Opinie o Złote wrota pustyni

5.3/6
(308 opinii)
Intensywność programu
5.0
Pilot
5.3
Program wycieczki
5.3
Transport
5.3
Wyżywienie
5.1
Zakwaterowanie
5.2
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
pani z lornetka
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AI

Zastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    11

    Złote wrota pustyni

    Marika Anna, Lubin 29.04.2024 | Termin pobytu: kwiecień 2024 | Tagi: 26-35 lat, w parze

    Wycieczka pod każdym względem REWELACJA !!!! Zaczynając od samej organizacji - bardzo dobra komunikacja od samego początku do końca wyjazdu. Hotele podczas objazdu o super standardzie (przede wszystkim niesamowicie wygodne łóżka :D ) - b. dobre śniadania, wygodne pokoje, miła obsługa no i wielkim plusem jest to, ze hotele są położone blisko sklepu - najczęściej Carrefour. Program - nie jest ciężki i napchany. Właściwie idealny tak, że można na objazdówce pozwiedzać, troszkę poodpoczywać a już na pewno nie styrać się urlopem. Pilot - najlepszy z najlepszych Pan Krzysztof - chodząca encyklopedia, dobra organizacja pracy.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    14

    Emiraty i Oman

    Alfred, Grudziadz 28.12.2017 | Termin pobytu: listopad 2017 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    Piękne połączenie przepychu Dubaju, Abu Dhabi i Fujarah z cudowną atmosferą Arabii w Omanie. Połączenie tych dwóch światów trzeba koniecznie zobaczyć i przeżyć. Pogoda na przełomie listopada i grudnia bardzo łaskawa dla turystów, nie jest gorąco ale ciepło. Polecam wszystkim tą wycieczkę z BP RAINBOW.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    9

    Złote wrota pustyni - 9.10 - 16.10.

    Krzysztof, Warszawa 03.11.2024 | Termin pobytu: październik 2024 | Tagi: powyżej 65 lat, w parze

    program intensywny, ale bardzo ciekawy; na początku pobytu w Dubaju mielismy wrażenie, że uprawiamy turystykę marketową, ale okazalo się, że są tam atrakcje przyciągające turystów; wycieczka jest różnorodna - poznajemy nowoczesność szkło, aluminium Dubaju i Abu Dhabi, ale również tradycyjną kulturę i historię arabską El Ain i Maskat;

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Niesamowite wrażenia

    Mirosław Jan, ZABRZE 17.01.2026 | Termin pobytu: styczeń 2026 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Bardzo polecamy olśniewający i zachwycający Dubaj oraz niezwykle orientalny i aromatyczny Oman. Organizacja wycieczki na najwyższym poziomie. Bardzo polecamy.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Wspaniała przygoda

    Wioletta 26.04.2025 | Tagi: 36-45 lat, z rodziną

    Wycieczka „Złote Wrota Pustyni” organizowana przez Rainbow to prawdziwa uczta dla miłośników podróży! Program był idealnie zbalansowany – od futurystycznego Dubaju, przez majestatyczne Abu Zabi, aż po autentyczne klimaty Omanu. Każde miejsce zachwycało czymś innym: nowoczesnością, bogactwem kultury i pięknem przyrody. Organizacja stała na najwyższym poziomie – wygodny transport, świetne hotele i przewodnicy, którzy z pasją opowiadali o odwiedzanych miejscach. To była niezapomniana przygoda, pełna kontrastów, emocji i zachwytów, którą z całego serca polecam każdemu!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    1

    Złote wrota pustyni

    Anna, Katowice 29.07.2024 | Termin pobytu: lipiec 2024 | Tagi: 46-55 lat, ze znajomymi

    Fajna wycieczka hotele OK jedzenie OK Pilot Pan Karol jest sympatyczny i miły prawie nie ma tłumu jestem bardzo zadowolony z wycieczki

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    3

    Odkrywanie ZEA i Omanu - polecam

    Janusz, 07.04.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 46-55 lat, w parze

    Bardzo udany wyjazd, dla poznania krajów arabskich. Ciekawy kontrast między nowoczesnością Dubaju a tradycyjnym Omanem. Wycieczka dobrze zorganizowana. Pilot wycieczki (Pan Maciej), super, charakteryzujący się ogromną wiedzą o krajach arabskich, którą przekazywał w ciekawej formie. Hotele na objazdówce, bez zarzutu. Dodatkowe atrakcje w formie fakultetów, bardzo ciekawe (niestety, dodatkowo płatne). Tempo zwiedzania na wycieczce objazdowej odpowiednie dla całej grupy. Drobna uwaga. Osobiście, dodałbym jeszcze, jako dodatkową atrakcję, wizytę na plantacji daktyli.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    47

    100% warto

    Paulina 10.02.2020 | Tagi: 26-35 lat, z rodziną

    Kwintesencja tego, jak powinna wyglądać dobrze zaplanowana wycieczka objazdowa. Tak więc: znakomity przewodnik Pan Łukasz z ogromem wiedzy, którą świetnie potrafi się dzielić; hotele wysokiego standardu, czystości i wyjątkowo miłej i pomocnej obsługi; wyśmienite jedzenie (polecam gorąco dokupić obiadokolacje, brak szans na zjedzenie taniej i smaczniej na mieście). Swój wyjazd rekomenduję planować w miesiącach zimowych. Pogoda idealna na zwiedzanie (ciepło, przyjemnie ale nie jest zbyt upalnie). Kąpiele raczej odpadają ze względu na dość silny i zimny wiatr na plażach emirackich i omańskich (Uwaga- w Omanie jest cieplej niż w Emiratach). Polecam z całego serca! P.S. Moim odkryciem na tej wycieczce jest... Oman. Absolutnie cudowny!

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    2

    Polecam w 100%

    BARBARA, SZKLARSKA PORĘBA 30.03.2025 | Termin pobytu: marzec 2025 | Tagi: 46-55 lat, z rodziną

    Wycieczka spełniła moje oczekiwania . Bardzo dużo zostało nam pokazane w krótkim czasie. Była to moja 2 w życiu obiazdówka i myślę że nie ostatnia. Największe wrażenie zrobił na .nnie meczet i pałac w Abu Dhabi . Wycieczka na Safari była niezapomniane.nianym doświadczeniem.

    6.0/6

    Czy ta opinia była pomocna?

    529

    Dyskretny urok Szejka

    Joanna, Warszawa 25.04.2014 | Tagi: 36-45 lat, w parze

    Jedziemy na ziemie arabskie, oglądać skarby pustyni wyhodowane za pomocą petrodolarów i odsalanej wody morskiej. Po sześciu godzinach lotem czarterowym wylądowaliśmy u wrót Państwa współczesnego Faraona – Zjednoczonych Emiratów Arabskich Szejka Zajeda ibn Sultan an-Nahajan. Na jego cześć budowany jest właśnie w Abu Dhabi chyba najokazalszy meczet na świecie. Jego główna sala modlitewna o wielkości 17 000 m2 pomieści 40 000 wiernych. Port lotniczy w Szardży (Sharjah), drobiazgowa kontrola przy odprawie, skanowanie tęczówki oka, wreszcie jakieś wyjście na tzw. świeże powietrze. Trudno mówić o świeżości w kraju, w którym nie chodzi się piechotą a wszyscy poruszają się pojazdami zasilanymi paliwem po złotówce za litr... Upał duży. Na szczęście busik klimatyzowany. Pierwsze wrażenie – lekki szok. Najbardziej pospolitym samochodem na parkingu jest Lexus... Czy to Hollywood? Nie! To środek pustyni! Podziwiając las dźwigów na budowach setek wieżowców, w drodze do hotelu dowiadujemy się, że tu praktycznie nie chodzi się piechotą. Każdy ma samochód, bo nie ma tu specjalnie rozpowszechnionej komunikacji miejskiej, pociągów, tramwajów, metro dopiero jest budowane; są za to sześciopasmowe autostrady, właściwie dwunastopasmowe, bo pasów po sześć w każdą stronę. Na tych, którzy koniecznie chcą skorzystać jednak z komunikacji publicznej, czekają klimatyzowane przystanki autobusowe. Charakterystyczną i rzucającą się w oczy cechą ZEA jest różnorodność. Wielokulturowość, wielorasowość, wielowyznaniowość i wielokuchenność ;-) Odczuliśmy to we wszystkich siedmiu Emiratach. Co jeszcze nas zaskoczyło? Oto top 5: 1. Szczęśliwi mieszkańcy roztaczający wokół siebie aurę pewności, bezpieczeństwa uprzejmości i życzliwości, czego trudno byłoby się spodziewać po dumnym narodzie o wyjątkowo – jak na nasze standardy – surowym wychowaniu i poglądach. 2. Przepiękna zieleń kontrastująca z wszechobecnymi piaskami lub gruzowiskami pustyni w aurze żaru lejącego się z błękitnego nieba. Najwięcej zieleni jest notabene w najbiedniejszym emiracie - Fujairah. 3. Chyba największy na świecie plac budowy. Czegoś takiego nie było nawet w Chinach. W budowie jest wszystko. Wyspy (świat, palmy), Burj Dubai (tak tak, mało kto wie o tym, że w planach jest zbudowanie jeszcze wyższego od Burj Dubai budynku, choć do końca nie wiadomo jaką wysokość będzie miał Burj Dubai) i kilkaset innych drapaczy nieba, bo chmur tam co kot napłakał. W budowie jest meczet Szejka Zajeda, kolejne autostrady, fabryki wszystkiego – bo Emiraty inwestują petrodolary w biznes produkcyjny, skocznię narciarską, kurorty w górach... 4. Atrakcje, atrakcje, atrakcje. Turysta ma tu w czym wybierać! Plażowanie, kąpiele w rzekach okresowych, jazda jeepami po pustyni, kręcenie się na ogromnym kole widokowym Eye of the Emirates (60 m wysokości), polowanie na skorupiaki (zorganizowano je dla nas w Ajmanie, najmniejszym z Emiratów), taniec brzucha w pustynnej scenerii, rejs z masażami i malowaniem dłoni henną, zakupy - choćby na tradycyjnym Gold Souku w Dubaju... 5. Wszystko jest tu nowe, nowsze, najnowsze. Nawet w muzeach próżno szukać jakichś kilkusetletnich artefaktów - prędzej znajdzie się tam plastikowe figury obrazujące życie przodków ludzi tych ziem. Słynny Jumeirah Mosque w Dubaju wygląda bardzo tradycyjnie, ale zbudowany został... w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku. Takie przykłady można byłoby mnożyć. Co do kuchni – można dostać tu wszystko. Jest mnóstwo jagnięciny na tysiące sposobów w czym celują licznie reprezentowane w ZEA restauracje libańskie. W niektórych emiratach jest co prawda problem z winem czy piwem, od czego jednak liberalny Dubaj? Tu znajdziesz wszystko co trzeba, żeby przypadkiem nie schudnąć w trakcie kolejnych, wyczerpujących zakupów w Mall Of The Emirates (2,4mln stóp kw - 223 000m kw) ze słynnym Ski Dubai, czy też Dubai Mall (http://www.thedubaimall.com/) - największym na świecie centrum, o powierzchni 12,1 miliona stóp kwadratowych, którego otwarcie planowane jest na 31.08.2008. Oglądając różnej maści cuda Emiratów trudno oprzeć się wrażeniu, że jeśli coś zmieści się na tutejszej pustyni, to szejkowie to sobie wybudują. I to z takim rozmachem, by było największe na świecie. Przy okazji – Emiraty to kraina autostrad. Tysiące kilometrów równego asfaltu, gdzieniegdzie radar i progi zwalniające – śpiący Beduin – taka odmiana śpiącego policjanta. Tym się różnią, że obok policjanta najczęściej nie ma nawet znaku ostrzegawczego, a przed Beduinem jest strefa spowolnienia, spowalniacze ostrzegawcze na asfalcie i dopiero Beduin właściwy ;-) To dla kierowców ceniących jazdę bez przygód. Dla pozostałych są bezpieczne, nie zadrzewione pobocza.To niemal raj - a jeśli komuś coś się nie podoba, może zadzwonić do Szejka i mu to powiedzieć.