
Bagaż
rejestrowany i podręczny
Opieka
polskojęzycznego pilota
Oferta nie jest obecnie w sprzedaży

Marzysz o odpoczynku w tej okolicy?
Mamy dla Ciebie wiele innych propozycji!
5.2/6 (19 opinii)
Intensywność programu
Pilot
Program wycieczki
Transport
Wyżywienie
Zakwaterowanie
Zdjęcia klientów
Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Od spotkania na lotnisku wycieczka była dobrze zorganizowana - dostaliśmy adres hotelu w Singapurze / potrzebny do wypełnienia formularza Arrival/Departure Cart na lotnisku /, oraz numer telefonu do pilota. Po przylocie i zakwaterowaniu pani Ewelina /pilot wycieczki / zaproponawała nam Singapur nocą i o 19.30 czasu lokalnego wyruszyliśmy metrem na laserowy pokaz na wodzie , a następnie na spacer, by podziwiać Super Trees - niesamowite wrażenia. Drugi dzień to zwiedzanie Singapuru podczas którego natrafiliśmy na polski ślad - ponmik Józefa Konrada Korzeniowskiego i rzeżba Fryderyka Chopina w ogrodzie orchidei. Po południu przekraczamy granicę z Malezją i nocujemy w okolicy Mallaki. Rano przejazd do Kuala Lumpur. Emocjonujące było wejście do Jaskiń Batu po 272 kolorowych schodach - dfaliśmy radę! Na schodach czekały na nas makaki, zwierzęta są zawsze miłą atrakcja dla wszystkich . We wnętrzu podziwialiśmy różne formacje skalne. Jaskinie te są miejscem kultu i obowiązyje odpowiedni strój.. Wjazd na Petronas Twin Tower odbył się następnego dnia rano, docelowo na 86 piętro. Dla chętnych wieczorem - Kuala Lumpur nocą z kolacją i pokazem tańców.Fascynująca była jeszcze jedna atrakcja- wieczorny rejs łodzią wiosłową by oglądać świetliki- było ich tak dużo, że kojarzyły mi się z rozświetlonymi choinkami bożonarodzeniowymi.. Po tych atrakcjach czas na wypoczynek na wyspie Langkawi- transfer autokarem i promem /niewygodnym/ na wyspę i trzy dni plaże, basen i błogie lanistwo. Podczas pobytu polecam wycieczkę kolejką Cable Car, by zobaczy,,,c panoramę wyspy z lotu ptaka i fantastuczny most Sky Bridge. Wrażenia ze spaceru po tym moście niesamowite!. \dostać się tam można taksówką / 35 ringitów w jedną stronę, wjazd kolejką 55 ringitów i 10 na most/. Po wypoczynku powrót samolotem do Singapuru na dalsze zwiedzanie. Lokalny kontrahent zasponsorował nam wjazd na Marina Bay Sands i lunch .Po podziwianiu panoramy Singapuru byliśmy jeszcze w ogrodach Flower Dome i Cloud Forest w kopułach - szczególnie Mglisty Las zrobił na mnie duże wrażenia - bujna zieleń, kwitnące kwiaty. wodospady i skały. Na lotnisko pojechaliśmy po południu na wczesną odprawę - lotnisko warte zwiedzania, wszędzie są kąciki z zielenią, kwiatami, strumykami z rybami itp. Podsumowując : - wycieczka okazała się strzałem w dziesiątkę, zwiedzanie było bez pośpiechu z pełnym zaangażowaniem pilota , pani Eweliny. - idealne połączenie zwiedzania i wypoczynku - w Singapurze w lutym była temperatura 32 stopnie i bardzo buża wilgotność - podczas wycieczki nie widziałam żadnego komara. - Singapur , Kuala Lumpur i Langkawi - bezpieczne, można samemu zwiedzać wieczorami. - jedzenia w ulicznych jadłodajniach dobre, tanie i bezpieczne.
6.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Potwierdzam wszystko dobre, co wcześniej napisano o tej wycieczce. Rewelacyjna! Różnorodna! Smakowita! Podróż nie tylko krajoznawcza, ale i kulinarna. Tak naprawdę dostaliśmy więcej niż oczekiwaliśmy. Byliśmy zaskoczeni na plus ilością posiłków, które nam zaserwowano w cenie wyjazdu. Wszystko bardzo smaczne, słodko-pikantne, aromatyczne. Był i jeden prawie polski obiad (krem z pieczarek, kurczak, frytki i surówka colesław). W autokarze i hotelach zawsze była woda w wystarczającej ilości na dany dzień. Ceny produktów i posiłków bardzo przystępne, można pysznych owoców najeść się do woli. Mieliśmy szczęście do pogody, prawie nie padało, ale i tak trzeba mieć peleryny, kurtki i parasole, bo jednak przerywniki deszczowe się zdarzały. Trafił się nam przewodnik pierwsza klasa, górna półka. Pani Ewelina, pełen profesjonalizm, duża wiedza, kultura i organizacja. Grupa świetna, żadnych maruderów, ludzie sympatyczni i uśmiechnięci, a co najważniejsze, zdyscyplinowani i zawsze na czas. Program jest świetnie ułożony, hotele na trasie wszystko mające, nawet te w dżungli z lodówką i klimatyzacją. Te w miastach są w świetnych lokalizacjach. Można spokojnie wieczorami zwiedzać, wszystkie najważniejsze atrakcje w odległości spacerowej. Trekking mocno wymagający (ponad 1000 schodów) ze względu na czas, w którym trzeba go pokonać, temperaturę i wilgotność, ale jest i alternatywa w postaci spaceru przyrodniczego. Każdy ma wybór. Na Langkawi wypoczywaliśmy w Dash Resort. Pierwsze wrażenie... lekki szok, bo trafiasz do świata Alicji z krainy czarów. Hotel jest oryginalny w swoim wystroju, pokoje nie za duże, ale wygodne łóżka, czysto, przebogate śniadania, owoce, desery, proseco, pyszna kawa. Hotel na końcu plaży, duża ilość leżaków, wygodnych łóżek do opalania. W ciągu dnia spokojna muzyka przy basenie, wieczorem dyskotekowa. W pokojach cicho, nic nie przeszkadza. Po terenie hotelu żadne małpy nie biegały, a w innych hotelach i owszem (ja nie lubię, więc mi pasowało). Blisko hotelu kilka knajpek i restauracji z dobrym jedzeniem. Odpoczywaliśmy tylko wieczorami i ostatniego dnia po zdaniu pokoi, bo te dwa dni na wyspie wycisnęliśmy jak cytrynę ( rejs po okolicznych wyspach, Sky Bridge, wieczorne zakupy w pobliskim miasteczku, las namorzynowy /wycieczka fakultatywna). Rzeczy, które się przydały: kremy z wysokim filtrem, raid przeciwko komarom, parasol, przejściówka do gniazdka elektrycznego, aplikacja GRAB (ichniejszy UBER)