Zastanawiasz się, czy ten hotel to dobry wybór? Wpisz pytanie, a dostaniesz podsumowanie wszystkich opinii naszych gości.
3.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Obsługa w hotelu miła , uczynna,pomocna Nie we wszystkich pokojach jest klimatyzacja toteż nawet za dopłata można jej nie mieć Śniadanie bez uwag wystarczające Hotel dobrze usytuowany , cisza do kilkunastu restauracji blisko Internet słabiutki niestabilny lepiej wykupić dostęp do lokalnego operatora -5 Gb kosztuje 770 dallasi czyli ok 77 zł transfer bdobry. Nie polecam tego hotelu na Sylwestra , kilka zespołów bardzo amatorskich chodzących po występie z kapeluszem , posiłek sylwestrowy podany tak ze trzeba było stać w kolejce co przy około 200 osobach na imp było ciekawym doznaniem Mimo dodatkowej opłaty uiszczonej w Biurze Podróży za kolacje sylwestrowa ,okazało się ze za wszystkie podane napoje kawa herbata piwo itp trzeba płacić info o tym pojawiła się po 23 gdy kelnerzy zaczęli podchodzić do stolika z rachunkami Cc przy stoliku 10 osobowym było ciekawym rozwiązaniem Zespół który zaczął grać po 22 miał sprzęt i werwę do grania taką ze zatanczylismy jako jedyni 3 utwory i powiedzielismy stop Nikt inny nie podjął ryzyka tańca Ogólnie słabo ok 23,30 udaliśmy się na imp otwarta Zaplanowany wspólny wyjazd osób lecących do Katowic - start samolotu 18,30 i do Warszawy - start samolotu o 20,15 conajmniej zaskakujący Skazujący lecących później na dodatkowe podziwianie miejsca do startu bo terminalnym tego nie można nazwać Ogolnie wyjazd do Gambii udany ze względu na miejsce
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
bardzo wysoka opłata za klimatyzacje
3.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Zalety hotelu to spokojna okolica i jednocześnie bliskość centrum miejscowości z licznymi klubami z muzyką na żywo oraz targiem rzemiosła Craft Market, bliskość oceanu z ładną plażą, miła obsługa, przyjemy basen i ogród na terenie hotelu. Można tam w spokoju się zrelaksować. Możliwość długich spacerów po plaży dla mnie była olbrzymią zaletą. Nie wszystko jednak było OK w tym hotelu. Pierwsze wrażenie po przyjeździe bardzo niemiłe. Zaproponowano nam brudny pokój z warstwą kurzu na meblach i nieprzyjemnym zapachem z rur kanalizacyjnych oraz z popsutym zamkiem w drzwiach. Wyjście z pokoju aby zgłosić na recepcji hotelu, że pokój nie nadaje się do użytku skutkowało tym, że nie mogłam się dostać z powrotem do pokoju, w którym były zamknięte moje walizki. Pomimo starań obsługi dopiero o 4 rano drzwi zostały otwarte. W oczekiwaniu na otwarcie drzwi bardzo atakowały komary i nie było gdzie się schować. To było bardzo niemiłe doświadczenie z tym hotelem. Obsługa, powiedzmy, że stanęła na wysokości zadania i w dniu następnym otrzymałam pokój o wyższym standardzie ale to skróciło cieszenie się pobytem o 1 dzień, a pogryzienia przez komary stworzyły ryzyko zakażenia malarią . Kolejny pokój był OK. Należy jednak zwrócić uwagę, że klimatyzacja jest dodatkowo płatna i to 10 euro/1 dzień. Płatny jest też zwykły wiatrak, z tego co pamiętam 27 euro za 2 tyg. Bez wiatraka lub climy w pokojach bardzo gorąco więc to obowiązkowy dodatkowy wydatek. Wyżywienie. Korzystałam tylko ze śniadań, które były bardzo skromne i monotonne, pieczywo, dżem, parówki, kawa, herbata, bardzo słodki sok lub raczej napój i niezbyt dobre omlety kilka razy w ciągu 2 tygodni. Przez 2 tygodnie jadłam tylko pieczywo z dżemem. Mam porównanie z innym hotelem (Senegambia) gdzie śniadania były bardzo urozmaicone i obfite, każdy mógł znaleźć w ofercie coś dla siebie. Wybór był naprawdę bardzo duży. Biorąc pod uwagę konieczność dodatkowych opłat (clima lub wiatrak) oraz naprawdę słabe śniadania, nie wróciłabym do tego hotelu bo w ofercie Rainbow są niewiele droższe hotele o dużo wyższym standardzie.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Hotel ma sporo minusów: - bardzo monotonne śniadania - fatalna kawa, bagietka, nutella, dżem, ser żółty, szynka zmielona razem z budą, jajko gotowane lub smażone - jedna sztuka na osobę dziennie, banany i arbuz - i tak codziennie, cały czas to samo - w tym miejscu jest bardzo wąska plaża więc leżaki nie są na samej plaży ale w nieciekawym piasku na terenie hotelu - prowadzone były prace budowlane w tej części plaży, budowano umocnienia brzegu - pokoje mało atrakcyjne, ciemne pokoje, złej jakości wyposażenie, oddzielne łóża bez możliwości połączenia - sejf, klimatyzacja, lodówka czy wiatrak za dodatkową, wcale nie niską opłatą (są inne hotele które mają to w standardzie) plusy: - położenie - jeśli chce się wyjść do restauracji, kantoru czy marketu - bardzo blisko - w hotelu jest cicho i spokojnie
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Mieszkaliśmy w Bloku A, na samym końcu kompleksu. Przez dwa wieczory i poranki brakowało wody, pomimo zgłoszeń, nie zostało nic z tym zrobione. zaraz za ogrodzeniem palono śmieci i był okropny zapach. Rój martwych pszczół na korytarzu nie był sprzątnięty przez dwa dni. Płytki w łazience na ścianach pełne plam bardzo brudne, nie myte chyba od lat. Oczywiście brak suszarki i klimatyzacji. Bardzo słaby standard lecz to Afryka Gambia.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Pierwsze wrażenie (mówi się, że najważniejsze i coś w tym jest) to szok w tym złym znaczeniu. Przydzielony pokój gdzieś poza głównym kompleksem w jakimś piętrowym bloku, gdzieś za płotem. "Pokój" mały, duszny, słońce walące prosto w okno, bez klimy nawet za dopłatą, na środku dwa duże łóżka (to akurat ok) ale zajmowały 80 % pokoju, pościel mocno pożókła, łazienka mocno sfatygowana, z zamkiem drzwi za każdym razem trzeba było się kilka minut namęczyć, ogród beznadzieja. Wyglądało to jakby te pokoje przeznaczone były dla klientów gorszego sortu. Jak się okazało to Polaków głównie tam lokowano. Na zdjęciach reklamowych nigdzie te paskudne pokoje nie były pokazane o co mam duży żal do biura podróży. Nie dano nam szansy wyboru. Po małej awanturze w recepcji zaproponowano nam pokój o podwyższonym standardzie za dopłatą ok 120 €. Nie chcąc sobie psuć tygodnia odpoczynku weszliśmy w to. Dostaliśmy już lepszy pokój z dwoma pomieszczeniami w głównej części hotelowej, choć łazienka była podobna jak w poprzednim. Woda z prysznica raczej kapała niż leciała. Nie obyło też się bez zgrzytów z obsługą (bardzo wielki problem z zsunięciem łóżek- nawet straszono nas policją!! Skrajna głupota) Sprzątaczka poruszała się jak mucha w smole, ciągle po coś przychodziła: to ręczniki, to trochę coś zamiotła, to coś przetarła i tak w kólko do 17 godz. Czyste ręczniki dała najczęściej dobrze popołudniu, czyli bez ręczników byliśmy ładnych parę godzin. Śniadania tragedia. Codziennie dokładnie to samo, już nie dało się na to patrzeć mimo, że tutaj byliśmy tylko tydzień (a co mieli mówić ci co tutaj byli miesiąc a byli tacy)- pokrojona bagietka, masło, żółty ser, jakaś kiepska mielonka, dżem, małe kawałki banana i melon. Znajomi, z którymi spotkaliśmy się mówili, że u nich w hotelu śniadania były bardzo dobre i urozmaicone. Całe szczęście, że nie wykupiliśmy w hotelu obiadokolacji. Ogród w tej części głównej był naprawdę ładny i zadbany to na plus. Ogólnie dało się jakoś przeżyć i wypocząć, bo do wszystkiego można się przyzwyczaić, ale nikt nie lubi być nabijany w butelkę.
2.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Jak w tytule z dodatkiem , że głośno i strasznie.
2.0/6
Czy ta opinia była pomocna?
Nie polecamy tego hotelu. Dostaliśmy pokój bez dostawki na 2+1. Pokoje są małe. Wyglądają na stare, meble, generalnie wszystko wygląda jak stare. Goście hotelowi to Anglicy 60+. Łazienka obrzydliwa, obłuszczona, średnio czysta. Codziennie łażą małpy, które kradną wszystko, wyciągają wszystko z plecaków, toreb. Woda w basenie dramatycznie wręcz zimna, codziennie pływało w niej 2-3 osoby. Nie jechaliśmy nastawieni na luksusy w tym hotelu, ale jest on poniżej jakiejkolwiek krytyki. Śniadania - fatalne, wspólna miska z masłem/dżemem/nutellą, co po 1 godzinie było już miksem tych składników. Obrusów po śniadaniu poprzedników nikt nawet nie strzepywał z syfu... Więc trzeba było sobie to robić samemu, albo jeść na resztkach. Do kompletu "charcząca pani z obsługi", która sobie odchrząkiwała gluty na trawnik obok jedzących ludzi. Niestety robiła tak kilka dni z rzędu. Lepiej dopłacić niż gnić w tym miejscu. Zasugerowałam się opiniami na tripie i pierwszy raz się zawiodłam. Plaża szumnie zwana "prywatną" jest plażą jak w każdym innym hotelu - kawałek piasku powyżej falochronu, nie ma możliwości leżenia bezpośrednio przy oceanie.
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
pokój..czysty to fakt...ale jego "urok".trudno opisać...meble pomalowane farbą olejną,, lekko zatechły, pokoje w blokach piętrowych których nie ma zdjęciach, brak lodówki, klimy, wypozyczenie bardzo drogie, brak netu, można za 45zł na dzien, moim zdaniem to lekka przesada...a łazienka to lekka masaka jak na hotel 3,5 gwiazdki, nawet dwie...moim zdaniem nie powinien mieć żadnej
1.5/6
Czy ta opinia była pomocna?
Mimo uprzedniej korespondencji i obietnic ze strony hotelu nie otrzymaliśmy pokoju w bungalowach. Pokoje w blokach (nie zobaczycie ich Państwo na zdjęciach w ofercie) pozostawiają wiele do życzenia. Brak wentylatorów, lodówki, powtarzające się awarie WC. Największe jednak rozczarowanie przyniosła kradzież 300 USD z naszego pokoju. Podróżujemy często i bywamy w różnych stronach świata. Przytrafiło się to nam po raz pierwszy. Proszę potraktować to jako przestrogę. Jeśli chodzi o obsługę - barowa uśmiechnięta i przyjazna. Pozdrowienia dla Majuli :) Recepcja, no cóż...szkoda słów. Podobne odczucia nie tylko z naszej strony, ale również korzystających z hotelu Brytyjczyków i Norwegów.