Opinie o Turcja - Smak Orientu
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Turcja - Smak Orientu
Katarzyna 23.09.2022 | Tagi: 26-35 lat, z rodzinąZ czystym sumieniem mogę polecić wycieczkę „Turcja – Smak Orientu”, której program był dość intensywny, ale mimo wszystko nie był męczący. Wczesne wstawanie wynagradzały przepiękne widoki. W Turcji byłam pierwszy raz i wiem, że na pewno tam wrócę. Krajobrazy, historia i ludzie zdecydowanie zachęcają, żeby odwiedzić ją ponownie. Starożytne miasta robią wrażenie, Kapadocja jest wręcz bajkowa. Na Stambuł w programie jest przewidziane za mało czasu. Jest to miasto, które naprawdę warto zobaczyć, a tutaj jest wszystko w biegu. Warto skorzystać z wycieczek fakultatywnych. Polecam rejs po Bosforze, lot balonem (niesamowite przeżycie) czy wieczór turecki – świetna zabawa i super okazja do integracji.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Smak orientu
PIOTR, TORUŃ 12.09.2023 | Termin pobytu: sierpień 2023 | Tagi: 56-65 lat, w parzeSuper wycieczka, wiele ciekawych miejsc do zwiedzania. Mimo, iż do pokonania było ponad 3000 km nie było to uciążliwe i czas szybko mijał.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Turcja w śniegu
Michał 13.02.2023 | Termin pobytu: luty 2023 | Tagi: 36-45 lat, samemuWszystkim Turcja kojarzy się ze słońcem, plażą i palmami, lecz posmakować orientalnego klimatu zimą w śniegu to niesamowita przygoda. Wycieczka wymagająca: wczesne pobudki, wiele godzin w autokarze, lecz naprawdę warto, bowiem można w tydzień wiele zobaczyć. Wybierając się zimą, warto zabrać ciepłe ciuchy i buty oraz okulary przeciwsłoneczne, bo słońce pięknie się odbija w śniegu. Na długie przejazdy przyda się poduszka rogal i umilacz w formie książki lub audiobooka.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wspaniała podróż w przeszłość i teraźniejszość t
Jolanta, Mikołów 22.06.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, samemuTurcja w pigułce, to było takie "must see". Wczesne pobudki, długie przejazdy ale było warto. Widoki, wrażenia, wspaniałe opowieści przewodnika, sprawna organizacja wyjazdu to pomogło choć trochę polizać Turcji.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Smaki orientu
Monika, Warszawa 27.09.2016 | Tagi: 36-45 lat, w parzeWycieczka była super przygodą z Turcją.Tempo zwiedzania w sam raz. Ogromna zasługa tutaj pilotki Pani Małgosi Dastek-Kockaya. Wiedza akademicka ,zamiłowanie do kulturyn no i przepiekny język opowieści o Turcji. Polecam ta wycieczke wszystkim,którzy zaczynają swoją przygodą z Tysiacem i jedna nocą. Nigdzie nie czulismy się zagożeni i to co pisza to tylko nakrecanie złego PR Turcji.Minusy to wizyty w fabryce skór,biżuterii i fabryce dywanów- zmarnowany czas.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Turcja Smak Orientu - objazd + wypoczynek
Krzysiek 17.09.2017 | Tagi: 26-35 lat, samemuBardzo bogata w program wycieczka!!!! Swietna pilotka, pani Małgorzata Dastek-Koçkaya! Posiada ogromną wiedzę na temat Turcji, Turków, ich zwyczajów, a także sporo wiedzy praktycznej, którą niemalże w 100% nam sprzedała! Raz tylko się pomyliła - powiedziała, że Meczet Selimiye (w Konyi) jest zamknięty, a był otwarty, ale to drobny szczegół, w żadnym wypadku nie mający wpływu na opinię całej wycieczki. Pani Małgosia była wyjątkowo tolerancyjna na spoźnienia uczestników wycieczki - kto się spóźnił, musiał za karę śpiewać turecką piosenkę, której nas nauczyła :). Była miła, sympatyczna i bardzo przyjemna dla wszystkich uczestników. Czasu wolnego dawała nam niewiele, ale to nie jest nic dziwnego przy tak bogatym i intensywnym programie. Najciekawsze punkty programu to Stambuł (polecam rejs po Bosforze, warto!) oraz Kapadocja - polecam lot balonem (drogo, ale przeżycie jest niesamowite) oraz wieczór turecki - zabawa na maksa!Odwodnić się nie było sposobu - za jedyne 6 EURO była możliwość brania wody z lodówki ile się chciało. Pani Małgosia wspominała także o zemście sułtana, ale nikogo ona nie dotknęła!Dodatkowym punktem (wykraczającym poza program) było Słone Jezioro (Salt Lake). Stopień zasolenia taki sam jak w Morzu Martwym!Głodny też nikt nie chodził, bowiem pomiędzy śniadaniem a obiadokolacją zatrzymywaliśmy się każdego dnia na lunch.Toalety w autobusie nie było, ale zatrzymywaliśmy się co 2-3 godziny na postojach.Przewodnik (o imieniu Bilal) i kierowca bardzo sympatyczni!Hotele 3- bądź 4-gwiazdkowe, ale standard w porządku - myślałem, że będą gorsze.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Turcja pełna historii i słońca
Hanna, Toruń 10.06.2019 | Tagi: 46-55 lat, samemuCudowna wycieczka - bogaty program od Pamukkale (Bawełniana Twierdza) z kaskadą białych wapiennych basenów , starożytnych zabytków: Hierapolis (antyczne uzdrowisko), Efez (jedno z najlepiej zachowanych miast antycznych), Pergamon, Troja, koloryt orientu w Stambule, Małzoleum Ataturka w Ankarze, no i przepiękna Kapadocja, która mnie urzekła z zadziwiającymi formami skalnymi - to wszystko warto zobaczyć !
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Turcja - dobra z(a)miana
Marek, IWONICZ-ZDRÓJ 19.10.2017 | Termin pobytu: wrzesień 2017 | Tagi: 56-65 lat, w parzeMiała być Turcja Licyjska od 6 września, jako zgodny wybór dwóch zaprzyjaźnionych małżeństw. Tymczasem w drugiej połowa sierpnia, gdy wpłata została już dokonana, zakupione mapy i przewodnik, a plan wycieczki i przyszłe atrakcje zapamiętane, z Rainbow przychodzi mail, że tej wycieczki nie będzie, a w zamian propozycja: Turcja-Smak Orientu na poprzednich warunkach finansowych lub zwrot gotówki. Decyzja musiała być szybka. Burza mózgów - przecież z tej oferty wcześniej zrezygnowaliśmy z powodu bardzo długich przejazdów; jednak wszyscy chcemy jechać do Turcji i chcemy poznać ten smak Orientu, zatem decyzja na TAK. Od razu powiem, z perspektywy miesiąca od powrotu, że nikt z nas nie żałuje. To była dobra z(a)miana. Podstawowym atutem był zgrany team: pilot-przewodnik, Pani Małgosia Dastek-Koçkaya, osiadła w Turcji i doskonale znająca meandry jej historii oraz realia dnia dzisiejszego, sympatyczny przewodnik lokalny służący pomocą w każdej sytuacji i świetny, odważnie jeżdżący, kierowca naszego wygodnego autobusu. Ta rozumiejąca się trójka swoją postawą pokazała, że satysfakcja turysty jest dla nich najważniejsza i dzięki temu długie dzienne przejazdy nie były uciążliwe. Warto w tym miejscu podkreślić doskonały stan dróg w Turcji. Praktycznie cała trasa objazdu odbywała się autostradami, a dobrze dobrane przystanki pozwoliły odpocząć, coś wypić lub przekąsić i dokonać zakupów lokalnych różności. Strzałem w dziesiątkę była propozycja wpłaty kilku euro w zamian za nieograniczone korzystanie z zapasów chłodnej wody w autokarze. Nazwa wycieczki Smak Orientu też jest trafiona, bo przy dużym tempie zwiedzania nabiera się smaku na więcej, na powrót i dokładniejsze poznanie piękna tego kraju. Żadna z atrakcji wpisanych w program wycieczki nas nie rozczarowała. Pamukkale, choć zatłoczone turystami robi wrażenie, bo jest jedyne w swoim rodzaju. Błękitna woda w białych wapiennych basenach, możliwość wymoczenia się w nich, z pięknym widokiem na okolicę, przy 34 stopniach w cieniu - sama przyjemność. Natomiast Baseny Kleopatry zatłoczone turystami z Rosji nie stanowią już takiej atrakcji. W tej pierwszej części wycieczki miłośnicy "kamieni" mieli mnóstwo wrażeń. Ruiny antycznego Hierapolis w Pamukkale, świetnie zachowany Efez, oszałamiający wręcz (prznajmniej mnie) swoją wielkością i dawną potęgą, następnie ruiny Pergamonu, gdzie na akropol wyjeżdża się kolejką gondolową i ma się piękne widoki na stromy, kamienny teatr i ciekawą okolicę. W dalszej kolejności Troja, odkryta ale i zniszczona przez archeologa-amatora. Te ruiny nie byłyby taką atrakcją, gdyby nie opowieści Pani Małgosi, przenoszące nas w tamten świat. Fotografując i filmując równocześnie z opowieścią wydawało mi się, że widzę tych ludzi w ich codziennym życiu; szczególne w Efezie. Niezapomniane przeżycie. Godny podkreślenia jest fakt, że w każdym z odwiedzanych miejsc można kupić ilustrowane książki-przewodniki w języku polskim. W wielu europejskich krajach, tłumnie odwiedzanych przez Polaków-rzecz nieosiągalna. Pobytu w Stambule nie będę opisywał, bo to trzeba zobaczyć. Błękitny Meczet, Hagia Sophia i Pałac Topkapi są pięknem samym w sobie, żaden opis nie odda tego co utrwali się w pamięci. Warto jednak skorzystać z fakultatywnego rejsu po Bosforze, który poprzedza zwiedzanie wymienionych obiektów. Rejs z doskonałym komentarzem pilotki daje obraz współczesnego Stambułu i historycznego Konstantynopola. Dzięki temu do zwiedzania przystępujemy przygotowani. Stambuł był jedynym miejscem na trasie, gdzie dało się zauważyć stan wyjątkowy w Turcji. Kilka opancerzonych pojazdów, policja i wojsko patrolujące miasto oraz kontrole dokumentów przechodniów dawały poczucie bezpieczeństwa, natomiast nie wzbudzały strachu. Stambuł to też kolejna pobudka przed 3.00, bo przed nami był najdłuższy, 900 kilometrowy odcinek trasy prowadzący przez Ankarę do Kapadocji. Atrakcją tego przejazdu są zmieniające się krajobrazy trzech mijanych stref klimatycznych, spacer po ogromnym słonym jeziorze i Mauzoleum Mustafy Kemala Atatürka w Ankarze z oryginalną zmianą warty. Szacunek do Atatürka, pierwszego prezydenta Republiki Turcji jest niebywały, a jego przykłady to miejsce na dodatkową opowieść. W Ankarze było trochę niedosytu, bo poza mauzoleum niczego więcej nie zobaczyliśmy. Sądzę, że jakaś pętla po mieście bardzo by się przydała. Kapadocja, to znów piękno samo w sobie. Niemożliwe do opisania, bo to trzeba zobaczyć samemu, pochodzić pomiędzy skalnymi "grzybami", wejść do wnętrz skalnych kościołów, przeciskać się w bardzo wąskich korytarzykach skalnego miasta schodząc 8 pięter w dół. Balonem nikt z nas nie poleciał więc tych wrażeń nie opiszę. Widziałem tylko rano z hotelowego okna jak kilkadziesiąt balonów wznosi się do góry. Niezapomniany widok, ograniczony jednak przez lekką mgiełkę z powodu upałów. Mimo czytanych przed wyjazdem nieprzychylnych komentarzy na temat wizyt w sklepach nie uważam, żeby były one bardzo uciążliwe. Część uczestników lub bardziej uczestniczek wycieczki, była nastawiona na zakupy wyrobów skórzanych, słodyczy czy pięknych wytworów jubilerskich i wydano w tych sklepach sporo pieniędzy. Nieraz może warto chwilę się ponudzić, jeśli inni mają w tym momencie przyjemność. Powrót z centralnej Turcji na wybrzeże przez góry Taurus był przyrodniczo bardzo interesujący, a dodatkową atrakcję stanowiło w Konyi zwiedzanie obiektów Mevlana Tekkesi należących do zakonu tańczących derwiszy.Kilka słów o hotelach. Z jednej stony pojawiły się pewne uciążliwości w postaci konieczności przejścia uliczkami z bagażami od autokaru do hotelu, był hotel z jedną bardzo wolną windą, u kogoś nie działała spłuczka lub klimatyzacja, ale były to sporadyczne przypadki. Z drugiej strony te hotele były w centrach miast, a pewne niedogodności rekompensowała atmosfera nocnej Antalyi pulsującej życiem, czy wieczornego nabrzeża w Canakkale w sąsiedztwie autentycznego konia trojańskiego z filmu "Troja". Możliwość "zanurzenia się w tureckość" tuż po wyjściu z hotelu, to na objazdówce rzecz bezcenna. Posiłki były smaczne, o ile smaczne może być śniadanie spożywane o 3.30 w nocy ;-) Wielki szacunek dla służb hotelowych, bo pomimo wczesnej pory wyjazdów zawsze byliśmy profesjonalnie obsłużeni. Podsumowując - po Maroku i Hiszpanii, kolejna super wycieczka z Rainbow.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Smaki Orientu
Łucja, --- 30.09.2023 | Termin pobytu: wrzesień 2023 | Tagi: powyżej 65 lat, w parzeSuper wycieczka objazdowa. Dużo do zwiedzania, świetna kuchnia,wygodny autokar. Sympatyczni i pomocni piloci, Pani Ania i Pan Harum. Towarzysze podróży również dopisali. Organizacja na medal.
5.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Turcja to nie tylko plaże
Paweł 24.10.2023 | Termin pobytu: czerwiec 2022 | Tagi: 46-55 lat, w parzeDo Turcji warto pojechać i zwiedzić miejsca jakie np. oferuje ta wycieczka chociaż kraj ten ma na pewno o wiele więcej do zaoferowania. Sama wycieczka dość intensywna ale chyba o to chodzi w zwiedzaniu dlatego warto wybrać się na nią w czasie gdy nie ma ekstremalnych upałów. Hotele jak na jedno dwu dniowy nocleg bo przecież raczej tam nie mieszkamy były w porządku oferowane jedzenie również a i z wyżywieniem na własną rękę nikt raczej nie miał problemu. Przewodnik znający miejscowe realia to na prawdę skarb odpowie na niemal każde pytanie i opowie ciekawie o zwiedzanych miejscach i zwyczajach. Transport wygodny choć trzeba się liczyć nieraz z długimi przejazdami.