5.5/6
Albania urzeka przyrodą, krajobrazami, tradycyjną architekturą, bo ta współczesna nie zachwyca. Pani Paula pilotka wycieczki, lokalny przewodnik Czimi oraz kierowca z Czarnogóry Vlado to tercet tyleż egzotyczny, co bardzo sprawny w działaniu. Wszystkim należy się świetna ocena za profesjonalizm. Nie należy się spodziewać wysokiego standardu w hotelach podczas objazdu, kto już tak zwiedzał, ten wie. Dla nas najważniejsza była czystość pościeli i ręczników, a tu nie mieliśmy zastrzeżeń. Trafiliśmy na początku czerwca na kilka chłodniejszych dni, więc jedzenie zimnego obiadu było rozczarowujące, ale to już lokalny koloryt, tak po prostu często jedzą w Albanii. Dzięki p. Pauli mogliśmy spróbować lokalnych specjałów (obiady poza kosztem wycieczki), co dało pojęcie o prawdziwej tamtejszej kuchni (wspaniałe małże oraz tave dheu).
Magdalena, Warszawa - 26.06.2019
8/8 uznało opinię za pomocną
5.5/6
Piękny kraj, bardzo polecam:)
Agnieszka, Warszawa - 14.06.2014
10/14 uznało opinię za pomocną
5.5/6
Trzeci raz z Rainbow Tours i kolejny raz zadowoleni i szczęśliwi. Tym razem padło na Albanię. Kraj trochę jeszcze turystycznie nie odkryty, ale godny polecenia.Trudna i ciekawa historia kraju przedstawiona w prosty sposób przez panią pilot i lokalnego przewodnika. Kraj piękny, krajobrazy cudowne, cieplutke i czyste morze. Wspaniali i życzliwi ludzie. Warto jechać i zobaczyć. Progrm zrealizowany w 100 procentach.
Ania i Wojtek - 29.09.2016
32/40 uznało opinię za pomocną
5.5/6
Albania jest specyficzna. Wielu poprzedników już wspomniało jak rys historyczny wpłynął na czasy obecne. Nie da się przed tym uciec. Na razie jest to kraj szorstki, ale piękny. Mnie urzekła prostota, serdeczność, świeżość, piękne widoki, optymistyczny rozwój miast i dróg, niezadeptane i niewypieszczone jeszcze zabytki, pyszne jedzenie i kultura na co dzień. To ogromny komfort podziwiać kraj bez pośpiechu, bez oddechu innych wycieczek na plecach i bez polaków w co drugim sklepie. Raczyłam się słońcem, danym mi czasem i przekazywanymi informacjami. Zabytków jest niewiele, ale wystarczy na cały objazd i na ciekawe zapełnienie czasu. Całość bardzo profesjonalnie uzupełnił tandem przewodników (Paula+Czimi), doceniam również profesjonalizm kierowcy (Chazo) - mimo wielu serpentyn, ani razu nie poczułam mdłości (a to naprawdę wyczyn). Często robiono postoje dla rozprostowania kości, czy na mały posiłek lub toaletę. najdłuższa trasa to pierwszy dzień w Albaniii. Potem już jest lżej i więcej się ruszamy. Wypad na Korfu mnie mocno nie urzekł (4 na 6), ale nie żałuję. Myślałam po prostu, że będzie ładniej. Czarnogóra za to jest również urzekająca (Kotor zdreptany w towarzystwie Ernesta oceniam na 6). Jedyne rozczarowanie spotkało mnie w Budvie - zamknięto nas w ogromnym kompleksie hotelowym, który był w zasadzie miastem turystów. Wolę opcję bliżej miasta i lokalnych mieszkańców, ale to już kwestia gustu (bo sam kompleks robił oczywiście wrażenie swoją okazałością). Jeśli chodzi o hotele - nie należy się spodziewać luksusów (w koncu to 2 czy 3 gwiazdki), ale zawsze było czysto i mnie to wystarczało. Jedzenie dla mnie przepyszne. Można jeść do woli. Nie ma problemu z wegetarianizmem. Zawsze znalazła się dla mnie inna opcja, albo dodatkowa porcja warzyw. Obawiam się, że z roku na rok, liczba turystów będzie wzrastać. Oczywiscie życzę tego napływu pieniędzy Albańczykom, nieminej jednak obawiam się, że ta otoczna świeżości zniknie i przegra w końcu z pieniądzem. Dlatego cieszę się, że zdążyłam się tam wybrać jeszcze w tym roku. O czym należy pamiętać? O pozytywnym nastawieniu, wyrozumiałości, życzliwości i uśmiechu. W końcu to wakacje, nie ma co się spinać :) Ja dodatkowo poznałam wspaniałych ludzi, którzy stanowili ogromną wartość dodaną całej imprezy.
Justyna, Łódź - 29.08.2017 | Termin pobytu: wrzesień 2017
15/15 uznało opinię za pomocną