Opinie o Bałkańskie Skarby
Zweryfikowane treści - Opinie pochodzą od Klientów, którzy odwiedzili dany hotel lub uczestniczyli w wycieczce objazdowej.
Dowiedz się, co sądzą inni
Nowość AIZastanawiasz się, czy ta wycieczka to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
balkanskie skarby
Andrzej, Świętoszówka 20.07.2017 | Termin pobytu: lipiec 2017 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąWidoki wspaniale,duzo zwiedzanych miejsc.Pani pilotka-Karolina Veljkovic kompetentna,miala duzo wiedze na temat wszystkich zwiedzanych miejsc i ogolnie byla sympatyczna.Kierowcy byli profesjonalni/Jeden z kierowcow byl pierzwszy na Gorze Objawienien.Nie wyprzedził go nawet moj syn.Hotele w Bosni,Czarnogorze na wysokim standarcie,jedynie hotel w Serbii byl gorszej jakosci.Wyzywienie sredniej jakosci. Stary Bar / Stara Oliwka wspaniale miejsca.Posmakowalismy przysmakow od Polsko- Czarnogorskiej rodziny.Sado i Marzeny.Pani Marzena nieprzecietna osoba.Podczas poczestunku przeczytala nam kilka swoich wierszy o tesknocie za Polska. Ogolnie polecam wycieczke; Balkanskie Skarby.Dlatych kturzy lubia podruzowac i podziwiac piekne widoki i zwiedzac urokliwe,zabytkowe miasta.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Normalna wycieczka
Wycieczkowiczka 11.08.2016 | Termin pobytu: sierpień 2016 | Tagi: 26-35 lat, w parzeCiekawy program, piękne widoki. Szkoda, że fakultet nad Jezioro Szkoderskie nie wypalił. Pilotka super, kierowcy również, autokar trochę ciasny. Jedzenie całkiem przyzwoite. Gdyby nie tragiczne łazienki w ostatnich dwóch hotelach - nie byłoby na co narzekać.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
To mi się podoba zwiedzanie i wypoczynek na Bałkanach
bankowskirafal@gmail.com 24.09.2021 | Tagi: 46-55 lat, samemuPodróż bez zastrzeżeń, pilotka super. Ciekawa trasa, liczne miejsca zwiedzania, dobra kuchnia, lokalni przewodnicy bez zastrzeżeń. Plus lokalna muzyka, obyczaje, zwyczaje prezentowane przez pilota wycieczki. To są moje klimaty, jestem bardzo zadowolony. Polecam każdą wyprawę na Bałkany, hej.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
pozytywna -Bałkańskie skarby
ALICJA, GLIWICE 07.08.2017 | Termin pobytu: lipiec 2017 | Tagi: 56-65 lat, w parzeWycieczka z super programem ,dobrze zaplanowana ,z czasem na odpoczynek i plażowanie dla zmęczonych zwiedzaniem . Szkoda tylko, że akurat tam plaża jest czarna - taki urok ma plaża w Ulcinie . Wycieczka do Starego Baru oraz gaju oliwnego i spotkanie u polsko -czarnogórskiej rodziny Pericić - super wrażenie i atmosfera niezapomniane . Pozostałe miejsca równie ciekawe -Mostar ,Belgrad ,Kotor. Most na rzece Tara -cudowne widoki. Polecam wycieczkę .
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
ok
DARIUSZ 24.09.2015 | Tagi: 46-55 lat, samemuwycieczka ok, wyżywienie i standard hoteli prawidłowy, opieka pilota p.Izy zupełnie dobra, kierowcy bardzo dobrzy szczególnie p. Edek życzliwy i pomocny.program dość dobry wymagana na przyszłość większa elastyczność np. zwiedzanie belgradu w czasie ogłoszonego alertu lokalnego z powodu wysokich temperatur- mozliowść zmiany.pozostale godne polecenia
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Wycieczka prawie udana
BARBARA 19.05.2024 | Termin pobytu: kwiecień 2024 | Tagi: 56-65 lat, ze znajomymiUwielbiam Bałkany, ale tym razem mam mieszane uczucia. Z jednej strony wspaniałe krajobrazy, góry, morze, kaniony, zwiedzane miasta, energiczna i opiekuńcza pilotka Pani Bożena, sympatyczni i uczynni kierowcy, a z drugiej słabe zakwaterowanie i wyżywienie podczas pobytu nad Adriatykiem w Czarnogórze, gdzie mieliśmy 4 z 7 noclegów. Miejscowość Dobra Voda nie należy do najładniejszych, do tego hotel Mujanovic, w którym się zatrzymaliśmy ładnie wygląda tylko na prospektach. Naszą grupę zakwaterowano w ciemnych i zimnych pomieszczeniach na parterze lub w piwnicy w 3 różnych oddalonych od siebie budynkach. Standard pokoju też znacznie odbiegał od reklamowanego przez hotel. Słabym punktem hotelu były również obiadokolacje - małe wydzielone porcje, jedzenie monotonne, często zimne, brak jakichkolwiek deserów i owoców. Na szczęście pozostałe 3 noclegi na objeździe oraz wyżywienie były w porządku.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bałkańskie skarby 06-15.08.2016
Bercik 16.08.2016 | Termin pobytu: sierpień 2016 | Tagi: 46-55 lat, z rodzinąGdyby nie deszcz w Sarajewie pogodzie nie można by było nic zarzucić, ale nie tylko o pogodę tu chodzi. Wycieczka ma bardzo ciekawy program, choć momentami bardzo intensywny. Osobom chcącym zaliczyć wszystkie wycieczki fakultatywne, nie zostaje nic czasu na wypoczynek. Może warto byłoby pomyśleć o wydłużeniu wycieczki o 2 dni. Najmniej ciekawy program wycieczki to ostatni dzień i zwiedzanie Belgradu, albo jest on tak mało ciekawy oprócz Katedry i Twierdzy, albo tylko tyle można zobaczyć przez te 2 godziny. Sam objazd po Belgradzie mało interesujący. Ogólne wrażanie bardzo dobre, tym bardziej za tą cenę, nie można wymagać nie wiadomo jakich hoteli. Wbrew wcześniejszym opiniom jedzenie w hotelu w Serbii, my akurat w Pożodze, bardzo dobre i smaczne, natomiast hotel Mediterant ze względu na położenie przy dyskotece jest jakąś porażką, głośna muzyka, która bębni do godziny 1 w nocy nie pozwala na jakikolwiek wypoczynek, nie mówiąc już o spaniu. Plaża położona poniżej hotelu, to jeden wielki śmietnik z brudzącym piachem i tłumem ludzi. Akurat w moim przypadku wolałbym, aby opłaty obowiązkowe wnoszone w autobusie w euro były doliczane do ogólnej ceny wycieczki.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Magia trójek
KATARZYNA, Toruń, Polska 03.10.2014 | Tagi: 36-45 lat, ze znajomymiTo był mój 9 wyjazd z Rainbow Tours (11 z biurem podróży), 6 na Bałkany, 3 z tym samym pilotem (taki sympatyczny zbieg okoliczności;) - a więc nie mogło być typowo... Wybrałam tę wycieczkę, choć byłam już na tym programie w 2010 roku (zaszły w nim drobne różnice na plus - np. dodano Stary Bar), ale zdecydowałam się pojechać znów ze znajomymi, którzy - jak miałam nadzieję - zakochają się w Czarnogórze tak, jak ja wtedy. Trafiliśmy na wyjątkowy sezon - pogoda na Bałkanach była kapryśna (to w Polsce były w tym czasie tropiki, choć i tam nie brakowało nam lata), Czarnogóra pękała w szwach od turystów (o czym można było na bieżąco przeczytać na portalu bałkanistyka.org), a jednak nic nie jest w stanie odebrać uroku tym miejscom i ludziom. Na ten rok miałam własne plany - wiedziałam, gdzie chcę dotrzeć w czasie wolnym (ze wzgórzem Srd w Dubrowniku się udało, z samodzielną eksploracją Kotoru i zdobyciem jego murów - niestety nie), cieszyły mnie niespodzianki takie, jak odkryta podczas wieczornej włóczęga po Sarajewie Galerija 11/07/95 czy klimatyczne knajpki. Kiedy okazało się, że mamy nocować w hotelu Teuta w Risanie, ucieszyłam się, bo pobyt tam w 2010 roku był jak najlepsze kolonie w życiu i mam ogromny sentyment do tego miejsca. Owszem, nie jest to hotel luksusowy(choć w 2010 roku przy pięknej pogodzie był pełen turystów), wiele mu brakuje - czeka go pewnie kiedyś solidny remont, ale... Tak jest w Czarnogórze - albo nowe wypasione hotele nie dla turystów ledwie przejeżdżających, albo jeszcze te postkomunistyczne do remontu. Risan ma w mojej opinii dwie główne zalety - jest miejscowością niewielką, cichą i grupa tam zakwaterowana nie ginie w tłumie, dlatego (jeśli tylko chce) ma świetne warunki do integracji (casus 2010), a ponadto jest to doskonałe miejsce wypadowe na czas wolny dzięki tanim połączeniom komunikacji lokalnej wzdłuż wybrzeża. W 2010 woda w morzu nie śmierdziała ani nie była brudna - teraz warto byłoby zauważyć, że trafiliśmy tam po obfitych opadach spłukujących do wody różności z gór, więc cóż, że była mętna... Kąpałam się tam i ja, i inne osoby, które teraz publicznie narzekają na rzekome zanieczyszczenie nawet sinicami (sic!). Jakoś na wycieczce nikt się nie pochorował, a nawet jeśli, to... Do tej pory myślałam, że sinice powodują raczej problemy skórne, a nie emocjonalne i psychiczne. Jedyne, co naprawdę mnie zadziwiło podczas tegorocznych bałkańskich wakacji - to ludzie. Nigdy jeszcze nie trafiłam na taką grupę (niniejszym odszczekuję jakąkolwiek krytykę pod czyimkolwiek adresem z lat ubiegłych). Mimo wszystko nie uważam tych wakacji za zepsute - ze względu na warunki pogodowe doświadczyłam Bałkanów zupełnie innych niż zwykle, a w bonusie dostałam ciekawy warsztat z manipulowania tłumem - pierwszy raz w takich okolicznościach mogłam zobaczyć, jak dobierać słowa, żeby tłum falował i podejmował działania, którymi sam sobie robi krzywdę. Grupa (pod światłym przewodnictwem) zafundowała nam wszystkim spędzenie większości części wypoczynkowej w autokarze zamiast na plaży, koszmarnie długie przejazdy, dodatkowo w krytycznym momencie nastąpiła awaria klimatyzacji (chwała kierowcom, którzy poradzili sobie z naprawą tego, czemu serwis w BiH-u nie dał rady!) oraz zniechęcenie sporej części osób do jakiejkolwiek integracji w pozytywnym znaczeniu (bo komitet protestacyjno-strajkowy niewątpliwie głęboko się integrował wokół swoich idei). Tylko czy po to są wakacje? Ludzie, uwierzcie mi - takie rzeczy, jak odmówienie grupie hotelu w ostatniej chwili, zdarzają się (wystarczy, że ktoś zapłaci więcej albo że pęknie rura i wykluczy z użytku cały pion, nawet w najlepszym obiekcie), zdarzają się awarie klimatyzacji i autobusów, czasem nawet pada deszcz... Jeśli głównym celem Waszych wakacji jest spędzanie czasu w knajpach, na degustacjach rakijki wzdłuż hałaśliwej promenady w kurorcie typu Mielno albo konsumowanie własnego alkoholu targanego w walizce z domu, smażenie się na plaży i nerwy, kiedy pilot każe wysiadać z autokaru, żeby obejrzeć "kolejną kupę kamieni albo jakieś krzaki", to po co wybieracie objazdówki? Kupcie sobie all inclusive w 5 gwiazdkach, bądźcie szczęśliwi i nie zatruwajcie wakacji innym. Albo dowiedzcie się czegokolwiek o planowanym wyjeździe - jakie są odległości pomiędzy kolejnymi punktami, jakie panują realia w tym regionie świata, czego można się spodziewać w poszczególnych krajach... A jeśli Wam się nie chce robić tego wcześniej, to po prostu zaufajcie organizatorom. Oczywiście, jeśli nie stać Was na samodzielną inicjatywę w poznawaniu odwiedzanych miejsc i organizowaniu sobie czasu wolnego. Po tylu latach doświadczeń z objazdówkami bałkańskimi RT śmiem przypuszczać, że oni naprawdę wiedzą, co robią. Niestety - nie zawsze dostanie się pokój z widokiem na Wawel... Pociesza mnie jedno - zważywszy na liczne komentarze wysłuchiwane w autokarze i podczas całej wycieczki przypuszczam, że co najmniej 80% tych ludzi już nigdy na wyjazdach nie spotkam. Zatem spokojnie mogę dalej korzystać z usług biura Rainbow Tours, którego wycieczki objazdowe z czystym sumieniem polecam - ale tylko tym, którzy wiedzą, po co się na nie jeździ. Serdecznie pozdrawiam.
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
opinia
Witek 11.09.2015 | Tagi: 56-65 lat, w parzeogólnie oceniam dobrze - miło spędziliśmy ten czas
4.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Bałkańskie skarby
Bożenna, Łódź 04.08.2017 | Termin pobytu: lipiec 2017 | Tagi: 56-65 lat, z rodzinąBałkańskie skarby trzeba zobaczyć