Opinie o Phuket i nieznane oblicze Tajlandii light
Oceny szczegółowe
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Tajlandia - małe rozczarowanie
Tomasz, Radom 22.02.2023 | Termin pobytu: luty 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWyjazd ogólnie udany, jednak jest kilka minusów. Pierwszy to połączenie liniami rejsowymi z przesiadką w Dubaju a nie jak pierwotnie zapowiadano połączeniem bezpośrednim. O ile przerwa w wylocie do Tajlandii była tylko 5 godzin, to w drodze powrotnej wynosiła aż 9 godzin. Przylot do Dubaju ok. 23:00 a kontynuacja lotu o 08:00 następnego dnia. Sam program wycieczki jest OK jeśli chce się zobaczyć trochę natury i kilka hoteli. Hotel na wyspie Phi Phi był najsłabszy, pomimo, że są w tym hotelu lepsze opcje do wyboru. Pierwsze skojarzenie jakie się nasuwa to "baraki". Ilość informacji otrzymanych od przewodnika o Tajlandii, kulturze, zwyczajach, etc. raczej skromna. Dodatkowo płatna wycieczka podczas pobytu na Phi Phi jest stosunkowo ciekawa, ale prawdopodobnie można ją kupić bezpośrednio taniej.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Uroki Morza Andamańskiego
Anna Maria, Warszawa 04.05.2024 | Termin pobytu: kwiecień 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeCzęść objazdowa wycieczki była bardzo udana. Wszystkie hotele na objeździe miały bardzo dobry standard i ciekawe położenie oraz dostępne wszędzie były baseny kąpielowe. Mogę pokusić się nawet o stwierdzenie, że każdy z tych hoteli miał wyższy standard pokoi, od pokoju w Hotelu Kata Palm, który wybraliśmy na część pobytową (zresztą za dodatkową opłatą).Organizacyjnie objazd był świetnie zorganizowany, nie było zbędnego oczekiwania na promy i łodzie, byliśmy każdorazowo szczegółowo informowani, co oferuje każdy z hoteli i jego okolice, oraz o programie następnego dnia. Bardzo sprawnie przebiegało dostarczenie bagaży do pokoi i sprawy meldunkowe. Było to dużą zasługą kompetentnego i bardzo dobrze zorganizowanego przewodnika polskiego Pana Alana i jego tajskiej pomocnicy. Przewodnik nasz wykazał się nie tylko dużą kulturą osobistą, ale tez dużą wiedzą o regionie i kraju i umiał ją przekazać w ciekawy spokój. Miejsca, które zwiedzaliśmy były tak piękne, że wydawały się wręcz nierzeczywiste. Zdecydowaliśmy się na udział w fakultatywnej wycieczce i był to strzał w dziesiątkę, bo bez niej nie doświadczylibyśmy pełni uroków archipelagu Phi-Phi m.inn, plaży Maya (rozsławionej filmem z udziałem Di'Caprio, plaży małp i innych uroczych plaż oraz kąpieli w urokliwych zatoczkach. Cały obraz popsuł nam niestety hotel Kata Palm, który -na swoje nieszczęście - wybraliśmy na pobyt, zafascynowani zdjęciem z budynkami, otaczającymi baseny w egzotycznym ogrodzie. Pawilon Royal Blue, w którym pokój zaoferowało nam biuro znajdował się poza tym kompleksem , na jego zapleczu technicznym. Z okien pokoju nie widać było nic, poza dachami i ślepą ścianą właściwego hotelu, masą huczących wentylatorów i skrawkiem nieba z czubkami kilku palm ,wystających zza zasłony dachów. Nie wiem w ogóle jak takie coś mogło zostać nam zaoferowane klientom Rb, bo to raczej substandard, a nie miejsce do wypoczynku z dodatkową opłatą. Z pomocą Pana Alana i kontrahenta udało nam przenieść się do standardowego pokoju w budynku głównym, dopłacając jeszcze i hotelowi dodatkowo 1500 bth. Nerwów , rozczarowania i straty czasu szkoda nawet wspominać. Nawiasem mówiąc nie wiem dlaczego ten hotel jest traktowany przez Rb, jako hotel wart dopłaty, bo w całokształcie nawet te jego 4 gwiazdki wydają się problematyczne. Pokoje hotelowe były przezdobione nachalnymi, wielkimi złotymi dekoracjami w stylu chińskim i wyposażone wielkimi, może efektownymi, ale niefunkcjonalnym meblami np. były stylowe masywne stoliki na 4 nogach (bez szufladki, czy półki na okulary, leki, książkę), nie było lampek nocnych . Przy basenach trwały walki o leżaki (wygrywane z reguły przez Rosjan, którzy zajmowali je już od samego rana). Sniadania były też dużo gorsze jakościowo, niż w każdym z hoteli na objeździe. Serdecznie odradzamy ten hotel.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Lekki niesmak pozostał
Łukasz, Aleksandrów Łódzki 26.02.2024 | Termin pobytu: luty 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parzePrzylecieliśmy na tydzień, po wykupieniu wycieczki zmieniono nam ofertę na light. - przylecieliśmy o 6, nie było naszego rezydenta, zaopiekowała się nami pani z Rainbow ale nie do końca wiedziała jak wyglada nasz plan bo nie byliśmy jej grupą. W hotelu od 7 do 15 czekaliśmy na pokoje, mieliśmy czas wolny, wcześniejszy check in powinien być zapewniony przez biuro, zwłaszcza po tak długim locie. Przebieraliśmy się w lobby, myliśmy w łazience, spaliśmy na plaży. - tego samego dnia dopłacaliśmy za bilety i wycieczki, które nie są included (4 dorosłych +dziecko 12 lat 500 dolarów ). O 15 mieliśmy pokoje, a o 6 następnego dnia wyjeżdżaliśmy z hotelu. W autobusie prosiliśmy rezydenta, żeby nam poopowiadał o Tajlandii. Płynęliśmy na phi phi dosyć długo, przesiadaliśmy się na morzu, dwie osoby z grupy nie dostały informacji o zmianie statku przez rezydenta, przez co popłynęli dalej na krabi. - na phi phi mieliśmy od 13 czas wolny , mieszkaliśmy raczej na odludziu, musieliśmy zmienić nasz pokój, ponieważ strasznie śmierdziało kanalizacją, narzeczony zarwał przez to nockę. Dostaliśmy informacje, ze możemy zostać na basenie i naszym odludziu (które było piękna rajska wyspą) albo dopłacić i pojechać na drugi dzień na wycieczkę - zapłaciliśmy 120 dolarów za dwie osoby (w batach byłoby taniej), ponieważ nie dostaliśmy wcześniej informacji od rezydenta, żeby wymienić pieniądze przed podróżą na phi phi. Podobno to nasza wina bo nie dodaliśmy się na grupę na whats upie, na której on informował. Jednak nie mieliśmy okazji dowiedzieć się o grupie, bo nie było spotkania z panem rezydentem, reszta naszej wycieczki też dodała sie do tej grupy w połowie trwania naszych wakacji albo w ogóle. - podczas wycieczek na phi phi rezydent nie odzywał się słowem i nie opowiadał o miejscach w które płyniemy. Na zwiedzanie centrum mieliśmy tylko godzinę, a tam było co robić i gdzie spacerować. Grupa się rozdzieliła i zgubiliśmy się, nasz rezydent nie wiedział, gdzie mamy iść. -Bardzo doceniamy tajską przewodniczkę, która była niezwykle zorganizowana i widać było, że stara się aby wszystko dobrze wyszło. Jednak nasz rezydent jej słabo pomagał, pomimo, że to on znał język.. - Dwa dni na phi phi i trzeciego dnia przemieściliśmy się na krabi, gdzie hotel był piękny, od razu mieliśmy pokoje, oczywiście czas wolny. - Następnego dnia wyspa Jamesa bonda, muzlumanska wioska - równiez bez żadnych informacji na temat tego co zwiedzamy. No i dluuuuuuuugaaaa droga autobusem do naszego hotelu w Patong u. - Hotel Amari przepiękny, miejsce zarządzane przez ludzi znających się na rzeczy. Blisko do centrum, Patong niezwykle głośny i tłoczny, miał swój urok. Dookoła plaże. No i tutaj już rozstaliśmy się z rezydentem na ostatnie trzy dni. Byliśmy pierwszy raz na wycieczce zorganizowanej przez biuro, ale rozmawiając z bardziej doświadczonymi członkami grupy okazało się, ze nasze odczucia są realne co do zaopiekowania przez rezydenta, komunikacji z nim. Polecam czytać dokładnie umowę odnośnie dopłat na miejscu itp.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
karon
Ewa 20.01.2025 | Termin pobytu: grudzień 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parzeProgram wycieczki pokazał popularne miejsca na południu tajlandii w optymalny sposob. Niestety pogoda róznie dopisywała przez co grupa zrezygnowala z rafingu w parku khao sok i wybrala czas wolny, tak jak bylo zapisane w programie. Na czas wolny nie zgodzil sie przewodnik i po sniadaniu byl powrot na Phuket na wypoczynkowa część wakacji. Wielka szkoda bo wieczorem mieliśmy zakwaterowanie a rano juz powrót i nic się nie udało zwiedzić.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kiepski przewodnik
SLAWOMIR BARTLOMIEJ, GDYNIA 02.01.2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWycieczka mało intensywna mnóstwo czasu ,gdzie tylko praca przewodnika mogłaby coś wnieść więcej ale niestety nie wniosła
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ocena wycieczki
ALICJA, KIELPINO 17.03.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWycieczka godna polecenia. Począwszy od transferu, pani pilot na najwyższym poziomie.Pilot tajlandzki również bardzo sympatyczny.Nic dodać nic ująć.Super,polecam.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Objazd plus wypoczynek w Tajlandii
ANNA, Warszawa 29.03.2026 | Termin pobytu: marzec 2026 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiCzęść wypoczynkowa Czyli hotel który sobie wybrałam i czas który sobie zaplanowałam rewelacja. Jeśli chodzi o Część objazdową to przewodnik Edyta O porażka, a praktycznie każda wycieczka dodatkowo płatna chociaż to przecież objazdówka, słabo to wygląda, naprawdę doliczcie to do oferty. Nie jest to mój pierwszy taki wyjazd ale nie wiem czy nie ostatni. Jednak objazdówki to kiepskie rozwiązanie......
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
WIELKIE ROZCZAROWANIE - ZMIANA PLANÓW RAINBOW BEZ UPRZEDZENIA UCZESTNIKÓW
RENATA 18.01.2026 | Termin pobytu: grudzień 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parzeZdecydowanie odradzam wycieczkę "Phuket i nieznane oblicze Tajlandii light" organizowaną przez Rainbow. Wyjazd noworoczny, który miał być wyjątkowym powitaniem Nowego Roku i wyjątkowym przeżyciem, okazał się ORGANIZACYJNĄ PORAŻKĄ i POKAZEM AROGANCJI RAINBOW. Najważniejszym punktem programu była obligatoryjna kolacja sylwestrowa w przepięknym hotelu Khaosok Rainforest Resort położonym w dżungli. Za obligatoryjną sylwestrową kolację zapłaciliśmy 1150 zł (2 x 575 zł). Miała to być główna atrakcja noworocznego wyjazdu, tymczasem: • Samowolna zmiana hotelu: Bez żadnego uprzedzenia, prosto z lotniska przewieziono nas do zupełnie innego obiektu Orchid Hotel do miejscowości Surat Thami na drugim koncu prowincji Phuket , w którym zapowiedziana kolacja sylwestrowa w ogóle się nie odbyła. • Arogancja Pilota: Gdy próbowaliśmy wyjaśnić sytuację, Pilot wycieczki kompletnie nas zlekceważył. Zamiast pomóc, z rozbrajającą szczerością stwierdził, że powinniśmy mieć pretensje do biura, które sprzedało nam wycieczkę – zapominając chyba, że reprezentuje Rainbow, a kolacja była elementem obligatoryjnym ich własnej oferty. • Brak profesjonalizmu: Zostaliśmy pozostawieni sami sobie w noc sylwestrową, bez opłaconej przez nas usługi i bez jakiegokolwiek wsparcia ze strony Pilota (główny przedstawiciel Rainbowa) na miejscu. • Z LOTNISKA, BEZ ZADNEJ INFORMACJI ZE STRONY PILOTA ZOSTALISMY PRZEWIEZIENI DO ZUPELNIE INNEGO HOTELUDO ZUPEŁNIE INNEJ MIEJSCOWOŚCI, NA DRUGI KONIEC PROWINCJI PHUKET To niedopuszczalne, aby biuro o takiej renomie pobierało wysokie opłaty za OBLIGATORYJNE atrakcje, których nie zamierza realizować, a ich pracownicy przerzucali winę na "system" czy "sprzedaż". Sprawa ląduje w oficjalnej reklamacji i u Rzecznika Konsumentów. Omijajcie tę ofertę z daleka!
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Phuket i nieznane oblicze Tajlandii light
Andrzej 31.01.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parzeWycieczka godna polecenia , wiele ciekawych miejsc , jedzenie bardzo dobre , dla każdego coś się znajdźie , hotele czyste i godne polecenia , ale jedna rzecz ujmuje wszystkiemu , można wykupić wycieczki fakultatywne ale łączenie w grupy bez urazu Rosjan z Polakami nie powinno mieć miejsca , po wykupieniu wycieczki na Silimany mieliśmy okazje jechać z Rosjanami ich zachowanie i podejście do Polaków jest straszne już na samym wejściu było czuć nienawiść ale jak sami wiedzą do młodych nie mogą sobie za dużo pozwolić natomiast do osób starszych ich zachowanie i podejście nawet do rezydenta jest chamskie i pełne nienawiści !!! Więc jak sam twierdze łączenie w grupy nie powinno mieć miejsca.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Phuket i nieznane oblicze Tajlandii
grupa 14 osobowa biorąca udział w wycieczce 02.12.2025 | Termin pobytu: listopad 2025 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiPodróż, która miała być egzotyczną przygodą, okazała się dużym rozczarowaniem. Phuket, postrzegany jako rajska wyspa, odsłonił swoje mniej znane oblicze – zamiast spokojnego wypoczynku w tropikach zetknęliśmy się z chaosem i brakiem organizacji. Największym problemem była pilotka wycieczki Pani Ola, która nie wykazywała się ani zaangażowaniem, ani profesjonalizmem. Brak przygotowania i dezorganizacja sprawiały, że grupa najczęściej była pozostawiona sama sobie. Zamiast pełnić rolę przewodnika i wsparcia, pilotka była bierna, nie reagowała na pytania i nie potrafiła rozwiązywać podstawowych problemów. Jej postawa była daleka od życzliwości – uczestnicy czuli się ignorowani, a atmosfera w grupie stawała się coraz bardziej napięta. Przykłady jej zachowania tylko potwierdzają brak kompetencji: - zamiast pomóc grupie w prostych sprawach hotelowych, dbała wyłącznie o własne potrzeby, - ignorowała prośby uczestników o pomoc w codziennych sytuacjach,, choć faktycznie nie podejmowała żadnej inicjatywy, siedząc i wyglądając ciągle na przestraszoną. Program wyjazdu również pozostawiał wiele do życzenia. „Nieznane oblicze Tajlandii” okazało się chaotyczne i powierzchowne – atrakcje były potraktowane pobieżnie, a zamiast autentycznego poznania kultury i lokalnych zwyczajów uczestnicy otrzymali wrażenie turystycznej improwizacji. Ciągłe przesiadki, ciągłe oczekiwanie i brak organizacji sprawiały, że podróż była męcząca i pozbawiona sensu oraz wartości. Wyjazd na Phuket w tej formie nie spełnił oczekiwań. Brak profesjonalizmu pilotki Oli, dezorganizacja sprawiły, że uczestnicy wrócili z poczuciem straconego czasu i pieniędzy. To doświadczenie pokazuje, że nawet najpiękniejsze miejsca mogą rozczarować, jeśli organizacja i opieka nad grupą stoją na tak niskim poziomie. Dla osób rozważających opcję 7+7 lub sam objazd, szczerze mówiąc, lepszym rozwiązaniem jest wybór opcji pobytowej tzn. zatrzymanie się w wybranym hotelu i samodzielne wykupienie wycieczek na miejscu. Dzięki temu można uniknąć ciągłych przesiadek, średniej jakości hoteli i poczucia, że czas został zmarnowany, który można było na prawdę fajnie wykorzystać.