Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Malezja to Azja w pigułce. Wszyscy, którzy już odwiedzili jakieś kraje azjatyckie znajdą tu coś znajomego, ci, którzy dopiero planują dalsze wyprawy poczują przedsmak tego, co na nich czeka w tej części świata. Jest tu wszystkiego po trochu.Na początku XVI w. na wyspie pojawili się Portugalczycy, potem Holendrzy i Brytyjczycy. Do pracy na plantacjach kauczuku i palmy olejowej licznie napływali osadnicy z Chin i Indii. Ma to oczywiście wpływ na współczesny obraz wyspy. Kultura chińska, hinduska czy malajska oraz wpływy portugalskie, holenderskie, brytyjskie sprawiają, że jest tu co oglądać.W stolicy kraju – Kuala Lumpur tuż obok drapaczy chmur ze słynnymi wieżami Petronas Towers na czele, można zobaczyć tradycyjną architekturę kolonialną, a także wiejską enklawę etniczno-malajską Kampung Baru, w której po ulicach biegają na bosaka dzieci, a życie mieszkańców toczy się przed domem, i która nie zmieniła się od stulecia.W miastach często przy jednej ulicy stoją meczety, świątynie chińskie, buddyjskie, hinduskie, taoistyczne, kościoły katolickie. Taka jest na przykład Ulica Harmonii w Malakce.Jedną z największych atrakcji Malezji jest Park Narodowy Taman Negara - najstarszy las deszczowy świata, zajmujący powierzchnię 130 000 km2, w którym odkryto skamieniałości liczące 130 milionów lat.Droga do portu, skąd odpływa prom na Langkawi prowadzi przez wzgórza Cameron porośnięte dywanami krzewów herbacianych. Na jednej z plantacji można zobaczyć cały proces produkcji herbaty. Co jeszcze znajduje się w programie wycieczki? W Singapurze - wjazd windą na dach słynnego hotelu Marina Bay Sands; przepiękny ogród orchidei, dzielnica biznesowa z drapaczami chmur, zabudowa kolonialna, dzielnica arabska, Małe Indie. W Malezji – cudowna Malakka, a w niej zabudowa holenderska; stare nabrzeże z licznymi knajpkami; główna ulica (Jonker Walk) doskonała na zakupy; przejażdżka niezwykle kolorowymi rikszami świecącymi i grającymi; prywatne muzeum Baba&Nyonya (Pan i Pani) prowadzone przez potomków dawnych właścicieli; Putrajaya – nowoczesna, futurystyczna; centrum Kuala Lumpur (dzięki świetnej lokalizacji hotelu); świątynia hinduistyczna w jaskini; pałac królewski; rezydencja sułtana, ulica Jalan Alor – która wieczorem zamienia się w street food; zoo, w którym można sobie zrobić zdjęcie z wężem na szyi; Park Narodowy (Taman Negara) w nocy i w dzień, gdzie można posłuchać głosu prawdziwej dżungli; kąpiel w wodospadzie; wizyta w Orang Asli, autentycznej osadzie zamieszkałej przez plemię Negritos; plantacje palmy olejowej; egzotyczne motyle w motylarni w Cameron Highlands; świątynia buddyjska w grocie; wyroby z batiku; bazary oraz niezliczone bary i restauracje. Jak na dwa tygodnie to chyba wystarczy. A na koniec - rajska plaża na Langkawi – długa i szeroka, biały piaseczek i cieplutka woda. Dlaczego „Azjatyckie Tygrysy...”? W 1957 roku Federacja Malajska odzyskała niepodległość od Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii. Była wówczas jednym z najbiedniejszych krajów na świecie. W 1981 roku do władzy doszedł Mahathir bin Mohamad, uważany za ojca malezyjskiego sukcesu gospodarczego, który utrzymał się na stanowisku premiera 22 lata i który swoją mądrą polityką gospodarczą doprowadził do tego, że obecnie Malezja znalazła się wśród najbogatszych i najnowocześniejszych państw Azji Południowo-Wschodniej. W 1965 roku z Federacji Malezji wystąpił Singapur, który uzyskał suwerenność. W ciągu 50 lat osiągnął sukces gospodarczy stając się najbardziej, po Japonii, rozwiniętym państwem Azji – nowoczesnym, czystym, bezpiecznym. Ze względu na gwałtowny rozwój gospodarczy od czasów II wojny światowej zalicza się go (również Malezję) do „azjatyckich tygrysów”.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bardzo dobrze, ciekawie zorganizowana wycieczka, do przebrnięcia nawet dla starszych osób.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pilot bardzo profesjonalny zarówno w kwestiach organizacyjnych, kontaktu z grupą (prawie 40 0sób) jak i obdarzony zapałem i ogromną wiedzą o zwiedzanym terenie jak i całej Azji południowo wschodniej . Ogólnie jestem zadowolona z wyjazdu. Wolałabym aby w Singapurze było więcej czasu na zwiedzanie
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
wycieczka warta polecenia, program i jego realizacja godne uznania i pochwały, zaś praca Pani-pilota wzorowa.
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka bardzo ciekawa. Bardzo ciekawe odwiedzane miejsca głównie: Singapur, Kuala Lumpur, jaskinie Batu gdzie akurat trafiliśmy na hinduskie święto, Taman Negara. Można byłoby odpuścić targ chińskich podróbek wraz z ichniejszym centrum handlowym, lepszym rozwiązaniem byłby dodatkowy wolny czas na samodzielne poznawanie ciekawego centrum Kuala Lumpur . Do rozważenia jest celowość całodziennej wyprawy na Wzgórza Camerona zwieńczone zakupem zwykłej herbaty. Wielki minus dla biura za fatalny wybór niektórych miejsc na lunch. Dwukrotnie były to chińskie speluny (dosłownie brud i smród) włącznie z podartymi "obrusami" na stole. Tak samo fatalna hinduska "restauracja". Pozostałe miejsca lunchowe były przyjemne i bez zarzutu...a więc można. To tyle minusów. Pozostała część wyprawy była jednym wielkim plusem. Jesteśmy oczarowani wyspą Langkawi i pobytem w Berjaya Resort (przepyszne śniadania w dużym wyborze i ultra-sympatyczna obsługa oraz towarzystwo Lengurów (to akurat sympatyczne małpki, które nienachalnie przychodziły na banany).
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka fajna jestem zadowolona choć były małe zawirowania .Nawet nie padał deszcz co też było fajnie. Pięć dni na wypoczynku jakoś nie mogę się doliczyć tych dni . Natomiast powrót to podróż 32 godzinna aż czterema samolotami. SZOK !!!.Po powrocie do domu to jeszcze przez 24 godziny nie mogłam dojść do siebie. Pragnę nadmienić pilot Tomasz super człowiek z bardzo dużą wiedzą na każdy temat , który oglądaliśmy .
5.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Kolejny wyjazd z Rainbow i znowu coś nowego. Ciekawe połączenie w jednej wycieczce urbanistycznych rozwiązań i przyrody , która momentami zapiera dech w piersiach. Cudne jaskinie Batu , klimat kolonialnej Malakki. Organizacja wycieczki bez zarzutu, zarówno po stronie Rainbow jak i jego kontrahentów. Pilotka - Klaudia rewelacyjna : ciepła, miła ale i asertywna gdy zachodziła potrzeba.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Byłam z Wami w bałaganiarskich Indiach ,które mnie urzekły, w niezapomnianym Nepalu położonym u stóp Nepalu , na niezapomnianej Sri Lance. Po tych doświadczeniach chciałam mieć pełniejszy obraz Indii i zobaczyć państwa nazywane Azjatyckimi Tygrysami. Wycieczka pozwoliła poznać mi klimat Malezji i Singapuru. Pobyt w parku narodowym dostarczył wielu przeżyć, przejście po wiszącym moście było nie lada wyczynem. Aby zrozumieć Azję trzeba zobaczyć również właśnie kraje , które rozwojem i kulturą są daleko przed nami.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
ogól.bardzo miła,relaksująca podróż.Mało jest moze punktów takich konkretnych do zwiedzania,sporo się ogląda"z zewnątrz"ale warto.W Singapurze nie udało nam się wejść wieczorem do ogrodów-szkoda! a wina leży po str słabeuj organizacji czasu przez panią pilotkę ale ...było OK.Ciekawie jest w dżungli,to taka mini dżungla ale pobyt w domkach,spacery, przeprawa mostem linowym czy rejsiki łódkami-pełen relax!Polecamy dodat.punkt-odwiedzenie tamtejszej wioski i poznanie zwyczajów ludzi mieszkajacych w dżungli.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Po wielu wyjazdach z waszym biurem ten również sprawił nam wiele radości i możliwości poznania fajnych ludzi ,ciekawych swiata tak jak my.Wycieczka dobrze zorganizowana,plus za dodatkowy dzień w Singapurze.Wielokulturowy tygiel smaków,był również plusem tej wycieczki.Penetrowanie samemu wielu zakamarkow zwiedzanych miejscdobre hotele i wspaniałą pogoda to coś co lubią ''tygrysy'