Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jordania to wciąż kraj trzeciego świata. Z jednej strony wszędzie śmieci i bałagan, z drugiej atrakcje jak Petra (nieco przereklamowana) oraz zjawiskowy Jerash. Turysta w Jordanii traktowany jest jak ruchomy bankomat. Co do wycieczki. Program w porządku, pilot Jarosław - również. Gorzej z wyżywieniem - skromnie. Hotele nierówne. Najgorszy Mina w Akabie. Obskurne pokoje, podobnie jak stołówka, na którą nie chciało się wchodzić. Rozumiem, ze to wycieczka objazdowa, może być skromnie, ale też powinno być czysto... Z fakultetów dodatkowo płtnych polecam Petrę nocą. I tylko to. Cóż, wyjazd odhaczony i tyle.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Dobrze skonstruowany program zwiedzania. Krajobrazy Jordanii piękne, warte zobaczenia. Autokar klimatyzowany z dostępem do wifi. Dobry i sympatyczny kierowca - wszędzie byliśmy na czas. Czystość hoteli pozostawia wiele do życzenia. Wyżywienie bardzo ubogie - tym mogłoby się zainteresować biuro. W hotelu w Wadi Musa wszystkie pokoje na jednym pietrze można otworzyć tym samym kluczem - na co pilotka powiedziała, że oni tak mają☹️ Ale obsługa miła, przyjazna.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jordania jest ciekawym krajem z przyjaznymi i uśmiechniętymi ludźmi. Warto odwiedzić nie tylko dla Petry, ale dla wielu innych zabytków i dla odkrycia historii i kultury kraju. Oprócz dodatkowej opłaty w walucie należy przewidzieć pieniądze na wycieczki fakultatywne (takie jak wyprawa na pustynię, zwiedzanie małej Petry, dzień na statku w Aqabie oraz lunche w czasie przejazdu). Przejazd jest zorganizowany w taki sposób, że autokar podjeżdża pośrodku pustkowia do jadłodajni, gdzie już jest kilkanaście autokarów i albo płaci się za lunch, albo trzeba czekać godzinę na parkingu, gdzie nie ma nawet miejsca, gdzie usiąść. Podobnie rezygnacja z wycieczki po pustyni oznacza czekanie na parkingu. Oczywiście na trasie zatrzymujemy się w sporej ilości sklepów, a zwiedzanie "warsztatów, gdzie wytwarza się tradycyjne mozaiki" jest wizytą w kolejnym sklepem przy drodze, gdzie po 5 minutowej prezentacji sprzedaje się wszystko od dywanów po magnesy na lodówkę. Mimo tych minusów, uważam, że wycieczka oferuje dobry stosunek jakości do ceny i pozwala wiele zobaczyć.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
To był mój 28 objazd z Rainbow! Co do programu nie mam zastrzeżeń( znałam plan i tego oczekiwałam), do organizacji niestety tak. Kupiłam wyjazd z dużym wyprzedzeniem, przysługuje mi wcześniejsze wejście do autokaru i wybór miejsca! Co nie musi znaczyć, że chcę siedzieć z przodu! Okazało się, że było przydzielane! Okropne zamieszanie! Radyjka nie spełniały zadania! Idąc ok 20 m z tyłu był problem z odbiorem, a już w obiektach przy zakrętach to już dramat. Grupa liczącą ponad 40 osób z założenia nie jest wstanie słyszeć pilota! W wyniku tego nie widziałam dwóch obiektów, bo po prostu nie słyszałam, że tam trzeba zajrzeć, Bardzo mi tego szkoda!!! I jeszcze sprawa wycieczki fakultatywnej; pilotka zignorowała osoby , które nie uczestniczyły w niej.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Moje marzenia odwiedzenia Jordani spełniły się. To co chciałem zobaczyć w Jorani to zobaczyłem i to mnie zadowoliło.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd OK. Przewodnik Ok. Hotel w Akabie - słaby, co jest zgodne z opiniami innych wcześniejszych uczestników wyjazdu. Wyżywienie w hotelach, bardzo powtarzalne. Przydałoby się wprowadzić do programu, zwiedzanie centrum Ammanu z czasem wolnym.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka udana, choć z małym niedosytem. Zabrakło mi dłuższego pobytu na Wadi Rum. Wycieczka fakultatywna droga jak na dwie godziny jazdy i tylko trzy postoje. Szkoda,że nie było nam dane zobaczyć łuków i innych ciekawych formacji skalnych na pustyni. Za to najwyższe uznanie dla pilota - p. Krzysztofa. Ogromna wiedza świetnie przekazywana i bardzo duże zaangażowanie w to, aby turyści byli zadowoleni i "zaopatrzeni" w czasie całego pobytu.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka sama w sobie ok. Dopłaciliśmy do hoteli czterogwiazdkowych i to był dobry wybór, ponieważ zdecydowanie lepsze potrawy były serwowane niż w hotelach standardowych. Niestety ciężko jest opisać koniec wycieczki, ponieważ mieliśmy odwoływane loty wiedzieliśmy więcej niż przedstawiciele biura. Gdyby nie nasza determinacja to nie wiem jak dotarlibyśmy z powrotem do Polski nasza podróż łącznie trwała 2 dni to tak w wielkim skrócie dlatego że organizacja oraz przekazywanie informacji na temat odwołanych lotów następnych rezerwacji polega na tym że każdy zrzucał winę na kogoś innego dodam tylko tyle że wakacje miały być dłuższe o pobyt który się nie odbył ale o tym wiedzieliśmy wcześniej i zostaliśmy postawieni przed ścianą na zasadzie albo wam oddajemy pieniądze albo wybieracie tylko wycieczkę objazdową gdzie na miejscu okazało się że przekazywanie informacji przez ludzi obsługujących w biurze to były 2 różne historie reasumując zostało złożyliśmy reklamację dotyczącą 2 powrotu do domu jak mnie mam reszta grupy zrobiła dokładnie to samo. Przeżycia oraz nerwy i stresy który został nam zagwarantowany w dużej mierze będą miały wpływ na wybór biura podróży przy następnej wycieczce lub planowaniu wakacji.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jordania, kraj ciekawy i intrygujący, piękne zabytki, uprzejmi i życzliwi ludzie, urzekające widoki, ale też często krajobraz pustynny, monotonny i bieda, aż smutno i żal. Na pewno kraj warty zobaczenia, gdy panująca obecnie w regionie sytuacja polityczna się ustabilizuje, ale czy z Rainbow...zaczynam mieć wątpliwości. Jeżdżę z nimi od wielu lat, ale z taką ignorancją ze strony pilota jak na tym wyjeździe jeszcze się nie spotkałam. Pani Kasia nie odbierała telefonów i nie oddzwaniała ( nikt nie dzwoni bez potrzeby), jak coś nie pasowało-zero jakiejkolwiek dyskusji, podobnie z miejscami w autokarze. Miejsca zawsze wyznaczał pilot w/g kolejności rezerwacji, tu jak kto chce. Trafiły nam się dwa przypadkowe miejsca, z których jedno było wyjątkowo niewygodne i pomimo teoretycznie wolnej połowy autokaru, grupa liczyła 27 osób, nie było możliwości zmiany miejsc, bo prawie wszyscy porozsiadali się pojedynczo przy oknach, trzymając obok na siedzeniach swoje torby. Pani pilot nie widziała problemu i nie reagowała, tylko my zmieniałyśmy się do końca wycieczki co jeden postój. Wyjazd na pustynię Wadi Rum, który to biuro proponuje jako dodatkowy fakultet, to chyba jakieś nieporozumienie, powinien być w programie imprezy. Jest cały dzień praktycznie wolny, a pobyt na pustyni, trwa około 1,5 godziny, wyjazd z hotelu o 12.00. Ci co nie jadą, nie mają zaoferowanej żadnej alternatywy, poza straconym dniem i czekaniem na parkingu. Podobnie ma się sytuacja z codziennymi lunchami pod turystów, w dziwnych oddalonych miejscach, gdzie nie ma możliwości kupienia sobie coś innego, np. bardziej lokalnego. Ci co nie jedzą - znowu czekają, bo nie mają innego wyboru. Ogólnie duże zastrzeżenia co do organizacji. Hotele takie sobie, brakuje suszarek, czajników, jedzenie słabe i monotonne, ale głodnym się nie chodzi. Niewątpliwą atrakcją, poza zabytkami, jest kąpiel w Morzu Martwym :)) W Aqabie sporo czasu wolnego, warto kupić na lokalnym bazarku przepyszne daktyle, herbatkę beduińską, przyprawy czy kawę z kardamonem. Płatność gotówką, ale w sklepach bez problemu też akceptują karty. Poza godzinami modlitw, można wejść do białego meczetu al-Husseina, o największej kopule w Jordanii (kobietom dają chusty na głowę).
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jordania to naprawdę piękny kraj, pełen niesamowitych krajobrazów pustynnych i gościnnych ludzi. Sam program był dobrze zaplanowany, a zmiana kolejności zwiedzania na plus - najlepsze atrakcje na koniec, więc wyjazd zakończył się naprawdę świetnie. Pozytywne strony: krajobrazy pustynne, Wadi Rum, Petra, Jerash, ludzie mili i chętni do pomocy, a na rynku i bazarach można fajnie targować ceny. Zmiana kolejności programu - na plus, najlepsze na koniec. Negatywne strony - nocleg w Wadi Musa, hotel Petra Nights - brak ciepłej wody, bardzo zimno, wyglądało to tak, jakby hotel był wyłączony z użytku, a tylko dla nas na chwilę go uruchomiono. Byliśmy autokarem nr 2, w większości ludzie z last minute i może za te kilka stów już nam się nie należało godne traktowanie. Można było odczuć to, że pierwszy autokar był lepiej traktowany.. Dopłata do wycieczki - 280$ to jakiś głupi żart - kwota kompletnie nieadekwatna do tego, co robiliśmy. Już na etapie zapytania do biura podróży, co wchodzi w skład tej dopłaty zostałam odesłana do rezydenta, rezydent natomiast odesłał mnie do biura i zostałam bez odpowiedzi. Na pytanie, czy mamy Jordan Pass odpowiedź była przecząca, a na miejscu okazało się, że jednak ją mamy. Większość zwiedzanych miejsc wchodzi w skład Jordan Pass, a nawet jeśli nie, to jest to koszt rzędu kilku dinarów. Napiwki? okej jeśli chodzi o obsługę hotelowa, natomiast kierowca autobusu to nieporozumienie, pierwszy raz spotkałam się z tym, żeby pasażerowie musieli sami wchodzić do luku bagażowego i wkładać/wyciągać swoje walizki (przyjazd na i z lotniska) - w takim wypadku napiwki dla tego pana powinny być podzielone między uczestników wycieczki, którzy ładowali bagaże. Wycieczki fakultatywne to jawne oszustwo: osobna opłata za wejście do Małej Petry, mimo iż mieliśmy to w cenie biletu (dopytane na miejscu), mocno wygórowana cena wycieczki jeepem po pustyni, kiedy dopłacając połowę można mieć dwa razy dłuższą wycieczkę, nocleg w bańkowym namiocie, śniadanie i tradycyjną kolację. Do tego dochodzi wywożenie ludzi za miasto, żeby zapłacili 16 dinarów za obiad, w kraju gdzie za 1 dinara można zjeść na ulicy i jeszcze tłumaczenie tego, że "drodzy państwo, w Polsce za obiad też trzeba zapłacić minimum 60zl" - mało śmieszny żart i robienie z ludzi debili. Oczywiście na pytanie, czy można tam robić coś innego, pada odpowiedź, że nie, bo wokół nic nie ma - bardziej kumaci pojda te kilkaset metrów do miasta i nie dadzą się wykorzystać. Dodatkowo podczas lotu powrotnego EnterAir bardzo niemiłe stewardessy i mąż jednej z nich, który skutecznie uprzykrzał lot. Podsumowując, Jordania to piękny kraj i mili ludzie, jednak lepiej będzie zorganizować sobie wyjazd na własną rękę niż dać się oszukiwać przez biuro podróży. Unikniemy wtedy też towarzystwa, które zachowuje się jak buraki - serdeczne nie-pozdrowienia dla pana, który zjadł wszelkie rozumy na kanałach yt i próbował innym uprzykrzyć zwiedzanie swoimi "mądrościami", a w autobusie zachowywał się jak burak.