Kategoria lokalna: 5
Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polecam w każdym wymiarze!!! Hotel przestronny i czysty, plaża codziennie sprzątana. Piekna pogoda i mnóstwo atrakcji dla dorosłych i dzieci😉
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Do Barceló Maya Grand Resort pojechałem z nastawieniem: „OK, Karaiby to Karaiby, pewnie będzie ładnie.” Ale to, co tam zobaczyłem… to jak porównanie zdjęcia do żywej 8K rzeczywistości. Ten kompleks to nie hotel. To osobne państwo, które powinno mieć własną flagę, hymn i audycję pogody 365 dni w roku. Pierwsze wrażenie: Tropikalny ogród czy plan filmu Disneya? Mieszkaliśmy w Barceló Maya Tropical, w pokoju z widokiem na ogród, który wyglądał jak miejsce, gdzie ptaki mają lepszy repertuar muzyczny niż niejedna stacja radiowa. Co rano budziły mnie dźwięki, które brzmiały jak miks „Króla Lwa” z playlistą „chillout jungle”. A zwierzaki? Powiem tak: jeśli kiedyś karmiliście legwana z ręki i mieliście wrażenie, że patrzy na Was z szacunkiem – to była dokładnie ta chwila. Wymieniliśmy spojrzenia, on dostał przekąskę, a ja poczułem, że zawarłem nową, międzygatunkową przyjaźń. Największe WOW – kolacja japońska Nigdy nie zapomnę wieczoru w restauracji japońskiej. Kucharz, który nas obsługiwał, miał takie umiejętności posługiwania się nożem, że mógłby wjechać na scenę „Mam Talent” i wyjść z diamentowym przyciskiem. Noże latały, iskry szły, a ryż zachowywał się, jakby wiedział, że trafia na VIP-owską patelnię. Show cooking to za mało powiedziane — to było kulinarne widowisko, podczas którego kilka razy zapomniałem mrugnąć. A potem ta eksplozja smaków… do dziś się zastanawiam, czy nie powinienem mu wystawić własnego Oscara. Bary, które nigdy nie śpią (i drineczki, które dotrzymują kroku) W barach dostępne alkohole premium – tequila w tylu wersjach, że gdyby miała własny katalog, musiałby być wydrukowany na kredowym papierze. Mezcal – aha, to była mezkalowa miłość od pierwszego łyka. A Sport Bar? Otwarty całą noc. Tyle powiem: gdy o 3:00 rano jesz taco i grasz w bilarda – życie nabiera nowych kolorów. Plaża marzeń :D Plaża to istna pocztówka XXL. Biały piasek jak mąka kokosowa, palmy jak z kreskówki, a woda tak turkusowa, że człowiek sprawdza, czy to nie filtr. Przy Maya Riviera można było śmigać na rowerku wodnym albo katamaranie — oczywiście w cenie. A delfinarium? Zobaczyć delfina z bliska to jedno. Poczuć, że się do nas uśmiecha — to drugie. One naprawdę tak wyglądają. Wieczory pełne energii ;-) Po kolacji szliśmy na animacje — świetne, pełne rytmu i świetnej energii. Potem dyskoteka z muzyką house. Powiem tak: nawet jeśli ktoś twierdzi, że już „nie ta młodość”, to tam nogi same niosą. Obsługa i atmosfera ! Zupełnie szczerze — ludzie pracujący w tym kompleksie to skarb. Uśmiechnięci, pomocni, komunikatywni. Człowiek czuje się zaopiekowany, ale bez przesady i sztuczności. Po prostu… dobrze. Okolica i wycieczki Playa del Carmen za 20$ taksówką – super opcja na wieczorny spacer. A Chichén Itzá, cenoty i Tulum? Historia, natura i magia, której się nie zapomina. Podsumowanie: Te wakacje świeciły… jak brylanty To był wyjazd, który nie tylko odświeża ciało i głowę, ale zostaje gdzieś głęboko w środku — tam, gdzie trzymamy najlepsze wspomnienia. Barceló Maya Grand Resort to miejsce, które łączy luksus, egzotykę, smaki, naturę i humor dnia codziennego. Gorąco polecam każdemu, kto chce przeżyć coś wyjątkowego… i wrócić z uśmiechem, który nie znika przez tygodnie.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel ten wybraliśmy na przedłużenie objazdówki. Był idealnym miejscem do wypoczynku po aktywnym tygodniu zwiedzania Meksyku. Obiekt miał wszystko co można było sobie wymarzyć. Jedzenie było pyszne, serwowane w różnych restauracjach na terenie resortu. Wybór był bardzo duży. Zawsze świeże owoce, desery, jedzenie zawsze ciepłe - wszystko w formie bufetu. Były też restauracje a'la carte, do których trzeb było się zapisać (polecamy zapisać się do nich w dniu przyjazdu, bo potem może być problem z miejscem). W restauracji japońskiej możliwość zamówienia stolika z live cooking - polecamy! Duże baseny, jeszcze więcej leżaków przy nich jak i na plaży. Zawsze były wolne miejsca. Baseny czyszczone codziennie tak samo jak plaża była sprzątana z glonów, które morze wyrzucało na brzeg. Polecamy wziąć buty do wody bo wejście do czystej plaży z piaskiem prowadzi na początku przez kamienie i kamyczki, co nie jest przyjemnym doświadczeniem. Zawsze dostępne atrakcje sportowe czy to wodne czy też nie. Bary przy basenach z alkoholem dostępne od 9:00 do 19:00, potem można iść do baru sportowego, gdzie są przekąski takie jak hotdogi, burgery itd i gdzie również są kręgle, bilard, można obejrzeć mecze. Pokoje sprzątane, codziennie uzupełniany barek, który jest darmowy. Sejf, ręczniki, szlafroki i kapcie na wyposażeniu. Pokaz delfinów codziennie o 10:30, potem możliwość pływania z nimi za dodatkową opłatą. Po resorcie można poruszać się autobusem, który jest również atrakcją samą w sobie. Dużo sklepów z pamiątkami, ciuchami, a nawet biżuterią i elektroniką (jednak wszystko dużo drożej). Dyskoteka na uboczu nikomu nie przeszkadzała, codziennie była tam impreza. Internet w hotelu dostępny od samej recepcji, czasami nawet zasięg był na plaży.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
spełnienie moich marzeń , bajkowy pobyt, niezapomniane chwile pełne uśmiechu, wyżywienie niezapomniane
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wszystko super poza kamieniami w wodzie na plaży. Bez klapek lepiej nie wchodzić. Jedzenie OK, zwłaszcza restauracje tematyczne. Pokoje ładne i czysto w hotelu.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Spędziliśmy fantastyczne wakacje w hotelu Bareceló w Meksyku w terminie od 13 lutego do 21 lutego 2025 roku i z czystym sumieniem możemy polecić to miejsce. Obsługa na bardzo dobrym poziomie, zawsze uśmiechnięta pomocna. Od pierwszej chwili czuliśmy się tu mile widziani. Pokoje starsze, ale dobrze utrzymane i codziennie dokładnie sprzątane. Rzeczywiście można wyczuć zapach wilgoci, ale wynika to głównie z wysokiej wilgotności powietrza , co jest typowe dla tego regionu. Mimo to pokoje są komfortowe, a klimatyzacja działa sprawnie, co zapewnia przyjemny wypoczynek. Ogromny wybór dań kuchni meksykańskiej i międzynarodowej, wszystko świeże i doskonale przyrządzone. Każdy znajdzie coś dla siebie, a restauracje a la carte bardzo dobre, meksykańska i japońska godne polecenia. Baseny, plaża i teren hotelu są przepiękne. Woda w morzu turkusowa, piasek miękki. Hotel oferuje mnóstwo atrakcji zarówno dla dorosłych jak i dzieci. Jedyny minus to konieczność wcześniejszej rezerwacji leżaków. Pomimo drobnych niedoskonałości, pobyt w Barceló był wspaniały. To idealne miejsce na relaks. Chętnie wrócimy.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Absolutnie rewelacyjny hotel. 10 punktow na 10. Jedzenie bajka, i w bufetach i w restauracjach ala carte. Najslabsza jest jedynie restauracja Santa Fe steak house, na nia szkoda czasu. Meksykanska -rewelka, hiszpanska- rewelka, japonska- mega rewelka. Akohol spoko, aczkolwiek drinki typu pinacolada sa smaczne ale praktycznie bezalkoholowe, sam kokosowo cukrowy syrop z lodem. Plaza piekna szeroka i piaszczysta. Lezakow bardzo duzo i na plazy i wokol basenow. Teraz przelot… i tu zaczyna sie slaba czesc moich wrazen. Jesli chodzi o lot czarterem LOTu to nigdy wiecej. Samolot pelen nietrzeźwych tyrystów ktorym nikt nie zwracal uwagi na takie zachowanie, toaleta po paru godzinach lotu byla w złym stanie. Jedzenie w samolocie: godzine po starcie podano mini nalesniczek a drugi posilek podano uwaga…. 10 godzin pozniej!! I to by bylo na tyle! Obsluga nawet nie przeszla przez samolot przez 10godzin lotu!!!. Po 10 godzinach rozniesiono jakies przydeptane bulki z serem LUB z szynka. LOT to Tragedia.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zabrałam całą rodzinę na wyjazd życia i lepiej trafić nie mogliśmy. Hotel położony w raju. Mnóstwo zieleni i egzotyka w najpiękniejszym wydaniu. Jedzenie bardzo urozmaicone. Nawet dla 12-latka dość wybrednego znalazły się potrawy, którymi się zajadał.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Tak jak powiedział sprzedawca Pan Krzysztof rekomendujac hotel wraz z infrastrukturą trudno go przebić wybierajac kolejna podróż!Dla Nas rewelacja. Cały obiekt robi ogromne wrażenie. Jest poprostu Wielki. Bez problemu udając się tylko na posiłki i na plażę można w ciągu dnia zwrócić zalecane 10.000 kroków (rads dla aktywnych ) przepiękna zieleń i te palmy rosnące dosłownie wewnątrz budynków. Bardzo dużo restauracji a jedzenie wyśmienite. Było wszystko. Świetnie jedzenie ala carte 4 razy! Jest tam dosłownie wszystko, zaczynając od kasyna, delifnarium można nawet zorganizować ślub na plaży ( widzieliśmy kilka podczas pobytu) Genialny był barek w pokoju, Corona, Cola, i inne napoje codziennie bez problemu uzupełniane przez obsługę. Wisienką na torcie jest tam plaża, nie ma parasoli ponieważ leży się pod palmą, coś niesamowitego. Spotkała Nas jedna niemiła rzecz, pod koniec dnia ktoś "sprzątnął" nam telefon, chustę i ręczniki z leżaka i niestety te rzeczy się nie odnalazły ale pomimo tego do tego hotelu chętnie wrócilibyśmy jeszcze raz. Jedyny minus to odległość od lotniska no ale nie można mieć wszystkiego ;) był to Nasz pierwszy wyjazd na Karaiby ale na pewno nie ostatni.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ogromy kompleks hotelowy, po którym poruszać można się autobusem piętrowym. Hotel posiada siłownię, delfinarium, centrum handlowe, kręgle, dyskotekę i niezliczoną ilość restauracji ala carte. Jest położony przy przepięknej piaszczystej plaży z palmami. Codziennie rano podziwiać można z plaży wschody słońca - są niesamowite na tle palm i morza. Woda w morzu jest turkusowa i bardzo ciepła. Jedzenie urozmaicone - jednak przyprawy meksykańskie nie przypadły mi do gustu. Po wyjściu z hotelu można w ciągu 20 min dojść do pięknych cenot.