Opinie o White Olive Premium Lindos
Kategoria lokalna: 4




Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zadowolony klient
Wojtek 19.07.2021 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąOgólna ocena hotelu bardzo dobra. Obsługa świetna, hotel czysty. Lokalizacja średnia ale jest dogodne dojście do płazy i blisko jest miasteczko.

6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Raj na ziemi
Tomasz, Łódź 03.06.2024 | Termin pobytu: maj 2024 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymiCudowny hotel, obsługa przesympatyczna, rodzinny, czysty . Jedzenie przepyszne. Pani Menager zapomniałam imienia, zajebista kobitka. Drink bar-nie żałują alkoholu. Basen czysty, dużo leżaków. Nie trzeba wstawać rano by rezerwować 😎Jestem bardzo zadowolona. Blisko piękna piaszczystą plaża . Autobus do Lindos prawie pod hotelem. Meggggaaaaaa
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Słoneczne Wakacje
Blazej, Poznań 28.08.2021 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąHotel wyremontowany i czysty z miłą i przyjazną obsługą . Położenie idealne, blisko piaszczystej dość szerokiej plaży. W spokojnej części miasta blisko rozrywkowego i tętniącego życia centrum. Do najbliższego sklepu 1 min. Niedaleko na plaży miejsce gdzie wykluwały się żółwie Caretta Caretta. Jedzenie w hotelu urozmaicone, owoce morza, ryby, makarony oraz inne. Bardzo smaczne. Przy basenie pyszne lody oraz napoje. Wakacje bardzo udane. Hotel godny polecenia.




6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Rodos w tydzień
Hubert, Sopot 31.07.2021 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąPobyt 8-dniowy na przełomie czerwca i lipca 2021. Do hotelu dotarliśmy koło godziny 21wszej (wylot z Gdańska. ... polecam lecieć z Warszawy ;-) ). Na miejscu w lodówce czekały sałatki, kanapki i woda. Poszliśmy na wieczorny spacer na plażę (zejście obok punktu widokowego). Następnego dnia po wczesnym śniadaniu zamówiliśmy taksówkę w recepcji i ruszyliśmy na całodzienno-nocne zwiedzanie Lindos (taxi - 11eur w jedną stronę). Zwiedziliśmy miasteczko i popływaliśmy na dwóch plażach. Zdecydowanie ciekawsza jest ta w Zatoce Św.Pawła. Przydały się maski z Dehatlonu i buty do pływania. Buty warto kupić, bo temperatura piasku osiąga w południe chyba z 300stC ;-) Nie da się dojść do wody bosą stopą. Leżaki w pierwszej strefie w Zatoce Św.Pawła po 50eur za dzień. Druga strefa 20eur, ostatnia (najdalsza) to 10eur. Najdroższe leżaki na Rodos. Aczkolwiek można przyjść z własnym ręcznikiem i poszukać darmowego miejsca na wąskiej plaży (polecam skałki pod kościółkiem). Druga plaża po drugiej stronie Lindos jest piaszczysta, znacznie szersza , tańsza i nudniejsza ;-). Na zwiedzanie Lindos warto przeznaczyć cały dzień. Klimat przypomina ten z Santorini. Grecja w 100%. Wyspa Rodos normalnie jest okupowana przez Brytyjczyków, ale na początku lipca prócz Polaków, Czechów i Rumunów + niedobitki Niemców, nie spotkaliśmy ani jednego Anglika. Wyspa była pusta, ceny niskie, temperatury między 35, a 40stC (nocami 26stC), żadnych chmur. Obiad warto zjeść na dacho-tarasie, którejś z licznych restauracji (troszkę wieje, ale widoki fantastyczne). Powrót taryfą do hotelu nawet tańszy niż do Lindos (10eur) jest tutaj regułą. Następnego dnia wypożyczyliśmy Peugeota108 na 3 dni (pośredniczyła rezydentka, 30eur per dzień, tylko gotówka, pełne ubezpieczenie, oddajesz z taką samą ilością paliwa z jaką dostajesz auto). Ruszyliśmy z samego rana, najpierw do klasztoru Tsambika. Silnik pozwolił na dojazd do zakrętu z biało-niebieską kaplicą, a resztę drogi pokonaliśmy pieszo. Po drodze spotkaliśmy górskie kozice i kilku turystów (kozic było więcej). Klasztor wielkości kaplicy, w środku obraz Matki Boskiej i kilkanaście lalek (słynie z tego, że kobiety stają się bardziej płodne), widok na całą wyspę wspaniały. Następnie udaliśmy się do Term Kalithea (wstęp chyba za 6eur). Włoskie klimaty, ale obszar niewielki, mikroskopijna plaża i jedyne miejsce na Rodos, w którym było tłoczno. Warto wejść, zrobić kilka zdjęć i wyjść po 15 minutach :-). Na parkingu skręcić w prawo i dojść do kamienistej plaży Paradise. Założyć maski z Dehatlonu i popływać wśród kolorowych rybek przez następne 5 godzin :-D. My tak zrobiliśmy. Uwaga, niektóre panie opalają się topless (bardziej na prawo pod skałami). Na plaży tani bar (polecam pyszne mule) i niedrogie leżaki (5eur). Kolejny dzień spędziliśmy od rana do wieczora w mieście Rodos na wyspie Rodos :-). Stare, średniowieczne miasto jest przepiękne. Zupełnie inny klimat niż przytłaczający Gdańsk. Również tutaj całkowity brak turystów. Słynna ulica Rycerska (w przewodniku opisywana jako zatłoczona bardziej niż Monciak, czy Krupówki w sezonie) była całkowicie pusta przed południem, w południe i po południu (byliśmy w Rodos jeszcze trzykrotnie). Na zwiedzanie starego miasta i portu warto przeznaczyć cały dzień. W muzeum archeologicznym spędziliśmy 4 godziny (ale tylko dlatego, że jestem pasjonatem kultury starożytnej Grecji). Polecam zwłaszcza wykopaliska z okresu kultury minojskiej, oraz przepiękną rzeźbę Wenus z Rodos. Zrobiłem błąd, że nie zakupiłem miniaturki tej rzeźby w oficjalnym sklepie Ministerstwa Kultury w Rodos. Niestety całe Rodos jest po brzegi wypełnione kopiami dzieł rodem z Grecji kontynentalnej, a Wenus z Rodos niedostępna. Kolejny dzień przeznaczyliśmy na zwiedzanie zachodniej części wyspy. Przejazd do zamku (a raczej ruin) Monolithos - ponownie przepiękne widoki, tym razem bez wysiłku (od parkingu na szczyt w 5 minut). Kolejny przystanek w miejscowości Siana. Polecam kawiarnię na miejscowym placu przed najpiękniejszym kościółkiem na wyspie. Koniecznie musicie odwiedzić mini muzeum oliwy z oliwek (na tym samym placu) i zakupić oliwę z oliwek Deos/unfiltered/extra virgin (łatwo odróżnić od innych po okrągłej naklejce: "2021 London 100C Platinium" - nagroda z międzynarodowego konkursu oliwy z oliwek w Londynie). Kolejnym przystankiem był zamek Kritinia (doskonały dojazd - centralnie pod mury zamku). Bardzo dobrze zachowany. Darmowe zwiedzanie i widoki. Jako, że poruszaliśmy się Peugeotem108 po wyspie, to powrót tą samą trasą nie wchodził w grę, gdyż nachylenie stoków z zachodu na wschód było by zbyt dużym wyzwaniem dla silnika 1.0 (i tak już niektóre wzniesienia pokonywaliśmy na jedynce). Tak więc ruszyliśmy w kierunku Rodos i zatrzymując się w kolejnej atrakcji archeologicznej - czyli w starożytnym Kameiros. Miasteczko z przed ponad 2000 lat. Gorzej zachowane od Pompejów, ale od niego starsze :-). Nie każdemu przypadnie od gustu ;-) Ja byłem zachwycony. Po drodze zakupiliśmy oliwę z oliwek od przydrożnego rolnika (polecam! niesamowity smak i konsystencja!!!). Dojechaliśmy w końcu do Rodos, tym razem od zachodu, ponownie przeszliśmy się uliczkami starego miasta i pojechaliśmy na plażę Oasis popływać z rurką przez kolejnych parę godzin. Następnego dnia ruszyliśmy na wykupioną w Rainbow wycieczkę na wyspę poławiaczy gąbek Symi. Naprawdę warto! Bardzo urokliwa wyspa, przypominająca włoską Manarolę. Polecam zakup prawdziwych gąbek, fantastycznych ziół do greckich sałatek i posmakowanie pysznych lodów kataifi. Warto wdrapać się na szczyt góry (niebieskie schody do kościoła) i podziwiać miasteczko z góry.... dla mniej ruchliwych miasteczko widziane z dołu jest równie urzekające :-). Powrót wieczorem do hotelu. Jedyny raz kiedy zdążyliśmy na kolację - była ok, ale polecam greckie tawerny ze świeżymi owocami morza!! . Ostatniego dnia ponownie odwiedziliśmy Lindos. Chociaż nasz hotel znajdował się jedynie 4km od Lindos to odradzam myśl o spacerze (góry!), lub o próbie dostania się do miasta autobusem (kursują co godzina, ale nie wiadomo która to dokładnie godzina). Oczekiwanie w pełnym słońcu przy 40stC na autobus, by zaoszczędzić 7 euro (różnica w cenie biletu i taxi) to szaleństwo. Na koniec zostawiliśmy sobie zwiedzanie Akropolu w Lindos (drugi pod względem wielkości, ważności i stanu zachowania, po ateńskim), na którym spędziliśmy ponad 2 godziny :-). Następnie rytualne zagłębienie się w uliczki miasteczka, kąpiel w zatoczkach i kolacja po zachodzie słońca na dachu jednej z Restauracji. Ostatni dzień to poranny transfer na lotnisko (radzę lecieć z Warszawy - macie pół dnia na przyjeździe i wyjeździe więcej).




6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka
ALINA, BYTOMSKO 01.08.2022 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąBardzo fajne miejsce super jedzenie , fajny hotel , żal było wyjeżdżać. Bardzo fajne wycieczki objazdowe. Gorąco polecam wycieczki z biurem podróży RAINBOW , ja byłam bardzo zadowolona.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Super hotel i odpoczynek
OLGA MAGDALENA, Gdynia 18.10.2021 | Tagi: 46-55 lat, w parzeHotel nowoczesny, zbudowany z kilku dwupiętrowych pawilonów. Czysty zadbany, godny polecenia.


6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
White Olive Premium Lindos - Grecja
Zdzisław , Częstochowa 09.05.2026 | Termin pobytu: maj 2026 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeWspaniała wycieczka,bardzo dobry hotel,lokalizacja.Obsługa hotelu na bardzo wysokim poziomie.Wyżywienie bardzo dobre,do plaży blisko.Polecam wszystkim zdecydowanym i niezdecydowanym wyspę Rodos i hotel White Olive Premium Lindos.Pogoda zawsze dopisuje,jest piękne morze i wokół wspaniałe widoki.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Polecam
Mikolaj, Smardzew 01.01.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2023 | Tagi: 26-35 lat, w parzeHotel ładny, pokoje bardzo małoe rzekłbym nawet lekko klaustrofobiczne, standard sprzątania mocno grecki. Ale jak trochę się pojeździ po świecie idzie przywyknąć. Natomiast kuchnia rewelacyjna, a jestem dosyć wybredny. Świetnie doprawione, niczego nie brakowało, bardzo zróżnicowane, godne niejednej Greckiej knajpy. Myślę, że z tego względu naprawdę warto odwiedzić ten hotel.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
wczasy w Pefkos
Irena, Szczecin 12.06.2022 | Tagi: 46-55 lat, w parzesuper miejsce na wypoczynek, spokojne morze Sródziemne. Pobyt od 3.06.22 zaskoczył mnie bardzo wakacyjną pogodą, było bardzo ciepło. W hotelu kameralnie, super jedzenie na tarasie, gdzie można podziwiać krajobrazy.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wakacje na Rodos
Jarek 27.08.2023 | Tagi: 36-45 lat, z rodzinąTrochę przyczyn losowych i na ostatnia chwile wybraliśmy wakacje z Rainbow na Rodos. I okazało się ze był to fantastyczny wybór. Hotel niezbyt duży i kameralny ale dla nas byl to zdecydowanie atrybut. Obsługa bardzo miła i przyjazna. Jedzenie naprawdę dobre i nikt z nas nie narzekał na monotonię. Basen przy hotelu mógł by byc troche większy ale mimo to spokojnie można było nad nim spędzić całe dnie. Dojście do morza Ok, kilka minut spacerkiem. Plaża (najbliższa) trochę wąska ale całkiem przyjemna. Dość drogie leżaki na samej plazy. Najbliższe miasteczko (Pefkos) całkiem miłe na wieczorny spacer. Szczególnie polecamy włoska lodziarnie. Nie korzystaliśmy z wycieczek organizatora a zwiedzanie wyspy wzdłuż fantastycznego wschodniego wybrzeża robiliśmy na własna rękę. Gorąco polecamy White Olive Lindos.



