Wycieczka Fakultatywna
Opinie o Rejs Caretta VIP
5.3/6 (67 opinii)Oceny szczegółowe
Opinie pochodzą od naszych Klientów, którzy uczestniczyli w wycieczce fakultatywnej.
Osoba dodająca opinię musi podać dane osobowe, takie jak imię i nazwisko oraz dane dotyczące wyjazdu, czyli datę i kierunek wyjazdu lub numer rezerwacji. Dzięki tym informacjom sprawdzamy, czy autor opinii faktycznie podróżował z nami. Jeżeli dane się nie zgadzają, wówczas nie publikujemy opinii.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dali łódkę małą i kazali turyście ją prowadzić. Zobaczenie żółwia graniczy z cudem, skoro dookoła plywa 5 wielkich Łodzi. Brak informacji o bezpieczeństwie, brak nadzoru pracownika. Jak tą małą łódka wpłynęliśmy na wielkie fale, to kapitan drugiej łódki (o wiele wiele wiekszej) dalej płynął w wielkie fale. Jak zasygnalizowaliśmy ze to jest żart by 4 metrową łódki płynąć na wielkie fale, to pani rezydent sie zaśmiała i powiedziała: "przecież wczoraj było gorzej, hihi". Zupełnie nieodpowiedzialne podejście.
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Byliśmy na wycieczce z końcem sierpnia i tu przestroga dla wszystkich, którzy w tym okresie będą również na Zakyntos, ponieważ nie ma już żółwi, bo jest to już okres wylegiwania się małych, a duże odpływają w ciepłe wody Afryki. My szukaliśmy jednego UWAGA! cała godzinę, stara czasu. Nie wiem dlaczego ta wycieczka jest w sprzedaży skoro biuro ma takie informacje, że juz żółwi nie ma w zatoce.
0.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Skuszona wcześniejszymi wycieczkami organizowanymi przez Rainbow zaryzykowałam jednak tym razem mój zawód był bardzo duży…. wycieczka rejs caretta przelał tylko czarę goryczy. Pierwsze to Pani przewodnik mówiąca niewiele o atrakcjach które mijałyśmy na motorówce. Po drugie osobiste rozmowy Pani przewodnik z jednym z kapitanów jednej z motorówek, które dotyczyły ich życia prywatnego a nie przedmiotu wycieczki. A po trzecie co najważniejsze brak poczucia bezpieczeństwa, zostałam zmuszona z koleżankami do pływania motorówką na której nie było profesjonalnego kapitana, dwie pozostałe motorówki go posiadały, natomiast trzecie musiała sama wybrać osobę do prowadzenia jej. Tak więc zostala do tego zmuszana jedna z uczestniczek, która ze względu na brak doświadczenia miała prawo do nieradzenia sobie z zadanianiem, więc pół wycieczki byłyśmy w strachu o własne życie, dodatkowo przez brak umiejętności prowadzenia motorówki owe żółwie które mieliśmy zobaczyć i zobaczyły inne motorówki nam nie było to dane. A sam fakt tego, że przed wypłynięciem poprosiłam o kamizelkę ratunkową i jej nie dostałam jest jakby zaprzeczeniem zasad BHP i tego co powinno się na motorówkach znajdować.