taka zielona kruszynka na Atlantyku, a tyle przyrodniczych atrakcji oferuje. I te pyszne owoce, najbardziej smakowały mi krzyżówka marakui z brzoskwinią i pitaya. Żal było wyjeżdżać.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Odpoczynek pod strelicjami
Joanna 06.12.2023 | Tagi: 36-45 lat, samemuHotel był w porządku jak na swoje 3 gwiazdki. W pokoju było bardzo wygodne łóżko, pokój był codziennie sprzątany i ręczniki wymieniane. W łazience była suszarka i myśli w dozowniku. Mimo, że w pokoju nie było klimatyzacji, to wiatrak był wystarczający. Minusem była mała ilość gniazdek. W hotelu były dwa baseny na zewnątrz i kryty, kort tenisowy, bilard. Przepiękny był taras na 11 piętrze , na którym nie było ludzi a był cudny widok na Funchal. Jedzenie w hotelu było pyszne. Szczególnie desery. Pyszne jedzenie można było zakupić w barze na tarasie. Hotel jest położony 2 km od centrum Funchal ( można dojechać autobusem 1,2). Blisko hotelu są sklepy spożywcze i promenada, którą warto iść w przeciwną stronę niż do Funchal. Są tam baseny do kąpieli i łażą kamienista. W hotelu codziennie były organizowane wieczory np. Ktoś śpiewał, tańczył. Podsumowując polecam hotel za dobrą lokalizację i standard jak na 3 gwiazdki. 🤩
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Niezapomniane wrażenia
Anna, Inowrocław 20.02.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzeNiezapomniane widoki i wrażenia, szczególnie jeśli w kraju mróz a tam świeci słoneczko. Polecam choćby raz żeby zobaczyć co stworzyła natura, dopóki człowiek tego nie zniszczy.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Piękna wyspa
Joanna, Motycz 24.02.2026 | Termin pobytu: luty 2026 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąPiękne krajobrazy, mnóstwo kwiatków, zieleni. Mieszkańcy wyspy życzliwi. Program objazdu umożliwia zobaczenie najciekawszych miejsc Madery.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Cuuudowna natura
Agata 27.05.2022 | Tagi: 46-55 lat, w parzePiękna wycieczka. Jeśli ktoś poszukuje kontaktu z naturą, to ta podróż jest dedykowana dla niego. Kocham wodę i góry, a więc miałam to wszystko w tej jednej podróży. Cudowne widoki zapierające dech w piersiach jak Cabo Girao, naturalne wulkaniczne baseny skalne w Porto Moniz, cudowne widoki na Pico do Arieiro oraz wspaniały spacer lewadami. Wspomnienia są cudowne i utrwalone na zdjęciach. Bardzo ciekawą ucztą dla oczu były owoce i kwiaty na słynnym targu Madery. Nie ukrywam, że wiele z nich dane mi było zobaczyć i posmakować po raz pierwszy w życiu, ale właśnie od tego są podróże. Byłoby nie w porządku nie wspomnieć o ponchy, która mocno integruje każde społeczności, w tym i naszą wycieczkową.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka na przełomie lutego i marca 2022. Trochę bałam się o pogodę, bo to jednak na Maderze też zima. Okazuje się , że zupełnie niepotrzebnie- pogoda była wspaniała. Madera zachwyciła mnie pod wieloma względami: zieleń, różnorodność krajobrazu, jedzenie, uprzejmi ludzie i taki ogólny luz. Pilotka bardzo miła, przydatna. Przewodnik, Pan Piotr, rzeka wiadomości! O dziwo , grupa turystów też była ok, mimo, że zazwyczaj znajdzie się jakaś maruda lub czarna owca. Hotel wystarczający na objazdówkę, nie polecam go jednak dla tych , którzy spędzają czas stacjonarnie. Brak balkonu to jednak duża niedogodność. Generalnie- jestem bardzo zadowolona.