Opinie o Zante Village
Kategoria lokalna: 3
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel Zante Village
Katarzyna, Warszawa 14.08.2023 | Termin pobytu: sierpień 2023 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiJeżeli ktoś szuka hotelu na wsi to ten jest w sam raz. Mnóstwo rodzin z dziećmi. Może zacznę od pozytywów to piękna sala restauracyjna, świetni barmani i drinki all inclusive do 23.30 , całkiem spory basen i duży pokój z tarasem. Pyszna feta i jogurt Niestety są i negatywy brudna łazienka, brak ciepłej wody zarówno rano, jak i późnym wieczorem, kiepskie jedzenie, mało warzyw, z owoców tylko arbuz, brak napojów do posiłków, do plaży jest więcej niż kilometr. Najważniejsze brak wody dla turystów, trzeba kupować samemu. Taxi na plażę siarkową oddalona o 8 km koszt 35 EUR. Nie mniej jednak wypoczynek i widoki na wycieczkach rekompensują te braki.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Absolutnie nie polecam
Gosia z rodziną 12.08.2017 | Tagi: 26-35 lat, z rodzinąw dniu wczorajszym wróciliśmy z Hotelu Zante Village. Absoltunie nie polecam hotelu i dziwi mnie ze tak duże i renomowane biuro jak rainbow sprzedaje taką ofertę. Nasz pobyt rozpoczął się od nie działającej i brudnej klimatyzacji (4 razy zgłaszana usterka) nie działającej toalecie oraz prysznicu. Gigantyczne kolejki do napoi wydawanych przy barze maksymalnie po 2 plastikowe kubeczki na osobę, gigantyczne kolejki do snack baru i po lody, ogromne ilości chloru wsypywane do basenu. czarę goryczy przelało OKROPNE jedzenie. na sniadania: jajecznica z proszku, pomidory, jogurt i brzoskwinie z puszki, dżem były podawane codziennie. brakujące miseczki i filiżanki do kawy/herbaty to codzienny problem. obiady: kości zwane kurczakiem, sklejone i gumowate frytki, zero menu dla dzieci, kukurydza i jakaś fasola czy groch, najczęściej jedliśmy zatem arbuza aby później w wielkiej kolejce poczekać w snack barze na hot doga... kolacja: jedyny posiłek do którego były podawane owoce ale tu niespodzianka był to codziennie (14 dni pobytu) tylko arbuz i nie był donoszony na bieżąco, na kolacj nie działała klimatyzacja a kelnerzy chodzili w mokrych od potu koszulach. gniazdo os nad barem i wiele latających owadów przy basenie (kilkoro ukąszonych turystów) długo by jeszcze pisać.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel jest wyraźnie zaniedbany
DANUTA, Gdynia 31.07.2025 | Termin pobytu: lipiec 2025 | Tagi: powyżej 65 lat, z rodzinąHotel jest wyraźnie zaniedbany – już od wejścia widać brak dbałości o czystość i estetykę. Największym rozczarowaniem były łazienki: skandalicznie brudne, zniszczone, wymagające natychmiastowego remontu. Obsługa sprawiała wrażenie niezaangażowanej i obojętnej na potrzeby gości. Jedzenie? Monotonne, pozbawione smaku i różnorodności – codziennie to samo, bez żadnej kreatywności czy świeżości. Zdecydowanie nie jest to miejsce, do którego chciałabym wrócić.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Ocena ogolna
Dawid, Łódź 26.07.2019 | Tagi: 26-35 lat, w parzeHotel ok. Typowo grecki. Pokoje nie są luksusowe ale ogólnie czyste. Odradzam all inclusive w tym hotelu. Jedzenie monotonne. Do wyboru 4 drinki robione z najtańszych zamienników popularnych napojów i alkoholow. Wszystkie alkohole podawane w plastikowych kubkach. Wszystko robione po kosztach. Dużym plusem hotelu jest fajny basen.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nieźle ale bez szału.
Maciej, Katowice 16.05.2025 | Termin pobytu: kwiecień 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeHotel nienajgorszy . Jedzenie niezle z wyjątkiem śniadania. Fatalne dojscie do centrum wsi. Personel ok. Rezydenci super. Można polecić dla mniej wymagających osób. Myślę że w wyższym sezonie może być lepiej.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel średni
Agata 25.06.2025 | Termin pobytu: czerwiec 2025 | Tagi: 26-35 lat, w parzeCzytając opinie przed wyjazdem oraz płacąc dosyć niską cenę za pobyt w ofercie all inclusive nie spodziewaliśmy się luksusów.. ale płacenie 6 euro/doba za klimatyzację w pokoju, która nie działała w 100 procentach sprawnie i za oknem mając ponad 30 stopni to trochę przesada.. Jedzenie w hotelu nawet dobre, ale mały wybór oraz monotonne .. Ze swieżych owoców codziennie jedynie były pomarańcze oraz jabłka. Pokój okej... przestronny. Panie sprzątające codziennie wyrzucały śmieci z pokoju... podczas tygodniowego pobytu raz była wymieniona pościel oraz ręczniki. Lokalizacja była dobra, 10 minut spacerkiem do plaży w Alykanas. Na centrum Alykanas bary, resturacje, twareny gdzie można spróbować lokalnych przysmaków. Szkoda, że animacje wieczorami były tylko dla dzieci.. nic dla dorosłych..
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pozostało rozczarowanie hotelem
Patrycja, Warszawa 20.11.2024 | Termin pobytu: wrzesień 2024 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąBudynki stare, armatura sanitarna stara, obsługi hotelu praktycznie nie ma, jedzenie jak na Grecję bardzo słabe.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wrzesień
Daniel, Warszawa 01.10.2022 | Tagi: do 25 lat, w parzeTransfer z lotniska do hotelu trwał około 30 minut. Hotel z zewnątrz bardzo ładny, basen głęboki (miejscami płytki dla dzieci). Jedzenie pozostawia wiele do życzenia. Sam pobyt uważam za udany. Brakowało muzyki przy basenie.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dla niewymagających, OK
Paweł, Łódź 17.08.2018 | Termin pobytu: sierpień 2018 | Tagi: 36-45 lat, w parzeZacznę od tego, że nie bardzo rozumiem skąd biorą się te liczne opinie rozpływające się nad cudownością Hotelu Zante Village, ponieważ w mojej ocenie - a to był mój kolejny z wielu wyjazdów do Grecji, w tym drugi na Zahynthos - hotel ten nie zasługuje na tak wysokie oceny. Trzeba mu oddać, że rzeczywiście jest to spory obiekt, jak na standardy hoteli na Wyspach Jońskich z bardzo dużym i czystym basenem oraz codziennie sprzątanymi pokojami, ale na tym kończy się to, co było w nim na plus. Gdy chodzi natomiast o odległość od centrum miasteczka i od plaży, jest to kwestia względna i jednym ten kilometr będzie przeszkadzać, innym nie bardzo. Poza tym na plażę (nomem omen bardzo ładną - piaszczystą z niskim zejściem i tanimi leżakami) można dojechać hotelowym busem, więc wspomniany dystans nie jest jakąś wielką tragedią, choć jego pokanie w pełnym słońcu może być dla wielu osób męczące. Dużym pozytywem była darmowa klimatyzacja w pokojach, co jest raczej rzadkością w tym rejonie, bo tu często uznaje sie to za luksus wymagający dopłaty, zwykle jakichś 40 EUR za tydzień. A co na minus: Przede wszystkim jedzenie i to, co teoretycznie nazywa sie All Inclusive, a jest jakąś smutną pariodią takiej opcji. Jeżeli ktokolwiek ostrzy sobie pazurki na to, że spróbuje w tym hotelu greckiego jedzenia, będzie mieć stale zapewnione na miejscu owoce, zwłaszcza arbuzy czy winogrona i w ogóle zazna kulinarnej różnorodności, to się poważnie rozczaruje. W tej sytuacji lepiej wyskoczyć do tawern w pobliskim Alykanas i wydać kilka Euro na pożądne greckie specjały (porcje są przy tym ogromne), niż próbować jeść cokolwiek w hotelowej restauracji. Jest to dla mnie wniosek o tyle dziwny, że będąc na Zakynthos wcześniej, tyle że w innym hotelu (w Tsilivi), który ofijalnie miał niższy standard niż Zante Village, tamtejsze jedzenie było wyborne, różnorodne i świetnie przyrządzone, w olbrzymich ilościach (starczyło dla każdego). Śniadania: codziennie to samo: ser żółty w plastarach, mielonka w plastrach, pomidory (niestety zdarzały się zepsute), czerwona cebula, pieczywo (często czerstwe), dźem, marmolada, miód, jogurt (teoretycznie grecki, ale jakiś strasznie rzadki i niebywale kwaśny), do tego jakaś zapiekanka lub jajecznica, albo coś innego na jajku + jajka na twardo, do tego tzw. zestaw angielski, czyli zesmażona mielonka w plastrach oraz fasolka. Obiady: jakaś zupa (pochwalę bardzo dobry krem brokułowy), a potem zwykle jakieś zapiekanki lub kurczak albo coś makaronowego, frytki + zestaw sałatek. Niestety nie było szans, by samemu skomponować sobie jakąś sałatkę, a szkoda, bo w Grecji składników na nią na pewno nie brakuje.Szczerze mówiąc, z obiadu często rezygnowaliśmy, ponieważ momentami wyglądało to jak bitwa o jedzenie, gdy człowiek patrzy, czy gość przed nim nie zabierze ostatniego kawałka. Chcę dodać, że nie chodzi o to, iż tego jedzenia było mało, tylko było ono wykładane w małych ilościach, a zanim kelnerzy zorientowali się, że czegoś brakuje i to donieśli, mijało chwilami sporo czasu i człowiek tracił cierpliwość oraz apetyt. Tylko w porze obiadowej można było liczyć na jakikolwiek owoce, a w zasadzie wyłącznie na wspomiany już wcześniej arbuz oraz melon, które wykładane był na sale w tak skąpych ilościach, że ledwie pojawił się półmisek z nimi, a już wszystko znikało i trzeba było znowu czekać na dostawę kolejnej porcji. Szokiem było to, że jedynymi napojami do obiadu (dostępnymi na sali) były woda i poncz (z lodem smakował nawet nie najgorzej), a po cokolwiek innego trzeba było pójść do baru przy recepcji. Kolacja: patrz obiad, czyli raczej nędznie. W opcji All Inclusive dostępny miał być snack bar i lody - i to było, ale ów snack bar sprowadzał się wyłącznie do serwowania frytek i różnego rodzaju tostów oraz kanapek z opiekacza, poza tym nie było choćby kawałka owoców. Napoje to same chemiczne podróbki kolo-, sprajto-, fantopodobne, zaciągajace chemią i ohydne drinki (to z alkoholi), a wszystko podawane w małych plastikowych kubeczkach, żeby przypadkiem gość nie naciągnął hotelu na zbyt wysokie koszty konsumpcji płynów :) Swoją drogą w hotelu dostrzegłem "wzruszającą" kartkę z komunikatem dla gości, która dość dobrze oddaje stosunek prowadzących ten obiekt do turystów. Komunikat ten brzmiał w największym uproszczeniu tak: Gościu, możesz zjeść ile chcesz, ale pod warunkiem, że zjesz to wszystko na sali. Przyznaję, że nie przypominam sobie, bym podczas wcześniejszych pobytów w Grecji spotkał się z czymś równie obraźliwym. Być może ktoś zwrócił uwagę na niestosowność tej kartki, bo tak mniej więcej w połowie pobytu zniknęła mi ona z pola widzenia. Podsumowując, nie będę - mimo tych wielu niepochlebnych uwag - odradzać wakacji w Zante Village, ponieważ sam pobyt tam nie jest żadnym traumatycznym przeżyciem, a hotel jest naprawdę czysty i raczej zadbany. Dramatyczne są tylko oferowane w nim wyżywienie i napoje, dlatego w mojej ocenie, nie jest to obiekt wart ceny, którą się za niego żąda. Hotel zresztą sam sobie przyznał 4 gwiazdki, co jest nieporozumieniem. Rainbow zredukował to do 3+ *, a prawda jest taka, że w standardzie hoteli z wysp basenu Morza Jońskiego nie powinien on mieć więcej niż 3 gwiazdek, co przekładając na polską skalę daje jakieś mocne 2/ 2+ gwiazdki. Kończąc: można śmiało jechać do tego hotelu, ale raczej w cenie z last minute i żywiąc się poza nim. Grecja oferuje zbyt przyszne jedzenie, by gwałcić nasze kubki smakowe posiłkami z Zante Village.
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Tak sobie…
Dariusz 22.09.2025 | Termin pobytu: wrzesień 2025 | Tagi: 56-65 lat, w parzeOrganizacja, transfer, opieka rezydenta bez zarzutu. Przy okazji pragnę pozdrowić naszego Rezydenta Jakuba. Wielu rezydentów w życiu widziałem, ale Pan Jakub powinien być wzorem dla wszystkich poprzednich! Hotel: sam hotel, lobby, basen, jadalnia na pełne 3* Pokoje: bardzo obszerne, ale skromnie wyposażone. Słaba klima. Łazienka z okazjonalną ciepłą wodą i wanną, to swoisty żart. Łóżka z twardymi materacami mogą nie wszystkim przypaść do gustu. Okolica: zgodnie z nazwą hotelu…wieś. Na spacer tylko do „centrum” pod warunkiem, że dzieci weźmiesz na barana lub na ręce (brak pobocza nie zachęca do grupowych wędrówek). Rano ochrypły kogut pieje od 3 nad ranem, ale po dwóch nocach można się przyzwyczaić. Posiłki i bar: posiłki monotonne w wersjach oszczędnościowych (bez smaku) arbuz jako jedyny owoc to ciut za mało. Na pochwałę zasługiwały mule i kalmary, reszta nijaka i w nijakim wyborze. Bar… jeśli obsługiwany przez Panią Anię - super, przy obsłudze obleśnego Greka (człowiek od wszystkiego) - porażka. Serwowane napoje (bo obok drinków to nigdy nie stało) to żart. Do picia nadaje się jedynie piwo, białe wino i rum (dla niektórych gości hotelu wystarcza bimber z wytłoczyn winogronowych - raki, był niczym „ambrozja”). Jeden dzień z muzyką i greckim folklorem, to ciut za mało, by w ogóle o tym pisać. Wyjazd do tego hotelu powinien w wersji all inclusive kosztować max. 1500PLN, każda wyższa cena to zwykły rabunek.