Wycieczka Fakultatywna
1.5/6
Na statku było tak dużo ludzi że nie było gdzie usiąść! A płynęliśmy 2h w jedną stronę. Przewodniczka na samej wyspie bardzo mało opowiadała i było to zrobione tak skrótowo.
MAREK, Lekartów 07.10.2023 | Termin pobytu: wrzesień 2023
3/3 uznało opinię za pomocną
1.0/6
Wykupiłam wycieczkę dla trzech osób wycieczkę w tym dla dziecka pt., ,,Rejs na wyspę Symi" , która odbyła się dnia 31.07.2024r. Orientacyjny czas trwania wycieczki od godziny 7.00 do 18.00 . Chyba ta wycieczka nie była nam pisana, od samego początku, bo źle się zapowiadała. Przed wyjazdem nie zostaliśmy poinformowani o zmianie godzin wycieczki przez rezydenta panią Aleksandrę z godziny 7.00 na 7: 45 jak również o powrocie. Mimo moich wiadomości dzień przed wycieczką - ,,czy zaszła zmiana godzin tak jak na poprzedniej wycieczce”, nie otrzymywałam wiadomości zwrotnej, dopiero następnego dnia po godzinie 6.00 rano, kiedy byliśmy gotowi do wyjścia po moich prośbach, łaskawie i ironią pani rezydent łaskawie odpisała, o zmianie godzin . Na wykupionym rejsie okazało się, że nie ma miejsc dla ludzi!!! Mimo to kazano zajmować nam miejsca na pokładzenie nie zachowując bezpieczeństwa, przez 2.5 h w jedną stronę córka siedziała na linach do cumowania, mąż na schodach a ja na metalowych częściach do mocowania lin!!! Na taki Rejs się nie pisaliśmy, aby tyle godzin w jedną i drugą stronę przebywać na przepełnionym statku siedząc na podłodze, tego nie było w ofercie!!! Należy zaznaczyć, że Pani rezydent miała wygodne miejsce dla siebie i koleżanki, którą przyuczała do zawodu ,,rezydenta " nie zważając na ,,bezpieczeństwo” swoich pasażerów z Polski!!! Przepełniony statek wyruszył w Rejs do Symi. W trakcie wycieczki okazało się, że zatrzymujemy się na kąpiel w morzu!!! O którym znowu nie zostaliśmy poinformowani przez panią rezydent Aleksandrę. Jak również nie było żadnej informacji, kiedy zakupiliśmy wycieczkę? Straciliśmy swój czas, pieniądze, kiedy inni pasażerowie z Niemiec, Francji i Portugalii zażywali kąpieli na zwiedzanie Symi w gorączce, upale i duchocie. Nie wspomnę o rozczarowaniu mojej córki, gdy inni się kąpali a my siedzieliśmy na statku w temperaturze 40 stopni C i 40 minut w zatłoczonym miejscu i duchocie, gdy jeden o drugiego się przepychał. Na taki Rejs i rezydentkę się nie zapisywałam, aby siedzieć na podłodze i finansować lenistwo rezydentce. W głowie się nie mieści, że tak można nie dbać o ludzi i nie ma znaczenia, z jakiego kraju oni pochodzą, tylko liczą się zyski.
Agnieszka 06.08.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024
2/2 uznało opinię za pomocną