Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Program wycieczki pokazał popularne miejsca na południu tajlandii w optymalny sposob. Niestety pogoda róznie dopisywała przez co grupa zrezygnowala z rafingu w parku khao sok i wybrala czas wolny, tak jak bylo zapisane w programie. Na czas wolny nie zgodzil sie przewodnik i po sniadaniu byl powrot na Phuket na wypoczynkowa część wakacji. Wielka szkoda bo wieczorem mieliśmy zakwaterowanie a rano juz powrót i nic się nie udało zwiedzić.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka mało intensywna mnóstwo czasu ,gdzie tylko praca przewodnika mogłaby coś wnieść więcej ale niestety nie wniosła
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka godna polecenia. Począwszy od transferu, pani pilot na najwyższym poziomie.Pilot tajlandzki również bardzo sympatyczny.Nic dodać nic ująć.Super,polecam.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zdecydowanie odradzam wycieczkę "Phuket i nieznane oblicze Tajlandii light" organizowaną przez Rainbow. Wyjazd noworoczny, który miał być wyjątkowym powitaniem Nowego Roku i wyjątkowym przeżyciem, okazał się ORGANIZACYJNĄ PORAŻKĄ i POKAZEM AROGANCJI RAINBOW. Najważniejszym punktem programu była obligatoryjna kolacja sylwestrowa w przepięknym hotelu Khaosok Rainforest Resort położonym w dżungli. Za obligatoryjną sylwestrową kolację zapłaciliśmy 1150 zł (2 x 575 zł). Miała to być główna atrakcja noworocznego wyjazdu, tymczasem: • Samowolna zmiana hotelu: Bez żadnego uprzedzenia, prosto z lotniska przewieziono nas do zupełnie innego obiektu Orchid Hotel do miejscowości Surat Thami na drugim koncu prowincji Phuket , w którym zapowiedziana kolacja sylwestrowa w ogóle się nie odbyła. • Arogancja Pilota: Gdy próbowaliśmy wyjaśnić sytuację, Pilot wycieczki kompletnie nas zlekceważył. Zamiast pomóc, z rozbrajającą szczerością stwierdził, że powinniśmy mieć pretensje do biura, które sprzedało nam wycieczkę – zapominając chyba, że reprezentuje Rainbow, a kolacja była elementem obligatoryjnym ich własnej oferty. • Brak profesjonalizmu: Zostaliśmy pozostawieni sami sobie w noc sylwestrową, bez opłaconej przez nas usługi i bez jakiegokolwiek wsparcia ze strony Pilota (główny przedstawiciel Rainbowa) na miejscu. • Z LOTNISKA, BEZ ZADNEJ INFORMACJI ZE STRONY PILOTA ZOSTALISMY PRZEWIEZIENI DO ZUPELNIE INNEGO HOTELUDO ZUPEŁNIE INNEJ MIEJSCOWOŚCI, NA DRUGI KONIEC PROWINCJI PHUKET To niedopuszczalne, aby biuro o takiej renomie pobierało wysokie opłaty za OBLIGATORYJNE atrakcje, których nie zamierza realizować, a ich pracownicy przerzucali winę na "system" czy "sprzedaż". Sprawa ląduje w oficjalnej reklamacji i u Rzecznika Konsumentów. Omijajcie tę ofertę z daleka!
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka godna polecenia , wiele ciekawych miejsc , jedzenie bardzo dobre , dla każdego coś się znajdźie , hotele czyste i godne polecenia , ale jedna rzecz ujmuje wszystkiemu , można wykupić wycieczki fakultatywne ale łączenie w grupy bez urazu Rosjan z Polakami nie powinno mieć miejsca , po wykupieniu wycieczki na Silimany mieliśmy okazje jechać z Rosjanami ich zachowanie i podejście do Polaków jest straszne już na samym wejściu było czuć nienawiść ale jak sami wiedzą do młodych nie mogą sobie za dużo pozwolić natomiast do osób starszych ich zachowanie i podejście nawet do rezydenta jest chamskie i pełne nienawiści !!! Więc jak sam twierdze łączenie w grupy nie powinno mieć miejsca.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Podróż, która miała być egzotyczną przygodą, okazała się dużym rozczarowaniem. Phuket, postrzegany jako rajska wyspa, odsłonił swoje mniej znane oblicze – zamiast spokojnego wypoczynku w tropikach zetknęliśmy się z chaosem i brakiem organizacji. Największym problemem była pilotka wycieczki Pani Ola, która nie wykazywała się ani zaangażowaniem, ani profesjonalizmem. Brak przygotowania i dezorganizacja sprawiały, że grupa najczęściej była pozostawiona sama sobie. Zamiast pełnić rolę przewodnika i wsparcia, pilotka była bierna, nie reagowała na pytania i nie potrafiła rozwiązywać podstawowych problemów. Jej postawa była daleka od życzliwości – uczestnicy czuli się ignorowani, a atmosfera w grupie stawała się coraz bardziej napięta. Przykłady jej zachowania tylko potwierdzają brak kompetencji: - zamiast pomóc grupie w prostych sprawach hotelowych, dbała wyłącznie o własne potrzeby, - ignorowała prośby uczestników o pomoc w codziennych sytuacjach,, choć faktycznie nie podejmowała żadnej inicjatywy, siedząc i wyglądając ciągle na przestraszoną. Program wyjazdu również pozostawiał wiele do życzenia. „Nieznane oblicze Tajlandii” okazało się chaotyczne i powierzchowne – atrakcje były potraktowane pobieżnie, a zamiast autentycznego poznania kultury i lokalnych zwyczajów uczestnicy otrzymali wrażenie turystycznej improwizacji. Ciągłe przesiadki, ciągłe oczekiwanie i brak organizacji sprawiały, że podróż była męcząca i pozbawiona sensu oraz wartości. Wyjazd na Phuket w tej formie nie spełnił oczekiwań. Brak profesjonalizmu pilotki Oli, dezorganizacja sprawiły, że uczestnicy wrócili z poczuciem straconego czasu i pieniędzy. To doświadczenie pokazuje, że nawet najpiękniejsze miejsca mogą rozczarować, jeśli organizacja i opieka nad grupą stoją na tak niskim poziomie. Dla osób rozważających opcję 7+7 lub sam objazd, szczerze mówiąc, lepszym rozwiązaniem jest wybór opcji pobytowej tzn. zatrzymanie się w wybranym hotelu i samodzielne wykupienie wycieczek na miejscu. Dzięki temu można uniknąć ciągłych przesiadek, średniej jakości hoteli i poczucia, że czas został zmarnowany, który można było na prawdę fajnie wykorzystać.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pani przewodniczka była niekontaktowa, nie wykazywała chęci uprzyjemnienia wycieczki. Informacje przekazywała chaotycznie i nieprecyzyjnie, pocztą pantoflową ustalaliśmy między sobą np. godziny transferów, plan zwiedzanie itd. Hotele porażka! Rozumiem że wyjazd był raczej niskobudżetowy, ale kwaterowanie w ruderach zagrażających zdrowiu, na placu budowy, albo że ścianą za oknem…? Wyjazd raczej dla studentów bez żadnych oczekiwań. Mam żal do Pana który sprzedał nam wycieczkę, bo wyraźnie daliśmy do zrozumienia, że zależy nam na chociaż umiarkowanych warunkach pobytu. Miałam wrażenie, że jesteśmy w miejscach, gdzie jest najbrudniej, najbrzydziej i najtaniej. Oszukano nas jeden raz. Nigdy więcej! Urlop uratowały osoby nam towarzyszące.
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Niestety bardzo słabo zaplanowany objazd, po tak pieknych miejscach, gdzie prawie 50% czasu spędziliśmy w autobusie. Po przylocie do Phuket, można było zostać w Phuket i eksplorować miasto, ale niestety po długim oczekiwaniu na lotnisku na transport, jechaliśmy prawie 3 godziny do "NIKĄD"- wioski na odludziu, słaby hotel i masakryczna kolacja( każda wersja parówki). Byliśmy już w kilku miejscach w Tajlandii, ale czegoś takiego - się nie spodziewaliśmy...masakra, i kolejnego dnia kolejne kilka godzin w autokarze...masakra...w ostatni dzień również można byłoby szybciej wyjechać z wyspy PhiPhi, aby coś zobaczyć Phuket, ale niestety jak się późno wyjeżdża z hotelu, to potem kilka godzin stoi się w korku, gdzie do hotelu w Phuket dotarlismy ok 19.00.gdzie jest już ciemno i późno....i szybko biegiem na stare miasto po jakieś zakupy, bo o 3.00 nad ranem wyjazd na lotnisko, ( po co hotel?) W sumie Phuket to tylko z nazwy byliśmy, gdyż nie było czasu na swobodne eksplorowanie,- wielka szkoda! zdecydowanie można było to inaczej zorganizować, aby nie siedzieć wiecznie w autobusie/ busie! Jakość wycieczki nieadekwatna do jakości innych wycieczek Rainbow,- MASAKRA! nie polecamy..