Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jordania warta zobaczenia sympatyczni ludzie bardzo ciekawe miejsca . Czas zleciał bardzo szybko. Trudno wybrać co jest najciekawsze na ostatnim miejscu postawił bym Morze Martwe 1x zobaczyc --wystarczy TOP dla mnie to Petra i Amman.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka całkiem fajnani dobrze rozplanowana: niezbyt forsowna, ale chętnych potrafiła zmęczyć. Z pozytywów: Petra, Dżerasz i Wadi Rum robią ogromne wrażenie i faktycznie są 'must see'. Super przerywnik nad Morzem Martwym. Przewodnik z dużą wiedzą. Miła obsługa w hotelach, i Jordańczycy przyjaźni i nienachalni. Z minusów, hotele klasy raczej turystycznej, chociaż duże, no i średnie jedzenie. Z sugestii dla biura na przyszłość, warto pomyśleć o przedłużeniu pobytu nad morzem Martwym , zamiast kilku godzin - jeden nocleg tam zamiast jednego noclegu w Aqabie.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jordania jest wspaniała. Mieszkańcy pomocni, gościnni i uśmiechnięci. Program wycieczki oceniam bardzo dobrze - zobaczyłem wszystko, co chciałem zobaczyć. Hotel w dopłaconym wyższym standardzie w Aqabie ok. W Ammanie pomimo dopłaty - klęska. W sumie wymagam nie za wiele - czystości przede wszystkim. Tego w Ammanie zabrakło. Nie wspominając o hotelu w Wadi Musa. Kable wyrwane ze ściany,niezabezpieczone i to przy umywalce.Włosy pod prysznicem, grzyb, brak sprawnego WiFi i tv. Nikt nas nie poinformował, że przez cały pobyt będziemy w oddzielnych hotelach bez kontaktu z pilotką. Nie zostawiła nawet konaktu do siebie na recepcji. Na pytanie, co w razie gdyby coś się stało, powiedziała, że od tego jest ubezpieczyciel. Innymi słowy, pilotka zostawiła nas samych. Była poza tym mało zaangażowana - na pytania nie odpowiadała od razu, trzymała się ustalonego schematu, co skutkowało tym, że połowa pytań została bez odpowiedzi, miałem wrażenie że ma ochotę skończyć jak najszybciej objazd i zająć się własnymi sprawami. Po tych doświadczeniach dochodzę do wniosku, że spokojnie taniej i lepiej byłoby zorganizować sobie wycieczkę samemu. Skoro pilot był tylko od przekazywania informacji o zwiedzanych miejscach i to często w niechętny sposób, równie dobrze można byłoby wynająć przewodnika na miejscu i zwiedzać. Zaplanowanie posiłków wyglądało w ten sposób, że podjeżdżaliśmy do odosobnionego miejsca, gdzie albo jadłeś w konkretnym wskazanym miejscu lub wcale. Chciałbym mieć jednak możliwość wyboru. W programie była możliwość wycieczki do Eljatu - nie było takiej możliwości. Reasumując sama Jordania wspaniała, Jordańczycy również. Nie wspominając o uczestnikach samej wycieczki - przesympatyczni ludzie, z którymi można byłoby jechać na koniec świata i z powrotem. Program wycieczki nieforsownyi dobrze skonstruowany. Plan dnia i posiłków oraz miejsc, w których można coś zjeść - oceniam bardzo negatywnie. Pracę pilotki - miernie. Zakwaterowanie - oprócz Aqaby - negatywnie.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Głównym motywem wyjazdu była Petra i chęć zwiedzenia jakiegoś nowego kraju . Petra rzeczywiście must see. Nawet bez rzeźb i grobowców byłaby cudem natury , choć nie ma co ukrywać, to forsowana wycieczka. Nie jestem wielbicielem orientu, kultury antycznej itp. więc reszta, choć ciekawa, mnie nie zauroczyła. Turystyka w Jordanii jest jeszcze trochę w powijakach. Ma to swoje zalety, bo ludzie mili i nie nachalni. Ma też wady, bo baza hotelowa słaba. Jak dla mnie trochę drogo, głównie za sprawą kursu dinara (piwo w hotelu*** 30 zł to chyba jednak przesada)
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd ciekawy w dobrej cenie. Pilotka przekazała mnóstwo ciekawej wiedzy w trakcie zwiedzania. Najciekawsze miejsca to Petra, Jarash, Amman, góra Nebo, Na mapce poglądowej źle usytułowana jest Betania, sugeruje że wjeżdżamy na teren Izraela. Wadi Musa to nieporozumienie, byliśmy przewiezieni jak kartofle na pace dżipów. Można te trzy miejsca co podjechaliśmy dżipami obejść piechotą. Zbyt mało, zbyt krótko przydała by się noc, żeby zobaczyć gwiaździste niebo na pustynią. W miejscach przymusowych na jedzenie można było dokupić posiłek dla całej grupy i włożyć go w cenę wycieczki, to bardziej by integrowało grupę. Proponuje, żeby pilot na początku każdej wycieczki powiedział o zasadzie przestrzegania punktualności i przestrzegał tego, w przeciwnym razie następuje rozluźnienie dyscypliny, wiele spóźnień i niepotrzebne zgrzyty. Tylko raz w swoim życiu byłem na takiej wycieczce gdzie przez dwa tygodnie nikt się nie spóźnił ani o jedną minutę. Żeby przeżyć na jedzeniu, które nam serwowano należało spożywać sporo alkoholu, jedzenie nie było bardzo złe ale mocno odbiegało od naszego.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Objazd po Jordani rozpoczęliśmy od Aqaby i tam skończyliśmy. Wycieczka posiada intensywny program , można dużo zobaczyć i zwiedzić wiele miast,zabytków. Dużym plusem są wycieczki fakultatywne takie jak np Wadi Rum.Jest to warte dopłacenia. Trasa jeepami przez pustynie , piękne krajobrazy i niezapomniane przeżycia. Dużo czasu na samodzielne odkrywanie Petry także oceniam pozytywnie . Małym minusem jest ograniczony czas w stolicy,w Ammanie . Jednak rozumiem,że nie można mieć wszystkiego. Dystanse na trasie nie są tak odległe,da się wytrzymać podroz autobusem. Bardzo bogaty, można poznać kulturę i obyczaje. Zawiera wszystkie najważniejsze turystyczne miejsca jak Petra,Wadi Rum jak i Aqaba, kąpiel w morzu Martwym,Amman ( niestety czas tam ograniczony) Przewodnik- Kinga,bardzo kompetentna, z dużą wiedzą na temat krajów arabskich i doświadczeniem w pracy pilota .Ponadto dobrze zoorganizowana i posiadająca dużo cierpliwości w sytuacjach kryzysowych . W przypadku pytań,zawsze rzeczowo udzielała Nam odpowiedzi .Mocny plus Rainbow za kolejnego przewodnika na wysokim poziomie Bez zarzutów. Autobus klimatyzowany , czysty.Atutem jest możliwość zakupienia wody u kierowcy za atrakcyjna cene I tu muszę szczerze napisać stan faktyczny.Rozumiem,że jest wycieczka objazdowa i tak jak w opisie hotele zwykle skromne 3gwiazdkowe .Rozumiem także ,że jest to kraj arabski i standard może być obniżony jednak podsumowując-duża porażka i Rainbow powinien cośz tym zrobic. Nie oczekiwaliśmy strefy wellness ,jednak rozpadajaca się słuchawka od prysznica, nie działające wtyczki, kompletny brak dostepu do internetu w pokoju czy brak światła to już przesada. Hotel Oscar w Petrze,pomimo wielu wad okazał się względny.Najgorzej w Ammanie-Al Fanar Palace definitywnie do zmiany .W Aqabie hotel Mena znajduje się w dobrej lokalizacji,blisko restauracji ,knajpek czy sklepów. Wszystko na miejscu. Zakwaterowanie jest uwzględnione w cenę wycieczki .Każdy uczestnik ponosi te oplaty zatem hotele powinny mieć możliwość do podstawowego wyposażenia i by działało wszystko bez zarzutu Wyżywienie a właściwie jego brak .Hotel Mena w Aqabie nie oferował nic ,co możnaby nazwać,,jedzeniem ,-stare kiełbasy, dziwnego pochodzenia sery .Najlepiej było w hotelu Oscar w Petrze-tam udało się coś znaleźć i było to jadalne - wybor jedzenia moze nie byl bardzo urozmaicony, natomiast zostalo ono podane w schludny sposob i wygladalo apetycznie, czego nie mozna powiedziec o dwoch pozostalych hotelach.Al Fanar w Ammanie to samo co w Aqabie -tragedia Program w sam raz .Intensywny aczkolwiek dzień na samodzielne zwiedzanie Aqaby,można wybrać się na plażę. Dużym plusem także kąpiel w morzu Martwym .Czasu na Petre jest w nadmiarze , Amman -mogłoby być go więcej by samodzielnie wybrać się do centrum
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Położona w południowo-zachodniej części Azji, na Półwyspie Arabskim, wywodzi swą nazwę od opisanej w Biblii rzeki. Kraj na styku wielu religii oraz kultur, przesiąknięty ciekawą, wielowiekowa oraz wielowątkową historią. Bezkresna, pustynna, pełna tajemniczych miejsc kraina, zachwyca niesamowitymi skalnymi zabytkami, a także niepowtarzalnymi widokami wpisanych na listę UNESCO atrakcji przyrodniczych. Najsłynniejsze atrakcje kraju, jakimi są Petra oraz Wadi Rum potrafią zauroczyć swym pięknem. Miejsca te na pewno nikogo nie rozczarują, a ich niepowtarzalność oraz piękno można chłonąć godzinami. Miłym zaskoczeniem jest też położony na północy Dżerasz, z dość dobrze zachowanymi pozostałościami antycznego miasta z zachowanymi ulicami, kolumnadami, a nawet fragmentami świątyń, budynków publicznych oraz amfiteatrami. Recenzowany przez bywalców Amman, jako jedno z najbrzydszych miast tego regionu, wcale nie wydał mi się odpychający. To miasto nowoczesne, pełne ruchu, gwaru, z bajeczną panoramą widzianą z miejskiej cytadeli. Ciekawym doznaniem jest też wjazd na górę Nebo, aby poczuć się niczym Mojżesz, który tego tuż przed śmiercią miejsca ujrzał Ziemię Obiecaną. Stąd już tylko kawałem, do Betanii, gdzie w meandrach rzeki Jordan można ujrzeć miejsce rzekomego chrztu Zbawiciela Świata. W znajdującym się nieopodal Morzu Martwym można zażyć niesamowitej kąpieli w położonym w najniższej depresji świata niezatapialnym roztworze solankowym. Miłym zaskoczeniem są tu także położone na północy kraju żyzne, zielone doliny, uważane za spichlerz kraju. Najmniej ciekawe poznawczo są tzw. pustynne zamki. Nazwa na wyrost, gdyż to raczej karawanseraje czy też większe łaźnie. Jeden z nich, jedyny o typowym charakterze militarnym, to dawna siedziba Lawrensa z Arabii, inicjatora arabskiej emancypacji narodowej. Najlepiej zachowany na trasie i najbardziej monumentalny to zamek Kerak, miejsce z masywnymi murami obronnymi, administrowane niegdyś przez krzyżowców. Przyjemnym akcentem wycieczki jest z kolei krótki pobyt w Aqabie, położonym nad Morzem Czerwonym, wciśniętym pomiędzy granice Izraela i Arabii Saudyjskiej jedynym nadmorskim kurorcie kraju, specjalnej strefie ekonomicznej z niedostępnym powszechnie alkoholem oraz innymi, typowymi dla wczasowisk atrakcjami. Niezwykle otwarci, przyjaźni Jordańczycy zachęcają do poznania ich kultury, wspólnego wypicia herbaty, czy też posmakowania tutejszych kulinarnych przysmaków. W podrównaniu do Egiptu, jest tu spokojnie, nikt nikogo nie zaczepia, nie zamęcza, nie namawia na siłę do zakupu czegokolwiek. Na ulicach nie słychać kakofonii klaksonów. Samochody na widok przechodniów dość często zatrzymują się, umożliwiając przepuszczenie na drugą stronę jezdni. Nikt nie wymusza bakszyszu, na ulicach, zwłaszcza w miastach(gorzej poza nimi) jest dość czysto oraz schludnie. Generalnie Jordania to kraj, w którym turysta czuje się bezpiecznie. Jordańskie Królestwo Haszymidów, to jedna z pereł Orientu, którą koniecznie należy zobaczyć.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Plusy Wycieczka jest bardzo dobrze zaplanowana i sprawnie realizowana. Jordania jest bardzo bezpiecznym krajem (mimo położenia wśród państw, w których sporo się dzieje..) a jej mieszkańcy bardzo przyjacielscy i nastawieni – w przeważającej większości - na serdeczny kontakt (i to nie koniecznie wyłącznie biznesowy). Dużym atutem wyjazdu jest bezpośredni lot do Akaby (szkoda, że tylko z Katowic) – jedyne połączenie z południową Jordanią z tej części Europy. Podobnie na miejscu, organizatorzy zapewnili bardzo wygodny autobus ze sprawnym i nie szalonym kierowcą. Dużą wartością był pilot wycieczki p. Łukasz– bardzo sprawny organizacyjnie, posiadający duża wiedzę o Bliskim Wschodzie i chętnie się nią dzielący z uczestnikami. Warto również zwrócić uwagę na jego dobrą polszczyznę (co nie zawsze jest oczywiste), uprzejmość i doskonały kontakt z uczestnikami wyjazdu. Program naszego wyjazdu był nieco inny niż opisany jako ramowy, jednak został on zrealizowany w całości. W moim odczuciu najciekawszymi punktami jest oczywiście Petra ale również Wadi Rum i Jarash (Dżerasz), nawet dla tych który nie są miłośnikami zwiedzania ruin. Kąpiel w Morzu Martwym, wizyta w Betanii i widok z Góry Nebo są również warte uwagi. Amman (najbrzydsza stolica Świata 😉) i cztery zamki wypada odwiedzić ale nie są to miejsca do których chce się wracać.. Trasa rozpoczyna się i kończy w Akabie – tam gdzie zimą zawsze jest najcieplej i najprzyjemniej. Jordana wbrew temu co mówią piloci nie jest krajem drogim. Przyzwoity posiłek można zjeść za ok. 5 dinarów a kawę wypić za 1 dinara. A ceny pamiątek można wytargować. Generalnie najtańsze zakupy są w Akabie. Minusy 1. Wysokość opłat dodatkowych: pakiet wstępów, za które płacimy, to wg cen dostępnych w internecie ok. 120 JOD czyli niecałe 180 USD. Pozostała część z naszego pakietu to tzw. napiwki. Wpłacamy 280 USD więc pilot ma do dyspozycji 4000 USD przy 40-osobowej grupie. To dość spory budżet jak na napiwki… (a nie ma armii boy'ów w hotelach - bagaże nosimy sami). Warto zwrócić uwagę, że kupienie Jordan Pass (za 70 JOD – około 105 USD) daje wstęp do większości atrakcji. 2. Organizacja wycieczki „fakultatywnej” do Wadi Rum. Wycieczka ta jest de facto niemal obowiązkowa – cała grupa i tak zatrzymuje się na parkingu przy wjeździe do Wadi Rum. Ten kto nie zapłaci za wycieczkę ten siedzi przy autobusie i czeka na resztę około 3 godzin. Wycieczka kosztuje 60 dolarów na osobę (około 40 JOD) czyli 360 dolarów (240 JOD) na grupkę 6 osobową, którą zabiera jeden samochód terenowy. Trwa około 2 godzin i w czasie jej trwania widzimy właściwie tylko wjazd do Wadi Rum: skały Siedmiu Filarów Mądrości i wąwóz z miejscem zwanym Lawrence Face. Nie zwiedzamy wioski Rum, nie widzimy masywu Dżabal Rum, nie widzimy żadnych mostów skalnych ani czerwonych wydm, nie ma też Siq Khazali i punktów które znajdziecie w przewodnikach. Ta wycieczka to jak zwiedzanie Wawelu, które kończy się przy bramie wjazdowej. Sama cena wycieczki to nieco „rozbój w biały dzień”. Wycieczka, którą nam zaproponowano wg cennika dostępnego w Visitors Center kosztuje 49 JOD (ok. 35 USD) na 6 (sześć!) osób czyli poniżej 10 dolarów na osobę. Do tego należy doliczyć oczywiście opłatę za wstęp na teren chroniony Wadi Rum (5 JOD) ale nie zapominajmy że mamy na to pakiet 280 USD. Można zrozumieć, że biuro i pilot mają prawo do swoich narzutów ale to jednak chyba lekka przesada. Najgorsze jest jednak to, że to wycieczka „byle jaka”, nie pokazująca wnętrza Wadi Rum za to wykorzystująca niewiedzę i chęć poznawczą uczestników płacących "w ciemno". Dla porównania: 8-godzinna (ośmio-) wycieczka po Wadi Rum kupiona w Visitors Center to 85 JOD na sześć osób czyli około 20 USD na osobę… cały dzień za 3 razy mniej... 3. Wycieczka fakultatywna do Małej Petry Ta wycieczka to kolejne 15 USD na osobę (lub zamiast: pobyt w hotelu w Wadi Musa). Organizator nie ponosi żadnego kosztu – wstęp do Małej Petry jest bezpłatny, z hotelu jest tam 10 km, grupa jest dowożona wspólnym autobusem, całość trwa ok. 1 godziny. Choć jest to bardzo ciekawy punkt programu i z pewnością miejsce warte odwiedzenia to jednak kolejny „wyciskacz marży” i przychodu. Gdyby to było 5 USD na osobę to można machnąć ręką ale biorąc pod uwagę ww. sprawę pakietu i organizację wycieczki do Wadi Rum to chyba jednak przesada. 4. Ceny posiłków Grupa jest obwożona przez miejscach gdzie posiłek kosztuje 12-15 JOD, falafel 7 JOD a napój 3 JOD. Dopiero na końcu, po objeździe, widzimy, że posiłek można zjeść za 5 JOD a napić się za 1 JOD... 5. Hotele W czasie pobytu zatrzymujemy się w trzech hotelach: W Akabie (Mino Hotel), w Wadi Musa (Icon hotel) oraz w Ammanie (hotel Misk). Hotel Mino: świetne położenie w centrum Akaby, część pokoi – piękny widok na zatokę, widok z dachu na całe miasto ale: w pokojach „sporo grzyba”, jedzenie monotonne i fatalne w smaku (spędzamy tam 3 noce); Hotel Icon: czytając wcześniejsze opinie widać, że organizatorzy zmienili hotel przy Petrze. I to jest dobra zmiana. Czysty hotel, świetnie położony 200 metrów od wejścia do Petry, dość dobre jedzenie, miła obsługa. 2 noce w dobrym miejscu. Hotel Misk: położony 6 km od centrum Ammanu, ciasne pokoje, dużo kurzu w pokojach, słabe jedzenie w małej salce. To taki hotel „do zapomnienia”. Dla relaksu i odmiany od jego szarości warto wieczorem wybrać się na spacer by zobaczyć ulicę zwaną The boulvard (niecałe 3 km spaceru w jedną stronę) Podsumowanie: czy warto? - merytorycznie tak, to bardzo sympatyczny kraj i ciekawa trasa a jeśli traficie na pilota Łukasza A. to sporo się dowiecie o Bliskim Wchodzie. Najdogodniejszy lot do Jordanii, wygodne przejazdy (ale hotele i wyżywienie słabe); - finansowo tak, o ile cena wynosi do 3000 złoty. Pamiętajmy o dopłacie prawie 1300 zł w dolarach (280+60+15). Miejmy też świadomość, że przepłacamy za wygodę. Jeśli przyjdzie zapłacić za wycieczkę ponad 4000 (plus niecałe 1300 w dolarach) to przepłacamy grubo.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Byłam na wycieczce w lutym, pani Aneta- pilot cudowna i kompetentna osoba, bardzo ciekawie opowiadała o zwiedzanych miejscach. Petra - niesamowita. Jedyny minus wycieczki to jedzenie w hotelach, pokoje brudne , 2 dni w Aqabie w hotelu bez basenu a plażowanie na plazy publicznej dosyć niekomfortowe.
4.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wyjazd do Jordanii okazał się strzałem w 10, podróż pełna wrażeń . Petra jakże odmienna od wszystkiego co można zobaczyć , wąwóz prowadzący do Skarbca otoczony monumentalnymi skałami wprowadza w świat tajemniczego miejsca zamieszkałego przez Beduinów. Monastyr, Skarbiec , domostwa i miejsca pochówku wykute w skałach nieprawdopodobne , niesamowite, fascynujące. Pustynia Wadi Rum i przejażdżka jeepami dostarcza sporo emocji. Kolory pustyni rdzawe, złote i gorący piasek, jakże można tego nie doświadczyć. Potem relaks w namiotach wyściełanych dywanami przy herbacie lub kawie z kardamonem. A na drugim końcu Jordanii przepiękny Dżarasz, ruiny starożytnego miasta zachowane w bardzo dobrym stanie, można sobie wyobrazić to miasto tętniące życiem. Zwyczaje, obyczaje jakby na wyciągniecie ręki .