Kategoria lokalna: 5
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
W hotelu Lopesan Costa Meloneras byliśmy( 07.06.2019 - 21.06.2019) po raz trzeci. Położenie hotelu, śliczny i egzotyczny ogromny ogród oraz siedem basenów to prawie Raj, restauracja i wyżywienie (wspaniałe i zdrowe), wspaniali oraz zawsze uśmiechnięci kelnerki i kelnerzy (Nr.1 Sr. Joossef) to profesjonalizm najwyższego stopnia. Czyściutko, miło i przyjemnie byłoby ..... gdyby nie ogromne karaluchy buszujące w nocy w łazience - piszę wyłącznie na podstawie swych nocnych polowań (pokój 2165), nie zawsze skutecznych (po zapaleniu światła włączają te stworki "turbo napęd". Zrobiłem kilka zdjęć i na ogół noc miałem z głowy. Zresztą pokój ten nie bardzo nadaje się do spokojnego i miłego spania lub dziennego relaksu przy mocno prażącym słońcu w południe. Za oknem korty tenisowe i często były prowadzone zajęcia z adeptami tenisa lub prawie tenisowymi mistrzami, a z kolei w nocy trudny do strawienia hałas (pomimo zamkniętego balkonu i zasuniętych grubych zasłon) z powodu trwającej do późnej nocy działalności "rozrywkowej super profesjonalistów" i "rozweselonych gości tego hotelu" - okno balkonu znajdowało się naprzeciwko miejsca prowadzonej działalności rozrywkowej hotelu RIU. Rozumiem, że taka działalność jest potrzebna i goście tego sobie życzą. W hotelu tym byliśmy już po raz trzeci i wiem, że w wykupionym przez nas standardzie są pokoju położone na wyższych piętrach, w innych częściach hotelu. Przy zakwaterowaniu, w recepcji prosiłem Panią Priscilla o pokój cichy, bez głośnej muzyki w nocy, na wyższych piętrach, pokój podobny do tych, które mieliśmy poprzednio. Poinformowałem także "miłą recepcjonistkę" o moim problemie z zasypianiem. Pani Priscilla z miłym uśmiechem powiedziała, że to właśnie będzie dobry pokój dla nas. Może chciała zrobić nam kawał lub zażartowała, może coś źle zrozumiała. Do tej pory nigdy nie miałem problemu by w języku hiszpańskim przedstawić swe życzenia lub oczekiwania, w recepcji, restauracji, kawiarni, sklepie, a nawet w krótkiej i prostej rozmowie. Na wyspach Kanaryjskich był to nasz piętnasty pobyt, bywaliśmy także na Balearach i na kontynencie. Mam już trochę lat i nie lubię takich eksperymentów nie akceptuję także podobnych" żartów". Nie był to więc udany pobyt i udany wypoczynek, a mogło być inaczej. Serdecznie Pozdrawiam. - mareska.
1.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Brak internetu i fatalna obsługa Public Relation Pani Sophie dyskwalifikują ten hotel jak na 5 gwiazdek